Skyrim porada
Witam, słyszałem że Skyrim jest bardzo fajną grą, moje pytanie to czy jeśli Morrowind mnie odpychał to czy Skyrim może mi się spodobać?
Zależy czym Cię odpychał Morrowind?
Ale w kwestii sterowania, dynamiki walki i interfejsu Skyrim z pewnością jest bardziej przystępny dla współczesnego gracza.
Nudą, jest po prostu nie ciekawa. Można powiedzieć że fabuła mnie nie wciągnęła w innym wypadku mógłbym wybaczyć marną mechanikę.
istnieje zatem duże prawdopodobieństwo, że Skyrim również ci nie podejdzie
mechanika nie była marna i się nie zmieniła; Mastylowi chodziło o to, że twórcy z graczem się nie patyczkowali, a najnowsza część jest dużo bardziej przyjazna
Nuda to jest mało obiektywne kryterium, ale:
W Skyrimie w ogóle nie będziesz musiał czytać dużych ilości tekstu (chyba, że chcesz - w grze jest kilkaset książek, ale to całkowita opcja dla fanów świata), wszystkie dialogi są z reguły krótsze niż w Morrowindzie i mówione.
Jak w ogóle nie lubisz gier fantasy, to Cię znudzi, aczkolwiek można grac w ten sposób, że w ogóle nie czytać, tylko iść za wskaźnikami i walczyć. Rzadko kiedy decyzje fabularne zależą od wyboru właściwej linii dialogowej - zwykle raczej wybór dokonuje się poprzez działanie w innym kierunku (np. idź do lochu A i zabij pana X, albo idź do zamku B i obij mordę panu Y).
Walki nie są tak dynamiczne i zręcznościowe jak np. w Dark Souls, poziom trudności jest do wyboru - na najłatwiejszym nigdy nie użyjesz flaszki leczącej, na najtrudniejszym kilkadziesiąt godzin minie Ci, zanim samodzielnie pokonasz bez problemy zwykłego bandytę.
Mapa w Skyrim jest równie wielka co w Morrowindzie, jak nie większa, ale dungeony są ciekawsze i lepiej zaprojektowane. Rozwój postaci jest też mocno zmodyfikowany, i bardziej skomplikowany, chociaż ilość skilli jest mniejsza.
Ale ogólnie to są podobne gry, Skyrim jest jednak dużo nowocześniejszy i bardziej dynamiczny. Ale jesli liczysz na krótką efektowną fabułę i akcje w stylu Call of Duty czy Battlefielda - to zupełnie nie to.
W Morrowind'a grałem dość dawno więc nie potrafię wyliczyć dokładnie co mi się nie podobało jedyne co mi przypadło do gustu to system rozwoju, ale mniejsza z Morrowind'em.
Moje kolejne pytanie co można robić w Skyrim'ie (oczywiście poza zwiedzaniem i zabijaniem)?
mechanika nie była marna i się nie zmieniła
Mechanika się kompletnie zmieniła, głównie w Oblivionie. Między Oblivionem a Skyrimem również jest sporo różnic (gra jest jeszcze prostsza).
Rozwój postaci jest też mocno zmodyfikowany, i bardziej skomplikowany, chociaż ilość skilli jest mniejsza.
Rozwój postaci w Skyrimie jest uproszczony w stosunku do Obliviona i znacznie uproszczony w stosunku do Morrowinda.
mechanika w sensie sposobu prezentacji świata, jego eksploracji, wykonywania zadań, walki, etc., nic a nic się nie zmieniła
zmienił się interfejs + parę rzeczy, o których pisał wyżej Mastyl
Rozwój postaci jest i uproszczony i rozbudowany.
Z jednej strony zrezygnowano z ręcznego podwyższania atrybutów takich jak siła, siła woli czy zręczność. Teraz takich statystyk w ogóle praktycznie nie widać, choć wiele z nich istnieje nadal w mechanice gry.
Zwiększać możemy atrybuty tylko faktyczne znaczące: HPki, manę i staminę.
Z mojego punktu widzenia to ograniczenie jest sensowne, bo pakowanie punktów w np. inta było czysto fasadowe, chodziło głównie o wzrost many.
Druga poważna zmiana to obcięcie kilku skilli, przez Bethesdę uznanych za zbędne do rozgrywki. Zrezygnowano np. z bardzo lubianej przeze mnie akrobatyki i atletyki... które to jednak faktycznie mało wpływały na rozgrywkę.
Z kolei dodano nowe skille: np. ze skilla security wyodrębniono skille lockpicking i pickpocketing.
Bardzo wiele zmieniono i rozbudowano od Morrowinda w budowie i działaniu skilli. Obecnie do każdego skilla można dodać od kilku do kilkunastu "perków" które znacząco rozbudują jego działanie. To bardzo znacząca i widoczna zmiana.
co można robić w Skyrim'ie (oczywiście poza zwiedzaniem i zabijaniem)?
W Skyrimie można craftować i sprzedawać przedmioty (zbroje, bronie, ubrania, artefakty), gotować potrawy czy ważyć mikstury. Można polować, budować domy i meblować, wykonywać losowe questy od jarlów (lokalnych królów), kraść dla gildii złodziei, zabijać i robić questy na kontrakty dla gildii zabójców.
Można inwestować w sklepy, można się ożenić i adoptować do dwójki dzieci.
Można wziąć udział w wojnie domowej, opowiedzieć się po jednej ze stron, i spowodować, że zmieni się przynajmniej połowa królów.
Można na prawdę dużo, ale wiele z tych aktywności ma w grze niewielkie znaczenie.
Skyrim jest infantylną grą, pusty świat, w którym żyją naiwni, głupi ludzie, świat, w którym masz sklonowany fort z bandytami sto razy i tak samo z podziemiami pełnymi mumii. Poboczne zadania są pisane przez dziecko (tak wysoki poziom prezentują), a fabuła gry jest słaba.
Polecam książki Andrzeja Sapkowskiego, powinny ci się spodobać, szczególnie Wiedźmin. Zapewnią tobie więcej rozrywki niż skyrim. Książki o Wiedźminie są dojrzalsze od tej gry. Śmiem twierdzić, że obie części gry Wiedźmin, w porównaniu do książek są bardzo słabe. Gdybym mógł cofnąć czas i miałbym do wyboru Skyrim ze wszystkimi DLC, a do tego gry Wiedźmin 1, 2 lub same książki o Wiedźminie, bez wahania wybrałbym książki.