Im dłużej oglądam ten komiks, tym większe mam przeczucie, że komiks numer 9 rozpieprzy nam komórki mózgowe (czy w pozytywnym aspekcie wyjdzie to w praniu), a zakończenie będziemy mogli porównywać do najsławniejszych hollywoodzkich produkcji.
Kreska ciekawa, ale trzeba popracować nad treścią. Na razie 3 części tej "przygody" nie napawają optymizmem, że do czegoś dobrego to zmierza.
Teksty w dymkach niestety też są biedne... poważnie... rysownik ma humor na poziomie zgreda. Proszę, wydajcie to w całości, na stan obecny, wszystkie trzy odcinki są tak słabe, że straciłem wiarę w Jaro.