Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin

Forum: Huel - ktoś stosuje?

05.07.2019 22:18
k42a_
1
k42a_
86
so it goes

Huel - ktoś stosuje?

https://pl.huel.com

Miał ktoś z was styczność z Huelem?

Zamówiłem na próbę starter packa - dwie torby, smak czekolada i wanilia - na początku następnego tygodnia powinien przyjechać kurier.

Główne założenie to regularne i zdrowe śniadania oraz kolacje, czyli to przez co zwykle sięgałem po różnorakie syfy typu makdonald, pizzerki z biedry, kabanosy etc. A tak w ciągu dwóch minut mam pełnowartościowy posiłek, które nie dość że ma być sycący to jeszcze dostarczę potrzebne składniki odżywcze do organizmu. Jestem ciekaw jak to wyjdzie w praktyce, przekonamy się niedługo.

05.07.2019 22:59
tmk13
7
5
odpowiedz
tmk13
201
Generał
Image

05.07.2019 22:23
mohenjodaro
2
odpowiedz
mohenjodaro
57
Chanandler Bong

Ja od 14 czerwca zachęcony tekstami Patryka na SW.

Ale ja raz, dwa dziennie. Bardzo fajna rzecz, jak jestem głodny, a nie chce mi się nic robić to sobie zalewam szejka i mam coś zdrowszego od kanapki czy jakiegoś fast fooda.

Pomaga w diecie bo bardzo syci i jest prosty, ściąłem kaloryka do 1850 kcal dziennie i zrzuciłem juz 5,5 kg. Nie dzięki Huelowi, dzięki sobie, ale był dość przydatny.

05.07.2019 22:23
DanuelX
3
odpowiedz
DanuelX
82
Kopalny

Gdzieś o tym czytałem (spidersweb?) i dla mnie słabo to wygląda. Dobre zróżnicowane jedzenie i bilans energetyczny. To mi wystarcza do szczęścia.

05.07.2019 22:28
k42a_
4
odpowiedz
k42a_
86
so it goes

No też czytałem artykuły na spidersweb.

Blendujecie to czy wystarczy nasypać do shakera i mocno potrząsnąć?
Z mlekiem czy z wodą?

Ja tam nic nie chcę zrzucać, co najwyżej zmienić coś w jedzeniu na lepsze - a chyba lepszy taki Huel od kabanosów czy odgrzewanej tortilli.

05.07.2019 22:51
.:Jj:.
👍
5
2
odpowiedz
1 odpowiedź
.:Jj:.
117
    Ennio Morricone    

Magia w buteleczce, zdecydowanie nie pierwsza i na pewno nie ostatnia. Każdy sposób na wyłączenie odpowiedzialności i zakrycie pieniędzmi lenistwa się sprzedaje- czy to żywnośc, suplementy diety czy automatyczne odkurzacze. Choć za każdym razem jestem pod wrażeniem że tak jest.

a chyba lepszy taki Huel od kabanosów czy odgrzewanej tortilli.
A może by tak jeść normalne jedzenie? Wiesz... miska owsianki, pasta z soczewicy i czerwonej fasoli, gotowany bób, domowy bigos na chudym mięsie, ryż na parze, owoce z jogurtem.

Zresztą może być każdego dnia zasmażana kapusta i schabowy, póki w odpowiedniej ilości, o odpowiednim czasie i w połączeniu z regularną aktywnością.
Nie trzeba spędzać młodości dzień w dzień z babcią i matką w kuchni, by potrafić przyrządzić podstawowe potrawy. Zwłaszcza w erze internetu. Myślę że przypalona marchewka i niedosolony kurczak na parze nadal będzie nieporównywalnie bardziej atrakcyjny, ekonomiczny i przyjazny dla środowiska.

Na początek odstaw tortille i kabanosy i zacznij kupować sezonowe owoce i warzywa.

06.07.2019 07:08
gladius
5.1
gladius
0
Legionista

To co opisałeś, to nie jest "normalne jedzenie". Normalne jedzenie to stek, burger, żeberka czy golonka. Pasta z soczewicy? Oszalałeś...

05.07.2019 22:59
k42a_
📄
6
odpowiedz
k42a_
86
so it goes

Jestem leniwy, nie lubie gotować, próbowałem już te wszystkie biedaszejki typu owsianka z kefirem, ale tym nie da najeść. Na parce też gotowałem, nawet fajnie, ale po tygodniu już mi się nie chciało, tym bardziej że rzadko bywałem w domu w porze obiadowej.

