Ubezpieczenie OC
siemanko, szukałem trochę po googlach ale nie znalazłem odpowiedzi która by mnie usatysfakcjonowała.
Czy to normalne, że ubezpieczalnia nie wysłała mi tej takiej małej książeczki świadczącej o posiadanym ubezpieczeniu samochodu ? (ta taka mała którą pokazuje się np. przy kontroli policyjnej) Mam normalnie umowę i z tym póki co jeżdżę, ale zadzwoniłem to pośrednika z którym spisywałem umowę i powiedział ze oni nie dają tej książeczki i że mam jeździć z całą umową... dziwne
Niepotrzebna Ci żadna książeczka. Ubezpieczyciel wydaje Ci pełne ubezpieczenie czyli wielką kartkę na której zawarte są wszystkie informacje dotyczace ubezpieczonego auta, do tego powinien dać OWU, ale to sobie trzymasz w domu. Do tego pełnego ubezpieczenia powinien wydać Ci taki mały świstek, czyli zaświadczenie o tym, że samochód jest ubezpieczony i tylko ten mały świstek pokazujesz przy kontroli. Zawiera on numer VIN, numer rejestracyjy, dane posiadacza pojazdu, numer kontaktowe i inne pierdoły.
Ale w sumie to zależy od ubezpieczyciela, przypuszczam, że są tacy którzy wydaja tylko pełną wersję ubezpieczenia, choć osobiście się z tym nie spotkałam
A musisz mieć książeczkę? Musisz mieć wycinek zapłaty (najczęściej dołączany do druczku przelewu) - powinieneś dostać na tym pieczątkę urzędu pocztowego i tyle.
No powinienem mieć niby właśnie ten kwitek z vinem itp. itd. jak miałem zawsze wcześniej. Oczywiście ta duża umowa wystarczy no ale nie mniej wygodnie latać z taką kartką wielką to raz, dwa że można zgubić i takie rzeczy chyba jednak powinny leżeć w domu a po 3. to ten mały kwitek zawsze wkładałem w dowód rejestracyjny i było to dość wygodne rozwiązanie. Dziwi mnie fakt, iż powiedzieli mi że oni tego nie wysyłają, co chyba w większości ubezpieczalni jest jednak standardem . (co ciekawe ubezpieczyłem w TUVie teraz i nie dostałem, a kiedyś z 4 lata wcześniej rownież ubezpieczałem u nich i dostałem pocztą)
Skoro nie chcieli Ci wystawić to pozostaje Ci skserować duże ubezpieczenie, oryginał trzymać w domu a kopie zawsze w aucie. Innego wyjścia nie ma
Hmmm właśnie tak się zastanawiam, czy policja uzna ksero ubezpieczenia, ale nie wydaje mi się żeby były z tym problemy, jak powiesz, że nie wydali Ci tego świstka dlatego dla bezpieczeństwa wozisz ze sobą ksero.
Gdzieś na ubezpieczeniu powinno być taki urywek przeznaczony do wycięcia, z tym masz jeździć ;P
Ps: w jakiej firmie ubezpieczenie?
nope. Za brak dostajesz normalnie 50zł mandatu za brak dokumentu. Tak samo prawo jazdy, niby mogą sprawdzić ale za brak mandat.
Niekoniecznie musi być to bank/poczta/przelew ;> ja przyjmowałam wpłaty gotówkowe ;>