Technologie Tanie i polecane Porady PC Windows Konsole Telefony Technika
Wiadomość sprzęt i soft 20 stycznia 2020, 10:10

autor: Aquma

Opera Software w tarapatach. Firma ledwo się trzyma [aktualizacja]

Firma Opera Software - znana najbardziej z rozwijania popularnej przeglądarki internetowej - jest w poważnych tarapatach. Problemy są wywoływane przez działania prezesa koncernu - Yahuiego Zhoua - wątpliwe praktyki związane z aplikacjami pożyczkowymi oraz kurczące się udziały Opery na rynku przeglądarek.

Aktualizacja:

Firma Opera Software oficjalnie zdementowała informacje z raportu Hindenburg Research. Zdaniem jej przedstawicieli był on próbą manipulowania cenami akcji spółki.

Grupa Opera jest świadoma istnienia raportu grającego na zniżkę cen akcji, opublikowanego 16 stycznia 2020. Firma uważa, że raport jest pełen błędów, bezpodstawnych stwierdzeń, mylących wniosków oraz interpretacji działalności biznesowej firmy, jak i wydarzeń jej dotyczących.

Firma niedawno wystartowała i wyskalowała z sukcesem kilka nowych przedsięwzięć biznesowych, jednocześnie dalej prezentując solidne wyniki finansowe. Firma zamierza dalej wykorzystywać swoją znaną markę i ogromne grono 360 milionów użytkowników w celach dalszego wzrostu. Firma pozostaje oddana utrzymaniu wysokiego standardu etycznego i stałej ewolucji naszych produktów, działań i ładu korporacyjnego - czytamy w przesłanej nam wiadomości.

Treść oryginalna:

Opera nie ma się najlepiej. - Opera Software w tarapatach. Firma ledwo się trzyma [aktualizacja] - wiadomość - 2020-01-21
Opera nie ma się najlepiej.

Analitycy z Hindenburg Research przygotowali raport na temat koncernu Opera Software, znanego przede wszystkim z rozwijania popularnej przeglądarki internetowej Opera. Według dokumentu od połowy 2018 roku udział firmy w rynku przeglądarek skurczył się o przeszło 30%, co jest jedną z przyczyn problemów finansowych (w 2019 roku odnotowano 12 mln dolarów straty, wobec 32 milionów zysku rok wcześniej). To jednak zaledwie początek złych wieści.

Znakomita większość (42%) pieniędzy zarabianych przez Opera Software jest obecnie generowana przez aplikacje dające dostęp do tzw. chwilówek, czyli oferowanych bez większych formalności pożyczek na drakońskich warunkach. Mowa o programach takich, jak OKash, OPesa (obydwa są dostępne w Kenii), CashBean (Indie) czy OPay (Nigeria). Rzecz w tym, że warunki świadczenia tych usług stoją w sprzeczności z zasadami Google. Choć informacje na platformie Google Play sugerują, że programy pozwalają wziąć pożyczkę na 61-365 dni, to w rzeczywistości - zgodnie z treścią e-maili wysyłanych użytkownikom - terminy są znacznie krótsze (15-29 dni). Google od niedawna wymaga, by było to co najmniej 60 dni (co ciekawe, Opera nie poinformowała swoich inwestorów o zmianie zasad). Kiedy koncern z Mountain View zda sobie sprawę z tego nadużycia, apki najprawdopodobniej znikną z platformy (jedna podobno już została usunięta)... a wraz z nimi wyparują przychody Opera Software.

Sytuacji nie poprawia bardzo wątpliwe zachowanie prezesa Yahuiego Zhoua, który przejął kontrolę nad koncernem Opera Software w 2018 roku, po wykupieniu go przez chińską grupę IPO (Zhou jest w niej największym udziałowcem). Wspomniany inwestor, który ma na swoim koncie m.in. oskarżenia o oszustwo (związane z innym biznesem pożyczkowym, zarejestrowanym kiedyś na terenie USA), wyprowadził z firmy ponad 40 mln dolarów. Znakomitą większość tych pieniędzy wpompował w kampanie reklamowe produktów rozwijanych w ramach innych interesów (m.in. aplikacji do karaoke StarMaker). 9,5 mln „zielonych” zniknęło w tajemniczych okolicznościach - w związku z transakcją, w ramach której szef Opery kupił... coś, co już do niego należało (choć oficjalne dokumenty firmy sugerowały inaczej).

Analitycy spodziewają się, że w związku z pogarszającą się kondycją finansową, Opera Software niedługo może przestać istnieć. Stanie się to szybciej, jeśli prezes Yahui Zhou będzie nadal traktował firmę jak swój osobisty bankomat - albo jeśli Google podejmie działania w związku z łamaniem regulaminu przez aplikacje pożyczkowe koncernu.

Fani ognistego liska też nie mają powodów do radości.
Fani ognistego liska też nie mają powodów do radości.

Warto odnotować, że nie jest to jedyna firma związana z rynkiem przeglądarek internetowych, która znajduje się w złej kondycji - kilka dni temu fundacja Mozilla (odpowiedzialna za znany program Firefox) była zmuszona zwolnić 70 pracowników.

  1. Przeglądarka Opera - strona oficjalna
GOL Newsroom

Zapraszamy Was do polubienia profilu Newsroomu na Facebooku. Znajdziecie tam nie tylko najciekawsze wiadomości, ale i szereg miłych dodatków.