Kwestia pieniędzy - nie tym razem, nawet jakbym się uparł i żywił się tylko Huelem i tak wydałbym mniej niż normalnie wydaje na jedzenie, do tego o wiele gorszej jakości.

W jaki sposób przypalona marchewka albo kurczak ma być bardziej ekonomiczna i przyjazna dla środowiska od Huela? Przecież w każdej wersji jest wegański (nie robi mi to różnicy, ale fakty są takie a nie inne). Szukam czegoś co na szybko zapewni mi większość składników odżywczych, z tego co wyczytałem Huel wszystko to ma. A wizja pasty z soczewicy i czerwonej fasoli albo bigosu na chudym mięsie niestety do mnie nie przemawia. Z powodu dwóch fundamentalnych rzeczy o których wspominałem na początku - czas i lenistwo.

05.07.2019 22:59
tmk13
7
5
odpowiedz
tmk13
201
Generał
Image

05.07.2019 23:21
.:Jj:.
👍
8
odpowiedz
.:Jj:.
117
    Ennio Morricone    

wszystkie biedaszejki typu owsianka z kefirem, ale tym nie da najeść.

Owsianka z kefirem? Żeby dostać rozstroju żołądka? Kefir jest super, podobnie jak maślanka- do koktajlów z wiśniami, bananem czy brzoskwiniami nie ma lepsze rzeczy. Ale dla mnie na pewno nie na ciepło w tak prostej formie.
Z mlekiem. I nie żadne szejki. Nawet jak ktoś jest bez zębów to bez problemu zje nawet krótko przegotowany owies. Surowy w muesli jest też jak najbardziej ok.
Nie wiem skąd te pomysły na szejki- chyba z reklam. Jak słyszę o tych miksturach z dodatkami warzyw, czy jakieś kleiki na wodzie to robi mi się niedobrze.

Każdy kto choć trochę zgłębił się w poważniejsze odżywanie i sporty wie, że owsianki to dar od Boga :)

Sory, nie mam wiedzy o Twoich doświadczeniach, ale ta kwestia najadania się to bzdura- kasze, ryż, pełnoziarniste rzeczy są bardzo zapychające. Oczywiście w odpowiednich proporcjach, jak ktoś je zupę mleczną gdzie owies, pszenica czy jęczmień są przysypane z wierzchu a nie głównym składnikiem to po 3 godzinach będzie słyszał burczenie w brzuchu.
Mogę Ci zrobić domowe batoniki z kompozycji 5 ziaren, sezamu, orzechów, daktyli i fig i gwarantuję że dwa starczą na cały dzień.

W jaki sposób przypalona marchewka albo kurczak ma być bardziej ekonomiczna i przyjazna dla środowiska od Huela?
Nie trzeba być po studiach wyższych by wiedzieć, że z ziemniaków obierki się zbiodegradują do jesieni, a plastikowe buteleczki będą pływały w oceanie przez kolejnych 12 tysięcy lat.

Uważasz że wyrzucone do kosza plastikowe szczoteczki, kubełki po lodach czy butelki znikają po odebraniu ich przez śmieciarzy?
Lądują w 3-świecie i oceanach, razem z setkami milionów innych.

Oczywiście jak ktoś się żywi w większości (pół i/lub)przetworzoną żywnością, to śmiecić będzie tak czy tak. O ile się nie mieszka na wsi, to śmietany inaczej niż w plastikowym kubełku się nie kupi. Ale tu mowa o głównych składnikach.
1kg ryżu kosztuje ile- w zależności od marki 3-4zł zazwyczaj. Zostaje po nim papierowe opakowanie. W każdym większym markecie w którym bywam, są takie wersje.
Jabłka można kupować luzem, nie trzeba na styropianowej tace pod folią. Itp itd, nie o tym wątek.

Obiad można gotować na parę dni, surówki, bez wsadów z nabiałem, odpowiednio zapakowane w normalnej lodówce mogą przetrwać wiele dni, podobnie jak szpinak z czosnkiem, do którego w 8 minut robisz sobie tosty z jajkiem.

