Inna sprawa, że te publiczne ładowarki to takie nie do końca zaufane. https://sekurak.pl/choicejacking-czyli-kolejny-powod-by-nie-korzystac-z-publicznych-ladowarek/
A jak już będzie ta informacja na karcie lokalu, to równie dobrze można sobie to wyszukiwarką znaleźć tak jak obecnie stacje ładowania aut.
To to ja wiem, że z pustego i Gemini nie naleje, a jak jest informacja gdzie indziej, to Gemini nie potrzeba. Podejrzewam też, że może kraść te informacje z OpenStreetMaps czy czegoś podobnego. Wiem, że społeczność mapowała też publiczne ładowarki. (Zresztą czego oni nie mapowali? Ciekawy pomysł choćby z "inwigilacją inwigilowaną", chociaż ciągle bardzo niekompletny: https://mapcomplete.org/surveillance.html?z=12.7&lat=52.2240061&lon=21.0144757)
Wiadomo, że zachwalanie Gemini, jakie to cuda nie potrafi dokonać, to marketingowe pierdololo, ale jakiś tam związek z baterią w newsie jest.