upgrade kompa czy czekanie na 3 generację?
Hej!
Sytuacja ma się następująco - mam kompa o dość stabilny buidzie, który na razie nieźle hula.
Core 2 Duo 2,8 Ghz
8 Gb Ram
Radeon Hd6770
w sumie tye z istotnych rzeczy. Procesor już trochę stary, karta w sumie też nie najlepsza, ale na razie daje radę. I tak się zastanawiam:
czy w okolicach połowy roku 2012 opłacać mi się będzie ładować kasę we wzmocnienie tego sprzętu, czy może przeczekać na tym, co mam, aż wyjdzie nowa generacja konsol i kupić wtedy właśnie konsolkę - będzie święty spokój i już.
Dodam tylko, że gram coraz rzadziej - mało czasu, dużo pracy. Chciałbym mieć w domu trwały podział - sprzęt do pracy przenośnej (laptop tylko do tego) osobno sprzęt do grania. No i właśnie: co do grania? Nowa konsola, czy ulepszać pieca?
z góry dzięki i pozdrawiam!
Nie ma sensu kupować konsol w dniu premiery lepiej poczekać na ich kolejne wersje i pokaźna bibliotekę gier, przede wszystkim ekskluzywnych i wtedy wybrać. Po za tym kompa lepiej upgrejdować po wyjściu nowej generacji bo jeżeli kupisz za te pol roku to szybko może się okazać że przeplaciles i sprzęt jest słaby. ja myślę że za pol roku będą już zapowiedzi nowych konsol.
Wow!
Zaskoczyliście mnie szczerze mówiąc. Myślałem, że wręcz przeciwnie - lepiej jest kupić konsolę od razu, bo bardzo szybko zdrożej sprzęt pc, bo producenci będą wiedzieć, że posiadacze pieców gonią konsolowców.
Dzięki za rady - jeśli chodzi o konsole to nie mam W OGÓLE doświadczenia, bo zawsze grałem na blaszaku. Ja w takim układzie na razie będę dbał o swój sprzęt i jak się okaże co i jak to zrobię odpowiedni upgrade.
pozdrawiam!!!
Ceny pecetowych komponentów nie mają żadnego związku z konsolami, a raczej z ceną walut oraz nieprzewidzianymi trudnościami producentów, jak powódź w Tajalndii. A konsoli rzeczywiscie nie oplaca sie kupowac od razu, bo czesto dopiero po pewnym czasie wychodza problemy wieku dzieciecego, jak przegrzewajace sie wersje slim Xboxa 360.
No tak, w sumie od znajomych coś słyszałem, o jakiejś (podobno) legendarnej czerwonej lampce, "oko saurona" czy coś takiego. To znaczy, że konsola się zjarała i już po wszystkim. Był też taki dowcip też gdzieś, że po tym, jak wyszedł ten problem, to Microsoft go prosto rozwiązał... usunęli lampkę :)
A serio, to rzeczywiście, masz rację. Zapewne na początku te konsole będą dość drogie i raczej nie w pełni wykorzystane ich możliwości. Ale też jest inne pytanie - ile będzie kosztować doprowadzenie peceta do takiego stanu, żeby mógł z konsolą konkurować? Przynajmniej jeśli chodzi o uruchamianie gier w przedziale medium, nawet jeśl nie high czy ultra?
Na dzień dzisiejszy pc jest duuużo lepszy od Xboxa na przykład, bo Xbox jest rupieciem, który ma już parę lat i nie można go upgrade'ować, a peceta owszem. Ale jak się sytuacja cenowo odwróci po wyjściu następnej edycji :)?