Raz na kilka miesięcy włączam defragmentacje dysku i zauważyłem że fragmentacja jest za każdym razem coraz większa, z pół roku temu było to ledwie 3-4%, potem ponad 20 a dzisiaj 54%. Co może być przyczyną? Komputera używam w większości tylko do prac biurowych a sam dysk ma kilka lat ale nie był eksploatowany znacznie. Czy dysk może się w końcu zepsuć jeśli fragmentacja będzie tak postępować?
Używam Defragglera do defragmentacji.
1. Fragmentacja to naturalny proces (chociaż jeden fachman z gwiazdką kiedyś przekonywał, że ntfs nigdy się nie fragmentuje) - jedyny sposób żeby pliki się nie fragmentowały to nieużywanie komputera.
2. Dysk się nie zepsuje co najwyżej teoretycznie będzie się szybciej "zużywał".
Deffrager jest dość słabym programem, zawsze zostawia te kilka % pofragmentowane.
TuneUp Utilities w najnowszej wersji posiada dobry defragmentator.