Na lenistwo+brak czasu nie ma uniwersalnie dobrej odpowiedzi. Zresztą na Boga- warzywa na parze robią się same- nakręcasz minutnik na 15-45min (zależy jaka kompozycja) i tyle...
Znajdź sobie kobietę która będzie Ci gotować, jeśli w pobliżu nie masz matki :)
Jestem przekonany że smak tych mikstur jest ekstra, ale jakbym miał ten proszek wsuwać dzień w dzień to po 4 tygodniach bym mdlał na jego widok. Nawet trufle powszednieją i odtrącają po pewnym czasie. Więc wrócisz do punktu wyjścia tak czy tak.

Można gotować w sposób bardzo wydajny jeśli chodzi o czas, nie jest to żadna wymówka. Nie wiem czy każdy facet powinien zasadzić drzewo, wiem że powinien umieć gotować, przynajmniej zwyczajne, proste rzeczy.

post wyedytowany przez .:Jj:. 2019-07-05 23:25:59
05.07.2019 23:24
😂
9
1
odpowiedz
Malaga
79
ma laga

żarcie z proszku, później dla urozmaicenia będziesz się tylko wagował czy pić to z wodą czy z mlekiem :D

05.07.2019 23:37
John_Doe
10
odpowiedz
2 odpowiedzi
John_Doe
4
Lonely Drifter

Uważam, że to jest zasadniczo niepotrzebne. Takie czary mary tratatata niech z buteleczki magia odchudzania ulata :) Ale dziś w dobie szałuu na mega zdrowotne żarcie "jest popyt, jest podaż" :) Nie neguję, ale nie popieram :)
By być we względnej formie wystarczy się trochę ruszać. Powiem Wam, że 50 pompek robionych regarnie co dzień przed snem robi robotę. Pobudza to metabolizm i wspomaga serce. Wystraczy się zwyczajnie ruszać. Wtedy nawet KFC czy McDonald od czasu do czasu nie zazkodzi :) Wiadomo, od 50 pompek nie schudniecie, ale warto zacząć... Potem robi się 100 pompek.. 150 itd. Doszedłem do 435 w godzinę... Trzeba chcieć :)

post wyedytowany przez John_Doe 2019-07-05 23:39:41
06.07.2019 00:18
meelosh
10.1
1
meelosh
60
Schattenjäger

I co, najadasz się tymi pompkami? OP pisał, że nie chce się odchudzać, także nie wiem co to ma do tematu.

06.07.2019 00:27
John_Doe
10.2
John_Doe
4
Lonely Drifter

Hmmm..Ale po coś jednak stosuje te cud miód wynalazki tak? Po co sztucznie się najadać? Powtarzam, nie neguje, ale sam osobiście w takim cudom wiary nie dam :)

06.07.2019 00:41
11
odpowiedz
kriskow11
2
Konsul

Pisałem o tym z 5 miesięcy temu , Wtedy zostałem wyśmiany , mam wrażenie że większość tu patrzy po nicku a nie wypowiedzi , to jest dobre zamiast kanapki z automatu czy zupki chińskiej w pracy zjeść pełnowartościowy posiłek , wiem bo podobna odpowiedz dostałem od gości z Facebooka którzy robią za alla support

post wyedytowany przez kriskow11 2019-07-06 00:44:20
06.07.2019 04:21
12
odpowiedz
1 odpowiedź
barnej7
111
Generał

Coś mi się wydaje, że to zwykłe przetworzone żarcie.

06.07.2019 23:48
😂
12.1
2
Malaga
79
ma laga

nieeee...być nie może! sproszkowane posiłki przecież są prosto z natury

07.07.2019 02:20
Yarpen z Morii
13
odpowiedz
1 odpowiedź
Yarpen z Morii
28
Qverty

A więc zamiast samemu sobie kupić kilka warzyw i owoców na śniadanie to autor chce kupić jakieś sproszkowane gówno bo to "i tak zdrowiej niż kabanos"?

Serio, śniadania i kolacje, ile to roboty żeby sobie upichcić coś zdrowego? Na śniadanie ulubione warzywo/owoc+jogurt/kefir, jakaś kasza/ryż + ulubione warzywo/owoc, sałatka owocowo-warzywna (po prostu pokrojone warzywa i owoce wymieszane ze sobą), jajecznica z warzywami, omlet, jakieś pieczywo pelnoziarniste. Nawet taka sierota jak ja która nie potrafi ugotować nic oprócz makaronu imię sobie przygotować zdrowe, smaczne i sycące śniadanie. Ja też chodzę do roboty i też jestem leniwy ale to nie powód żeby się żywic z torebek.

