Pewnie w sony obawiają się wtopy, wizerunkowa porażka byłaby ogromna. Pewnie nawet z lodówki będzie wychodzić gta. Tyle konsol, a zakup procentowo biorąc pod uwagę ich liczbę może nie wyglądać tak pięknie.
W sumie nie dziwne, największa premiera gry w historii + pewnie jakieś 8/10 egzemplarzy zostanie sprzedanych na PS5, nie dziwne, że Sony chce to możliwie wykorzystać. Prawdopodobnie na żadnej grze tyle nie zarobią, patrząc także przyszłościowo (pewnie GTA6 sprzeda im masę konsol).
Największa premiera w historii gamingu, to co się dziwić, że Sony dodatkowo pompuje. Xbox jest cieniem samego siebie i nie trzeba się dzielić jak za czasów X360 i PS3. 30% od każdej kopii prosto do kieszeni, potężny boost do sprzedaży konsol i to wszystko jak za darmo. Kura znosząca złote jaja ma teraz praktycznie tylko jeden kurnik.
PlayStation 5 dużo na rynku, więc wiadome że to właśnie GTA na tym sprzęcie odniesie sukces. Xboxa przykładowo w Polsce może ma ze sto osób, choć to i tak lepszy wynik niż posiadacze Switcha.
RDR2 mimo, że do dzisiaj jest najgorszą wersją, a na premierę gorszą nawet od Xbox One to i tak najwięcej sprzedało się kopi na PS4 także bez zaskoczenia, że tutaj będzie identycznie.
Chociaż sprzedaż wcale duża nie będzie bo dzieciaki nie chcą już grać w gry.
Miłego grania w 30 klatkach, w gre zajmującą połowę SSD w konsoli. Z niewiadomej jakości fabułą...
Pożyjemy zobaczymy, w tej chwili to jest kot w worku.