Zepsuł się komputer.
Witam.
Mam problem ze swoim PC, a mianowicie, po uruchomieniu jednostki w środku przez kilka sekund zaczyna coś pipczeć (wcześniej to nie występowało) i wszystko wygląda tak, jakby komputer zaczynał się włączać (słychać odgłosy charakterystyczne dla "rozkręcania się maszyny"), jednak na monitorze nie pojawia się obraz. Mój PC ma dopiero dwa lata, więc raczej dziadkiem nie jest... Dodam też, że w temacie działania i awarii komputerów jestem kompletnie zielony. Proszę powiedzcie co wg Was mogło się stać, ewentualnie jak samemu to naprawić. Jak nic nie pomoże, zmuszony będę oddać go do serwisu.
Dwa lata to wcale nie taki młody.
Sprawdź w instrukcji od Twojej płyty głównej co oznacza ta konkretna kombinacja pisków. Jeśli nie ma obrazu to może być wina karty. Spalona, wypięty kapel, wadliwe sterowniki. Ciężko powiedzieć.
Nie pamiętam Jak to jest z Ramem jak masz 2 kości a jedną nie do końca wpiętą
Ja tak miałem i komputer po 30 sekundach się wyłączał Chyba było to dawno
Ps
na płycie głównej jest 2 pin i na nim zworek nie zdejmuj go za nic
a na pewno nic nie kombinuj bo możesz tylko uszkodzić płytę główną
a najlepiej nic nie rób jak się nie znasz
jak jestes zielony w temacie to po prostu oddaj do serwisu. Prosciej, szybciej i taniej bedzie...
po uruchomieniu jednostki w środku przez kilka sekund zaczyna coś pipczeć
Komputer przemawia do ciebie, co mu jest:
http://active-comp.pl/bios.html
Ok dzięki wszystkim za zainteresowanie się tematem. Najprawdopodobniej jest tak jak mówicie, coś stało się z płytą główną. Dzisiaj zaniosę do serwisu.