To wygląda tak jakby autor już uparł się, że będzie jadł to gówno z torebek.

post wyedytowany przez Yarpen z Morii 2019-07-07 02:23:53
07.07.2019 03:15
Kilgur
13.1
Kilgur
157
Legend

Znajdz teraz czas np ja w sezonie 12-14h poza domem, wracasz spier..... na maxa i znajdz czas na gotowanie :P Ja czasem kur.... zakupow jak czlowiek nie moge zrobic :P Akurat tego z pierwszego linka nie kupuje, ale jade na cateringu :P

07.07.2019 02:47
mohenjodaro
14
odpowiedz
3 odpowiedzi
mohenjodaro
57
Chanandler Bong
Image

Forum prezesow, forum dietetykow.

Jakby dla wszystkich kupienie sobie kilka warzyw i owocow na sniadanie bylo takie latwe, to nie mielibysmy w spoleczenstwie grubasow.

"Przestancie byc grubi" to nowe "przestancie byc biedni" na GOL-u.

Huel jest ciekawy nie tylko ze wzgledow dietetycznych, ale i ze wzgledow... "naukowych"? Jedzenie w proszku to rzecz fascynujaca fanow fantastyki od lat.

***

caly watek jest podzielony na dwie grupy osob, czyli grubasow marzacych o tym, ze magicznie uda im sie schudnac unikajac silowni i konserwy, ktore po wyjsciu iphone'a do 2013 roku jeszcze twierdzily, ze nokia to i tak najlepszy producent, bo tak boja sie zmian

a temat jest ciekawy, na swoj sposob fascynujacy, czy jedzenie w proszku to przyszlosc ludzkosci, czy kiedys moze zastapic tradycyjny przemysl spozywczy, czy to dla nas szansa

no moze jeszcze trzecia grupa, czyli internetowe fitnesiaki, od ktorych gorsi sa tylko internetowi koneserzy piw kraftowych

post wyedytowany przez mohenjodaro 2019-07-07 02:53:54
07.07.2019 12:58
14.1
Malaga
79
ma laga

problem polega w podejściu OPa.

Szejki białkowe/węglowodanowe jeśli już stosujesz to jako zamiennik jednego posiłku bądź jako dodatek do niego. Nasz "leniwiec" wyznaje zasadę śniadanie-szejk, obiad-szejk, kolacja-szejk.
Mamy grubasów dlatego, że ludzie nie wiedzą co i ile jeść, a nie dlatego, że nie mają czasu gotować.

Ze wzlędów naukowych to ciekawe są autonomiczne auta, ale to nie znaczy że to już pora, żeby podczas jazdy oglądać film/czytać książkę kiedy auto zawiezie nas do celu.

07.07.2019 13:02
14.2
barnej7
111
Generał

ale jedzenie w proszku istnieje od wielu lat... Może Huel jest zdrowszy, ale tu np. widzę tylko białko roślinne, które jest gorzej przyswajalne od zwierzęcego. Zastanawiam się czy nie byłby od tego lepszy jakiś dobry gainer oparty o białku wpc i płatkach owsianych, taki bez dodatku cukru.

07.07.2019 17:24
marcing805
14.3
marcing805
129
PC MASTER RACE

„Jakby dla wszystkich kupienie sobie kilka warzyw i owocow na sniadanie bylo takie latwe, to nie mielibysmy w spoleczenstwie grubasow.”

Przecież to nie jest przyczyną tego stany rzeczy. Dzieje się tak, ponieważ ludzie nie wiedzą o czymś takim, jak zapotrzebowanie kaloryczne i jedzą dużo za dużo. A to do piwka coś się kupi( plus samo piwo też swoje robi) a to na zagryzkę na poczekaniu w kolejce w centrum handlowym, jakieś chipsy do Netlixa wieczorem, itp. A wszystko to jest energia dla organizmu i jak się jej nie zużywa, to zwyczajnie idzie w boczki. Dla ludzi to może i przyjemność( w sumie głównie dla mózgu) ale dla organizmu jest to zwykłe „jedzenie” traktowane tak samo, jak obiad czy śniadanie. Społeczeństwo grubasów to tylko i wyłącznie efekt niewiedzy na ten temat. Plus do tego brak jakiegokolwiek ruchu. A ponoć to społeczeństwo „zabiegane”...

