
DIABLOMANIA vol 209
Ani się człowiek obejrzał, a tu na serwerach ląduje patch 1.5 oraz startuje sezon piąty, którego kulminacją będzie październikowa premiera wyczekiwanego pierwszego dodatku do gry.
Czy Vessel of Hatred będzie tak samo rewolucyjny, jak Lord of Destruction i Reaper of Souls dla poprzedników?
Wszyscy na to liczymy i czekamy z niecierpliwością!
Anglojęzyczne strony ze sprawdzonymi buildami:
https://www.icy-veins.com/d4/
https://maxroll.gg/d4/
Interaktywna mapa świata gry:
https://www.diablofans.com/zones/d4/1-sanctuary
Poprzednia odsłona wątku:
https://www.gry-online.pl/forum/diablomania-vol-208/z8faa19f
porządkowy UP i pytanie czym w S5 gracie?
Ja przygodę z D4 rok temu zacząłem od maga i wygląda na to, że po wypróbowaniu pozostałych klas wracam do punktu wyjścia.
szok i niedowierzanie, po raz pierwszy patch na początek sezonu ściągnął sie w normalnym czasie!
Ale to leci, ale timing idealny, jutro rodzine zawoze na lotnisko i jada sobie na wakacje :D
w kategoriach ciekawostki ilustrującej jak na przestrzeni roku zmieniły się pewne mechaniki gry - po premierze cały S0 gralem magiem - machnąłem cała kampanie, z tego co pamiętam odblokowałem kapliczki i porobiłem questy.
Skończyłem na levelu 65 mając na liczniku pewnie ze 40, jak nie więcej, godzin nabite na przestrzeni kilku tygodni.
Teraz tez gram magiem, od startu sezon mineły niecałe 2 dni, mam wbity ten sam level 65 ....i jestem pewnie ze 20 leveli w plecy za kolegami z gildii, gdzie rok temu nikt z nas nawet nie celował we wbicie 100ki.
Ja zrobilem wczoraj w przerwach od pracy ;) 50 level od 9:00 do 14:00
Magiem.
Ale nie wiem czy mi sie dalej chce....
Moze w weekend...
A ja akurat mam urlop to wbiłem się od razu w start sezonu, obecnie 72 lvl i myślałem ze nawet spoko, ale też patrzę po gildii i 2 osoby juz 90 mają xD jednego pytałem to nie spał całą noc (aha) ja gram łotrzycą i celuje w build na 'Salwę' (ang.Barrage) na razie całkiem przyjemnie i motyw piekielny też mi się podoba, PTR nie grałem więc obecnie dla mnie sezon nowy i piekielne hordy mi się podobają, no teraz trochę zwolniłem więc zanim do 100 lvl dojdę to trochę czasu minie, ale na razie będzie co robić dobre 2 tygodnie a później się zobaczy, pewnie zrobię druida dla fun gry.
Siadłem dzisiaj zrobiłem spec pod chain lighting, jak krew w piach, tragedia, dołowanie bossów to jakaś aberracja byla, już miałem respeca robić i wypadły mi gacie Axial Conduit, zupełnie inne granie.
Dalej nie jest build pod bossy ale czyszczenie helltide to teraz czysta przyjemność, tylko many jeszcze brakuje
tez miałem ten motyw po przeskoku z buildu do levelowania, na ten teoretycznie "endgejmowy", tyle ze ten drugi w momencie kiedy go ustawiłem, ze względu na braki w sprzęcie był praktycznie bezużyteczny, trzeba wiec było kombinowac jakąś prowizorke, ale jak juz troche lepsze rzeczy powypadały, to widze potencjał :)
akurat build z Chain Lightning to miazga.
Tak tankowego Sorca to by się nawet Barb nie powstydził. mam lvl 90, armor jakieś 7K, resy na 30-40%, jeden z pierścieni nawet nie jest Sacred, wszystkie glyphy na lvl 1, nie mówiąc już o tym, że sprzęt mocno średni więc nawet za masterworking się nie brałem a i tak bez problemu robię Helltides z 3 stackami Profane Mindcage gdzie poziom potworów to jakis lvl 120
Zrobiłem rogala pod twisted blades. Nie jest źle choć dopiero lvl 40.
Największa lipa, że miałem battle passa za poprzedni sezon i nie odblokowałem kilku fajnych itemków, przegapiłem koniec sezonu :(
czyli to już oficjalne - blizz blokuje dostęp do części itemizacji w myśl zasady "bez dodatku nie pograsz" :)
dla tych co jeszcze nie wiedzą - słowa runiczne wrócą, ale dostęp do nich będzie tylko możliwy po zakupie dlc.
Tak jak myślałem - podobne zagrywki były w D3 i RoS :) cały blizzard...
w tym roku dwa pewniaki do kupienia dla mnie to dodatek factorio i D4
zastanawiam się jak to będzie wyglądało na game passie bo pewnie "darmowa" będzie podstawka, jak to u nich zwykle bywa. więc pewnie poczekam i dokupie xboxowa wersje później na jakiejś promocji.
oglądałem materiały z Vessel i mnie nie porwało. Dla kilku lokacji, klasy postaci, która w ogóle mnie nie jara i "citadel MP only" nie będę kupował dlc dla samych słów runicznych.
Obstawiam, że cała masa graczy już złożyła preordery a po premierze będzie ryk i kwik, że to, że tamto, a nawet się nie zainteresowali przed zakupem jak to będzie wyglądać :)
Przecież to było oczywiste i na tym opiera się cały sens posiadania tych dodatków. Jakby Blizzard był "w porządku" (bo to przecież pierwsza gra-usługa w brandzie) to zablokowałby "jedynie" dostęp do wprowadzonych stref/aktywności/etc, natomiast zmiany w itemizacji powinien wrzucić dla wszystkich. No ale cóż.
Nie no ludzie, bez jaj, TO akurat nie dziwi, ze dodatek blokuje featursy dodatku.
Jak juz sie czepiac to nie wszystkiego bezmyslnie.
Tutaj problemem jest nie to ze blokuja, ale jak mialkie to jest.
CO dziwi to jak idiotyczny jest ten system "runewordow".
A wystarczylo skopiowac dwojke, przy czym zrobic to tak zeby nie bylo over the top i nie przycmily calej itemizacji, co JEST problemem w dwojce.
Cudzyslow bo fajne te "slowa", takie dwusylabowe.
Pasuje do gry.
UGA BUGA
Z drugiej strony sa gry uslugi WOGOLE nie blokujace kontentu, i nie, nie jest to TYLKO PoE.
Wiec tak czy siak caly ten dodateczek i jego cena jest smieszna.
akurat ficzerem dodatku są nowe lokacje, nowa klasa, mercenaries czy choćby cytadela.
Wprowadzanie słów runicznych jest częścią itemizacji i nie powinno być blokowane za ścianą dodatku zwłaszcza że o słowach runicznych mówiono nie od dziś.
