Usłyszałem ją już parę miesięcy temu w radiu i w reklamie nowego Jeepa. I myślałem (jak Boga kocham) że to wykonuje zespół One Republic, a tu zonk, bo jakiś inny, którego wgl nie znałem. To wszystko przez ten refren, gdzie przebija się bardzo podobny głos do wokalisty OR. Też macie takie wrażenie?
https://www.youtube.com/watch?v=8j741TUIET0
Mam takie wrażenie od dawna.
Od dobrych 5 lat nie słyszałem w radio piosenki, która by mi się znacząco odróżniła od reszty tego tekstylnego pitolenia zwanego teraz muzyką popularną. Osatnia płyta, jakiej słuchałem zaciekawiony singlem to Royal Blood, które okazało się zgrabnymi popłuczynami po White Stripes, które było popłuczynami po latach 70-tych. Lepiej mi teraz robią rekomendacje YT niż radio. O telewizjach muzycznych w ogóle szkoda gadać, bo w porównaniu z tym, co się działo w latach 90-tych to jest padaka. Mam kilkanaście kanałów i nic tam nie mogę znaleźć.
Starość. Kiedyś było lepiej. :)