Dobra decyzja. Trochę wtopili robiąc z tego sequel w innej koncepcji, ale może to i lepiej niż klepać ciągle to samo.
Ja im kibicuje, bo Pajączki bardzo fajnie od Mars War Logs się rozwijają i jak na razie Greedfall był ich najlepszym dziełem.
I super, mam nadzieję,że " prawdziwy" Greedfall 2 będzie tym czym oczekują fani ( tacy jak ja), o ile planują w przyszłości się zabrać za niego.
Decyzja na pewno dobra. Ale to nie zmienia faktu, że ten projekt jest marny. No i przede wszystkim nie dość że takie studio wypuszcza takiego rpga we wczesnym dostępie, no to oni naprawdę powoli dodają nową treść do tej gry. Po ponad roku to wciąż biednie wygląda. To premiera za jakieś 3 lata pewnie, równie długo co Baldur's Gate 3 to będzie robione, tylko że finalnie projekt jest milion razy mniejszy.
Fascynujące, jak można uradować ludzi, usuwając cyferkę z tytułu xDDD
radykalnie odbiegała od wyśmienitej pierwszej części z 2019 roku
Matko Boska, co tam było wyśmienitego ?!
Klimat,historia, postacie, rozwój postaci,świat...sporo tego. Oczywiście jeśli Tobie to nie spasowało to masz do tego prawo, nie osądzam bo każdy ma swój gust, pozdrawiam : ).
Według mnie nie była to wyśmienita gra, po prostu w miarę dobra. Przeszedłem całą i do dziś pamiętam to, że
SPOILER
spoiler start
Głównym przeciwnikiem był nasz brat, którego spotykaliśmy wiele razy na przestrzeni całej gry i nie chciał on nas skrzywdzić. No i tego nie zrobił, nie zaatakował, chociaż wiele razy mógł pozbyć się problemu. W dodatku można było po prostu na samym końcu, zamiast z nim walczyć, przyjąć nasz los na klatę, pogodzić się z nim, dosłownie przytulić i obejrzeć zakończenie. Czuć było jego troskę o brata (o nas), a nie tylko chęć osiągnięcia celu i przekabacenia nas na swoją stronę. No kurczę podobało mi się to.
spoiler stop
Tak dla ścisłości... spoiler jest o "dwójce"(chociaż już nie) czy jedynce? Bo w jedynce
spoiler start
Naszym wrogiem nie jest brat tylko kuzyn, i nie robi tego dla tego bo nas nie lubi, tylko bo przez fabułę zaczyna chorować i szuka sposobu by się wyleczyć i po prostu traci nad sobą kontrole
spoiler stop
Trochę z opóźnieniem odpowiadam. Rzeczywiście, to nie był nasz brat, a kuzyn, ogrywałem to z 4 lata temu i widocznie mi się pomieszało. Fakt, był on chory i chciał się po prostu z tego co pamiętam wyleczyć, nie był naszym wrogiem. Jednak nasze cele były całkowicie rozbieżne, przez wywoływało to naturalny konflikt, który jednak nie eskalował przez właśnie to, że nie byli oni wrogami. Kurczę, może to nie był jakiś fabularny majstersztyk ale mnie to chwyciło za serce gracza, bo kilka razy myślałem - dobra będą walczyć, a tu guzik. Kuzyn rozkazywał swoim sługom np. po prostu nas zatrzymać na jak najdłużej i zrobić jak najmniejszą krzywdę i tak dalej i tak dalej. Wiadomo, gameplayowo jak nam te jego sługi zjechały HP do 0, to ginęliśmy ale nie o to chodzi. Widocznie gdzieś uderzyło to w moją czułą strunę, stąd ta moja pamięć o tej ich relacji :)