07.07.2019 03:33
Nazgrel
15
odpowiedz
Nazgrel
161
Ogniu krocz za mną

Jedzenie w proszku to jest magia, ja osobiście "nie lubię" jeść i pożywienie traktuję bardziej jako przykry obowiązek - akurat z Huela nigdy nie korzystałem ale wszelkiego rodzaju szejki domowej roboty (blendowane płatki z mlekiem, jogurtem, jajkiem, warzywami - w zależności od zapotrzebowania) spożywam od dawna i jest to rewelacyjna sprawa. Na razie jako zamiennik jednego czy dwóch dań w ciągu dnia, niestety na chwilę obecną nie wyobrażam sobie stosowania tylko i wyłącznie jedzenia w proszku bo organizm po prostu domaga się żucia i trawienia czegoś konkretnego. Oczywiście leniwi i ignoranci (co widać w postach powyżej) powiedzą, że lepiej i zdrowiej opierdolić schabowego, ale na takich ludzi nie ma co zwracać uwagę - poziom wiedzy na temat odżywiania jest tragicznie niski i to niestety widać, dlatego nie warto zwracać uwagi na tego typu komentarze. Najlepiej spróbować, dopasować dietę pod siebie i najlepiej robić to pod nadzorem odpowiedniego lekarza/dietetyka jednocześnie obserwując efekty i umiejętnie korygując to pod siebie.

post wyedytowany przez Nazgrel 2019-07-07 03:33:47
07.07.2019 09:24
Kyahn
16
odpowiedz
Kyahn
210
Rossonero

Przecież problemem nie jest Huel czy inne jedzenia w proszku.
Problemem jest to, że jak ktoś przyjmuje dziennie 4000kcal przy zapotrzebowaniu 2500kcal to będzie gruby i tyle.
Huel startuje z 2000kcal co jest stosunkowo mało dla przeciętnego faceta, nic dziwnego więc, że na początku są efekty i po prostu się chudnie.
Natomiast pytanie co dalej? Bo ja obstawiam, że po powrocie do normalnego żywienia stara waga szybko wróci w 99% przypadków, bo ludzie nie mają pojęcia co to jest zapotrzebowanie energetyczne organizmu.
Zresztą jest nawet dieta IIFYM, która o dziwo nie zyskała na popularności, a dopuszcza jedzenie wysoko przetworzonego pokarmu, bo właśnie trzeba wykazać minimum inicjatywy/wiedzy i liczyć kalorie.

Jeśli natomiast zależy komuś na utrzymaniu wagi i zastąpienia zwykłego jedzenia tym z proszku to najpierw trzeba byłoby sobie policzyć ile w ogóle kalorii potrzebujemy, bo jak się jest dużym chłopem i waży te 90kg to takie 2000kcal w życiu nie dostarczy nam potrzebnej energii, niezależnie od tego czy będziemy pili proszek HUEL czy jedli steki.

post wyedytowany przez Kyahn 2019-07-07 09:25:10
07.07.2019 11:08
17
odpowiedz
Bromly
4
Pretorianin

Gdzie tam się wpisuje kod na zniżkę 50 zł?

07.07.2019 11:26
18
1
odpowiedz
nowy134
1
Legionista

Panowie eksperci dyskutują a czy ktokolwiek spojrzał na szczegółowy skład tego cudownego napoju?

Water, Pea Protein, Tapioca Starch, Gluten-Free Oat Powder, Rapeseed Oil, Flaxseed, Medium-Chain Triglyceride Powder (from Coconut), Chicory Root Fibre, Micronutrient Blend*, Brown Rice Flour, Natural Flavouring, Emulsifier: Sunflower Lecithin, Thickener: Gellan Gum, Sweetener: Sucralose, Flavouring.

*Micronutrient Blend: Potassium Citrate, Potassium Chloride, Calcium Carbonate, Vitamin C, Magnesium Phosphate, L-Choline Bitartrate, Vitamin E (as D-Alpha Tocopherol Acetate), Niacin (as Niacinamide), Vitamin K2 (as MK-7), Vitamin A (as Retinol Acetate), Vitamin D2, Pantothenic Acid (as Calcium D-Pantothenate), Vitamin B6 (as Pyridoxine Hydrochloride), Riboflavin, Thiamine Mononitrate, Potassium Iodide, Vitamin B12 (as Cyanocobalamin), Biotin, Selenium Yeast, Copper Gluconate, Zinc oxide, L-Methylfolate Calcium, Chromium Picolinate.

Spożywanie syntetycznych witamin nie należy chyba do najzdrowszych rzeczy, a skoro nie ma ich naturalnie w tym proszku to też nie świadczy o niczym dobrym.

