Miałem okazję zapisać się do takiego związku który jest w moim mieście, ale sobie odpuściłem. Jedyne co mi się podoba to że grają w asg, ale do tego nie muszę być strzelcem więc i tak sobie z nimi pykam. Zniechęciło mnie zbieranie kasy do puszek, jazda na obozy (takie jak mają harcerze czyli nic ciekawego) i robienie bezsensownych ćwiczeń tj. bieganie po lasach itd. Kolega który należy do takiej organizacji powiedział, gdy go spytałem po co mu takie coś, że "strzelcy są po to by w razie wojny wspomóc z walce swoją ojczyznę". W Polsce na razie nie zanosi się na żaden konflikt zbrojny, tak więc... Jeśli zostaniesz harcerzem będziesz miał to wszystko co zapewniają związki strzeleckie (no oprócz munduru).
edit: Oczywiście wyżej wspomniałem o ZS z mojego miasta. U mojej babci na Podlasiu również jest taka organizacja, tyle że oni w porównaniu z tą o której wspomniałem mają o wiele lepiej. Biorą udział w rekonstrukcjach, jeżdżą sobie na konikach (bo to ułani są :P) itd.
Tak więc może to być ciekawe, ale zależy to od danego związku. Do tego w moim mieście za nic mnie nie ciągnie, ale ten babciny to już bardziej ciekawy. ;)