Modernizacja komputera i problem (z zasilaniem?)
No więc od paru ładnych lat nie miałem styczności z modernizowaniem klasycznych PC-tów, więc bez ściemy - mam braki. Teściowa jednak poprosiła, więc chcąc nie chcą musiałem się za to zabrać.
Kupiłem (tani) zestaw:
- AMD APU 3300
- Gigabyte A55M-S2HP
- 4GB RAM DDR3 1333MHz Kingston
- jakaś obudowa bez zasilacza Take Me, bo stara się rozpadała
Ze starego komputera wyjąłem napęd, HDD i zasilacz (noname 350W). Już na początku przygody zaskoczenie - płyta nie ma złącz IDE (kto by pomyślał 3 lata temu?), więc sru do sklepu po przejściówki IDE <-> SATA i jakoś się puzzle połączyły. Schody pojawiły przy podłączaniu zasilacza - najpierw okazało się, że płyta ma 24 piny, a zasilacz 20 (ale jakoś weszło), potem, że złącze SYS_FAN też nie do końca takie samo (ale też jakoś weszło). Podłączyłem molexy do HDD, napędu i przejściówek (mają osobne zasilanie), wpinam kabel zasilający, naciskam power i... cisza. Dioda led zasilania mignęła na ułamek sekundy i zgasła, teraz już nawet nie chce migać.
Teraz pytanie - czy to wina zasilacza? Bo wyczytałem, że jak 20 pin wchodzi w 24 pinową płytę to powinno ruszyć, sam zestaw też chyba nie potrzebuje jakiejś mega mocy rzędu 500W. Ewentualnie - co robię źle?
(Przy okazji pozdro, ze cztery lata mnie tu nie było).