Problem z komputerem - uszkadzające się karty graficzne !
No więc wszystko zaczęło się od tego że jakieś 3 tygodnie temu podczas grania w Call of Duty Black Ops, gdy nagle po około 20 minutach grania gra zawiesiła się razem z całym kompem, a w ostatnich klatkach działającej jeszcze gry widać było różniaste artefakty graficzne po czym byłem zmuszony wcisnąć reset :( Po zalogowaniu się na profil zauważyłem że artefakty graficzne występują też w przeglądarce Firefox, ale po chwili wszystko wróciło do normy - do czasu gdy znów nie włączyłem sobie coda - tym razem zwiecha nastąpiła po 5 minutach a po restarcie w biosue pojawiła się szachownica równo ułożonych zielonych kropek i większość napisów zmieniła się w symbole dolara $ a w momencie kiedy powinno pojawić się okno powitalne Windowsa XP ekran stawał się po prostu czarny, jakby system nie mógł się załadować ( a czasami stawał się różowy lub niebieski lub był cały w geometrycznych artefaktach ). Grafikę sprawdziłem u kumpla, i oczywiście okazało się że została uszkodzona karta graficzna, którą wysłałem na gwarancję. Inny kumpel pożyczył mi zastępczą kartę graficzną która miała być 100% sprawna i rzeczywiście nie było z nią żadnych problemów oprócz tego, że przy włączaniu komputera system raz się załadowywał, a większość razów nie ( wspomniany czarny ekran zamiast okna powitalnego ) i musiałem go resetować jakieś 6 razy pod rząd żeby system "zaskoczył". W międzyczasie wyszedł Skyrim więc nie mogłem się powstrzymać przed uruchomieniem go na tymczasowej karcie, dość słabej jak na taką grę - GF 8500 512MB. Mimo to gra działała dość płynnie i nie było żadnych zniekształceń graficznych czy zwiech. Jednak nazajutrz przy włączaniu kompa ekran znowu zrobił się różowy, ale na szczęście po restarcie system uruchomił się już bezproblemowo. Od dłuższego czasu byłem jednak na gamingowym głodzie wiec postanowiłem znów odpalić zdradliwego black opsa. Po paru minutach gry gra znów zaczęła się zawieszać, ale tym razem bez żadnych niepokojących sygnałów ze strony karty graficznej więc pograłem jeszcze z godzinkę i udało mi się po tym bezprobemowo wyłączyć kompa :) Na drugi dzień przy włączaniu peceta słychać było jakieś głośne brzęczenie ( które stopniowo cichło w ciągu 3 sekund PO wyłączeniu kompa) i przy ładowaniu systemu znowu zaczęły pojawiać się artefakty graficzne ( zniekształcone okno powitania) które zniknęły po Ntym restarcie peceta. Od tamtej pory nie włączałem już więcej żadnej gry i jak dotąd z kompem nie mam żadnych problemów oprócz losowego nie/uruchamiania się systemu.
Dzisiaj producent mojej oryginalnej karty graficznej przysłał mi w ramacji gwarancji nowy, lepszy model GF GTX460 ale jestem pewien że gdy tylko zagram na niej w jakąkolwiek grę karta uszkodzi się w ciągu kilkunastu minut.
Prawdopodobnie jutro zaniosę kompa na przegląd, nie wiem co jest powodem moich problemów z kartą graficzną i systemem, może ktoś z was doświadczył podobnego problemu lub domyśla się co może być jego przyczyną ? Płyta główna ? Zasilacz ? A może coś innego ? Czekam na wasze rady i sugestie :)

90 procent na zasilacz, 10 na płyte główna(zobacz czy nie ma kondensatorów powybrzuszanych)
Podaj konfigurację całego komputera oraz firmę i moc zasilacza.
Na 95% zasilacz, w mniejszym stopniu płyta główna, gdzieś pomiędzy...to i to ;)
Procesor: DualCore AMD Athlon 64 X2, 3100 MHz (15.5 x 200) 6000+
Płyta główna: Gigabyte GA-MA770-UD3 v1.0
Karty graficzne:
Uszkodzona - GF 9800GT 1GB ASUS
Obecnie w kompie - GF8500 1GB GIGABYTE ( występowały artefakty przy ładowaniu systemu )
Z gwarancji zamiast 9800 - GF GTX460SE 1GB GIGABYTE
4GB RAMu
Windows XP SP3
Model i moc zasilacza podam później, wiem tylko że od premiery GTA 4 z okazji której wymieniałem właściwie wszystkie podzespoły nie miałem z nim żadnych problemów :)