
Coś na poprawę humoru
Taka reklama mi wyskoczyła w google.
Ciekawe, co na to panie? Dobry lifehack?
Ahahaha! Halyna, cho no, zoba! No baba jak chop do pisuaru sika, nie wierzę! Ahahahaha!
A to nie jest tak, że reklamy są dobierane pod kątem naszej historii przeglądania?
Zepsuło mi to humor. Jak mamy dbać o planetę, skoro majfrendy wytwarzają tyle niepotrzebnego plastikowego szajsu?
Feministki są tym zachwycone.
No po ciężkim tygodniu pracy poprawiło mi to humor. Śmiech bardziej relaksuje niż butelka piwa z lodówki.