Upgrade, czy jest sens?
Mój obecny PC:
Intel Core 2 Duo E7500 2.93 GHz
4GB RAM DDR3
Geforce GTS 250 1GB
OK, więc zastanawiam się nad upgrade mojego blaszaka, grafikę można opisać jako nie-taką-fatalną, jednak problem mam następujący:
Jeśli kupię nowy CPU (najsłabsze ogniwo obecnie chyba), będzie trzeba wymienić płytę główną, a razem z płytą RAM (nowa nie pociągnie DDR3) oraz dysk twardy. W efekcie najsłabszym elementem stanie się grafika, co jest raczej bez sensu w kompie do gier. Wychodzi na to że albo zdecyduje się na nowszą grafikę i taki-sobie wzrost wydajności, albo kupię całego nowego kompa. Jakieś rady?
czyli jak rozumiem nie masz nic do dodania tylko nabijasz sobie posty?
Ten Twój E7500 nie jest znowu taki słaby...na Twoim miejscu zaopatrzył bym sie w pozadny zasilacz i pobawił sie z prockiem w OC.
True- kup jakieś lepsze chłodzenie i kręć procka ile wlezie. Do tego jakiś GTX460/HD6850 i jest w miarę ok.
Kup sobie nowa karte graficzna, chlodnik, procesor... mysle, ze tyle ci wystarczy.
Nie po prostu to samo bym powiedział na co sobie sam doskonale odpowiedziałeś (bez doszukiwania się złośliwości)
Dzięki za wszelkie sugestie, chyba podkręce troche procka a z zakupami wstrzymam sie dopóki za sensowną kasę nie dostane większego skoku wydajności. Trudno, pogram w Skyrim na Low przez pol roku ;)
Ewentualnie możesz wymienić procesor na 4 rdzeniowy. Obecne gry robią użytek z większej ilości rdzeni. Do tego wymiana karty graficznej i będziesz grał komfortowo. Choć tak naprawdę, czy obecna konfiguracja jest aż taka zła, że potrzebujesz wymiany? Przecież na obecnych podzespołach gry i tak śmigają na co najmniej średnich...
Pamiętaj, że kupując w tej chwili nawet najlepsze podzespoły za dwa lata nie będzie spełniał nawet minimalnych. Jest to związane z nadchodzącą nową generacją konsol, która szybko wywinduje wymagania sprzętowe na PC.