Wiec tak czy siak caly ten dodateczek i jego cena jest smieszna.
Dokładnie, jak nie chcesz świecidełek i monet to jest śmiesznie niska, bo kosztuje tyle ile Wasze żony wydają na paznokcie albo fryzjera co 2-3 tygodnie, a gaworzycie tutaj jak by Wam rząd kolejny podatek rujnujący budżet domowy dołożył.
Zainstalowałem sobie po roku, żeby obczaić 5 sezon. Nie da się ukryć, jest lepiej, dużo lepiej.
Mimo to, doszedłem do 40 levelu i trochę odpadam. Strasznie mnie męczy ten system generatorów i spenderów oraz backtracking w dungach.
Czy później, jak się wejdzie już do endgejmu, to leci może coś, co przyspiesza regen tych zasobów? Dalej jest fajniej?
Strasznie się od tego odbiłem i nie wiem, czy ten dlc coś tak naprawdę zmieni.
Znajdź ziomala jakiegoś. Ja puczyłem do 50 lvlu, mimo że dużo szybciej niż kiedyś to i tak jak krew z nosa przy tym jakiego ta gra nabiera rozmachu we wczesnym endgame.
Skumałem się z kumplem, porobiliśmy dungi, rifty, helltide, pity, journeye i wymaxowalismy mother blessingi, ani się oberzałem, a ziomek rozwala uber duriela w kilka sekund. Mój build niestety nie jest topowy w tym sezonie ale nie zmieniam bo mega przyjemnie się nim gra.
Dzięki:) dam temu jeszcze szansę, mój przyjaciel jeszcze w to grywa regularnie. Może endgame będzie faktycznie ciekawszy, bo tej fajniejszej części contentu jeszcze de facto nie widziałem.
ekhmm... jakby ci to powiedziec....
Ogolnie panujaca opinia (ofc rozni ludzie, rozne potrzeby, rozne skrzywienia) ale mowie o tej przewazajacej jest taka, ze kampania to najlepsza (i znajdzies naprawde sporo, jesli nie wiekszosc takich ze jedyna naprawde ciekawa) czesc Diablo 4.
Tak czy siak good luck w szukaniu funu na sile. IMHO nie ma sensu. Z naszych rozmow w temacie Eldena wylania mi sie pewnien obraz twojego "profilu gracza" (chyba nawet zamienilismy o tym pare zdan), i moge ci powiedziec ze nie znajdziesz tego w D4. Chocbys nie wiem jak mocno szukal.
Ten "rozmach", czyli slowo ktorego uzyl dosc nachalnie i irytujaco broniacy gry kolega qrko to tak sporo na wyrost jest.
Ten "rozmach", czyli slowo ktorego uzyl dosc nachalnie i irytujaco broniacy gry kolega qrko to tak sporo na wyrost jest.
O kurde, ktoś broni gry w wątku jej przeznaczonym. Nowe, nie znałem xD Musiałem przegapić jakieś memo, że jedynie twoje zdanie sie tutaj liczy, sorry.
Dla mnie levele 60-95 to był bardzo duży fun, tym bardziej że nadrabiam prawie dwa sezony, bo w poprzednim ledwo do paragonu doszedłem. Teraz się niestety zaczęła farma, bo build zrobiony, glyphy wylevelowane i chodzisz na duriela jedynie licząc na fiolety i dobrze rollnięte legendary z greater affixami.
Jak chcesz szybko wskoczyć w endgame i nie męczyć poziomów, to bierzesz kogoś kto cię będzie trzymał w party robiąc wysokie pity czy dungi. 100 w kilka godzin max.
Dzięki jeszcze raz wszystkim za komentarze.
Kwisatz - dzięki, ogólnie dobrze to podsumowałeś. Jak mi nie kliknie endgejm, to po prostu odinstaluję :). Mam przeokrutny backlog w grach, w ktore koniecznie chcę zagrać. W każdym razie nigdy nie udało mi się w DIV dojść do endgejmu, bo mnie po drodze coś trafiało i tym razem spróbuję zrobić wyjątek. Przynajmniej będę mógł powiedzieć, że spróbowałem:).
dziś kolejna porcja informacji o tym co przyniesie dodatek i kolejny kwiatek: skille Ultimate będą mieć rangi tak jak pozostałe umiejętności, ale znowu tylko dla posiadaczy dodatku :)
i niech mi ktoś teraz powie, że to jest uzasadnione fabularnie... zaraz się okaże że wszystkie przyszłościowe zmiany w temperingu/masterworkingu też będą blokowane za ścianą DLC, a oszołomy będą tego pomysłu bronić :D
skille Ultimate będą mieć rangi tak jak pozostałe umiejętności, ale znowu tylko dla posiadaczy dodatku :)
No normalnie szok :P Idealna gra-usługa i totalna odpowiedź na pytanie - czy DIV to gra pay2win xD
Malaga, jak idziesz do kina, obejrzysz film, a za pol roku wychodzi director's cut to idziesz się kłócić, że zapłaciłeś za wersje podstawową i mają Cię wpuścić jeszcze raz?
totalna odpowiedź na pytanie - czy DIV to gra pay2win xD
Serio kupno dodatku to dla Ciebie pay2win?
No jeśli - lepsza - wersja danej umiejętności jest zakryta za DLC to tak, jest to 100 proc. pay2win.
z jednej strony nie podoba mi się takie podejście, z drugiej i tak kupię, więc mnie to wali.
pewnie dlatego że cała idea pay2win to dla mnie jakieś śmieszne ideolo niedowartościowanych gimbow,
TZn te "Ultimate", ktore JUZ sa w grze dostaja rangi i one sa tylko w DLC a plebs zostaje z rank 1?
Czy dodaja nowe Ultimate, ktore sa featursem dodatku i one maja rangi a stare nie? Wogole sa jakies mowe skille (z wyjatkiem tego "wcale nie szamana" przywolujacego zwiezeta wygladajace jak z power rangers?).
To jest w sumie troche roznica.
Swoja droga ten podzial na why im even here?/spender/ultimate...
A szkoda sie wogole uruchamiac. Takie to jest chujowe.
KOlego QrKo prosimy o wiecej dziwnych porownan,. Bardzo chcialby tez po raz kolejny przeczytac co lubi i na co wydaje pieniadze moja zona.
spoiler start
jaki koles lol
spoiler stop
Teraz wszystkie skille Ultimate mają tylko 1 rangę. Nie można ich levelować.
W DLC będzie można wbić je na lvl 5. Każdy level zwiększa dmg i zmniejsza cdr.
Z tego co można było się dowiedzieć na ostatniej transmisji to nowy sezon wprowadzi nowe skille (pasywne i aktywne) dla każdej z klas postaci. NA TĘ CHWILĘ nie wspominali, że będzie to dostępne tylko dla posiadaczy dodatku.
No ale dzisiaj wypłynął ten kwiatek w kwestii skilli Ultimate, więc do premiery DLC jeszcze mogą zmienić zdanie w kwestii tych "darmowych" skilli. Z nimi nic nie wiadomo.
