Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin

Publicystyka Ceny gier w Polsce – dlaczego granie na PC jest u nas coraz droższe?

17.04.2017 13:20
5
22
odpowiedz
1 odpowiedź
Crod4312
90
Generał

Kaktusak

Większość robi za 2k, gdzie ponad 1k idzie na opłaty i jedzenie. Na życie zostaje ok. 500-600zł więc odpowiedz sobie sam.

17.04.2017 13:00
2
17
odpowiedz
9 odpowiedzi
Gosen
97
Pretorianin

Bo jesteśmy okradani przez Zachód, a jako małe, nieliczące się państwo nikt się nami nie przejmuję jak Rosją, Brazylią czy Indiami, gdzie ceny są dostosowane do zarobków. Na Steamie ciągle brak regionalnych cen, płacimy za gry kilkudniową pracą, podczas gdy są one przeznaczone dla ludzi, którzy żyją w krajach, gdzie gry kosztują od trzech do pięciu godziny pracy.

Do tego dochodzi brak możliwości odsprzedaży gier, tak jak na konsoli, więc wychodzi że tam bardziej się opłaca grać.

Piractwo na konsolach jest. Konsolowe wersje na torrentach pojawiają się znacznie szybciej, ale z drugiej strony jeśli można kupić, zagrać i sprzedać to nie ma po co piracić, bo pieniądze wracają do konsumenta, który kupuje następny tytuł.

post wyedytowany przez Gosen 2017-04-17 13:07:18
17.04.2017 13:01
3
17
odpowiedz
5 odpowiedzi
Menator
56
Pretorianin

Jakieś kosmiczne wynagrodzenie podajesz. Mnóstwo osób pracuje za mniej niż 2 tys. na rękę. Ceny europejskie najlepiej walnąć ale wynagrodzenie z Syberii. Przy tych zarobkach gry powinny kosztować ok 40-50 zł . To było by odpowiednie do zarobków na zachodzie.

17.04.2017 19:30
32
14
odpowiedz
6 odpowiedzi
gnoll
121
Simple Man

Gdyby dzieci kukurydzy nie kupowałyby preorderów, czekaliby cierpliwie aż gra stanieje i będzie połatana, to gwarantowałoby to obniżenie cen i lepsza jakość gier. No ale jak co chwila słyszę jak Acti chwali się liczbą preorderów do CoD, bo banda idiotów skusiła się dodatkowymi skórkami do broni, to jak ma się cokolwiek zmienić? Dlaczego studio miałoby wtedy zmieniać cenę, skoro popyt często przewyższa podaż? Przecież jak gra jest kiepska i gracze odwracają się do niej dupą, to cena tytułu leci na pysk - vide Mafia 3, którą widziałem już za 50 zł.

Proste, zacznijcie wyznawać zasadę głosowania portfelem - a gwarantuję wam, że coś się zmieni. Niestety, ale środowisko graczy to w dużej mierze banda idiotów...

post wyedytowany przez gnoll 2017-04-17 19:31:32
17.04.2017 15:37
17
9
odpowiedz
2 odpowiedzi
Persecuted
83
Senator

Czy drożenie gier jest podyktowane tylko i wyłączne wyrównywaniem cen? Mam wrażenie, że niekoniecznie.

Zauważcie, że w wielu przypadkach ceny gier w dolarach, euro i funtach są identyczne i dla tytułów AAA wynoszą zazwyczaj 60. Ma to sens o tyle, że nawet pomimo różnicy w realnej sile tych walut, możemy uznać, że ich siła nabywcza jest mniej więcej porównywalna. Innymi słowy, wydać dla Niemca 1 euro, to jak dla Brytyjczyka wydać 1 funt, a dla Amerykanina 1 dolara (widać to chociażby po cenach podstawowych produktów jak chleb, mleko, masło czy bilet komunikacji miejskiej).

Niestety wyrównywanie do tych modelowych 60 ma miejsce tylko wtedy, gdy równanie następuje w górę i wydawca może zgarnąć więcej. W drugą stronę to niestety nie działa. Przecież siła nabywcza złotówki nie różni się specjalnie od siły nabywczej walut wymienionych powyżej, więc zgodnie z tą logiką, gry powinny u nas kosztować 60 złotych. My jednak płacimy 5x więcej.

