Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin

Forum: Czy Bytom to najbrzydsze miasto w Polsce?

05.08.2017 18:58
😐
1
hinson
59
Konsul

Czy Bytom to najbrzydsze miasto w Polsce?

Zrobiłem sobie taką małą jednodniową wycieczkę do Bytomia bo mimo że jestem ze Śląska to nigdy tam nie byłem.
Muszę przyznać że to miasto jest po prostu paskudne! Syf, kiła i mogiła.
Prawie wszędzie brudno i szaro. Budynki w centrum miasta chyba nieremontowane od czasów wczesnej komuny.
Jakiś tam dworzec jest ale czy tam pociągi stają to nie wiem bo wygląda okropnie. Chyba od początku budowy tego dworca to remontu tam nie było. Dookoła smród szczochów i zardzewiałej blachy a w takim słońcu to daje po nosie.
W Bytomiu to musi być niezła bieda bo ludzie na ulicy źle ubrani w jakieś stare ciuchy z lumpexów.
Nawet tamtejsze kobiety nie za piękne są. Chociaż wyjątki się zdarzały.
Mam wrażenie że Bytom zamieszkuje w 80% patologia.
Naprawdę ale nie chciałbym mieszkać w Bytomiu. Najbrzydsze i najbardziej zaniedbane miasto jakie widziałem.

post wyedytowany przez hinson 2017-08-05 19:00:06
06.08.2017 01:23
20
12
odpowiedz
4 odpowiedzi
Yoghurt
60
Legend

Dawno dawno temu żyli sobie trzej bracia - Lech, Czech i Rus. Dzielni to byli mężowie, co to ani smoków się nie bali, ani żadnej dziewce nie przepuścili. Podróżowali sobie po całym świecie, zdobywając bogactwa i sławę, ale brakowało im jednego - domu. W końcu, po latach wojaczki i przygód bracia postanowili osiąść gdzieś na stałe i ruszyli razem na poszukiwania miejca, które mogłoby posłużyć im za dom.

Przejeżdżając przez bezkresne stepy, jak okiem sięgnąć omiatane słońcem podczas pięknego lata, zaś zimą skute grubym lodem, pełne surowców naturalnych, żyznych ziem doskonałych pod uprawę żyta i kartofli, herosi przystanęli. Rus głęboko wciągnął powietrze i rzekł do swego orszaku:
- Iwanie, Delfinie, Saszo i moja piękna żono Maszeńko - tu zostaniemy, spłodzimy potomków i kiedyś zbudujemy potęgę, której nikt nie podbije.

Tak też uczynił Rus zawadiacko zeskakując z galopującego konia na jednej nodze i wywijając przy tym uszata czapką, zaś Sasza nagrywał wszystko na jutuba i aploldował pod tytulem "This is Rus". Dziatwa po dziś dzien korzysta z dobroci tamtejszych ziem, spozywając żyto i kartofle w ilościach hurtowych i wciąż wrzucając na jutuba swoje niezwykle brawurowe popisy, nie bojąc się niczego - ni wroga, ni zimy, ni niedźwiedzi.

Dwaj bracia pozazdrościli Rusowi szybkiego odnalezienia nowej ojczyzny, więc pognali pędem dalej, by także wreszcie pozostawić posobie spuściznę. Zatrzymawszy się na popas gdzieś w górskim paśmie poprzecinanym różnymi rzeczułkami, Czech podrapał się po swoich pośladkach, rozłożył się wygodnie na trawie i jak to miał w zwyczaju, zaczął leniwie zbijać bąki i zajadać knedla. Lech popatrzył na brata z politowaniem, bo wiedział, że będzie musiał nań czekac cholera wie ile, póki Czech nie raczy się ruszyć i zrobić coś pozytecznego zamiast mlaskać, siorbać i spać, więc spytał wprost:
- Jedziesz, czy zostajesz, braciszku?
- Pojaduj se Leszeczek, ja sem zjem hranolki z omacką, popitke zaliczkam i możet być porucham jakeś mesta i poszukam jakeś diwki.

Takoż więc Lech pojechał dalej, nie czekając na brata, a ten juz sę nie ruszył z miejsca - szum pobliskich strumyków, totalny spokój okolicy i brak zmartwień sprawiły, że Czech osiadł tam, gdzie usiadł wraz ze swymi służącymi i rodziną i tak do dziś sobie jego potomkowie siedzą i właściwie nic nie robią, ale przynajmniej są szczęśliwi.

