Wysiadłem po 10-15 minutach. Nie zdzierżyłem tej nadętej propagandy, ktora ma zaganiać amerykańskich nastolatków do wojska.
Przyzwoita przeróbka Predatora
To chyba poważne nadużycie :) Ten film to typowa produkcja klasy B z przewidywalnym scenariuszem i amerykańskim patosem.
Prawdę mówiąc to oglądając trailer też pomyślałem o Predatorze, tylko, że o tym z 2018 roku.
Czyli prawie najgorszym barachle z serii z wspomnianym łowcą.
Pani Jakiel niejednokrotnie napisała idiotyzmy, a powyższy tekst idealnie wpisuje się w jej twórczość.
Przecież ten film to zwykła kupa, i to bardzo rzadka. Bez sensu, bez logiki, bez polotu. Postacie do zapomnienia 2 minuty po ostatnim mignięciu na ekranie. Film ten chyba służy tylko jako zapchajdziura i do przepalania pieniędzy - może jakieś odpisy podatkowe? No i oczywiście laurka dla dzielnych wojaków z Ju-Es-Ej. Dodatkowo tłumaczenie tytułu na język polski wyjątkowo upośledzone.