The Elder Scrolls 5: Skyrim- Przesadny Masowy Orgazm!
Czytam sobie opinie o Skyrimie i natrafiłem na taka oto perełkę:
-"ani Gothic 1/2, ani Mass Effect I/II, ani Wiedźmin I/II, ani Dragon Age Początek, nie ma prawa znaleźć się w towarzystwie Skyrim bo to zupełnie inna liga, liga do której wcześniejsze gry nigdy nie należały i należeć nie będą. Pozdrawiam." VETO VETO VETO VETO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Skyrim jest grą świetną zagrywam się w niego od prawie wielu godzin ale jak czytam takie opinie to mnie szlag trafia.Czy wy nie widzicie wad Skyrima?Nowy TES jest udany ale najlepiej grało się w niego przez pierwsze 15 h potem to łażenie po jaskiniach zaczyna nudzić(nie mocno ale trochę).
Nie jestem krytykiem Skyrima ale mogę bardzo długo wymieniać jego wady mimo i z jest on on wiele lepszy do Obliviona.W Skyrimie postacie NPC są słabiutkie nie ma ani jednej zapadającej w postać postaci i tu nawet nie chodzi o porównanie do postaci z Wiedźmina czy gier Bioware!Postacie z Skyrima wypadają słabiutko w konfrontacji z jakąkolwiek konkurencją.
Fabuła w Skyrimie jest mocno przeciętna nie skończyłem jeszcze głównego wątku ale wątpię żebym
doczekał się chociaż jednego zaskakującego wzrostu akcji!Dialogi są napisane bardzo słabo
nie dość ze mdłe i nierealistyczne to jeszcze większość z nich jest nieciekawa!
W pierwszym Gothicu też dialogi nie stały na technicznym poziomie Mass Effecta ale przynajmniej były bardzo klimatyczne i ciekawe w Skyrim dialogi są mdłe i bezpłciowe.
Większość questów pobocznych to klasyczne przynieś poddaj pozamiataj!Zwiedziłem wszystkie miasta i zawsze to samo!3 questy Przynieś to 2 kolejne "idź do miejsca zwanym tak zabij to"
To jest wpinające !To jest GIGANTYCZNA wada,ile można łazić po jaskiniach?100 Godzin?
Tak cenie sobie otwarty świat który jest 10 x lepiej zaprojektowany niż Oblivionie i w końcu są bardzo mocne potwory(mamuty giganty) ale nadal są duże fragmenty świata które przypominają pustynie to nie jest symulator turysty! (choć przyznaje że jest dużo lepiej niż w Oblivone).
Autor cytatu pisze jak to Skyrim miażdży Wiedźminy czy Mass Effecty....
Mass Effecty wielokrotnie wywołały u mnie potężny przypływ adrenaliny i zafundowały potężne ciary po plecach Skyrim nawet mnie nie zemocjonował choćby troszeczkę.Zresztą porównywać postacie i dialogi z Wiedźmina czy ME/DA do Skyrima to śmiech na sali o czym już psiałem i TAK dla mnie postacie i dialogi są ważniejsze w RPG niż cyferki.
Skyrim podoba mi się bardzo i bardzo przyjemnie mi się w niego gra ale ten masowy orgazm mnie obrzydza.jak dla mnie Bioware>Bethesda ME2>Skyrim.Po pierwszych 15 godzinach myślałem ze Skyrim pokonał Wiedźmina 2 w walce o tytuł RPG roku ale wyżej wymienione wady a zwłaszcza to ze w każdym mieście ciągle tylko zabij grupę bandytów bądź potworka z jaskini a główny watek nie zachwyca... to mam duuuuuuuuuuże wątpliwości które tylko i wyłącznie się powiększają.
Czy tylko ja mam takie zdanie?Tak sobie myślę Obliviona tez ogłaszali RPG wszech czasów..........