Lech, nie licząc orszaku, został sam. Jeździł w te i we wte, ale wszystkie najlepsze miejsca były zajęte. Tu mu się jacyś obcy z Azji mówiący językiem przypominającym duszenie się kością kurczaka wtrynili na południe od ziem Czecha, tu jakaś banda cyganów rozstawiła tabor w Karpatach, a z kolei na zachodzie napotkał okutanych w najeżone kolcami pancerze i wyposazonych w zweihandery złowrogo uśmiechniętych typów krzyczących coś o lebensraumie, więc wolał nie podchodzić bliżej. W końcu uznał, że nie ma co dłużej kombinować, bo w sumie robi się późno i nie ma co łazić po nocy, bo jeszcze ktoś może po ryju dostać, więc rozbił obóz na samym środku prastarej puszczy. W konarach wielkiego dębu ujrzał zaś wielkiego, bialego orła, którego uznał za znak od niebios. Krzyknął do swoich:
- Tam, gdzie orzeł uwił swe gniazdo, załozymy swa stolicę, którą tez nazwiemy gniazdo. Bo to ładna nazwa, taka obrazowa. I myśleć mi się nie chce, bo późno już i nie mam weny.

I rozesłał swoich ludzi na rekonesans, by powiedzieli mu, co otacza wybrane ziemie. I tak po kilku dniach wracali doń poszczególni zwiadowcy, opowiadając o tym, co trafili na swej drodze.

- Panie, na północy wielkie morze. Zimne jak skurwysyn, mimo, że mamy lipiec, poza tym padało tam niemożebnie, ale śledzi to w zyciu tylu nie widziałem. - rzekł jeden z wysłanych wojów.

- Panie, na wschodzie nic nie ma.Dosłownie, ino wiatr hula, piździ i ludzi przewraca, zimno od Rusa wieje, a ludzie tam wiecznie pijani chodzą. - rzekł ten zwany Kieł (ze względu na to, że miał tylko jeden ząb - górną prawą czwórkę), który potem załozył na odkrytych przez siebie terenach wyjątkowo brzydkie miasto o nazwie pochodzacej od swego przydomka.

- Panie, na zachodzie ino szeroka rzeka i bandy tych wrzeszczących cięzkozbrojnych, co dzien i noc maszerują i stukają obcasami. Ja to bym się dalej niż za tę rzekę nie zapuszczał, bo nas odrą ze wszystkiego, co mamy.

- Panie, na południu góry, do Czecha mamy blisko, ale tamtejsi zbójnicy wyjątkowo chytrzy, jak się tylko z koniem rozłożyłem na polanie, od razu mi większość pieniędzy zabrali i jeszcze wcisnęli mi do rąk jakiś śmierdzący ser, a jak wyjeżdżałem, to mnie skasowali za oddychanie ich powietrzem. - rzekł kolejny woj.

- Panie, złe wieści, tu nie tak daleko, prawie w samym centrum tych terenów jest taka dziura w ziemi, co sięga chyba bram piekieł, bo ino ogień z niej bucha, siarką i kapustą tam śmierdzi i wyłażą z niej jakieś paskudztwa o parszywych mordach, bełkocząc coś o ziemi obiecanej. Nie pojadę tam po raz drugi, choćby pod groźbą ucięcia mi łba, nie łudź się panie. - Rzekł jeden z najdzielniejszych wojów, który podczas swej podróży zbladł, osiwiał i co jakiś czas budził się z krzykiem na wspomnienie tego zapomnianego przez bogów miejsca.

Przybył wreszcie ostatni posłaniec imieniem Jorg, który też nie miał najlepszych wiadomości dla swego władcy. Swym grubym głosem orzekł:
- Panie, kaj ja był i tak najgorzej, nic ino brud, siermięga i jakieś krzoki czy inne charmięzie rosno, do pierona się nawet to ciulstwo nie nadaje. Jo by tom ino srać chodził.

Lech popatrzył na swoich dzielnych wojów, pokręcił smutno głową i rzekł tylko:
- Chujowo żem wybrał, co? Dymać orła białego.

A jego potomkowie faktycznie chodzili srać i srać i srać tam, gdzie wskazał Jorg. I tak warstwa po warstwie powstał Bytom.

post wyedytowany przez Yoghurt 2017-08-06 01:46:17
05.08.2017 19:02
2
2
odpowiedz
adrem
90
The King

poza lodzia oczywiscie

05.08.2017 19:03
3
odpowiedz
1 odpowiedź
DanuelX
77
Kopalny

Z miast w których byłem - Płock nr 1. Tak tam brzydko, że aż oczy puchną.

05.08.2017 22:03
3.1
j-bobo
121
Bobek

Nie, ostatnio wyładniał i to zdecydowanie, urodziłem sie w Płocku, żyłem tam 19 lat, byłem ostatnio, zszokowany, że już ten syf minął.
Wg mnie najbrzydsze miasto jak sama nazwa wskazuje to brzydgoszcz. Byłem tam, studiowałem, bleeeeeh

05.08.2017 19:11
4
odpowiedz
Lukdirt
56
Generał

Prawie każde miasto ma jakieś brzydkie rejony. Zabrze, Ruda Śląska. Nawet w Knurowie jedna dzielnica jest nie za ciekawa gdy jest ciemno, choć ogólnie Knurów należy do ładniejszych miast.