W sumie to najbardziej czekam na zrownanie tego dodatku z ziemia po premierze, przez osoby ogarniajace gatunek (opinia grajacych po 16 minut dziennie, mezow z 5 kochankami i 16 dziecmi mnie nie interesuje).
Np te cale "Slowa runiczne" to absolutny fail jest.
To zawsze jest glowna rozrywka, ktorej dostarcza mi team diabolol.
Boże, jak smutne życie trzeba mieć, żeby włazić do wątku gry której się nie lubi i życzyć jej żeby została zjechana przez "specjalistów" :D
Tu się robi ciekawiej niż w Dobrej Zmianie.
Odpisalbym ci, ale wychodze robic panzokcie.
A propos "smutnego zycia" JEDYNE twoje posty tutaj to obrona czestochowy i przypierdalania sie do innych, o to ze smie miec inna opinie niz ty i jakiekolwiek wymagania co do rozrywki i tego co dostaja za wydawane pieniadze. Panie "przeciez to jest tanie" burzujku na dorobku.
WIec nie rozsmieszaj mnie. Zawsze znajdzie sie jakis ziutek z gustem jak rozwielitka, popuszczajacy w spodnie bo mu "gre obrazajom!".
NIe masz wymagan, uwazasz ze to gowno jest dobre i tanie? Okej,
NIe wchodz miedzy wodke i zakaske jak dorosli rozmawiaja i nie odpisuj.
Napisz sobie swojego posta o grze, jestem pewny ze ta masa ludzi lubiacych, grajacych i nie majacych smutnego zycia zaraz ci odpisze. I bedziecie sobie dyskutowac.
Powiem ci nawet za jak masz pierszego posta, to mozesz ukrywac odpowiedzi. Ale najpierw trzeba napisac cos ciekawego o grze, a nie tylko atakowac innych.
Jest tu ktoś kto śledzi ten dodatek do diabolo?
Zastanawia mnie kilka spraw:
- jak będzie się grało postacią bez dodatku w sezon 6 - będę miał uwalony level cap, brak dostępu do nowych obszarów, zablokowane z nowe mechaniki, czy co? W ogóle wpuści mnie w sezon bez ukończonej kampanii?
- czy dodatek to tylko poszerzenie obszarów + postać czy jest też jakiś nowy story?
- czy endgame loop jest "smoothed out" czy dalej biega się po dungeonach gdzie trzeba przełączać switche albo zabić każdego wroga?
Widzę sporą tranzycję w kierunku D3, co paradoksalnie bardzo mi się podoba - lubiłem trzecią część znacznie bardziej niż otwarty świat (i mechaniki po przejściu kampanii) w czwórce.
Ale kurde zanim wywalę ponad stówę na dodatek chciałbym sprawdzić czy się znowu nie odbiję.
Edit: 2 pierwsze pytania znalazłem bez problemu po szybkim googlowaniu (nadal nie wiem tylko czy muszę ukończyć story mode), to niech mi ktoś jeszcze napisze co się robi na "wylevelowanej" postaci w D4 :)
Zawartość dla graczy nieposiadających DLC:
- Podniesienie maksymalnego poziomu postaci do 60.
- Nowy system poziomów trudności.
- Zmiany systemu mistrzostwa oraz podniesienie ich maksymalnego poziomu do 300.
- Przebudowa jakości przedmiotów.
- Nowe umiejętności dla każdej klasy.
- Funkcja wyszukiwania drużyny.
- 2 dodatkowe miejsca na postacie.
- Zawartość sezonowa wraz z nagrodami.
Zawartość dla graczy posiadających DLC:
- Region Nahantu wraz z całym jego dobrodziejstwem.
- Klasa spirytysty.
- Nowa kampania.
- Słowa runiczne.
- Mroczna cytadela.
- Najemnicy.
- Podmiasto Kurast.
- Wymiana zasobów z dodatku.
Info z tego artykułu https://www.gry-online.pl/newsroom/diablo-4-vessel-of-hatred-godzina-startu-preload-oraz-kluczowe-no/zf2ad08
Wczoraj na wyprzedaży kupiłem Diablo 4. Jeśli mi się wystarczająco spodoba to pewnie kupię dodatek. Jakieś porady na start? W Diablo 3 najwięcej grałem Monkiem. Jest jakaś klasa, która ma podobny vibe?
dosłownie za 5 dni jest premiera dodatku oraz startuje nowy sezon, które zmienią wiele mechanik i balans klas, takze proponowałbym potraktować te 5 dni jako czas do sprawdzenia 1 czy 2 klas które potencjalnie Ci odpowiadają (druid i barb?), a od srody leciec juz wybraną postacią w sezonie.
Gdybys potrzebował pomocy / taxi pisz śmiało :)
Jak będzie wyglądał ten nowy system poziomów trudności?
edit
Ok, jest już to opisane w recenzji :)
Cały czas myślę czy kupić ten dodatek.
Jak dla mnie na plus są :
- nowa kampania
- nowa klasa
- przebudowany system poziomów
trudności
- nowe umiejętności dla każdej klasy
- towarzysze
Z endgamowych aktywności i tak będę robił tylko drzewo szeptów. Reszta jest dla mnie zbyt skomplikowana. Nie kumam nic z tego grindowania czegoś by przywołać kogoś itp. A walki z falami wrogów to nie dla mnie.
Ja już czekam, Until Dawn gram drugi raz to jutro skończę, dodatek kupiony i w sumie nie mogę sie doczekać, jestem jedną z niewielu osób której Diablo IV się podobało, ale ogólnie jestem fanem (fanatykiem czy fanboyem) diablo więc mi jak na razie wszystko pasuje :P
Zacząłem grać Łotrem na poziomie trudności weteran. Wbiłem 6 poziom i nadal nie rozdałem punktów umiejętności. Po prostu nie mogę się zdecydować jaka podstawowa umiejętność będzie najlepsza xD Waham się między kierowaną strzałą a rzutem ostrzami. Wiem, że na początku respec jest darmowy, ale nie wiem jak później.
Zrezygnowałem z gry łotrem i zdecydowałem się na czarodzieja. Gra mi się dużo przyjemniej. Niemniej teraz mam zagwozdke czy jest sens grania, skoro jutro wychodzi dodatek, który sporo namiesza w mechanikach gry?
Niemniej teraz mam zagwozdke czy jest sens grania, skoro jutro wychodzi dodatek, który sporo namiesza w mechanikach gry?