Czyli kiedy wydawca może na tym zyskać, równa ceny w górę do 60, przyjmując parytet siły nabywczej. Gdyby jednak miał na tym stracić, automatycznie przeskakuje na przelicznik zgodny z kursem dolara. Sprytne.

post wyedytowany przez Persecuted 2017-04-17 15:40:19
17.04.2017 13:21
6
8
odpowiedz
3 odpowiedzi
zanonimizowany343226
134
Senator

4300pln brutto to tylko 3050pln netto więc już tak kosmicznie to wcale nie wygląda :)

17.04.2017 18:44
30
8
odpowiedz
ajax34
49
Porucznik

Gdy Polak coś chcę to jest traktowany jak Rumun, gdy Polak ma coś dać to jest traktowany jak obywatel Zachodu.

17.04.2017 13:22
7
7
odpowiedz
1 odpowiedź
Duchos
36
Konsul

Sami pozwalamy na ustalanie takich cen w Polsce. Gdyby nikt nie kupował, to nie było by debilnych wydawców, którzy pozwalali by sobie na takie praktyki. Mam na myśli oczywiście EA Polska i Ubisoft, którzy uważają, że w Polsce zarabia się 3000 tyś euro miesięcznie jak na zachodzie. Każda ich gra na PC to już ponad 200 zł. Do tego dodać, że żadna z ich gier nie jest wydana w całości. Zarobki stoją na poziomie 1800 zł na rękę. Za taką pensję trzeba opłacić mieszkanie (na wynajęciu 1300 zł), jedzenie, rachunki. Raczej nie wystarczy, żeby pokryć to wszystko. A gdzie gra za 200 zł? Kupienie komputera, żeby to uciągnąć nawet w stopniu minimalnym, gdzie kończy się jakakolwiek przyjemność z rozgrywki.

Mamy rozumieć, że jako młodzi ludzie, musimy pracować jak roboty i to tylko po to, żeby przeżyć od 10 do 10. Bo na nic innego nie stać. Z takimi cenami, to pewnie, że nie. Pensja niewolnicza, a ceny europejskie.

post wyedytowany przez Duchos 2017-04-17 13:24:03
17.04.2017 17:36
26
7
odpowiedz
Synthetic_Sky
22
Legionista

Przeciętny Amerykanin zarabia 3800 dolarów netto, a gry kosztują u nich na PC 59 dolarów. Gdyby Polacy zarabiali tyle co Amerykanie czy Niemcy a nie 450 euro miesięcznie (tak, dominanta zarobków w Polsce to 1750 złotych netto. Nawet nie 10 złotych netto na godzinę. Dramat), to nikt nawet nie zaprzątałby sobie głowy pisaniem artykułów na temat: "Dlaczego gry są tak drogi?". Otóż gry są tanie, tylko Polacy pracują za grosze. Kasjerka w Lidlu w Szwecji zarabia 80 koron netto (40 złotych) na godzinę, gdzie koszty życia na Północy są dwukrotnie wyższe. To tak jakby pani na kasie w Polsce miała 3500 złotych na rękę za 8h pracy od poniedziałku do piątku (pod warunkiem, że parytet siły nabywczej zostałby ten sam). Tutaj leży problem.

post wyedytowany przez Synthetic_Sky 2017-04-17 17:38:35
17.04.2017 12:47
1
-16
Kaktusak
80
Pretorianin

Troche statystyki:
1. Przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw - luty 2006
2 526 zl
2. Przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw - luty 2017
4 305 zl

17.04.2017 13:00
2
17
odpowiedz
9 odpowiedzi
Gosen
97
Pretorianin

Bo jesteśmy okradani przez Zachód, a jako małe, nieliczące się państwo nikt się nami nie przejmuję jak Rosją, Brazylią czy Indiami, gdzie ceny są dostosowane do zarobków. Na Steamie ciągle brak regionalnych cen, płacimy za gry kilkudniową pracą, podczas gdy są one przeznaczone dla ludzi, którzy żyją w krajach, gdzie gry kosztują od trzech do pięciu godziny pracy.

Do tego dochodzi brak możliwości odsprzedaży gier, tak jak na konsoli, więc wychodzi że tam bardziej się opłaca grać.

