gry vs prawdziwy świat
Smuci mnie, że:
- mało jest gier o 2 wojnie światowej
- 99% takich gier jest łatwa
- oferują zdecydowanie za mało możliwości
Wystarczy, że ktoś z was czyta książki, ogląda dokumenty lub czerpie wiedzę z innych źródeł i pierwsza rzecz z brzegu - jeńcy wojenni, zakładasz mnóstwo podsłuchów w budynku, nawet na drzewach przed domem, do tego budynku wrzucasz kilku oficerów niemieckich, mogą słuchać radia, czytać gazety, czuć się dobrze i dzięki temu chętniej rozmawiają ze sobą o wojnie, o tym co widzieli, co zrobili, jakie poglądy mają, a wszystko to jest nagrywane. Tak zrobili Brytyjczycy, zdobyli tym sposobem ogromną liczbę nagrań, było to lepsze niż przesłuchiwanie ich.
Nawet dostali potwierdzenie o rakietach V2, mogli dzięki temu zbombardować jedno miejsce i opóźnić prace Niemców o wiele miesięcy.
To zaledwie jedna rzecz, która powinna być dostępna przynajmniej w 5% gier, ale nie ma. Mnóstwa rzeczy nie ma w grach, nawet bardzo banalnych i oczywistych, które wręcz powinny być w grach jako coś podstawowego, koniecznego. Twórcy niestety rezygnują z nich i mamy wtedy uproszczoną, głupią grę dla młodzieży. Wiem, że robią proste gry po to by ludzie mogli szybko zapoznać się z grą i grać, czyli by był popyt na gry, bo jeśli twórcy zrobią gry dla ludzi dorosłych, gry, przy których trzeba spędzić trochę czasu, to takie gry dla zdecydowanej większości ludzi będą za trudne, nie kupią takich gier (poza nielicznymi wyjątkami takimi jak ja. A i tak na pewno znalazłbym kilka rzeczy, które chciałbym zobaczyć w tak rozbudowanej grze, a ich nie ma).
Im więcej rzeczy się dowiaduję, tym gry komputerowe stają się prymitywniejsze dla mnie. Zresztą grałem w mnóstwo gier różnych gatunków, widzę, że rozwój tych gier mimo upływu wielu lat jest marny. W Blacklist AI miało być świetne, a jest co najwyżej częściowo dobre, częściowo złe, fatalne.
A jak jest z wami? Czy jesteście tzw. casualami?
Chyba tak bo jem biały chleb.
Im więcej rzeczy się dowiaduję, tym gry komputerowe stają się prymitywniejsze dla mnie.
Fakt.. to już drugi tydzień w szkole, dowiadujesz się coraz więcej i gry stają się prymitywniejsze, to normalne.. ehh ta dorosłość :/