05.08.2017 19:38
5
odpowiedz
Fizzly Pizzly
17
DiRT Lounge

Moje rodzinne miasto. Mieszkalem tam 27 lat i jest tak jak mowisz... Ciesze sie, ze juz tam nie mieszkam i podziwiam moich znajomych, ze jeszcze tam siedza, choc zostala ich juz tylko garstka.

05.08.2017 19:40
6
odpowiedz
Lukdirt
56
Generał

A co sądzicie o Gliwicach?
Według mnie należy do ładniejszych miast (jeśli chodzi o Śląskie standardy), ale od Knurowa są chyba brzydsze. Ale nie ma co porównywać 40 tysięcznego miasta (Knurów) do niemal 200 tysięcznego kolosa (Gliwice).

05.08.2017 19:52
7
odpowiedz
hopkins
145
Zaczarowany

Bytom ma ladne miejscowki, ale wiekszosc jest okropna.

Kunorow ma pola i jebie tam nawozem. Kosciol, ktory moglby robic za burdel i kryty basen z piaskiem na dnie. Tylko Gliwice!

05.08.2017 20:20
8
odpowiedz
jasinka98
1
Junior

Ja jestem z Gliwic. Knurów to wieś, nie wiem czemu mówicie o tym jak o mieście. Bytom z kolei to 100% prawda jak w 1 poście. Zabrze z kolei dla mnie w porządku, choć nie za ładne.

05.08.2017 20:30
9
odpowiedz
Lenii
72
You`ll Never Walk Alone

Jestem z Bytomia i zgadzam się tylko po części z pierwszym postem. Miasto jak miasto, ma swoje lepsze (Szombierki, Miechowice) i gorsze (legendarny Borek) rejony, mówienie ze wszędzie jest smród, brud i ubóstwo jest niesprawiedliwe. No i trzeba być ograniczonym umysłowo żeby po jednodniowym pobycie w mieście mówić że 80% mieszkańców to patologia.

05.08.2017 20:34
10
odpowiedz
.:Jj:.
101
     Frank Sinatra     

Polskie rządy skutecznie zrujnowały i upodliły miasto Bytom.

05.08.2017 20:56
📄
11
2
odpowiedz
ilprincipino
29
Senator

Czekam na profesjonalną analizę Yoghurta

05.08.2017 21:59
12
odpowiedz
Megera_
90
Franca

Yogh, ja też czekam, chociaż z Ciebie mniejszy ślązak niż ze mnie obecnie ;)

Bytom jest po prostu biedny, ale taką biedę z biedaszybów da się znaleźć w każdym ślunskim mieście, wyłączając może co najwyżej Świętochłowice.

05.08.2017 22:34
📄
13
odpowiedz
Beret z antenką
38
Generał

Większa patolnia jest na warszawskim Grochowie a największa oczywiście statystycznie patrząc Białystok ;)

05.08.2017 22:55
14
odpowiedz
krukilis
135
Generał

Od trzech miesięcy mieszkam w Bytomiu i nie do końca zgadzam się z autorem tego wątku.

Tak, jak ktoś napisał powyżej, każde miasto ma lepsze i gorsze "okolice". To fakt, że kamienice się sypią, ale Bytom to nie miasto turystyczne, aby miano inwestować w jego rewitalizację. Był ktoś w Katowicach? Zainwestowano w centrum, które w tej chwili nie ma się czego wstydzić, ale wystarczy przejść kawałek dalej poza centrum i efekt estetyczny będzie podobny do Bytomia.

Rynek w Bytomiu jest zupełnie w porządku. Dla porównania w Chorzowie mamy tylko coś co rynkiem jest tylko z nazwy, a np. w Zabrzu w ogóle takiego miejsca nie uświadczymy i jak dla mnie i Chorzów i Zabrze pozostają daleko za Bytomiem w rankingu.

Patologii rzeczywiście jest sporo, ale nie wiem czy więcej, niż w okolicznych miastach.

Mało niestety jest fajnych lokalików do posiedzenia. Jeśli ktoś będzie, to polecam Mini Browar przy rynku, gdzie można napić się warzonego na miejscu piwa. To akurat mój ulubiony lokal. Bardzo blisko rynku jest jeszcze "Muzem" choć ceny tutaj troszkę odstraszają. Jeśli ktoś lubi krakowskie klimaty to może zapuścić się do "Fantoma". Też fajnie miejsce z dobrym jedzeniem.

Co do brudu i śmieci to przyznam, że pierwsza rzecz, która mnie tutaj zaskoczyła, to brak śmietników przy głównych ulicach. Owszem w ścisłym centrum są, ale kawałek dalej "ZERO". Nad tym chyba trzeba byłoby popracować. Nie przesadzajmy natomiast, że jest jakoś szczególnie brudno. Centrum pod tym względem nie wypada źle, choć są miejsca, o które powinno się bardziej zadbać.

