Wolałbym okres tuż przed rządami króla Roberta.
No chyba się nie doczekam.
100 lat przed to nie to samo co 30 lat przed.
Jak ten film miałby się do seriali? Czy konieczne byłoby obejrzenie całego serialu?
Dotychczasowe seriale, jak i ten przyszły film (o ile będzie rzeczywiście o Aegonie Zdobywcy), przedstawiają wydarzenia z dość dużym odstępem na osi czasu i o ile oczywiście odnoszą się do siebie nawzajem, tak głównie stoją na własnych nogach.