07.07.2019 11:32
Minas Morgul
19
odpowiedz
3 odpowiedzi
Minas Morgul
184
Szaman koboldów

Problem z takimi mieszankami jest taki, że może i nie są specjalnie niezdrowe, ale ciężko im pokryć zapotrzebowanie na różne „duperele”. Pierwszy lepszy przykład: polifenole zawarte w skórkach owoców. Mają bardzo korzystny wpływ na zdrowie, ale nie uświadczysz ich już w takiej ilości w gotowych sokach owocowych. Tutaj mamy z kolei sporo mieszanek czystych izolatów, co jest całkiem fajne, jeśli idzie o skład makroelementów i faktycznie - jeśli dla kogoś miałaby być to alternatywa dla wieczornego MCDolca, to spoko, ale zastąpienie tym diety... bym się nie odważył. Z dietami śmieciowymi jest taki problem, ze ich skutki widać dopiero po wielu latach. To, ze ktoś po miesiącu nie miał podniesionych enzymów wątrobowych, to jeszcze wiele nie znaczy. Po miesiącu diety czokoszokowej też można mieć jeszcze całkiem niezłe parametry :D

W każdym razie, zatruć się tym, nie zatrujesz, ale ja bym używał tego co najwyżej jako dodatek i opcję awaryjną. Nic więcej.

post wyedytowany przez Minas Morgul 2019-07-07 11:37:04
07.07.2019 11:48
Kyahn
19.1
3
Kyahn
210
Rossonero

Tylko, że ty wychodzisz z założenia, że przeciętny Polak je wyjątkowo zdrowo i pokrywa zapotrzebowanie na różne "duperele" w 100%, a to oczywiście jest dalekie od prawdy.
Powiedziałbym nawet, że ktoś kto ma pojęcie o zdrowym jedzeniu nie jest i nie będzie klientem Huela.

post wyedytowany przez Kyahn 2019-07-07 11:50:28
07.07.2019 13:12
Minas Morgul
19.2
2
Minas Morgul
184
Szaman koboldów

Nie miałem na myśli statystycznych Polaków.

Raczej specyficzny target ludzi, którzy zastępują zbilansowaną dietę proszkiem i myślą, ze jest to tak samo zdrowe i dostarcza im tego samego.

Jeśli jako punkt odniesienia weźmiemy śmietnik, to rzeczywiście Huel wypada dobrze, a nawet bardzo dobrze.

Patrząc na skład, nie wierze jednak w to, ze jest to takie fajne zastąpienie posiłków, jak twierdzą niektórzy.

post wyedytowany przez Minas Morgul 2019-07-07 13:15:53
07.07.2019 17:27
twostupiddogs
19.3
twostupiddogs
189
Legend

Ciekawe jak działa błonnik w takich wynalazkach. Obawiam się, że jednak słabo w stosunku do skórek owoców czy nasion, które skutecznie czyszczą ścianki jelita.

07.07.2019 11:37
Wiarołomca
20
odpowiedz
Wiarołomca
73
Senator

Ale to jest syf. Aż szkoda kasy na to.

07.07.2019 11:39
diaboł
21
odpowiedz
diaboł
120
boss

2 miesiąc Huelem zastąpiłem śniadanie i jestem zadowolony.
Szybko i pożywnie. Cena za 30 posiłków 184zł

07.07.2019 11:51
22
odpowiedz
Szary-Wilku
15
Pretorianin

Wolę WPC + płatki owsiane + owoce/orzechy itp i robić własne shaki.

07.07.2019 14:05
Lukdirt
23
odpowiedz
Lukdirt
71
Senator

Ja nie stosuję, ale wiem, że wkurzają mnie jego nachalne reklamy na Facebooku. Przynajmniej raz dziennie mam reklamę ich produktu na osi czasu.

11.07.2019 21:35
k42a_
📄
24
odpowiedz
2 odpowiedzi
k42a_
86
so it goes
Image

Dobra napinacze - tak więc Huel dotarł do mnie w poniedziałek i póki co polecam.