Jeśli sobie pykasz dla fabułki to bez znaczenia, ale jak grasz sezon to pewnie ze bez sensu skoro jutro startuje nowy i cała postać i tak pójdzie do śmieci.
kluha, graj bez spiny zeby oswoić sie z klasą, a w środę machnij nową postac sezonową - w ten sposob w razie czego ludzie z tego wątku albo inni znajomi z friend listy beda mogli Ci pomóc z levelowaniem / progressem - tak jak pisze Qverty poza sezonem gra chyba tylko John ;)
Nie no, można sobie pyknąć sezon, a potem dalej bawić się postacią poza nim :)
Jak ktoś chce spróbować wszystkich klas to faktycznie można sobie zagrać każdy sezon nową, ale potem każdą maksować już sobie ma spokojnie :)
John, w tym wlasnie rzecz że większość ludzi (w tym wątku ;)) kończy sezon w momencie kiedy postać jest juz tak napakowana ze maksowac nie a za bardzo czego .....lub po co.
Teraz levelowanie to zupełnie inny proces niz po premierze, wiec budowanie nowej postaci i obserwowanie jak rosnie w sile to o wiele większa frajda niz kolejny run na ubery, po to zeby liczyc ze mooooooze padnie Ci jakis potencjalny upgrade, a potem moooooze uda Ci sie wylosowac dobre staty ulepszajac go u kowala ;)
Via Tenor
Ja tam czekam, chętnie ponownie wrócę do tego świata, a że podnieśli paragon to będzie większa motywacja żeby grać dalej, bo na 100 lvl już 'marchewki na kiju nie było'
Od razu wjazd na start sezonu nową klasą (alkoholikiem :D)
a ja się zastanawiam czy kupować dodatek.
Główna zaleta (nowa klasa) w ogóle do mnie nie przemawia i teraz nasuwa się pytanie czy dla paru nowych lokacji i cytadeli warto wydawać te 160pln. Gdyby te ich runy były ciekawsze to pewnie bym już dawno był kupiony, ale na tę chwilę ten ficzer jest taki "meh" a i mam wątpliwości jak później będzie działał party finder do cytadeli gdzie nie od dzis wiadomo że pare tygodni po sezonie jest taki odpływ graczy, że może być ciężko kogoś znaleźć.
Jako naczelny Diablomaruda nawet ja widzę dla siebie więcej plusów, wyżej je wymieniałem. Ale też się zastanawiałem nad zakupem. Obecnie już jestem niemal zdecydowany ;) Z niemałą rozkoszą przejdę sobie jeszcze raz pełną fabułę nową klasą, ty razem w sezonie. A i potem myślę, że będzie co robić. Tyle,że ja dawno nie grałem więc zauważe różnicę pewnie w każdym aspekcie rozgrywki. Ty jesteś bardziej na bieżąco więc ciężko mi doradzać. Zwłaszcza, że zbyt tanio nie jest :)
generalnie w grze z każdym sezonem jest co robić bez wydawania kasy na dodatek :)
z drugiej strony boje się, że blizz z czasem lwią część kolejnych patchy będzie przeznaczał na zawartość kierowaną wyłącznie do posiadaczy DLC
Próbowałem właśnie przed chwilą uruchomić Diablo 4 na Steam, pobrało aktualizacje ważącą niecałe 700MB, a teraz jest "Łatanie". Nie wiem o co chodzi, też tak mieliście? Myślałem, że pobierze z 20-30GB aktualizacji, a wygląda na to jakby Steam teraz sprawdzał integralność plików.

u mnie ściąga cały dodatek, choć nie mam pewności czy po zainstalowaniu go nie będzie jeszcze czegoś dociągać. zobaczymy za pol godziny....
Przez 2 ostatnie wieczory pograłem sobie kampanie - jakość scenariusza, jak to u blizzarda, ujdzie w tłumie, ale cholera mnie strzela jeżeli chodzi o stan techniczny gry - w trakcie może 6 godzin gry gra wykrzaczała mi się pewnie średnio raz na godzinę, jakbym znów grał w bete.
Aż chęc do grania odchodzi.
Też wczoraj dwa crashe, ale z resetem więc chyba przez UV GPU, zmieniłem profil na wydajniejszy i od tego czasu śmiga.
Mam natomiast inne pytanie, czy u mnie całe UI jest takie toporne czy też macie tak że wyprzedzacie reakcje gry? Odbieram free itemy w sklepie, klikam accept raz, nic się nie dzieje, dopiero za drugim odbiera. Przy wyrzucaniu na ziemie dużej ilości itemów to samo, co drugi klik nie złapie przedmiotu w bagu, jak by UI miało jakiegoś mega laga. Miałem to już wcześniej ale nie jestem w stanie powiedzieć kiedy się pojawiło.
O to to to. Z tymi lagami. Dodatku jeszcze nie kupiłem, postanowiłem najpierw zobaczyć nowości jakie gra oferuje w podstawce. I z podnoszeniem przedmiotów jest ten lag. Wina neta zdecydowanie nie, gram po kablu i ping w granicacj 7-10. Coś im nie poszło. Rok wcześniej żadnych problemów nie było. Crashe od kilku dni miałem jeden, czyli w granicach poziomu umiejętności blizza :)
Jesli ktos jeszcze gra, to przez kolejny tydzien Blizzard serwuje boost do XP + nawet fajne zachety dla powracających ale tylko dla postaci non-season:
- awans do poziomu 50;
- wybór 1 z 3 potężnych konfiguracji Waszej klasy;
pełen zestaw przedmiotów legendarnych;
wypełnione drzewko umiejętności z wybranej konfiguracji;
- odblokowanie wszystkich Ołtarzy Lilit;
- 1 milion szt. złota, 1000 oboli, 1 Zwój Amnezji i materiały rzemieślnicze.
Mam Diablo IV na Steamie bez dodatku. Czy jeśli kupię dodatek przez Battle.net to będę mógł w niego grać? Czy muszę kupić podstawkę też na BN?
Wstrzymaj się chwile (byc moze dzis do 19?) - polityka steama jest taka, ze jeśli wydawca przecenia dany tytuł w innym sklepie, to w okresie max X dni będzie musiał analogicznej przeceny dokonać u nich.
Myślę ze na dniach taka sama cenę jaka masz na b.necie będziesz miał tez u Gabena, a nie wiem czy dziś o 19 nie startuje jakaś wyprzedaż.
Widzę właśnie, że na Steam wleciała promocja na dodatek. Warto go brać? Gram głównie solo. W podstawce mam jak na razie 37 poziom Nekromantą.
jeśli doświadczenie kampanii solo Ci pasuje, a cena dodatku nie odstrasza, to bierz, a jesli chciałbys pograc w grupie, to pisz.
Właśnie kupiłem dodatek. Na ten moment chce spokojnie ukończyć kampanię podstawki i dodatku solo, może jak je ukończę to pomyślę o jakiejś aktywności w grupie. Przyznam, że gra mi się coraz bardziej podoba. Teraz się zastanawiam jaką postacią spróbuję przejść tytuł po raz drugi, bo na razie gram Nekromantą a chciałem spróbować kogoś walczącego wręcz. Myślałem o Barbarzyńcy albo Spirytyście. Zwłaszcza, że ta ostatnia klasa mam podobny vibe do Mnicha, który był moją ulubioną postacią w trójce.
