Jak ja zazdroszczę krajom zachodnim, że mają tak tanie gry jak na swoje warunki. Gdybym zarabiał nawet minimalną krajową to nie było by mi szkoda kasy na gry. Gdyby u nas gry były 4 razy tańsze, to Polska była by jednym z największych rynków gier komputerowych i konsolowych. Ludzie po prostu masowo by kupowali gry. Gdyby COD4 kosztował teraz 20 zł to sprzedaż nie była by 4 krotnie większa, tylko pewnie 10 kronie większa. Bo komu były by żal zapłacić takie małe pieniądze za tak dobrą grę. A jak np. takie nowe COD 6 na konsole będzie kosztować 260 zł to niech się potem nie dziwią, że ludzie nie chcą wydawać 1/4 lub 1/8 swojej wypłaty na jedną grę którą przejdą w 6 godzin i pozostanie jedynie multi.
Na wschodzie pewnie może być jeszcze gorzej i ludzie chcąc kupić oryginalną grę musieli by zapłacić 50% swojej pensji.
Więc nie ma co się oszukiwać. Gry są dla bogatych ludzi. Dlatego największa sprzedaż jest w najbogatszych grajach tj. USA, Wielka Brytania, Niemcy, Japonia.
Na wschodzie pewnie może być jeszcze gorzej i ludzie chcąc kupić oryginalną grę musieli by zapłacić 50% swojej pensji.
Np. na Ukrainie gry są po około 30 hrywien (~12zł). Nie wiem ile zarabiają, ale na pewno nie jest to dla nich drogo :)
Mozna tez dodac ze od piatku rano mozna za darmo sciagnac i pograc na Steamie w Killing Floor.
Przemoman - Dlatego trzeba dążyć, żeby gra to nie było 1/4, czy 1/8 pensji, ale 1/50 lub 1/100. Wtedy się tego nie odczuje :)
I oprócz tego ,że killing floor na za darmo na weekend to jescze jest 25 % taniej. 11 euro - wychodzi około 50zł
Przemoman - to są przyzwyczajenia cenowe. Na zachodzie wystarczą ~4h pracy by kupić sobie nowość. W Polsce 2dni.
Mieszkam w UK od kilku lat i już chyba trochę się przyzwyczaiłem do tych cen. Dlatego będąc nad polskim morzem wszystko dla mnie było bardzo drogie (10min motorówką za 50zł czyli 12F, w UK nikt by na to nie poszedł), z kolei dla mojego brata ceny były OK - chociaż generalnie pracując w PL zarabia kilka razy mniej niż ja.
Podobnie w Egipcie - tam jest gdzieś o połowę taniej niż w PL i najbardziej rozrzutni ludzie to Polacy i Ruscy. Kupują wszystko co się da bo tanio i może nigdy już tam nie pojadą (wycieczka życia).
Nie wiem jak można narzekać, że w Polsce gry są drogie... wystarczy sobie porównać ceny steamowe do np. sklepu gram pl:
gra, steam, gram pl
Pre-order CoD:MW2, 250zł (60 euro), 120zł
Pre-order Borderlands, 187zł (45 euro w promocji 10%), 80zł
Arma2, 62zł (15 euro w promocji 50%), 60zł
Left 4 Dead, 95zł (23 euro), 45zł
Pre-order L4D 2, 142zł (34 euro w promocji 10%), 120zł
itd....
Steam naprawdę musi robić duże promocje żeby się opłacało coś kupić, ale bywa, że np. bioshock jest za 5 euro....
Tak, w UK zarabia sie przypuscmy te 2x wiecej, ale u nich np. nie ma prawie serii przecenionych (extra klasyk, superselerow, platynowych kolekcji itp.), jeśli sklep chce to obnizy cene, jesli nie to nie. U nas dystrybutorzy dbają o to, żeby ludzie kupowali oryginały, nie trzeba kupować wszystkiego zaraz po premierze.
Poza tym, nie trzeba mieć jakiejś ambitnej pracy żeby zarabiać 15zł/h, żeby się uzbierało te 120zł na nową grę w ciągu jednego dnia pracy...
pozdrawiam
- Kronos
PS. dlaczego nie można podlinkować gram pl normalnie... [ link zabroniony przez regulamin forum ]
Na Steam Arma 2 to ponad 60zł
Na allegro można kupić wersję BOX za 60zł, Steam jest za drogi, nawet w promocjach.