Szukamy z kolegą samochodu
Szukam dla kumpla samochodu do 3500zł (!?), bez opłat. Typowo do podszkolenia techniki prowadzenia samochodu, pobawienia się itd, itd. Generalnie żadnych wymagań poza wspomaganiem kierownicy i żeby był w benzynie (bez lpg). Może dużo palić! Znaleźliśmy kilka ciekawych propozycji i chciałbym abyście wskazali, która jest najbardziej atrakcyjna. PS. żadnych droższych propozycji :)
Pierwsza opcja. Seat ibiza, to co zachęca to klima, radio cd oraz wspomaganie. No i wygląda jako-tako przyzwoicie
http://allegro.pl/okazja-seat-ibiza-1996-rok-klimatyzacja-i1769314489.html
Niezniszczalny golf III to propozycja nr 2. Zniechęca rocznikiem i przebiegiem, ale w końcu niemiecka technologia no i tanie części. Trzyma też cenę więc nie będzie problemu go sprzedać
http://otomoto.pl/volkswagen-golf-iii-1-4-kat-C18857430.html
Kolejny produkt ze stacji VW czyli Polówka. Jest młodszy niż w/w kolega, sam takim dużo jeździłem i wiem że jest przyjemnie (chociaż wesja którą jeździłem była bez wspomagania). Jest generalnie bardzo optymalny, i ku niemu się najbardziej skłaniam.
http://otomoto.pl/volkswagen-polo-C20259334.html <-- tutaj akurat okazja z 98, w kiepskim stanie wizualnym, ale auto ma jeździć. Wygląd to ostatnia kwestia.
Espero to bardzo częsta 'polecanka' na wielu topicach na forach internetowych. Jak dla mnie trochę duży, i jak na pierwszy samochód może sprawiać problemy np. przy parkowaniu. Niemniej, jeśli jest tak dobry jak go przedstawiają, zainteresujemy się.
http://otomoto.pl/daewoo-espero-C20293506.html
Punto I to samochód, który bardzo mi się podoba, niemniej nie wiem jak wygląda kwestia części, awaryjności itd. Kusi rocznik, który na tle innych jest niezły
http://otomoto.pl/fiat-punto-s-1-1-benz-salon-pl-i-wlascici-C20222003.html
I to w sumie wszystko. Zastanawiamy się jeszcze nad seicento ale jest już trochę droższy (w dobrym stanie). Polonez jakoś odpada, nie twierdzę, że jest zły (pewnie najlepszy technicznie ze wszystkich wyżej), no ale jakoś nie :)
podbijam. może jednak jakiś maniak samochodowy coś doradzi :)
Poldek. Widzialem ostatnio Atu Plus za 2300 z klimatyzacja :P
edit. mowie zupelnie serio. Zadbany Poldek to skarb. Auta w podobnej kategorii wiekowej czesto sa w gorszym stanie technicznym i drozsze. Wujek jezdzi Poldkiem od 1994 roku (tym samym). Nigdy sie nie rozkraczyl, a ostatnio moglem go zauwazyc w warunkach terenowych, gdzie sprawdzal sie naprawde nienajgorzej (konkurowal z Honda CRV) :P
Mowisz ze Poldek nie. Szkoda, bo jest to kolejna ofiara stereotypow. Niewiele moge powiedziec wiecej bo wiekszosc zostala juz wymieniona.
Z malych autek ktore milo wspominam moglbym wspomniec o Peugeocie 205, ale to francuz ... No i ewentualnie Nubira (choc za 3500 ciezko znalezc dobry egzemplarz). Jezdzila bez zadnej awarii przez kilkanascie lat (od polowy lat 90 po 2008 rok). Wiecej aut nie pamietam lub nie mialem z nimi dostatecznej stycznosci.