Skyrim kilka pożytecznych rad
Witam. Otóż, kiedyś grałem sobie w Skyrima, wykonywałem questy poboczne lecz nie miałem za dobrego EQ. Koledzy, którzy grali ze mną mieli na mniejszym lvl wyższe i lepsze wyposażenie. Mógłby mi ktoś dać pare cennych rad? Od razu, mówię chciałbym grać łucznikiem, ale nie tylko. Myślę o łuku + miecz i jakaś ewentualna tarcza.
Chodzi mi o rady dotyczące sposobu rozwoju postaci i jakie rzeczy dostawiać sobie a jakie sprzedawać czy też wyrzucać, by mnie pierwszy lepsza postać nie rozwaliła.
Jakieś rady?
Rozwijaj kowalstwo kiedy tylko będziesz miał okazję. Nie sprzedawaj skór ani żelaza, wręcz skupuj ile tylko się da, kuj karwasze i inne pierdoły. Z czasem będziesz mógł zrobić sobie wypasione eq.
Teoretycznie pomysł z posta [3] jest dobry, w praktyce może zepsuć radość z gry. Ja osobiście polecam używać znalezionych przedmiotów, według mnie daje to dużo większą frajdę. To samo jest z zaklinaniem - to również potrafi zepsuć grę. Oczywiście wybór należy do Ciebie, jeśli nie przeszkadza Ci zabijanie wszystkiego jedną strzałą z łuku to droga wolna :) Ja lubię się trochę pomęczyć. Nie mówię, żeby w ogóle nie korzystać z tych umiejętności, ja tylko polecam żeby z nimi nie przesadzać lub wgrać odpowiednie mody które je balansują (np. T3nd0s Skyrim Redone)
Poza tym polecam ten wątek: https://www.gry-online.pl/forum/the-elder-scrolls-v-skyrim20/z4bd6be1?N=1
No cóż... W [3] masz prawie wszystko wymienione.
Nie wiem ile się zmieniło od kiedy grałem, ale już na samym początku gry mogłeś sobie nabić z 10-15 lvl (jak nie więcej, ale wszystko zależy od czasu, bo powyżej 10 robi się nudne i powoli lvl'ujesz). Tak jak mówili rozwijaj kowalstwo, zaklinanie i jak dla mnie questy poboczne, bo z niektórych masz fajne itemy i nagrody.
Skyrim jest tak skonstruowany, że kiedy rozwiniesz kowalstwo, zaklinanie i zrobisz sobie zbroje marzeń, to tak jakbyś grał na godmode. Nie jest to gra typu diablo, gdzie zbiera się legendarne przedmioty. Tutaj nie ma za wiele unikatowych sprzętów, a te które sam sobie zrobisz, szybko stają się za mocne, i ciosy gigantów spływają po tobie jak woda po kaczce, a smoki mogą co najwyżej osmolić ci czapkę.