Mimo szumnych zapowiedzi nowego sezonu, ten sobie odpuszczam - w sumie w poprzednim sporo zrobiłem i na softcorze i hardcorze (choc na kill Lilith sie nie zdobyłem szkoda mi było ryzykowac postaci - niby walka przecwiczona, ale....), wiec detoks sie przyda. Patrzac na aktywnośc w watku wiekszosc bywalców tez doszła do podobnych wniosków ;)
ja ogrywam PoE2 mimo, że od PoE się odbiłem i szczerze mówiąc teraz D4 wygląda biednie.
Sezon to tragedia, widać że pomysły im się dawno skończyły bo to nic innego jak recycle sezonu wampirów czy jak to się tam nazywało
A ja muszę powiedzieć że wróciłem na razie do gry, na start nowego sezonu, trochę hipokryzja z mojej strony ale co tam, miałem już też nie wracać xD
W PoE 2 na razie mam zastój i wole poczekać na większe aktualizacje i zmiany, a co by nie gadać o D4, czy słabe czy źle zrobione, to jednak fun z bicia demonów jest, zazwyczaj jak jest start sezonu to gram cały pierwszy miesiąc a potem przez dwa miesiące już nie bo się jest wymaksowanym, więc pewnie teraz też tak będzie, ale na razie jest przyjemnie w sumie, zmiany jakie są i tematyka sezonu każdy widzi, tyłka nie urywa, no ale jak pisałem, jest jakaś tam przyjemność z bicia mobków więc nie jest najgorzej, wziąłem łowczynie, na razie 35 lvl, szkoda że sezon późno wystartował (19:00) idę raczej w build z maxrolla, no i zobaczymy.
https://maxroll.gg/d4/build-guides/rain-of-arrows-rogue-guide
Ja zacząłem paladynem i mam w końcu 60 lvl i teraz itemy pod Arbitra szukam
wylevelowanie paladyna do 60 to dzień grania.
jak zwykle nowa klasa jest overpowered.
gram hammerdinem i trochę nudno jest.
hardcore jest skutecznym lekiem na nudę - tempo gry jest inne, przez co w moim odczuciu docenia sie postęp rozwoju postaci + momenty kiedy postać ociera sie o śmierć daja autentyczne strzały adrenaliny - cos czego nigdy nie doswiadczysz w softcorze :)
....choc oczywiscie założenie jest takie, że grasz ze świadomością ze wszystko co uzbierasz, finalnie stracisz.
generalnie.granie w sezony w diablo nawet na softcorze dają mi poczucie straty czasu - diablo to taki trochę bardziej zaawansowany saper, zabijacz nudy.
Hardcore to strata czasu do kwadratu.
jak masz caly dzien grania to tak, ja mam wieczorem czasami chwile :)
Hardcore to strata czasu do kwadratu.
Zależy czego oczekujesz.
Oczywiscie ze na HC nie zrobisz takich riftów jak na SC ani pewnie nie skompletujesz najlepszego sprzętu ani nie bedziesz farmił uberów i wielu innych endgejmowych rzeczy, ale grając wolnej bardziej doceniasz to co Ci wypada i walki z bossami moga być naprawdę emocjonujące, choc wiec w hardcorze "osiągam" mnie, to frajdy mam z tego wiecej.
Zależy czego oczekujesz.
Rozrywki :)
I musze powiedziec ze nawet dostaje, ten sezon, abstrahujac juz od paladyna, ktory jest totalnie OP i wlasciwie nie ma do niego podejscia zadna inna klasa, jest bardzo fajny dla kogos grajaceo tak jak ja - czyli casuala z doswiadczeniem, hardcore jest bardziej emocjonujacy - to na pewno, ale to nie jest do konca to, czego oczekuje od diablo. Nie potrzebuje dlugich sesji. Wchodze na 15 minut porobic sobie jakies eventy konczew po godzinie i jestem zadowolony.
Potwierdzam wszystko to co napisał Matt, na SC wbiłem 250 poziom mistrzowski i nuda, na HC sobie zacząłem jak sezon wcześniej i całkiem inna gra, inne podejście do gry, rozwój jest o wiele wolniejszy bo i granie jest bardziej uważne, ale właśnie masz z tyłu głowy że jeden błąd i możesz zginąć, dlatego jest to wciągające.
No dobra, na okoliczność zbliżającej się premiery Lord of Hatred warto odkurzyć wątek.
Kto kupił w preorderze? ;)
Ja, wkurzyli mnie że nie było znizki jak mam Vessel no ale nie oszukuję się i kupiłem już dawno bo fabułe chcę ograć, a że paladyn był przy okazji to zrobiłem sobire Auradina i pykałem :) Jutro odpalam :) Preload zrobiony :)
wyEbane na hejterów, Diablo to najlpeszy H&S i tyle ;]
Idealna gierka jak mam się chwilkę czasu :)
Kurcze, ja tez czekając na wtorek chciałem machnąć pre-load na steamie, a tu oczywiście nic z tego bo Gaben takiej opcji nie przewidział, także jutro wieczorem zamiast zagrac będę najpierw 2h patchował gre, a potem 10 leveli sie wbije i trzeba będzie sie kłaść :P
No to ja dziś się szykuję, po 21 odpalam :) Youtube nie oglądam bo już pewnie spojlery będą. Trzeba obczaić tego Warlocka :)
ja mam nadzieję że warlock chociaż trochę będzie przypominał stylem grania szamana z trójki który był moim podstawowym wyborem zawsze.
Po wtopie jaka był spritysta nie mam jednak zbyt wielkich oczekiwań.
ja póki co w tle gre spatchowalem, piwo czeka w lodówce, ale usiąść sie uda dopiero pewnie koło 21....
warlock to chaos, ale taki jak lubię, wczoraj pogralem może z 3 godziny, nie mogę wiele powiedzieć na 25 levelu oprócz tego, że gra się łatwo i szybko, hard+
stwierdziłem że jednak rozłożę sobie progress na parę dni żeby chociaż troche docenić kampanię.
poodba mi się nowe drzewko, bo da się szybko zmieniać/dostosowywać do sytuacji.
no i jakby mniej śmieci leci, nawet jeszcze lootfiltra nie włączyłem.
Ja wczoraj utworzyłem tylko postać (Warlock), obejrzałem podsumowanie i intro, spojrzałem szybko na nowy region (wydaje się strasznie mały), i za grę zabieram się dzisiaj.
dzisiaj rano kontynuowalem quest chaina ale boss mi sie zbugowal, teraz niestety trzeba popracowac :D
fajnie sie gra, zwlaszcza bez maxrolli itp.
wyglada na to ze ten bug to "common problem"
spoiler start
Gholem of Rathma boss
After the soul/wisp phase (where you leave your body and have to return), you damage the Golem down to 0 HP. Instead of dying and ending the fight:
The Golem just stands there idle.
It has no health bar.
It becomes untargetable/unkillable.
