Udało mi się ukończyć JFO w całości, łącznie ze znalezieniem wszystkich znajdziek, odkryciem wszystkich map na 100% i zrobieniem wszystkiego co można zrobić.
Zajęło mi to 54 godziny czystej gry i była to doskonała zabawa.
To tak w temacie że to jest gra na 10 - 15 godzin.
Zdecydowanie polecam. Szczególnie cieszę się ze znalezienia wszystkich 113 Force Echoes (do Achievementu trzeba chyba tylko 75), tworzą naprawdę fajną historię.
Cieszę się że już rozpoczęto pracę nad kolejną częścią, sequelem, czy oc to będzie, ale ogólnie nad grą w tym świecie i klimacie. Szkoda że pewnie poczekamy jeszcze ze dwa lata.
Akurat twoje zdanie po tym jak zachwycałeś się DA:I jest mało opiniotwórcze. A szukanie znajdziek w JFO nie różni się niczym od innych gier pokroju choćby Assassin's Creedów. Więc tak, prawie każdą grę z otwartym światem można męczyć przez kilkadziesiąt godzin, ale nie każdy ma czas i ochotę na wydłużanie zabawy zbieraniem pierdół. Tym bardziej w tym wypadku, gdzie całkowicie spieprzono potencjał w personalizacji bohatera a lwia część tych niesamowitych sekretów wymaga backtrackingu. Dobrze robił to ostatni Doom, ale to wyjątek. Brawo, lud może się rozejść.
Wziąłem abonament. Kończy mi się miesiąc w środę i nie będę go przedłużać. Jestem drugi raz na Zeffo i nie chce mi się. Kompletnie niczym mnie to nie przyciąga. Pamiętam jak połknąłem RDR w 5 dni. Pamiętam platynę GoW w tydzień. A tutaj miesiąc i nic. Daleko jeszcze do końca?
W tym celu założyłem ten wątek.
Około 15 godzin od początku gry do końca fabuły, jak będziesz leciał przed siebie na niskim poziomie trudności, do 50 godzin aby wszystko sprawdzić.
Zeffo sprawia ludziom największy problem. Potem będzie łatwiej.
Jak ci się nie chce to rób wyłącznie to co pisze jako główne zadanie na mapie.
Dobrze wiedzieć. Spróbuję przejść dalej ale póki co to się zmuszam. Nie podoba mi się niewytłumaczalny system respownu przeciwników ( bo niby czemu jak trochę pomedytuje to nagle wszyscy wybici stoją na swoich miejscach ) i ten powrót na Zeffo właśnie. Brzydko tam jest i nudno odrobinę.
Przemek365 ---> ogólnie powroty do poprzednich lokacji są koncepcją tej gry. Ale tak naprawdę wracasz do innych miejsca na tej samej planecie. Na Zeffo będziesz zwiedzał nowe lokacje, potem wrócisz na Kashyyyk i dpiero wtedy zwidzisz go naprawdę.
To samo jest z Dathomir, niby go zwiedzasz ale aby go ukończyć będziesz musiał polecieć na Ilium.
Zwróć uwagę na "skróty" przejścia które możesz otworzyć aby następnym razem mieć krótszą drogę.
No i gitara. Jak gra wpadła w serducho to sie starą zdobyć co sie da i grać jak najdłużej
Zwracam honor. Po Zeffo gra w końcu zaczyna mnie kręcić. Szkoda, że tak późno ale zdecydowanie ukończę i to będzie dobra nota.