Piractwo na konsolach jest. Konsolowe wersje na torrentach pojawiają się znacznie szybciej, ale z drugiej strony jeśli można kupić, zagrać i sprzedać to nie ma po co piracić, bo pieniądze wracają do konsumenta, który kupuje następny tytuł.

post wyedytowany przez Gosen 2017-04-17 13:07:18
17.04.2017 13:09
2.1
1
futureman16
31
Senator

Powinny ale nie kosztują bo sa dystrybuowane przez monopol (czytaj platformy międzynarodowych korporacji wydawniczych) które interesuje zysk globalny bez rozdrabniania sie na biedne państwa. Jak jeszcze drm daje radę to tylko zrównać ceny i liczyć $ i €.

Ruscy powinni wziąć sie w garść i wydawać ładnie w sieci gierki i stworzyć ideologie nie kupuje w europejskiej cenie. Potrzebna nam konkurencja.

O cenach gier na konsolach sie nie rozmawia i zainteresowanie piratami znikome bo biedne kraje po prostu jada na odsprzedaży więc problemu nie ma.

post wyedytowany przez futureman16 2017-04-17 13:10:15
17.04.2017 13:12
2.2
5
stach122
53
Konsul

Wiesz jaki jest powód takich wysokich cen? Bardzo prosty -> Polska w Unii Europejskiej -> traktować wszystkich równo.

17.04.2017 13:18
2.3
zanonimizowany1187012
11
Senator

nie przejmuję jak Rosją, Brazylią czy Indiami,

O, to nie wiedziałem, że Rosja i Brazylia są w UE, bo to jest powód czemu gry w Polsce rosną. No niezłe jaja.

17.04.2017 13:18
2.4
planeswalker
33
Legend

Ale jak Polska nie była jeszcze w Unii Europejskiej to też tyle kosztowały i to przy niższych zarobkach.

17.04.2017 13:20
2.5
zanonimizowany1187012
11
Senator

^Nie pamiętam, by przed wejściem do Unii albo krótko po gry w Polsce kosztowały po 2 stówy. Mass Effecta w pudełku premierowo kupowałem chyba za nieco ponad stówkę.

post wyedytowany przez zanonimizowany1187012 2017-04-17 13:20:13
17.04.2017 13:21
2.6
2
futureman16
31
Senator

Tak masz rację ale to nie jest tak ze sie komus ubzduralo ze za gry ma byc równo. To sie zaczęło od stworzenia steama origin itd a nastepnie lobbingu korporacji na tworzenie jednolitego rynku. Gry mogły być nawet w pudelkach sprzedawane bez kont. Ale pewne grupy interesów opracowały monopol.

17.04.2017 14:37
2.7
Absolem
67
Konsul

Gosen, a czego się spodziewałeś? Że zachodnie firmy będą robić dla Polski jakieś wyjątki bo mniej zarabiamy? Że będą oddawać swoje zarobki tylko dlatego? A jak wg Ciebie powinna postąpić firma, której właśnie celem jest zysk? "Oh kochana Polsko, jesteś taka biedna, że specjalnie dla Ciebie zrezygnujemy z części zysków, żebyś mogła kupować nasze produkty". Jestem ciekaw, czy gdybyś miał (a może masz) wielką prosperującą firmę to też robiłbyś promocje i akcje z dobroci serca. I tak jak widzisz w artykule, w Polsce wiele lat gry były tańsze niż na zachodzie więc nie gadaj, że nas okrada ktoś bo mimo wszystko był jakiś okres, w który dali nam fory. Poza tym ktoś kto Cię okrada wkłada Ci łapy do kieszeni bez pytania, a Ty zawsze masz wybór - kupić czy nie kupić. I możesz nie kupować, skoro tak Cię to boli.

post wyedytowany przez Absolem 2017-04-17 14:38:16
17.04.2017 15:17
2.8
5
Gosen
97
Pretorianin

Absolem
Jakoś zwracają się na wschód i mówią "Kochana Rosjo". Okradają, bo siłą rzeczy i tak jest się niewolnikiem niektórych tytułów i jakiej ceny by nie było, są gry które się po prostu kupi. A są takie, które niekoniecznie, ale już przy odpowiednich cenach - mogłyby zarobić na siebie więcej.