The quest objective still says “Defeat Rathma’s Golem” and nothing progresses.
This is a quest blocker and has been reported a ton on the official Blizzard forums and Reddit in the last 1–2 days.
spoiler stop
Ja wczoraj pograłem ponad godzinkę, robiłe kampanie Warlockiem na Trudnym i jest git- dziś dalej pewnie się uda pocisnąć :) Zero problemów i bugów :)
Mi sie finalnie udało pogadc przez 2 dni tylko ~3h, większość z tego w kampanii i powiem tak - na walkach walki z mini bossami, na niskich poziomach trudnosci wcale jest nie banalnie - 2x nawet otarłem sie o smierc, co w VoH nie zadarzało mi sie prawie wcale, a tu juz na starcie gry.... Jestem naprawde ciekaw nowego endgame'u
Może ktoś w duuużym skrócie (bez elaboratów) napisać jak wygląda endgame loop w D4? W sensie co się robi na max levelu.
Od podstawki mocno się odbiłem ale to było prawie 3 lata temu. Nudził mnie spory nacisk na story i jeżdżenie po otwartym świecie od punktu do punktu, trochę się to zmieniło czy nadal to samo?
Cena obu dodatków ponad 3 stówy więc trochę sporo jak na krótki test, który może okazać się fiaskiem.
ciezko powiedziec cos o endgame loop w tym momencie, ale jak juz dobije to zdam relacje :)
Siedemdziesiatki maja pewnie w tej chwili pewnie nieliczni hardcorowcy, sam widzialem pare szescdziesiatek.
Chyba podstawowa rzecz to czego oczekujesz od gry i jaka ma byc stopa zwrotu.
dosc istotna rzecz,
w tym dodatku dostajesz obydwa, jezeli cos to zmienia... nie placisz osobno za kazdy
Robisz max level, bijesz moby szukajać itemów by być OP no i jak już jestes to trzaskasz sobie bosów , moby , relaxujesz się
Patrz, dopiero teraz zauważyłem, że kupując nowy dodatek dostajemy dwa. Z jednej strony dobrze, z drugiej źle.W moim przypadku źle bo Vessel już mam. Z zakupem nowego dodatku poczekam zatem na jakąś promocje, bo nie chce płacić dwa razy za to samo. Szkoda, że nie ma oddzielnie nowego DLC :)
Cena obu dodatków ponad 3 stówy więc trochę sporo jak na krótki test, który może okazać się fiaskiem.
Kupujac drugi, dostajesz pierwszy.
Ogolnie to w endgejmie sie bije mobki. Mam nadzieje ze pomoglem.
Ogolnie to w endgejmie sie bije mobki.
No właśnie tutaj diaboł tkwi w szczegółach, bo 3 lata temu to wyglądało raczej tak:
- najpierw robisz kampanię,
- później przez 4h jeździsz na koniu szukając altar of lilith (żeby wymaxować staty),
- później wybierasz dungeon -> sprawdzasz na mapie gdzie najbliższy teleport, po czym jedziesz na koniu minutę omijając wszystko po drodze,
- w dungeonie, zamiast bić moby biegasz od przełącznika do przełącznika, albo robisz jakiś inny upierdliwy objective,
- repeat krok 3 i 4,
Dlatego ja wysiadłem, bo gra o świetnym rdzeniu była zajechana przez wybitnie głupi design endgame'u.
Ale słyszałem że sporo się zmieniło od tamtego czasu, może się skuszę.
no to Twoja wiedza o D4 zatrzymała się gdzieś na samym początku :)
już od dawien dawna nie trzeba robić Altar of Lilith ani renomy dla każdego z regionów.
Natomiast endgame loop właściwie się nie zmienił od wielu sezonów:
-Helltides
-Infernal Hordes
-Boss Lairs
-Nightmare dungeons
-Pit
Jak się zaopatrzysz w dodatek to na dobrą sprawę nawet po mapie nie będziesz musiał biegać bo wystarczy, że będziesz z jednej aktywności do drugiej wchodził przez teleport... ot cały Blizzard - robi grę open world bez konieczności podróżowania po nim :D
Jeśli od premiery nie grałeś to będzie sporo nowości w endgame (nawet się chłopaki szarpnęli i przebudowali drzewko umiejętności :) Jeśli grałeś kilka sezonów wstecz to raczej nie warto :)
Skonczylem wczoraj fabule na ekspercie, nie ma bossa na poziomie lilith niestety (a moze na szczescie), ale pare mnie zaskoczylo ;)
Niestety lapalem sie na tym, ze troche mnie te bossy nuzyly.
Ale historia fajna, nie przeklikiwalem sie przez dialogi tylko na spokojnie ("zeby docenic wartosc wydanej kapuchy") a tak serio, to jest jedna z niewielu gier ktore koncze i ogladam nawet napisy koncowe :D
teraz musze dolevelowac troche (57 level)
Poczekam na pierwsze unikaty, bo w tej chwili charmsy faktycznie robia robote, bardzo mi sie podoba to rozwiazanie. mozna szybko kombinowac pod konkretne buildy. ale zdaje sobie sprawe, ze nawet jeszcze nie liznalem tematu.
dwadziescia pare godzin za mna :D
Same plusy, pierwsza rzecz, jestem na piatym tormencie i ciagle nie mam deal breakera - broni dzieki ktorej bedzie spacer.
Wiecej, mam tylko dwa ancestrale, z czego jeden zrobiony z zoltego. Zrobili duze zmiany w itemizacji, w teorii nie powinno mi sie to podobac, bo czesto na pierwszym tormencie ustawialem sobie porzadnie przygotowana postac do endgame, teraz jak leci drop to modle sie nawet o zoltego ancestrala :D ktory i tak nie leci.....
Pare rzeczy uproscili (klucze do bossow)
Nie bralem sie jeszcze za kostke horadrimow, ale widzac jaka bieda z dropami zbieram surowce na pozniejsze tormenty
Entry level warlock to troche rzezbienie w gownie, malo satysfakcji z grania na bazowym buildzie (siedzialem dlugo na minionach, tereaz dread claws uszyty pod moje dropy.
bardzo podobaja mi sie charmsy, bo z jednej strony naprawde trzeba sprawdzac loot (nawet zolty) zeby wybrac co lepsze rzeczy, a z drugiej zbieranie charmow do setu to kolejne male wyzwanie. A charmsy idealnie wypelniaja braki broni.
Podobaja mi sie aktywnosci, mam juz prawie fulla na Tree of whispers, bardzo malo na pozostalych, ale to jest rozwiazanie dla hardkorow ktorzy beda siedziec do bolu, co nie zmienia faktu ze casual tez moze skorzystac - chociaz jest to klasyczna farma.
Nie wiem co jest z world bossami, wczoraj jeden zostal zgruzowany w 3 sekundy, ekipa stala i czekala czy cos sie wydarzy, ale wyrzucil dropy i mozna bylo sie rozejsc - ale bylo to szybkie.