Na koniec powiem tyle, że mimo tych wszystkich wad czuję się tutaj dobrze.

ps. Z tymi dziewczynami to już totalna przesada. Widuję tutaj całkiem sporo naprawdę ładnych, zadbanych kobiet i dziewczyn.

05.08.2017 23:31
15
odpowiedz
TeRiKaY
123
Senator

widać że Bolesławcu nigdy nie byliście, no ale w sumie po kiego czorta miałby tam ktoś jeździć

05.08.2017 23:39
16
2
odpowiedz
gnoll
108
Simple Man

Piotrków Trybunalski. Przejeżdżałem przez to coś i jak Bozie kocham, tak paskudnego i sypiącego się miasta dawno nie widziałem. Jakim cudem w centrum większej miejscowości mogłem zobaczyć kamienicę która groziła zawaleniem? Aż taka bieda tam panuje? Zgroza.

Chyba tylko rynek jest jako taki, ale też jaj nie urywa.

05.08.2017 23:43
17
2
odpowiedz
9 odpowiedzi
twostupiddogs
172
Legend

Po ostatnich wojażach rowerowych na czele rankingu wysuwa się Stalowa Wola z takim też koszmarkiem :)

05.08.2017 23:50
17.1
gnoll
108
Simple Man

To jakaś kolejna mutacja Stukova?

05.08.2017 23:54
17.2
SpecShadow
53
wiZARD of OZ

Wygląda jak postać z gry Prototype albo inny wyznawca Zerga...

06.08.2017 00:00
17.3
wilqu
123
Wilk medyczny

Przecież na pierwszy rzut oka widać ze to Andariel

06.08.2017 00:07
17.4
Herr Pietrus
160
Ubecka Wdowa

na tym zdjęciu to jednak bardziej przeraża wzorek na elewacji tych ocieplonych wieżowców.

06.08.2017 01:20
17.5
Mephistopheles
152
Legend

To coś wygląda jak wojownik Yuuzhan Vong z dawnego Star Wars Expanded Universe.

06.08.2017 08:31
17.6
Yoghurt
60
Legend

To jest pomnik patrioty, floksdojczu!

06.08.2017 09:31
17.7
twostupiddogs
172
Legend

Yogh

To masz jeszcze z tej samej wyprawy - koszmarek na prywatnej działce :)

06.08.2017 10:07
17.8
1
Yoghurt
60
Legend

Powinni zawiesić to cudo nad trybuną legii jak kibice będą przypominać kadrem 20 x 20 metrów ze Spalonych Słońcem o rzezi wolynskiej.

08.08.2017 05:51
17.9
Morbus
187
settler

Przemieszkałem obok Stalowej Woli ponad 30 lat ;) i z cała pewnością nie przypisywałbym takiej kategorii z powodu pomnika transformersa który stoi od ok.5lat
Może i w Stalówce cudów nie ma ale jest czysto nic nikomu na głowę się nie sypie, spokojne fajne miasto które ciągle się rozwija..

06.08.2017 00:25
18
odpowiedz
Kamilowy
71
Generał

Z tych co widziałem to zdecydowanie.
Pamietam do dziś pierwszy kontakt z Tym miastem, gdy zapytałem co to jest

06.08.2017 00:27
19
odpowiedz
secretservice
55
Generał

Chyba parę lat temu przejeżdżałem tamtędy pociŕgiem z Wrocławia do Jeleniej Góry. Pomijając fakt, że jechało to to 40 km/h, po drodze mijałem Bytom, chociaż nie wiem czy to nie była Prypeć. Jeżeli tak wygląda Polska A to ja nie mam pytań.

post wyedytowany przez secretservice 2017-08-06 00:28:36
06.08.2017 01:23
20
12
odpowiedz
4 odpowiedzi
Yoghurt
60
Legend

Dawno dawno temu żyli sobie trzej bracia - Lech, Czech i Rus. Dzielni to byli mężowie, co to ani smoków się nie bali, ani żadnej dziewce nie przepuścili. Podróżowali sobie po całym świecie, zdobywając bogactwa i sławę, ale brakowało im jednego - domu. W końcu, po latach wojaczki i przygód bracia postanowili osiąść gdzieś na stałe i ruszyli razem na poszukiwania miejca, które mogłoby posłużyć im za dom.

Przejeżdżając przez bezkresne stepy, jak okiem sięgnąć omiatane słońcem podczas pięknego lata, zaś zimą skute grubym lodem, pełne surowców naturalnych, żyznych ziem doskonałych pod uprawę żyta i kartofli, herosi przystanęli. Rus głęboko wciągnął powietrze i rzekł do swego orszaku:
- Iwanie, Delfinie, Saszo i moja piękna żono Maszeńko - tu zostaniemy, spłodzimy potomków i kiedyś zbudujemy potęgę, której nikt nie podbije.

