Jak gra mi się podoba (przyjemny gameplay loop), tak wolałbym grać jednym bohaterem (najlepiej Naoe).
Dwoje bohaterów to super sprawa. Dwa odmienne style gry, dwie gry w jednej. To dlatego po 70h nadal chciało się grać. Po 40h zdałem sobie sprawę, że nie widziałem finisherow Yasuke poza kataną. Gameplayowo (a to w grze jest najważniejsze) gra jest fenomenalna.
Nie wiem jak to jest zrobione w Shadows, ale jeśli na takiej samej zasadzie jak w Syndicate to jest to zwyczajnie do dupy. Jeśli jest kilku bohaterów to powinno to działać na zasadzie GTA 5, że podczas rozgrywki jednym drugi nie siedzi na tyłku i nie gapi się w ścianę tylko np. chodzi sam po mapie i tłucze wrogów. Albo jakieś inne mniejsze aktywności. Przykładowo mogliby tak zrobić w Syndicate, gramy jako Evie, a gdzieś tam w innej części miasta można by zobaczyć jak Jacob walczy z kilkoma gangusami razem ze swoim gangiem. I to była najgorsza rzecz w Syndicate, a w sumie to druga najgorsza pierwsza - brak misji, gdzie obie postacie grają RAZEM, co było zrobione w ostatniej misji i było bardzo spoko. Gdyby tak wyglądała całą gra to byłoby świetne.