Automaton: ostatnie starcie
Ho ho, epicki tytuł!
Postanowiłem sprezentować jeszcze jedno podejście i zrobić małe podsumowanie. Być może, jak rzekł Soul, taka forma filmików jest nie do obrony i powinienem spróbować szczęścia z innymi pomysłami. Mimo to chciałem sprawdzić jak zadziała jeszcze jeden myk. Oczywiście jedyna znana mi publika, wystarczająco w temacie obyta i do oceny zdolna, to Wy drogi GOLu.
http://www.youtube.com/watch?v=NcLsLnleQ-M
Koncepcyjnie, myślę, z tego więcej wycisnąć się nie da - technicznie się da, merytorycznie tym bardziej - ale jeżeli sama idea będzie w ocenie oscylowała od „meh” po „wytrzymałem 2 min.” to pewnie nie ma o co dalej specjalnie się szarpać. Choć nie powiem, polubiłem tę moją postać, więc by ułatwić (utrudnić?) wam odbiór sięgam po tzw. świętego Grala psychiatrii klinicznej (czy cuś :P). Ostatecznie to mają być komentarze o grach, i jeżeli nie pobudzają do przemyśleń i jakiegoś odniesienia się do treści to... no wiadomo.
Chciałem też napisać, że nawet jeżeli cały pomysł pójdzie w łeb, warto było się pomęczyć dla nabycia (doświadczenia też) większego szacunku do wszystkich, którzy są w stanie tworzyć swoje rzeczy na przyzwoitym poziomie. Nie chodzi tu nawet o posiadanie takich czy innych umiejętności, które można nabyć prędzej czy później, ale o ogólny poziom wyczucia przy operowaniu dostępnymi, nawet skromnymi środkami (co, dopiero teraz staje się dla mnie jasne). Zazdroszczę ;)
Tak więc czekam na wasze uwagi. Ponieważ, by zrobić ten filmik musiałem osunąć się nieco w otchłań własnej świadomości, za wszelki odzew będę bardzo wdzięczny.
Edit: Teraz doszło do mnie, że tworząc drugi wątek z grubsza o tym samym może popełniam formowy faux pas. Jeżeli tak, to wybaczcie. Tak mi się ten tytuł wątku wkręcił...
Podbijam watek bo uwazam, ze filmik jest warty uwagi.
Koncepcja Twojego "programu" jest inna - co nie znaczy, ze jest zla. Moim zdaniem jest bardzo dobra!
Jest inaczej , madrzej ;) - moze dlatego widownia jest taka mala. Przypominaja mi sie stare programy z poczatkow gier komputerowych.
Powodzenia - pozdrow Automatona, niech sie chlopak... (?) roziwja. :)
Dzięki za pozytywne wibracje - choć nie ukrywam, że najchętniej poczytałbym wasze zdania odnośnie samych poruszanych tam kwestii.
[3] Sporo podobnych (lepiej zrealizowanych) materiałów jest w necie, polecam.
Motywacja wzrasta ;D
Ja bym się nie zgodził z tym, że suche tabelki nie mają przełożenia na świat gry bo gdy jesteśmy silniejsi to oczywiście możemy podjąć się walki z trudniejszymi przeciwnikami, liczby w tej sytuacji w czytelny sposób obrazują właśnie naszą siłę i teoretyczną możliwość podjęcia walki z określonymi przeciwnikami.
Sam program ciekawy, jutro obadam resztę odcinków.
Jutro bede mial dzien wolny to postaram sie troche bardziej "wniknac" w temat.
Niestety dzis byl pracowity dzien i browar na koncie ;)
Co nie zmienia sprawy, ze program zapadl mi w pamiec.
Przypomina mi sie troche taki show dla dzieci jeszcze z czasow "Telewizji Edukacyjnej", zwalo sie to chyba "Przybysze z Matplanety". Ma swoj klimat i to mi sie szczegolnie podoba.
[6] Poprzednie mają problem o którym, była mowa na początku odcinka, słucha się tego średnio przyjemnie. Jeżeli forma dialogu na dwa głosy jest bardziej znośna i dynamiczna - to cieszy mnie to niezmiernie, bo jak pisałem wcześniej: nic lepszego bym nie wymyślił.
Znaczy będę wdzięczny jeżeli ogarniesz starsze odcinki, ale mam też nadzieję, że nie zniechęcą Cię na przyszłość :P Automaton korzysta z algorytmów opartych na sieciach neuronowych i wciąż się uczy...
Edit: bo bym zapomniał - jasne, że liczby to obrazują i jasne że robią to sprawnie. Ale czy wizualna reprezentacja, już dajmy na to - wzrostu masy mięśniowej bohatera - nie może tego obrazować? Można porównać cyfry i wyciągnąć z tego wnioski, co robić dalej; ale można przyjrzeć się przeciwnikowi, szukając wyznaczników jego siły i sprawności. Oba rozwiązania angażują nas, ale które ma większy potencjał?
[7] Pi i Sigma? Masakra :D Na pewno nie użyłem ich jako świadomego źródła inspiracji, (podświadomie kto wie) ale jeżeli wzbudzam skojarzenia z tak kultowym programem to chyba zaszczyt jednak...
kolego, urzeka mnie Twoje "zdrowe" podejście do własnej twórczości oraz skłonność do poddania się ocenie. mimo że nie interesuje mnie tematyka Twoich materiałów, z przyjemnością podnoszę wątek wpisując się. powodzenia!