COOP lokalny na PC - czemu to wciąż rzadkość?
Czasy, gdy każdy siedział przed 15-calowym monitorku, a co 40-sty miał pada do PC minęły jakąś dekadę temu. Dziś normą są 22'', kupno pada to grosze. W dodatku czasami podpinamy kompy pod TV (ja sobie przenoszę 26'' z drugiego pokoju jak mi jest potrzebny, te telewizory są lekkie). Zresztą osobiście na dzielonym ekranie pykałem na 17'' wyświetlaczu i był to żaden problem.
W czym zatem rzecz, że na komputerach wciąż ta opcja to rzadkość? Tym bardziej, że NVidia/AMD mogłyby mieć pretekst dla których mielibyśmy w dobie portów z konsol pakować kasiorę w lepsze grafy. Jakiś cholerny online nigdy nie zastąpi grania z kimś obok.
Poza kilkoma exclusive'ami, granie na konsoli dla mnie zawsze znaczy duży wybór grania z kimś wspólnie lub przeciwko sobie. Wystarczająca zaleta by to kupować, tylko że wygodniej byłoby mieć jeden sprzęt - każdy z nas ma PC w domu.
Left4Dead ponoć będzie miał zaimplementowaną tą opcję, Valve prawdopodobnie da ją we wszystkich swoich grach ze względu na BigPicture.
Napalałem się na COOP'a w Far Cry 3 na PC, wszystko już miałem przygotowane, odpalam grę a tu się okazuje, że COOP'a na dzielonym ekranie na PC nie ma, tylko konsole - świetnie.
każdy z nas ma PC w domu
Obecnie zaczynają królować laptopy, które to znowu mają zazwyczaj do 15" i mają problem z uciągnięciem pierwszej lepszej gry, a co dopiero coopa.
Częściej w domu znajdą się też dwa przeciętne komputery (np. laptop + stacjonarka), niż porządna stacjonarka, która uciągnęłaby na przyzwoitej rozdzielczości coopa.
Po co robić w grze coopa, jeżeli można równie dobrze pograć przez lana/internet? Wtedy trzeba kupić dwa egzemplarze, więc producent zbija większą kasę na całkiem sensownym rozwiązaniu...
W dodatku osób z padem (a co dopiero z 2 padami) do kompa jest również stosunkowo niewiele, a cena padów odkąd wyszły konsole poprzedniej generacji, jest bardzo wysoka (oczywiście jakość również podskoczyła ale nie o tym mówimy...).
Moze dlateogo, ze 40-calowy telewizor, ktory jest w konsoli standardem, to 22-calowy monitor, ktory z kolei jest standardem w pececie.
Obecnie zaczynają królować laptopy, które to znowu mają zazwyczaj do 15" i mają problem z uciągnięciem pierwszej lepszej gry, a co dopiero coopa
Ostatnie moje dwa komputery to laptopy, bo bardzo łatwo przenieść je do salonu i podpiąć pod telewizor. Na wydajność w grach też specjalnie nie narzekam, póki obecna generacja konsol wyznacza standardy to mogę grać nawet w wysokich detalach. Laptop ma większe szanse na bycie konsolą do gier niż stacjonarka, a do tego teraz jest tryb Big Picture w Steam.
@up
Tak jak napisałem w dalszej części mojego komentarza - nic nie stoi na przeszkodzie, by pograć w coopa lokalnie, na dwóch komputerach.
Bo użytkownicy PC nie mają przyjaciół w realu :D
A tak na serio - gry na PC mają na tyle rozbudowaną warstwę sieciową że niewiele osób pomyśli o tym aby kombinować granie an POŁOWIE EKRANU!!!
Poza tym grace PC ciągle nie przekonali się do padów, a jeśli już to bardzo rzadko mają dwa pady.
Moze dlateogo, ze 40-calowy telewizor, ktory jest w konsoli standardem, to 22-calowy monitor, ktory z kolei jest standardem w pececie.
To samo 40'' jest standardem i w PC jak ktoś się uprze. Ale to nie ma znaczenia - 22 cale to już duża widoczność na podzielonym ekranie obiektywnie patrząc.
Najlepszy argument w tym wątku - zakup dwóch egzemplarzy gry.