Czekam na kolejne remastery serii GTA
Hej!
Przeszedłem remaster trójki, a obecnie ogrywam remaster Vice City i jestem bardzo zadowolony.
Sądziłem, że są gorsze, ale w praktyce miło było powrócić do tych gier w nowej odsłonie. Glitchy zbyt wielu nie ma, a jak się przytrafiły kilka razy to w niczym mi nie przeszkadzały. Oprawa wizualna jak na remaster bardzo dobra. Wiadomo - nie jest to poziom GTA V. Jednak remastery są znacznie ładniejsze od oryginałów.
Szkoda tylko, że wycięli kilka piosenek, bo szczególnie w Vice City daje się to odczuć.
Model jazdy został nieco zmieniony. Podobnie jak system strzelania, ale niekoniecznie wyszło to grom na dobre. Nie jest źle, ale mogło być znacznie lepiej. W trójce nadal nie można normalnie latać Dodo, a Claude nie potrafi pływać, ani nie jest w stanie przestrzelić opon czy szyb w samochodach. Dlatego pod tym kątem lepiej wypada Vice City.
Jak widać, standardowa mechanika (na dzisiejszej standardy archaiczna) pozostała bez zmian.
Poziom trudności niższy niż w oryginałach. Misje czasowe oferują większy limit czasu, a pozostałe zostały nieco uproszczone. Cieszy dodanie autozapisu oraz brak wczytywania pomiędzy lokacjami.
Rockstar wraz z Grove Street mogliby stworzyć remastery Liberty oraz Vice City Stories, ponieważ bazę już mają w postaci remasterów trójki i Vice City. A chętnie ograłbym te gry na PC w oprawie remasterów. A tak ukończyłem je na PlayStation 2, gdzie pikseloza biła po oczach, a sterowanie padem podczas celowania (misje snajperskie lub na strzelnicy) mocno irytowało.
Via Tenor
Rockstar to powinien Grove Street wyrzucić na zbity pysk, a już na pewno nie zatrudniać ich do jakichkolwiek projektów, które wykraczają poza sektor gier mobilnych. O ile odnowienie miast i oświetlenie może się podobać, tak projekty postaci to zbezczeszczenie, które ciężko logicznie wytłumaczyć. Do dziś gry nie zostały, tak jak obiecano, doprowadzone do należytej jakości, a optymalizacja leży i kwiczy. Ten remaster to zwykła chałtura, po której smród będzie się ciągnął latami.
Jak dla mnie to Rockstar dał im zbyt mało czasu. A co optymalizacji to się nie zgodzę, bo na moim archaiku działa całkiem przyjemnie, a nie gram na low.
W kwestii postaci masz rację. Mogli zrobić to zdecydowanie lepiej.
W sumie remaster GTA IV z dodatkami również byłby dla nich prosty. W końcu silnik ten sam, co w GTA V i RDR2.
Nie tłumacz lenistwa i partactwa brakiem czasu, bo produkcja zajęła im ponad dwa lata, a wszystko mieli podane na tacy. Wybrali zabugowane wersje mobilne, których raz, że nie poprawili, dwa, że nawet nie zdążyli usunąć po nich śladów w postaci wyboru sterowania wypuszczając na rynek wybrakowany i niedopracowany produkt. Oprócz PC, gra ukazała się także na 7 różnych konsol i na żadnej z nich nie działa chociaż przyzwoicie, bo nawet na PS5 i XSX zalicza spadki z 60 do 30fps, więc tak, optymalizacja leży i kwiczy.
Dokładnie tak, po skończeniu III i VC mogę napisać, że remastery są naprawdę całkiem dobre. Dla mnie to jedne z lepszych remasterów ostatnich lat, na pewno dużo lepsze niż remastery Mass Effectów. Widać, że włożono tutaj całkiem sporo pracy i zmiany na plus są bardzo widoczne. Na premierę było parę problemów i błędów ale już w większości zostały załatane. Hejt w intrenecie zdecydowanie przesadzony, a większość hejtujących w ogóle nie grała. Liczę, że LCS i VCS także się doczekają odświeżenia i wydania na współczesne platformy.
Są mody, które przywracają usunięte piosenki i gry już niczego nie tracą.
Ja od początku mowie, ze są całkiem dobre. Ok. Pewnie każdy z nas liczył na coś więcej, ale udało się oddać ducha oryginału. Może tylko o brak checkpointow w trakcie misji mam spory żal. Bo nie wiem czy dam sobie rade z najtrudniejszymi misjami.
Generalnie krytycy (może poza tymi odrealnionymi, co chcieliby tych gier na silniku V) tez maja racje i te wszystkie glitche itd. nie powinny mieć miejsca. Ale fala hejtu jest nieadekwatna, a kompletnie gubią się w tym gracze, którzy są zadowoleni, ze coś takiego wyszło. Jakiś typ z herbem w avatarze biega za mną po całym forum i atakuje jak w ogóle śmiem się dobrze bawić :D
Via Tenor
Tu marudzą na powstawanie słabych remasterów, a tu chwalą słabe, spartolone i do tego drogie remastery...
Ludzie są daremni.
Ja nie lubię remasterów, u których próżno szukać zmian. Np. Darksiders, przy którym ciężko mi odróżnić obie wersje czy Need for Speed: Hot Pursuit, wyglądający gorzej od oryginału...
W przypadku GTA bugi nie są takie złe, jak się o nich mówi, a pod względem graficznym na pierwszy rzut oka widać różnicę.