Miło się patrzy jak kolejne firmy zderzają się z rzeczywistością i odchodzą od swoich utopijnych idei elektryfikacji transportu. Swoich czy tam może UE, w to akurat nie wnikam. I nie to że jestem przeciwnikiem samochodów elektrycznych, sam z chęcią bym sobie takiego sprawił gdyby było mnie stać. Bardziej jestem przeciwnikiem wciskania ich na siłę.