Tak też uczynił Rus zawadiacko zeskakując z galopującego konia na jednej nodze i wywijając przy tym uszata czapką, zaś Sasza nagrywał wszystko na jutuba i aploldował pod tytulem "This is Rus". Dziatwa po dziś dzien korzysta z dobroci tamtejszych ziem, spozywając żyto i kartofle w ilościach hurtowych i wciąż wrzucając na jutuba swoje niezwykle brawurowe popisy, nie bojąc się niczego - ni wroga, ni zimy, ni niedźwiedzi.

Dwaj bracia pozazdrościli Rusowi szybkiego odnalezienia nowej ojczyzny, więc pognali pędem dalej, by także wreszcie pozostawić posobie spuściznę. Zatrzymawszy się na popas gdzieś w górskim paśmie poprzecinanym różnymi rzeczułkami, Czech podrapał się po swoich pośladkach, rozłożył się wygodnie na trawie i jak to miał w zwyczaju, zaczął leniwie zbijać bąki i zajadać knedla. Lech popatrzył na brata z politowaniem, bo wiedział, że będzie musiał nań czekac cholera wie ile, póki Czech nie raczy się ruszyć i zrobić coś pozytecznego zamiast mlaskać, siorbać i spać, więc spytał wprost:
- Jedziesz, czy zostajesz, braciszku?
- Pojaduj se Leszeczek, ja sem zjem hranolki z omacką, popitke zaliczkam i możet być porucham jakeś mesta i poszukam jakeś diwki.

Takoż więc Lech pojechał dalej, nie czekając na brata, a ten juz sę nie ruszył z miejsca - szum pobliskich strumyków, totalny spokój okolicy i brak zmartwień sprawiły, że Czech osiadł tam, gdzie usiadł wraz ze swymi służącymi i rodziną i tak do dziś sobie jego potomkowie siedzą i właściwie nic nie robią, ale przynajmniej są szczęśliwi.

Lech, nie licząc orszaku, został sam. Jeździł w te i we wte, ale wszystkie najlepsze miejsca były zajęte. Tu mu się jacyś obcy z Azji mówiący językiem przypominającym duszenie się kością kurczaka wtrynili na południe od ziem Czecha, tu jakaś banda cyganów rozstawiła tabor w Karpatach, a z kolei na zachodzie napotkał okutanych w najeżone kolcami pancerze i wyposazonych w zweihandery złowrogo uśmiechniętych typów krzyczących coś o lebensraumie, więc wolał nie podchodzić bliżej. W końcu uznał, że nie ma co dłużej kombinować, bo w sumie robi się późno i nie ma co łazić po nocy, bo jeszcze ktoś może po ryju dostać, więc rozbił obóz na samym środku prastarej puszczy. W konarach wielkiego dębu ujrzał zaś wielkiego, bialego orła, którego uznał za znak od niebios. Krzyknął do swoich:
- Tam, gdzie orzeł uwił swe gniazdo, załozymy swa stolicę, którą tez nazwiemy gniazdo. Bo to ładna nazwa, taka obrazowa. I myśleć mi się nie chce, bo późno już i nie mam weny.

I rozesłał swoich ludzi na rekonesans, by powiedzieli mu, co otacza wybrane ziemie. I tak po kilku dniach wracali doń poszczególni zwiadowcy, opowiadając o tym, co trafili na swej drodze.

- Panie, na północy wielkie morze. Zimne jak skurwysyn, mimo, że mamy lipiec, poza tym padało tam niemożebnie, ale śledzi to w zyciu tylu nie widziałem. - rzekł jeden z wysłanych wojów.

- Panie, na wschodzie nic nie ma.Dosłownie, ino wiatr hula, piździ i ludzi przewraca, zimno od Rusa wieje, a ludzie tam wiecznie pijani chodzą. - rzekł ten zwany Kieł (ze względu na to, że miał tylko jeden ząb - górną prawą czwórkę), który potem załozył na odkrytych przez siebie terenach wyjątkowo brzydkie miasto o nazwie pochodzacej od swego przydomka.

- Panie, na zachodzie ino szeroka rzeka i bandy tych wrzeszczących cięzkozbrojnych, co dzien i noc maszerują i stukają obcasami. Ja to bym się dalej niż za tę rzekę nie zapuszczał, bo nas odrą ze wszystkiego, co mamy.

- Panie, na południu góry, do Czecha mamy blisko, ale tamtejsi zbójnicy wyjątkowo chytrzy, jak się tylko z koniem rozłożyłem na polanie, od razu mi większość pieniędzy zabrali i jeszcze wcisnęli mi do rąk jakiś śmierdzący ser, a jak wyjeżdżałem, to mnie skasowali za oddychanie ich powietrzem. - rzekł kolejny woj.

