Teraz, kiedy już weszliście w ten temat zwabieni chwytliwym tytułem, chciałbym się pochwalić swoim najnowszym zakupem --->
Aż trudno w to uwierzyć, że w trakcie ponad piętnastoletniej przygody z grami nie miałem (dłuższej) styczności z żadnym z tych tytułów. Możecie mnie mieć za ignoranta ale ja uważam, że na niektóre gry warto poczekać aż będzie się miało trochę więcej niż 10 lat (I nie mówię tutaj o ograniczeniach wiekowych).
Życzcie mi powodzenia i duuuużo wolnego czasu.
Jak już za te 2 lata wszystko poprzechodzisz to będzie czekało Pillars of Eternity, pewnie już z dodatkami :)
Życzymy! Zarówno powodzenia jak i wolnego czasu.
Szczególnie polecam Tormenta i Baldury, chociaż oczywiście Icewindy też posiadają swoje ogromne plusy (klimat, lokacje), ale jeśli nudzi Cię walka z systemów D&D możesz się szybko odbić od tej gry (ja miałem ten plus, że walka oparta na D&D mi się bardzo podoba).
Co do Lionhearta ja nawet w niego nie grałem (chociaż ostatnio też zainwestowałem w Legendy RPG), ale wielu ludzi uważa go za niezłego gniota. Ja też nie wiem jak trafił do Legend, o wiele lepiej byłoby, gdyby to miejsce piastowały Fallouty.
PS. Od której gry zamierzasz zacząć?
Fett---->
Oj, nieładnie :P. Naprawdę warto- P:T posiada zdecydowanie najlepszą fabułę wśród gier, w które ja grałem.
Jeszcze możesz się zrekompensować :).
Dzięki :)
Pewnie zacznę od Tormenta.
Fett --> gra słów mam nadzieję zamierzona :)