Nawet jeszcze nie testowalem war plans, wydaje mi sie ze to raczej nakladka na istniejace aktywnosci, ale pewnie wiekszy drop bedzie, nie mialem za bardzo czasu na dluzsze posiedzenia, w niedziele pewnie siade :)
pare QoL drobiazgow, ktore sa wygodne.
Nie moge sie zgodzic z teoriami ze teleporty do bossow czy inne sa zle, jakbym mial jezdzic do kazdego bossa czy dungeona to chyba bym sie pocial, rozumiem immersje i inne pierdolety, ale mnie w tej grze interesuje mieso. I chyba je dostaje.
Teleportowanie do eventów jest swego rodzaju QoL ale z drugiej strony po coś ten open world powstał i widać, że Blizz się powoli z tego pomysłu wycofuje. Zostają tylko Helltides jako otwarty obszar - poza tym wszystko jest martwe i zbędne.
Klucze są rozwiązane... kiepsko. Te do Andariel/Duriela/Harbingera właściwie dropią gdzieś od T7-T8, więc jak nie masz silnej postaci to nie masz co liczyć na nagrody z ich skrzyni, co jest mocno rozczarowujące gdy pierwszy raz robiłem Andariel na T6 i nie mogłem otworzyć skrzyni z powodu braku klucza.
klucze do skrzynek dużych bossów wypadają z małych bossów od tormenta 1, żeby zrobić questy dla drzewa nie musisz otwierać skrzynek - to jest opcja.
podobnie nie musisz się teleportować do dungeonow, zawsze możesz iść na piechotę.
jedna rzecz trudno mi zrozumieć, z jednej strony narzekanie na zbyt szybka progresję z drugiej że trzeba mieć silną postać dla high tier bossów.
tylko w teorii. Do T6 nie miałem żadnego klucza Greater Lair, ponad 60 zwykłych kluczy Jak tylko wbiłem na T8 kluczy do Duriela i spółki miałem już blisko 15.
te high tier bossy są high tier tylko z nazwy. Gra nie blokuje Ci starcia z Durielem na T1, ale dostęp do jego puli nagród jest zablokowany sztucznie, bo tak jak pisałem - prędzej Ci wyleci Mythic na Helltides niż klucz do Duriela na T1, a ma np. unikalny przedmiot potrzebny konkretnie do Twojego buildu.
Podobna sprawa z Astarothem, który ma też pule dropów tylko do niego, robie już T12 i ani razu nie wydropił mi Escalating Dungeon, ani organicznie ani przy próbie craftingu.
Musiałem się ratować pulą z Beliala, bo inaczej bym się nie doczekał.
nie chce psuc zabawy ale
spoiler start
kostka horadrimow zalatwia sprawe unikatow, nie ukrywam ze to troche droga na skroty
spoiler stop
rozumiem, że mówisz o upgrade normal > unique?
Przy takiej puli unikatów życzę powodzenia, a pryzmat, który taki crafting robi też nie wypada jak cukierki, nieco częściej na T12, ale to nadal unikalny materiał do craftingu
rzecz w tym, ze nie zawsze "powodzenia" niektore np dagger dla warlocka jest tylko jeden, wiec masz gwarantowany drop
Żeby wczuć się w klimat próbowałem pograć w D4 z dodatkiem Vessel. Ale to już nie to.
Mając z tyłu głowy, że jest nowe DLC już w grę z samym Vessel nie chce się grać. Czekam zatem :)
Panowie, jakieś patenty na skuteczna farmę aspektów?
Przy 1-2 legendach wypadających na 20 minut na helltidedzie, to wbiciu 80 paragonow mam całe 2 potrzebne do buidu, co praktycznie oznacza że kisze sie na T1 czekając az łaskawie wydropia kolejne, których potrzebuje...
mówisz o aspektach z gearu?
u mnie helltide ale głównie farma tree of whispers i dungeony za które wpada akurat premia do drzewka. no i przy okazji obole z eventów, które wydaje na pierścionki.
Kostka horadrimow też może pomóc.
ciągle jeszcze nie tknalem war plans
skupiłem się na zbieraniu matsow bo jak się okazuje największy problem jest z upgradem (ancestrale lecą jak krew z nosa)
w niedzielę wskoczyłem na t11 I mówiąc szczerze aspekty dopiero zacząłem wrzucac jakie trzeba od t8 (oprócz main Handa i rękawiczek)
warlock generalnie jest trochę rozczarowaniem.
jak nie robisz war plans to "premia do drzewka" raptem 1pkt za aktywność, więc kompletna strata czasu zwłaszcza że i tak robisz te aktywności. Robienie war plans to średnio 50pkt za aktywność i nieprzecenione bonusy, bo pierwsze 2 punkty za każdą aktywność wpadają stosunkowo szybko. Dochodzi do tego spory exp za wykonanie planu i spory drop, może nawet lepszy niż z Tree of Whispers.
Jak ktoś dobił do T11 i nie zaczął war plans to w sumie ręce opadają - do tego czasu wyfarmiłeś tego tyle że spokojnie po 3-4pkt do drzewek aktywności byś miał
jest kilka opcji, najszybciej i najłatwiej kotska horadrimów i upgrade to Legendary.
Masz też Mercenaries i wykorzystanie ich "waluty" u handlarza za legendarne aspekty
Kurast undercity i dobranie sobie czego chcesz z puli dropu
Swoją drogą jakiś czas temu wydropił mi ten "słynny" klucz do Echoing Hatred. Sam even bez szału, ale nie dziwie się że tak rzadko ma dropić - po ukończeniu eventu jeszcze nie widziałem żeby cokolwiek innego wydropiło tyle itemów. Nawet Blizz zdawał sobie z tego sprawę bo od razu była obok skrzynia żebyśmy nie musieli się po 10 razy teleportować do miasta.
oo widzisz, teraz moge robic bo juz leci dosc powoli, a premia do drzewka - chodzilo mi o dropy ;)
T11 to male piwo, wszystko zalezy od tego czy masz dobrego dropa i jestes w stanie zrobic porzadny build. Apocalypse od locka jest raczej dobrym buildem pod pity, gorszym pod bossy, ale dzieki temu mam wylegendowane wszystkie gemy pod paragony.
kwestia wydropienia sensownego itemu, charmsy mozna sobie zrobic w kostce.
mnie jakiś czas temu dropnął fajny unique charm, który dawał 120% damage do odizolowanych przeciwników, więc zawsze zakładałem go do bossów jak jeszcze miałem średni dps i dzięki temu mogłem farmić bossów na T12, bo ich hp po prostu topniało.
Niestety to jeden z tych charmów, których nie da się zrobić w kostce, ale chyba nie jest aż tak rzadki bo mi dwa dropnęły, jeden z mniejszym rollem bo około 105% premii, ten lepszy już dał mi max bonus 120%
wczoraj przysiadłem pare godzin na tych war planach i choc z aspektami nadal nie ma szału (wyhaczylem kolejne 2 do buildu), to pofarciło mi sie i padał 2h ancestral weapon, takze po drobnych szlifach przy paragonie 120 moge juz smialo smigac po T6, jest wiec progress - zobaczymy co uda sie zdziałac dzis wieczorem.