W smaku zjadliwe (póki co pijam z mlekiem, z wodą jeszcze nie próbowałem), głodu nie czuję, bardzo praktyczne - póki co popijam sobie na śniadanie i kolację, aczkolwiek miałem jeden dzień kiedy w całości przeleciałem na Huelu. Może to dziwne, ale nic mi się od tego nie stało. Wiadomo, nie ma opcji żebym całkiem postawił na Huela - za bardzo lubie mięsko i z tego nie zrezygnuję, ale sam fakt, że zacząłem jeść śniadania i kolacje oraz to, że jem coś co faktycznie ma jakiekolwiek wartości odżywcze uważam za duzy plus. Pomijając kwestię czasową - nie ma obecnie na rynku czegoś co przy zachowanie jakichkolwiek oznak "zdrowego jedzenia" jest tak szybkie w przygotowaniu.

Zdaję sobie sprawę, że to wciąż żarcie w proszku - chcąc nie chcąc jest przetworzone i zawiera różnorakie chemikalia. Ale wciąz nie zmienia to faktu, że stołując się Huelem jadam zapewne lepiej niż 80% forumka (i 3/4 osób z wątku, bo za długo piszę tutaj, żeby dziwić się nagle takiemu wysypowi dietetyków i wyznawców zdrowych śniadań i naturalnego żarcia).

Opinia jak na razie na plus, w późniejszym czasie dam znać jak sie sprawa rozwinęła.

11.07.2019 22:00
meelosh
24.1
meelosh
60
Schattenjäger

Na ile razy starcza taka jedna paczka?

11.07.2019 22:04
mohenjodaro
24.2
mohenjodaro
57
Chanandler Bong

To zalezy jak kaloryczny chcesz miec posilek.

Taka paczka ma 1,74 kg, a 100 gramów to 400 kalorii.
Ja jadłem posiłki 60-70 biorąc gramów, czasem przy dużym głodzie 100. Do tego kefir.

Policz sobie :)

11.07.2019 22:03
k42a_
25
odpowiedz
k42a_
86
so it goes

Jedna paczka 1,75kg ma starczyć na 14 posiłków po 600kcal - trzy miarki na jednego szejka.

Wiadomo - ktoś może chcieć więcej to robi z czterech miarek, ktoś z dwóch. Docelowo, według producenta, jedna paczka to 14 pełnowartościowych porcji po 600kcal. W zależności od wielkości zamówienia wychodzi 6-8pln za posiłek.

12.07.2019 00:00
ProTyp
26
odpowiedz
ProTyp
111
random

Wczoraj do mnie dotarła paczka. Póki co testowałem tylko wanilię z mlekiem i ciężko mi szło :P. Chyba ze trzy godziny popijałem po łyku co jakiś czas. Niby w smaku nie jest złe (pierwszy łyk nawet przyjemny), ale chyba nie dałbym rady tego wypić na szybko. Może następnym razem wsypę trochę mniej proszku.
Jutro spróbuję czekoladę. Mam nadzieję że będzie mi lepiej podchodzić.

post wyedytowany przez ProTyp 2019-07-12 00:01:20
12.07.2019 01:48
Herr Pietrus
😁
27
odpowiedz
Herr Pietrus
176
Ubecka Wdowa

Wanilia i czekolada dzień w dzień jako substytut małego urozmaicenia diety z pizzerin i kabanosów.
BTW - od kiedy kabanosy są niezdrowe? To nie parówki po 6 zł/kg.

Też jestem leniwy i nie lubię oraz nie umiem gotować, ale nawet na półproduktach typu mrożonki plus kasze/makarony/jajka mozna wyczarować sporo.

No chyba ze tradycyjna polska kuchnia typu zrazy/bigos/mielone - z pełnym obiadem tego typu to jest pierdzielenia sporo, chociaż niby przepisy proste i w większości "bieda PRL-u".

post wyedytowany przez Herr Pietrus 2019-07-12 01:50:41
12.07.2019 02:10
blood
28
odpowiedz
blood
189
Legend

W 2 opakowaniach za 260 zł jest 14000kcal, co przy diecie ~1500-1600kcal daje ok. 9 dni, co wynosi niecałe 30 zł. Jakbym miał jeść gotowe jedzenie to bym już wolał zamówić catering dietetyczny, gdzie można już coś sensownego znaleźć za 50zł/dzień (w mniejszych miejscowościach jeszcze mniej, u mnie jest coś koło 40 zł, przez co Huel w ogóle nie ma sensu). Jak kogoś boli te 20zł dopłaty, to można odjąć weekendy i w tym czasie przyrządzać taniej posiłki samemu.

post wyedytowany przez blood 2019-07-12 02:14:13
Forum: Huel - ktoś stosuje?