- Panie, złe wieści, tu nie tak daleko, prawie w samym centrum tych terenów jest taka dziura w ziemi, co sięga chyba bram piekieł, bo ino ogień z niej bucha, siarką i kapustą tam śmierdzi i wyłażą z niej jakieś paskudztwa o parszywych mordach, bełkocząc coś o ziemi obiecanej. Nie pojadę tam po raz drugi, choćby pod groźbą ucięcia mi łba, nie łudź się panie. - Rzekł jeden z najdzielniejszych wojów, który podczas swej podróży zbladł, osiwiał i co jakiś czas budził się z krzykiem na wspomnienie tego zapomnianego przez bogów miejsca.

Przybył wreszcie ostatni posłaniec imieniem Jorg, który też nie miał najlepszych wiadomości dla swego władcy. Swym grubym głosem orzekł:
- Panie, kaj ja był i tak najgorzej, nic ino brud, siermięga i jakieś krzoki czy inne charmięzie rosno, do pierona się nawet to ciulstwo nie nadaje. Jo by tom ino srać chodził.

Lech popatrzył na swoich dzielnych wojów, pokręcił smutno głową i rzekł tylko:
- Chujowo żem wybrał, co? Dymać orła białego.

A jego potomkowie faktycznie chodzili srać i srać i srać tam, gdzie wskazał Jorg. I tak warstwa po warstwie powstał Bytom.

post wyedytowany przez Yoghurt 2017-08-06 01:46:17
06.08.2017 01:46
20.1
3
-=BROGI23=-
140
Senator

Yog wez daj mi namiary na swojego dilera, bo widze ze Cie gosc w ciula nie robi ;)

06.08.2017 08:09
👍
20.2
Mutant z Krainy OZ
176
Farben

Dawaj wiecej.

06.08.2017 15:27
20.3
ilprincipino
29
Senator

Nie zawiodłem się, jest forma.

07.08.2017 11:04
😉
20.4
Kanon
175
Befsztyk nie istnieje
06.08.2017 04:38
21
odpowiedz
LU2864J
53
Konsul

No dobra tak, już się każdy wyżalił?
Spraszam do Świdnika k/Lublin na zwiedzanie niczego połączonym z zero atrakcji z bonusowym nic w pudełku ze starych gazet.
A tak btw. Jadłeś kiedyś, kiedykolwiek słynnego lubelskiego cebularza? :D

06.08.2017 08:48
22
odpowiedz
5 odpowiedzi
MrocznyWędrowiec
44
aka Hegenox

Z miast w których ostatnimi czasy byłem to zawiodła mnie Częstochowa - ostatnim razem byłem z 15 lat temu na wycieczce szkolnej i od tamtego czasu nie widzę jakiejś wielkiej poprawy. Bydgoszcz nie jest też jakaś piękna (nie mówię o ścisłym centrum bo to daje radę) - okolice dworca kolejowego trącą PRLem.

06.08.2017 09:19
22.1
Mephistopheles
152
Legend

Dworzec Główny w Bydgoszczy wygląda obecnie tak. Opinie odnośnie współczesnej architektury można mieć różne, ale na pewno nie ma to nic wspólnego z PRLem.

06.08.2017 10:21
22.2
MrocznyWędrowiec
44
aka Hegenox

Heh - myślałem o jednym, napisałem co innego xP Chodziło mi nie o Bydgoszcz tylko Białystok XP

06.08.2017 10:33
22.3
1
Yoghurt
60
Legend

O przepraszam, dworzec w Białymstoku miał jedną niezwykłą cechę i wprowadził do Polski sprzedaż przez okno samochodu na długo przed Makdonaldem - wystarczyło podjechać pod krzaki za dworcowym parkingiem, by wyłonili się z nich przedsiębiorcy oferujący alkohole i papierosy bez banderol, nawet nie trzeba było wychodzić z auta, by przygotować się do imprezy albo uzupełnić zapasy, bo handel był całodobowy.

07.08.2017 16:52
22.4
Herr Pietrus
160
Ubecka Wdowa

Mephistopheles - To nie jest architektura współczesna, tylko architektura pierwszej połowy kolorowych, acz topornych w uj lat dziewięćdziesiątych.
Oczy nie krwawią, ale pieką i lekko już łzawią.

post wyedytowany przez Herr Pietrus 2017-08-07 16:52:35
07.08.2017 19:51
22.5
Mephistopheles
152
Legend

No to musi liczyć się już jako styl retro, bo nowy dworzec postawiono bodajże dwa lata temu.
I pierwszy raz widzę, żeby ktoś o pierwszej połowie lat '90 w Polsce mówił "kolorowe". Ja pamiętam raczej widoki jak na obrazku obok.

post wyedytowany przez Mephistopheles 2017-08-07 20:02:37
06.08.2017 10:31
😊
23
odpowiedz
Chriso25
119
Generał

