Wesele a mój strój i partnerki
Czy to jest jakiś obowiązek się dopasować ? Miałem dzisiaj sprzeczke o to i dla mnie to nie jest coś obowiązkowe, a wy jak to widzicie ?
Najlepiej zaopatrzyć się w nowy dresik i adidaski sezon wiosna/lato 2016. Złoty łańcuch może być ale nie jest obowiązkowy.
Koledze by się przydała przerwa od kabaretu bo żarty coraz słabsze.
Gdzie zgubiłeś formę?
Partnerka z przypadku czy twoja dziewczyna? Jezeli dziewczyna, to nie wypada isc byle jak, warto sie postarac by wasze stroje ze soba wspolgraly. W ogle zreszta szkoda psuc taka pierdołą dziewczynie wydarzenie.
Rozchodzi się oto że zgralbym się ale ona uparcie szaro czarna sukienka a ja granatowy garniak i nie założę szarej koszuli bo to w ogóle nie pasuje a pomysłów nie mam
wydaje mi się ze dopasować w sensie krawat i koszula pod kolor sukienki. absolutnie nie, to relikt przeszłości :)
^ +1
Obecnie to raczej budzi uśmiechy.
Grunt, to ubrać dopasowany i niechu***wy garnitur i to przeważnie wystarczy, by wyglądać lepiej, niż 80% osób na dowolnym weselu.
Dopasowanie koloru koszuli/krawatu z kreacją partnerki trąci żenadą. Jak Minas Morgul wyżej wspomniał jeśli będziesz miał schludny garnitur i dobrze spasowaną koszulę na długi rękaw (a nie krótki rękawek z falbanami na brzuchu i kwadratowymi trumiennymi butami jak duża część zawodników na podmiejskich potańcówkach) i czyste, zgrabne buty to będziesz jedną z lepiej ubranych osób. Poproś też dziewczynę, żeby założyła sukienkę przynajmniej do kolan, bo dziś wesela to chyba konkurs na to, która założy krótszą, co z elegancją nie ma nic wspólnego. Potem podczas tańca albo oczepin takie agentki tylko się łapią za sukienkę z tyłu, bo wszystko widać.