Jedno z moich marzeń zostało właśnie spełnione ;) nie sądziłem że ktoś postanowi kontynuować tę serię, a jednak
Chyba tylko na nowe sezony gry TWD tak czekałem w ostatnich czasach, ciekawe jak to wyjdzie
PS. Jeszcze tylko Rayman 4
Gierka już wyszła, a tu cisza. Chociaż muszę powiedzieć, że ta część wygląda dosyć ubogo w porównaniu do wcześniejszych gier.
niestety nie mam dubbingu
Poprzednia część zdecydowanie lepsza, tutaj nawalanie Rzymian nie daje żadnej frajdy, specjalne ataki są nudne, nie można skakać
Słabizna.. dałem spokój w ostatniej misji... Ma swoje momenty ale do XXL 2 nie ma startu... Szkoda.

Nie miałem wielkich oczekiwań. Nie dość, że popularność gry niska, to i oceny bez rewelacji. Ale człowiek odpalił i kurcze pieczone, to jest dobry tytuł. Problem pewnie tkwi w tym, że jest mocno nieoszlifowany, ale sama podstawa, sam design gry i mechaniki zrobiono bardzo porządnie.
Walka jest zaskakująco rozbudowana. Mamy kilka ciosów zwykłych i kilka specjalnych. Różnią się one zasięgiem, dynamiką czy obszarem działania, więc nie można tylko jednego guziora cisnąć, a trzeba być czujnym. Trochę można by poprawić balans zdobywania energii do specjali, bo schodzi ona szybko, a ładuje się długo. No i większa różnorodność przeciwników by się przydała, więcej animacji po ciosach też, ale tak całościowo jest naprawdę przyjemnie. Tym bardziej, że przeciwnicy stanowią faktyczne zagrożenie i jak się nie myśli, to szybko się ginie.
Prócz tego elementy logiczne dochodzą, gdy trzeba pomyśleć jak się gdzieś dostać po jakąś znajdźkę. Tak na papierze to jest naprawdę kapitalny miks myślenia i walczenia, w dodatku po nieco zróżnicowanych poziomach wizualnie. Tutaj był przepis na grę kooperacyjną 10/10.
Ale wzięło się za to Microids, które wydaje gry po taniości i beznadziejności. Film z Asterixem i Obelixem miał budżet 72 miliony dolarów, a oni na grę nie są w stanie uzbierać 7 milionów. Widać, że tytuł zrobiono po strasznej taniości. Marketing nie istniał. Nie ma fajnych cutscenek z animacjami i zmieniającą się kamerą, postacie drugoplanowe nie mają nawet głosu. Pachnie to biedą. Choć grafika, animacje i muzyka bardzo przyjemne są, no to brakuje treści, większej ilości elementów 3D, więcej zwierzątek, które urozmaiciłyby poziomy, no i ze 2-3 piosenek na dłuższe sesje, choć soundtrack bardzo dobrze wypadł i tak. Jak w Metal Slugu by można dać Rzymian gdzieś w tle lub przed naszym przyjściem, którzy sobie chillują czy robią coś.
Najgorsze, że nie ma co-opa po sieci. Twórcy powinni wycałować Gabe'a w siusiaka za to, że istnieje Steam Remote Play, bo bez niego pewnie bym w ogóle nie spróbował tej gry. Gra dostaje ze 2 punkty więcej za tę opcję remote. To jest idealna licencja i idealny design gry pod dwie osoby, wtedy naprawdę fajnie się ciśnie, ale to powinna być opcja, że każdy może na swojej klawiaturze grać i mieć swoją kamerę, a nie że grający Obelixem co chwila wychodzi po za ekran. Tutaj wiele nie trzeba, żeby mega hicior zrobić. Nawet po angielsku, gdzie pierwszy raz z tymi bohaterami się tak stykałem, to wciąż głosy brzmiały fajnie i było czuć charakter postaci.
To jest dobry tytuł. Na każdej liście top 10 najlepszych gier co-opowych powinien się XXL 3 znaleźć. Gameplay jest naprawdę solidny. Dobrze się zarówno przechodzi na lajcie, by odkryć dość marną historię czy raczej zobaczyć co ciekawego przyniesie kolejny level, ale też sprawdza się jako wyzwanie zręcznościowe i bicie rekordów. Minimalne elementy rpg bardzo na plus. Tu wszystko idealnie pomyślano, ale wykonano na minimalnym poziomie przyzwoitości lub nie było czasu, by dodać elementy urozmaicające eksplorację (easter eggi do innych gier?). Ale naprawdę w dwójkę się dobrze w to gra, absolutnie warto sprawdzić. Ode mnie 7/10, zapomniałem dać opcji.