Miasto kopalni. Tak kiedyś nazywano Bytom. Działało tu 11 kopalń i huta żelaza. A teraz działa tylko jedna.Po likwidacji kopalń Bytom to upadłe miasto, które do dzisiaj się nie może podnieść z kolan.
Kopalnie były głównym żywicielem miasta ale też spowodowały potężne szkody górnicze. Kilka lat temu trzeba było ewakuować prawie 500 mieszkańców z dzielnicy Karb bo ta się zaczęła zapadać.

https://www.youtube.com/watch?v=-h7gjzu1Cjo

06.08.2017 11:45
24
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Bullzeye_NEO
150
1977

bylem raz przejazdem, jakby mi ktos teraz kazal zamienic krakow na bytom to bym sobie na miejcu w leb strzelil

06.08.2017 14:54
24.1
Yoghurt
60
Legend

Lepiej w Bytomiu być murzynem
Niż w Krakowie srać bursztynem

06.08.2017 15:24
25
1
odpowiedz
3 odpowiedzi
kiera2003
42
Konsul

Bytom jest idealnym przykładem do czego prowadzi socjalizm. Syf, bieda, największe bezrobocie i patologiczne rodziny żyjące z pokolenia na pokolenie z zasiłków socjalnych.

Nikt tam nie dba o porządek z dwóch powodów. Budżet miasta na to nie zezwala i mentalność mieszkańców - co jest wspólne (państwowe) jest niczyje, więc rozpierdalają wszystko co się da. Przejdźcie sobie obok mieszkań socjalnych które dostawają, to będziecie wiedzieć o czym mówię.

Dodam też że w Bytomiu ponad 40% beneficjentów 500+ otrzymuje kartki żywnościowe zamiast pieniędzy.

06.08.2017 18:57
25.1
Yoghurt
60
Legend

Syf, bieda, największe bezrobocie i patologiczne rodziny żyjące z pokolenia na pokolenie z zasiłków socjalnych.

Uwaga, zagadka: czy pod tym linkiem kryje się Bytom, czy Detroit?
https://goo.gl/maps/LYdyF3q4wLs

post wyedytowany przez Yoghurt 2017-08-06 18:58:30
06.08.2017 19:10
25.2
gnoll
108
Simple Man

Uwaga, zagadka: czy pod tym linkiem kryje się Bytom, czy Detroit?

Kurdę, podoba mi się! Ma klimat. Gdybym nie bał się wpier..lu od rycerzy ortalionu to połaziłbym po tym Śląskim Mogadiszu i robił zdjęcia jak poje..any.

07.08.2017 10:09
25.3
1
Yoghurt
60
Legend

Ktoś też myślał, że warto uwiecznić takie zakamarki na street view, ale to jedyne zdjęcie, jakie udało się wykonać w tym rejonie polskiego Bejrutu - Google stracił w tym miejscu sześć samochodów i pięciu kierowców (szóstego oddano za paczkę fajek i litra Czerwonej Kartki).

Za dwa lata wrócą z kompanią wojska. Sztab przewiduje straty rzędu 50%.

post wyedytowany przez Yoghurt 2017-08-07 10:09:55
07.08.2017 10:59
26
odpowiedz
elemeledudek
165
Senator

Wymarzone miejscówki dla Urbexiarzy :)

07.08.2017 11:26
27
odpowiedz
Matysiak G
116
bozon Higgsa

Jeśli twierdzicie, że Bytom jest najbrzytszy, to nie byliście w podwarszawskich Ząbkach.

post wyedytowany przez Matysiak G 2017-08-07 11:36:27
07.08.2017 12:38
28
odpowiedz
matmafan
101
Altair ibn al-Ahad

To chyba nie widzieliście centrum Łodzi. Masakra, raz rano bałem się przejechać przez jedną boczną ulicę. Okolica z dachu jednej kamienic wygląda mizernie, sypiące się kamienice, dachy pozarywane, budynki balami podparte żeby się nie zawaliły. Widok straszny. Większość nadaje się do zburzenia.

07.08.2017 13:01
29
odpowiedz
2 odpowiedzi
Jedziemy do Gęstochowy
105
JUDAS PRIEST

Bydgoszcz także ponure miasto i brzydkie, poza jedynie Ul. Gdańską i ,,Wenecją".

Najładniejsza za to wg.mnie jest Warszawa.

07.08.2017 13:14
29.1
MrocznyWędrowiec
44
aka Hegenox

Z polskich miast najładniejszy jest Kraków i Lwów ;)

07.08.2017 16:56
29.2
Herr Pietrus
160
Ubecka Wdowa

A z "polskich" - Breslau i Frei Stadt Danzig

07.08.2017 17:13
👍
30
odpowiedz
Widzący
161
Legend

Danziger kocham nad wyraz bom tu poczęty.
Jednak nie masz miejsca piękniejszego niż Żoliborz.
Żoliborzu niestety przykleiła się do dupy brzydka narośl zwana Warszawą (cierpiąca na elefantialny guz wołany Plica Polonica).
Z brudu to się ulęgło, czy może z jakiejś francuskiej choroby, niewiadomo, ale jest i dycha.
Więc nie narzekajcie na Bytom, Uć czy jakie inne miejsce, wszystkie zostaną przebudowane na kształt i podobieństwo Żoliborzu, bo tak słusznie jest i sprawiedliwie.

