To jaka jest ta fatalna rada Pudelku? Bo jak zwykle z artykułu się nic nie dowiedziałem. Od kiedy to sprzęt psuje się od leżenia? PS3 nie jest aż tak stare. Ludzie mają ps1 i działa im po dziś dzień.
Tylko, że PS1 nie było ofiarą tzw. lutu bezołowiowego. Tysiące jak nie miliony Xboxów 360 i PS3 po premierze popsuły się przez zastosowanie niewłaściwego stopu cyny, o czym pamięta się do dziś. Nawet karty graficzne, szczególnie GeForce z tamtych lat również psuły się na potęgę. Z czasem problem stał się mniejszy ale istnieje do dziś ale już nie na taką skalę.
To, że konsola z artykułu jeszcze działa to cud ale pewnie przestałaby gdyby ktoś teraz na niej zaczął grać.
Bez przesady. Miliony urządzeń lutuje się bezołowiowo i jakoś nie topią się od własnej temperatury...
No nie topią się, bo nie muszą. Żeby powstało mikropęknięcie w takiej cynie wystarczy zwykłe użytkowanie, czyli grzanie i schładzanie procesora albo rdzenia karty graficznej. W przypadku laptopów wystarczy nawet nieodpowiednio go chwycić by wygięła się lekko płyta główna, która jest niestety coraz cieńsza. Problem z zimnymi lutami jest do dziś ale przez lata poprawiano produkcję, więc nie jest aż tak powszechny jak za czasów Xboxa 360 kiedy to dyrektywa RoHS wchodziła ale jednak jest.
Takie PS1 to pancerny sprzęt, porównując do tego jak dziś produkuje się elektronikę.
Uwielbiam czytać jakie to PS3 miało miliony awarii, akurat sprzęt Sony w porównaniu do swojego konkurenta był naprawdę premium. Też były awarie, ale może jedna na pięćdziesiąt maszynek od MS. Gdyby tak było, to Sony również byłoby zmuszone wydłużyć gwarancję jak to zrobił Microsoft. W moim otoczeniu jest bardzo dużo premierowych chlebaków i to są najbardziej pancerne i udane modele.
Śmiesznie jest czytać te artykuły o wadach czy jakiś błędach co psują konsole. Czy to YLOD na PS3, BLOD na PS4 czy RROD na X360 wiedząc, że u mnie przez tyle czasu nic się nie stało. Tyle co dysk od PS4 się popsuł. Swojego X360 mam chyba od 2012 roku używany był w bardzo dużo aż do połowy 2019 po tym schowałem go do pudełka, bo kupiłem PS4, a rok temu jakoś na święta z powrotem wyjąłem, działał i działa do dzisiaj, nadal używam. Swoją drogą nigdy żadne "czerwone" mi się na nim nie pokazało.
No to nic dziwnego bo modele Xboksów od około 2009 roku, w tym też slimy, to wolne od tej wady konsole i one psuć się nie powinny.
To prawda, Slim i wersja E która była najlepsza zlikwidowały 99% wad oryginału który był technicznym Frankensteinem. Ten kto miał pierwsze Xboxy przy każdym odpaleniu się zastanawiał czy zobaczy czerwień, nie można zapominać również o "kulturze" pracy jak i "jakości" która detronizowała konkurencję.