To windrose pooglądałem na yt i spoko się wydaje, pewnie zagram jak wyjdzie, nie lubie grać w coś co ma kilka h kontentu i nagle urwany.
Od siebie polecę Replaced oraz Cthulhu: The Cosmic Abyss.
Żadna z tych top gier nie wydaje się normalna. Same rogaliki, coopy, sieciówki i karcianki. Gry bez fabuły i wartości.
Gdzie się podziały klasyczne gry z przygodą, postaciami, fabułą, akcją? Czy teraz wszystko musi być instant loop, grą na sesję 15 min, do grania w nią w kółko przez rok?
Polecam Armatus (jak ktoś lubi Returnal), The Eternal Life of Goldman, Vampire Crawlers i Cthulhu: The Cosmic Abyss. To ostatnie to chyba najmocniejsze zaskoczenie. W końcu zapowiada się dobra gra w klimatach Cthulhu, która nie ssie pod względem oprawy i gameplayu :D Byle by tylko fabuła i zagadki utrzymały dobry poziom.
Liczyłem na Armatusa, miało byc Hellgate: Paris, a wyszedł prosty roguelike. Może po większej ilości godzin się rozkręca, ale początek nie urzekł mnie niczym - ot typowy rogalik tylko w 3D.
Nie ma sensu nawet zaglądać w te dema, kiedy ja nadal czekam na takie Witchbrook czy Space Haven, gry ogłaszane 5 lat temu.
https://store.steampowered.com/app/4359380/Guardians_of_the_Wild_Sky_Demo?snr=1_614_615_6000_100710
Mi się to spodobało o dziwo.