07.08.2017 23:06
📄
31
odpowiedz
4 odpowiedzi
Klapaucjusz
102
Konsul

Bytom byl jednym z piekniejszych miast Gornego Slaska, a napewno posiadal najpiekniejsza zabudowe secesyjna. Do czasu, az przejeli go komunisci... Jak ktos ciekawy, to wystarczy wklepac w Google trzy slowa - Bytom, filar ochronny.

07.08.2017 23:51
31.1
Bullzeye_NEO
150
1977

i ktorym konkretnie zdjeciem mam sie zachwycac?

08.08.2017 06:25
31.2
MałyOgr
4
Pretorianin

Naprawdę piękne

08.08.2017 12:44
31.3
Tzymische
50
Generał

nie, chodzi o to ze pod Bytomiem wydobywano na zawal, bez ochrony powierzchni.
Co spowodowalo zapadanie miasta.

08.08.2017 16:00
📄
31.4
Klapaucjusz
102
Konsul

Bullzeye_NEO --->

Nie bardzo rozumiem, bo nie o zdjeciach pisalem. Raczej o przyczynie obecnego stanu Bytomia. Miasto bylo piekne, dopoki Polacy, czy tam komunisci (bo teraz niektorzy rozdzielaja) nie usuneli filara ochronnego i nie zaczeli wydobywac wegla spod centrum. To spowodowalo ogromne szkody gornicze, ktore do dzisiaj rujnuja miasto. Na przestrzeni lat burzono cale kwartaly pieknej, secesyjnej zabudowy, bo grozily zawaleniem.
A jezeli chodzi Ci o zdjecia starego miasta, to poszukaj np. pocztowek z przedwojennego Bytomia.

08.08.2017 01:12
😒
32
odpowiedz
Fizzly Pizzly
17
DiRT Lounge

Tutaj kiedys bylo BADARO. Klub nocny ze Stripteasem... Za mlodu jezdzilo sie poznymi wieczorami pod okna i ogladalo przez zaluzje, jak panienki tanczyly. Bylo widac tylko zarysy sylwetek, ale wyobraznia dzialala.

08.08.2017 01:16
😒
33
odpowiedz
Fizzly Pizzly
17
DiRT Lounge

W tym bloku mieszkalem 27 lat.

08.08.2017 01:17
😒
34
odpowiedz
Fizzly Pizzly
17
DiRT Lounge

A tutaj chodzilem do podstawowki.

08.08.2017 06:13
35
odpowiedz
Camelson
11
Senator

Łódź. Nie ma brzydszego i bardziej smutnego miasta w Polsce, no może jeszcze Piotrków Trybubnalski z dziurawymi jak ser drogami.

08.08.2017 12:53
36
odpowiedz
2 odpowiedzi
Tzymische
50
Generał

Zdecydowanie jedno z najbrzydszych miejsc w polsce.
Pracowalem tam pod koniec lat 90tych - w sumie niedawno mialem okazje odwiedzic - poza placem czerwonym i ta nieszczesna galeria pelna snujacych sie smutnych ludzi nic sie nie zmienilo.

Aczkolwiek - do dzis mam fantastyczne wspomnienia z zarcie tych 'hamburgerow' na Pilsudzkiego z budy (bula wielkosci glowy malego dziecka, tona czegos co udawalo surowki, i zdaje sie dwa kawalki niby miesa) rewelacyjne to bylo - chlonelo alkohol jak gabka.

08.08.2017 15:38
36.1
Fizzly Pizzly
17
DiRT Lounge

Mieli konkurencje po drugiej stronie ulicy, ale tam to chodzilo sie bardziej na MEGA zapiekanki.

No i Kebaby na rogu ul. Strazackiej i Pilsudskiego. Nigdy nigdzie nie jadlem lepszych. Byly przepyszne. Wowczas dwoch chlopakow ogarnialo wszystko w zawrotnym tempie. Wiecznie bylo tam pelno ludzi na miejscu i na wynos.Teraz tam jakis Taxikebab jest i daleko im do czegos w ogole zjadliwego.

08.08.2017 16:03
36.2
.:Jj:.
101
     Frank Sinatra     

Taxikebab o ile jest (jakiś czas tam nie byłem) nie był tragiczny. Przez jakiś czas bywałem i było ok... w każdym razie żadnej tragedii i nigdy żadnych sensacji żołądkowych.

Forum: Czy Bytom to najbrzydsze miasto w Polsce?