Ta gra nie powinna się nazywać Carmageddon , to co widać na zwiastunie nie zachęciło mnie do zagrania w ten tytuł. Obawy są , bo nie czuć tutaj tego klimatu serii, to przypomina jakby Need for Speed: Undergrund. Ciasne i korytarzowe trasy, to coś zupełnie odwrotnego w Carmageddonie niż dostawaliśmy do tej pory.
Brak ludzi, śmiesznych grubasków, dziadków z chodzikami i wózkami inwalidzkimi. Zastąpione grzecznie pseudo apokalipsą i zombie....
To się po prostu nie uda.
To jest żerowanie na całej serii i nic więcej. Ktoś zrobił całkiem inną grę i postanowił nadać taki tytuł bo pewnie jakby był inny to by nikt tej gry nie zauważył albo nawet jakby zauważył to następnego dnia już by zapomniano że w ogóle taka gra była. Gdyby chociaż na torach byli ludzie to jeszcze od biedy można by było to przełknąć ale nie postanowili dać zombi. Ja jestem mocno rozczarowany i zasmucony że to tak zrobili.
To tak jakby nagle jakieś inne studio postanowiło serie GTA przerobić na coś podobnego. Chyba większość by się poryczała mówiąc łagodnie.
Moja trzecia ulubiona seria gier ale to co zrobili z tą częścią to jest tragedia. Jak mi ktoś powie żebym nie krytykował zanim nie zagram to się popłaczę.

Jednym słowem "TOALNE GÓWNO" ! To nie Carmageddo, to jakieś wyścigi z dupy i tyle. Uninstall.
THQ i wszystko jasne, juz jednego koszmarka samochodowego wypuścili, w tamtym roku - teraz żartowali sobie z klasyka jakim byl carmageddon, co ma sie nijak do klimatu tej gry, przebolał bym zombie,bo w dzisiejszych czasach wszystko juz jest wypacykowane do granic mozliwosci, a zeby tylko nie dosc pozwu od jakis sfrustrowanych aktywiszczy, ale nie sadzilem ze po max damage, dostane cos co jest tylko chwytem marketingowym i atakiem na nostalgię graczy, co widac po peaku na steam 500 osob na premiere, jakim cudem ta gra dostala ocene powuzej 4 nie wiem, ale sie domyslam
Właściwie to nie jest problemem to czym ta gra jest - jakiś taki destruction derby z klimatem twisted metal. Problem tej gry imo jest to, że to NIE JEST CARMAGEDDON.
Zagrałem, przeszedłem z ciekawości i odinstalowałem. Carmageddon to jest tylko niestety z nazwy. Dopiero co Painkillera zrobili tylko z nazwy a tu kolejna rzadka sraka wyszła. Podsumowując ten pseudo Carmageddon:
-Model jazdy wręcz fatalny
-Jazda na zamkniętych trasach (w poprzednich odsłonach zawsze były otwarte)
-Zwykły wyścig z rozjeżdżaniem zombiaków (w poprzednich odsłonach byli ludzie różnego rodzaju)
-Zakończenie jest na jeden sposób: ukończenie wyścigu na pierwszym miejscu lub w pierwszej trójce [w poprzednich odsłonach można było zakończyć na trzy sposoby (przejechanie przez punkty kontrolne, zniszczenie wszystkich zawodników lub rozjechanie wszystkich przechodniów)]
-Nieskończenie respawnowanie się zawodników
Całkowicie odradzam tą część, bo to co zrobili twórcy to jakiś żart i naplucie fanom serii Carmageddona. Już lepiej zagrać chociażby w poprzednią część Max Damage, przy której bawiłem się świetnie i do tej pory mnie cieszy.