Przez brak możliwości odsprzedania nie mam moralnych oporów kupowania cebulowych kont, ponieważ traktuje to jak pożyczenie gry od kumpla, wychodzi na to samo, a że pieniędzy nie dostają twórcy? Dostali, od tego co kupił, a teraz mi pozwala grać, kiedyś to była norma, na konsoli jest nadal. Byłoby taniej - kupiłbym, mógłbym odsprzedać - kupiłbym więcej, nie ma - nie mój problem. Niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne we mnie. Jeśli bliższy znajomy dzieli bibliotekę na Steamie to jest ok, ale jeśli od kogoś kupuję taką możliwość to już nie? To jest propaganda siana przez tych, którym zależy, ale nie dajcie sobie wmówić że to jest frajerstwo. To po prostu normalna reakcja na warunki i adaptacja do nich. To nie jest też tak, że jedna osoba może "pożyczać" jedną grę kilkuset osobom, bo są na to limity, chyba pięć dziennie. Jeśli tak komuś zależy to co za problem te limity zaostrzyć do pięciu miesięcznie? Wtedy pożyczanie stanie się bardziej naturalne, bo takie taśmowe faktycznie może wzbudzać odrazę. Za pomocą internetu szukam osoby, która mi pożycza grę, a że jest mnóstwo chętnych to priorytetem stają się co płacą, ale nie różni się to niczym od znalezienia znajomego prawdziwego, który podzieliłby bibliotekę na Steamie, efekt jest identyczny - twórca nie dostaje pieniędzy za moje granie.

17.04.2017 22:16
2.9
zanonimizowany1168249
3
Generał

Tyle, że to nie jest wina UE samej w sobie, ale raczej błędnych regulacji oraz nie umiejętnego prowadzenia polityki cen przez polskich przedstawicieli. Ot, typowa biurokratyczna wpadka.

17.04.2017 13:01
3
17
odpowiedz
5 odpowiedzi
Menator
56
Pretorianin

Jakieś kosmiczne wynagrodzenie podajesz. Mnóstwo osób pracuje za mniej niż 2 tys. na rękę. Ceny europejskie najlepiej walnąć ale wynagrodzenie z Syberii. Przy tych zarobkach gry powinny kosztować ok 40-50 zł . To było by odpowiednie do zarobków na zachodzie.

17.04.2017 13:13
3.1
stach122
53
Konsul

Dla mnie 130zł było jak najbardziej akceptowalne.

17.04.2017 14:29
3.2
czopor
85
Konsul

I to jest wina producentów, że takie są zarobki w Polsce? Dlatego mają rozdawać gry za darmo? (bo z tych 40-50pln to deweloper by już chyba nic nie zarobił...)

@stach122
Było. Jakieś 12 lat temu. Teraz każdy by chciał dalej 120pln, ale jednocześnie super grafikę, efekty, fizykę, animacje - do czego zatrudnia się kilka razy więcej ludzi jak kiedyś, gdzie mapa to była tekstura bez trawy z paroma pagórkami i tekturami domków do których nie dało się wejść.

post wyedytowany przez czopor 2017-04-17 14:32:01
17.04.2017 18:26
3.3
6
Asasyn363
103
Generał

Było. Jakieś 12 lat temu.

Nie całe 6 lat temu. Wiedźmin 2 w Tesco 80 zł w dniu premiery. Da się? Da.

post wyedytowany przez Asasyn363 2017-04-17 18:27:54
19.04.2017 09:20
3.4
1
maciokoki
35
Konsul

no jakoś obchodzi.. skoro w takiej rosji gry są tańsze czasem nawet o 30-40% ... to dlaczego polska ma drożej ? bo jest w uni europejskiej ? bo nasza średnia zarobków to 3 tysiące ? (cholara wie skąd oni biorą te liczby) .... w polsce pieniadze mają ci co robią za granicą albo ci żyją pracą

29.04.2017 04:26
3.5
MasterGame
3
Junior

dobrze myslisz , dobrze zgadzam się!
nie bójcie się oni swoje zarobią ale z czasem to my bedziemy gora ;p

17.04.2017 13:13
4
4
odpowiedz
zanonimizowany1187012
11
Senator

ale z drugiej strony do kupowania dodatków nikt nas przecież nie zmusza.

