Pomysłowy klon "Dome Keepera". Tak jak pierwowzór integruje kopanie i szukanie zasobów z sekwencjami w stylu tower defense, ale zmienia kilka elementów, dzięki czemu zyskuje pewną swoistość. Problem w tym, że jako rogal nie zachęca do kolejnych przejść. Gdy nabędzie się wszystkie permanentne ulepszenia, zostaje RNG w sferze endgame'u i liczenie na to, że podczas tego akurat przejścia gra wydropi cenny klucz. Niestety kolejne przejścia są zbyt podobne do siebie, a faza pierwszych 20 minut nuży grą na autopilocie.