ciekawe czy kiedykolwiek doczekam się nowych Castlevanii w 3D takich jak Lords of Shadow...
I kiedy łaskawie wypuszczą te z ery PS2? Bo te kosztują chore pieniądze na rynku...
Jeśli trochę ożywią markę, to nie będzie to jakieś nieprawdopodobne. Mnie bardzo cieszą klasyczne metroidvanie 2d, także i tu jestem zadowolony, też przez wybór studia - chociaż tu jest trochę sceptycyzm, bo kojarzę, że był bałagan u tych twórców Dead Cells i pierwotnego składu to tam już chyba nie ma, no ale, wyjdzie w proszku jak się to przełoży na jakość. Ogólnie też cieszę się, w końcu coś nowego w serii, pewnie na skutek udanych kolaboracji (w tym dodatek do Dead Cells właśnie) i dość udanego sukcesu adaptacji od netflixa, ale i tak dziwne, że tak długa była ta stagnacja.
Nowa Castlevania spoko, ale ja akurat nie lubię stylu platformówek, które tworzy Motion Twin. Ich gry wyglądają po prostu... no właśnie jak platformówki i dla mnie jest to problem. W tym sensie, że u nich elementy konstrukcyjne lokacji pełnią rolę przede wszystkim gameplay'ową, nie mając żadnego logicznego wytłumaczenia w świecie przedstawionym. Chodzi o to wszystkie prostokątne klocki wiszące w powietrzu, lewitujące platformy, nienaturalnie symetryczne kształty skał, podłoża i ścian itd. Osobiście wolę, gdy te elementy są zatopione w nieregularnej i naturalnej geometrii lokacji, pozwalając graczowi na "platformowanie", ale w sposób niewidoczny dla oka, organiczny. Tak robi to np. Limbo, Inside, Planet of Lana, Ori itp. Dzięki temu mamy wrażenie zwiedzania rzeczywistego świata, który ma sens, a nie placu zabaw zbudowanego z klocków.