Jak złowić rybę? Przez przypadek pominąłem informacje i nie wiem jak to zrobić by skończyć questa
idziesz nad wodę z menu komunikacji (hello, thanks) wybierasz łowienie.
jak pluska naciskasz chyba - lewy myszy.
Aaa w menu komunikacji, oki - gram na ps5 więc myszki nie mam ale już wiem gdzie szukać :)
ja gram na padzie wiec tez nie bardzo wiedzialem jak wytlumaczyc :D
Strzałka w górę i pojawia się menu i tam było :) Quest poszedł, ale teraz chlop chce w pizdu innych ryb, więc jazda z nimi będzie :)
Ale na plus, że właśnie do Udręki 6 jest bardzo mały drop legendarek :D ancestrali też prawie w ogóle nie leci, do tego o wiele wolniej teraz wpadają poziomy mistrzowskie, jak na razie zmiany wyszły na dobre.
Ja na to rowniez nie narzekam, w tej chwili nawet zolte oglada sie z kazdej strony....
Ale kostka horadrimow tez ulatwia sporo rzeczy.
doskonale pamiętam że w poprzednich sezonach tylko ancestrale można było masterworkować do 25 quality, bo zwykłych się nie dało i to było fajne. Jakie było moje zdziwienie jak teraz nie ma to żadnego znaczenia i mogłem sobie zwykły item zrobic do 25 qual.
Dla mnie zmiana na minus bo prócz znikomych różnic w Armorze nie zauważyłem jakiejś szczególnej zmiany w statsach na korzyść Ancestrali
Zajebisic,e ....ubilem bossa i ....nic się nie działo.... muszę zaś bic moby do jego momemntu i pozniej jeszcze tego brutala....kurwa wczesniejszy dodatek nie byl taki zbugowany
A ja podjąłem decyzję że wyjątkowo odejdę od swoich zasad związanych z DRM, online only itd. i....Kupię Diablo IV z dodatkami. Oczywiście jak stanieje. Bo teraz 309 zł. Ale jestem cierpliwy.
po zrobieniu ~220 paragonow i wdrapaniu sie w koncu na T12 (choc o tym, zeby mogl tam speed farmic jeszcze mowy nie ma) musze podpisac sie pod tym co pisał Trumpf wczesniej - warlock jest dla mnie rozczarowujący - nie dlatego, że jest klasą złą - gra sie OK ....ale w sumie nic ponad to - o wiele wiecej frajdy miałem grajac na premiere VoH spirytystą - wybór buildów był spory, wiele z nich było naprawde mocnych.
Grając warlockiem nie czuje "tej mocy" - zeby przejsc z T10 na T11 potrzebowalem konkretnych upgrade'ow, zeby przejsc na T12 bez heir of perdition ani rusz ....ale w zasadzie powinien miec na nim kilka GA, których mi brakuje, wiec oram te kolejne war plany ....a obok zapieprzaja barbarzyncy z DPSem wielokrotnie przekraczajacym mój - na kazdym world bossie na T12 6 z 10 graczy to WW barb, wiec o ile sezon jak każdy inny jest niezbalansowany, to moje oczekiwania co do kierunku niezbalansowania rozminęły sie z rzeczywistością ;)
Właśnie grałem z ciekawości Warlockiem, ale jak wspominasz, jak człowiek zobaczył co ludzie wyprawiają barbami, to też się na barba przerzuciłem, ale na miniony :D na razie jest kozak, bardzo mobilna postać dzięki skokom, fun z gry jak nigdy.
za mało gram i w zbyt wąskim zakresie żeby robić za eksperta, nie sadze też żeby ktoś bawił sie w tworzenie tabel ze przy paragonie X powinieneś robić Torment Y, jeśli robisz wyzej to jestes kozak, a jak niżej to cienias - dla każdej klasy w każdym sezonie będzie to wyglądało inaczej, nie wspominajac też o skillu gracza, jego znajomości danej klasy, mechanik gry itp itd :)
Założenie jest zawsze takie zeby grac na takim pozimie na którym jestes w stanie zabijać mozliwie szybko jesli wiec wchodzisz na helltide i idziesz jak przez masło i bossów takich jak Blood Maiden, Varshan kladziesz bez problemu to mozesz isc wyzej. Wyżej jest ciężko, wracasz niżej - to ma być zabawa, a nie drugi etat :)
....gry warlockiem jednak w tym sezone Ci nie polecam.
to ma być zabawa, a nie drugi etat :) To jest oczywiste :) Chodziło mi bardziej o to w których miejscach jest po prostu najtrudniej . Celem(jak zapewne większości graczy) jest zrobienie postaci która będzie na spokojnie lać wszystko na ostatniej udręce. Ale na spokojnie, nie jestem jakimś hardkorem. Pobawię się tymi planami wojennym i wybiorę jakąś ścieżkę :) Gram właśnie Warlockiem, ale zgadzam się, że coś z nim jest nie tak. :)
Mialem tygodniowa przerwe, wrocilem wczoraj do grania moim lockiem..... i robie sorca.
Trudno, nie bedzie nowego witch doctora, to bede jak do tej pory gral sorcem albo necro.
Apocalypse - niby najmocniejszy build locka jest po prostu do dupy, wyglada jak te japonskie samochody z neonami na podwoziu, duzo swiatelek, wszystko blyska, prawie czlowiek epilepsji dostaje i nie przynosi to zadnego efektu, zwlaszcza na bossach ssie.
^gdyby nie to, że levelowanie war planów idzie tak niespiesznie i zapał na ten sezon mi sie wyczerpuje to tez bym zagrał druga postacią - pewnie właśnie barbem albo wizem.
Przy poprzednim dodatku w pierwszym sezonie wbiłem ~230 paragonów spirytysta na softcorze i podobnie na hardcorze bawiąc sie w obu przypadkach dobrze.
Teraz mam ~230 na softcorze i nie mam motywacji zeby grac dalej. Na hardcore na 100% sie nie szarpnę bo zgonów na softcorze zaliczylem zbyt wiele - nie wiem czy to warlock jest taki papierowy, czy ja gram nieostroznie, ale wiem ze HC by mnie w tym sezonie wkurzał.
Nie wiem też o co chodzi, ale od premiery dodatku gra chodzi mi po prostu źle - i w miescie i przy wchodzeniu na nowy obszar mocno klatkuje przez pierwsze 15-20 sekund, czasem do takiego stopnia że skutecznie grac nie idzie.
Winy sprzętu raczej nie ma, bo przed premiera tego dodatku konczylem CP2077 z ustawieniami ultra, albo wiec blizzard skopał optymalizacje do kwadratu albo to ich serwery .....bądź moj internet? Ktos jeszcze ma takie problemy?