Wygląda to zacnie, chociaż według mnie nadal trochę nierealistycznie. Ciekawe kiedy zobaczymy taki model zniszczeń na większą skale w grach akcji lub tym podobnych.
Rakiety wpadły już w ściany a wybuchy kilka sekund później lub jeszcze nie dotknęły celu a fragmenty budynku się walą.
Nadal nie ma fizyki elementów metalowych.
Fajnie beton od filarów odskakuję ale może by tak się dało aby rakiety te pręty pokrzywiły i filary się posypały od ciężaru obiektu, który podtrzymują.
To samo drzwi nadal nie zniszczalne, nie ma znaczenia ile i czego roboty użyją aby je zniszczyć, beczki i kosze na śmieci to samo.
Idą w dobrą stronę trochę wolno ale idą.
Z takimi zniszczeniami i fizyką fajnie byłoby pograć w jakąś współczesną grę o Matrixie.
Z ostatnio wydanych gier, to Uncharted 4 miał imponująca fizykę obiektów. Tam się nawet worki z piaskiem dało ostzelić a worek się kurczył i wysypywały piasek na boki. Świetnie to wyglądało. Ciekawe, co w TLoU2 zademonstrują?
Nie jest idealnie, ale i tak wygląda i działa całkiem fajnie. Lepsze to niż totalnie niezniszczalne budynki, czy nawet betonowe murki. Marzy mi się gra z otwartym światem w stylu Just Cause albo GTA z taką fizyką niszczenia. Kto pamięta Mercenaries 2 ten wie o co kaman. Chociaż z drugiej strony mogłoby to w pewnym stopniu przeszkadzać przy dłuższym graniu.
Ciekawe kiedy zrobią coś w kwestii fizyki wody w grach ;)
Był już taki silnik, ale nikt go nie chciał lub nie umiał rozwijać. GeoMod z pierwszego Red Faction. Zabawa był przednia.