Bardzo fajnie że wyjdzie poprawiony remaster. Z ładniejszą grafiką i współcześniejszym interfejsem. Oryginał już bardzo mocno się postarzał. Szkoda tylko że gra nie będzie zawierała dodatkowych elementów z wersji na PSP, z The War of the Lions :(. Dodatkowych profesji, kilku nowych misji, pobocznej mini kampanii oraz dodatkowego trybu.
Jak dla mnie po FFVII i Vagrant Story najlepsza giera od Squearsoftu - kocham FFT
Ale w to katowałem na PS1.Byłem mlody pelen zapalu i tlumaczylem z papierowego słownika.A teraz kurcze bym kupil ale nie ma PL choc mozliwosci tlumaczenia sa o niebo lepsze.Stary i leniwy.
InPost i Perfect Blue dowieźli więc otrzymałem swój egzemplarz w dniu premiery. Trochę jestem zawalony pracą ale wieczorem strzelę sobie godzinkę lub dwie.
Niezbalansowany bajzel i grindfest, przy którym bawiłem się wybornie. Wiele mechanik nie zestarzało się dobrze, ale warto się przez nie przemęczyć - Tactics to świetnie napisana i bardzo istotna część growej historii. Fabułę mogę polecić każdemu, rozgrywkę bardziej graczom, którzy lubią mocno personalizować i min-maxować swoje jednostki. Jest tu mnóstwo możliwości tworzenia przekokszonych buildów i wytarcia podłogi poziomem trudności na niezliczone sposoby.
Właśnie wróciłem do tej i o matko, kompletnie zapomniałem, że ta gra potrafiła nieźle karać gracza przy losowych walkach, gdy mamy zbyt wysoki poziom w stosunku do rozdziału. Pierwszy rozdział ukończyłem mając najwyższy poziom 22 (gdy powinienem mieć maks 15) i pierwsze spotkanie z Rycerzem na 19 albo 20 poziomie (mając jeszcze na sobie zestaw 1 rozdziału) nie było miłe. To, co mnie ratowało w tym momencie, to Mediator (albo Orator) w drużynie. Zbyt mocno widocznie rozwijałem Złodzieja (miał chyba 3 poziomy wyżej od Ramzy).
Ale wracając do tematu, mimo pewnych problemów udało się przeciągnąć na swoją stronę. Co już samo to (dla ekwipunku) sprawiło mi sporą radość... do momentu walki z trzema Giermkami (Squire) (poziomy 19-21). Dobrze, że zapisałem wcześniej grę. Jakimś cudem (pomimo tego, że zadawali obrażenia od 50 do 80 punktów) udało mi się wszystkich trzech przeciągnąć na swoją stronę, co definitywnie poprawiło moje zdolności przetrwania (ze względu na lekkie zbroje i hełmy z końcówki rozdziału drugiego i początku trzeciego).
I chociaż wkrótce dotrę do drugiej połowy drugiego rozdziału obecnie, to nadal Orator może być mi konieczny (no dobra, po tych 20 próbach (34% szansy) przyciągnięcia kolejnego Rycerza dla hełmu i miecza zacząłem trochę wątpić w zdolności oratorskie, zwłaszcza gdy w następnej walce (dwóch Giermków i Łucznik) mimo szans około 25-30% to udało się ich przyciągnąć w mniej niż 7 prób ogółem)