Nie no, serio serwis taki jak GOL posługuje się tym argumentem inwalidą?

Nauczcie się, że jeśli coś w grze jest, to zwykle jest po to, żeby wydoić z was kasę. Nikt by tego nie implementował gdyby nikt nie chciał wydoić z tego kasy. Idealnym przykładem jest tutaj Unity, który na samym początku jest trudną grą i zachęca do mikropłatności albo wycięte DLC z ME 3.

17.04.2017 13:20
5
22
odpowiedz
1 odpowiedź
Crod4312
90
Generał

Kaktusak

Większość robi za 2k, gdzie ponad 1k idzie na opłaty i jedzenie. Na życie zostaje ok. 500-600zł więc odpowiedz sobie sam.

19.04.2017 19:36
5.1
TRX
136
Forumowy Cień

Ciekawe ilu z Was się tu wypowiadających było w PRAWDZIWEJ pracy, a nie że wysysa te dane co najmniej z palca?

17.04.2017 13:21
6
8
odpowiedz
3 odpowiedzi
zanonimizowany343226
134
Senator

4300pln brutto to tylko 3050pln netto więc już tak kosmicznie to wcale nie wygląda :)

17.04.2017 13:22
6.1
6
Crod4312
90
Generał

Dokładnie. Czym większe zarobki brutto tym więcej państwo ci zabiera na podatki...

17.04.2017 13:26
6.2
5
planeswalker
33
Legend

A od tej kwoty płacisz jeszcze podatki pośrednie, więc zostaje ci jeszcze mniej :)

17.04.2017 14:14
6.3
czopor
85
Konsul

@Crod4312

Gratuluję odkrycia, że 40% z 4000 to będzie więcej niż 40% z 3000...

17.04.2017 13:22
7
7
odpowiedz
1 odpowiedź
Duchos
36
Konsul

Sami pozwalamy na ustalanie takich cen w Polsce. Gdyby nikt nie kupował, to nie było by debilnych wydawców, którzy pozwalali by sobie na takie praktyki. Mam na myśli oczywiście EA Polska i Ubisoft, którzy uważają, że w Polsce zarabia się 3000 tyś euro miesięcznie jak na zachodzie. Każda ich gra na PC to już ponad 200 zł. Do tego dodać, że żadna z ich gier nie jest wydana w całości. Zarobki stoją na poziomie 1800 zł na rękę. Za taką pensję trzeba opłacić mieszkanie (na wynajęciu 1300 zł), jedzenie, rachunki. Raczej nie wystarczy, żeby pokryć to wszystko. A gdzie gra za 200 zł? Kupienie komputera, żeby to uciągnąć nawet w stopniu minimalnym, gdzie kończy się jakakolwiek przyjemność z rozgrywki.

Mamy rozumieć, że jako młodzi ludzie, musimy pracować jak roboty i to tylko po to, żeby przeżyć od 10 do 10. Bo na nic innego nie stać. Z takimi cenami, to pewnie, że nie. Pensja niewolnicza, a ceny europejskie.

post wyedytowany przez Duchos 2017-04-17 13:24:03
17.04.2017 13:26
📄
7.1
1
kuzyn123
72
Pretorianin

Nie rozumiesz jak to działa. Oni dobrze wiedzą jakie są zarobki w Polsce. Wiedzą, też, że nawet jakby obcięli ceny gier o połowę to te przysłowiowe rodziny co żyją za 1800 na rekę na osobę i tak gier nie kupią.

Bo ci co skuszą się na niższą cenę nie są w stanie zrekompensować straty wynikającej z obniżki.

17.04.2017 13:23
📄
8
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
kuzyn123
72
Pretorianin

Wszystko jest bardzo proste. Wiele rzeczy np. u Niemców jest stosunkowo tanich, a w Polsce drogich. Dlaczego?
Bo firmy sprzedające swoje produkty wiedzą jak zachowuje się dany rynek. Gdyby w Niemczech podniesiono ceny produktów to wiele osób zrezygnowałoby z ich zakupu, z drugiej strony nie obniżają bo nie wzrośnie liczba sprzedanych produktów lub nie zrekompensuje obniżki. W Polsce natomiast stosuje sie wysokie ceny bo Ci co mają kupić dane produkty i tak je kupią, a obniżka cen nie przyniesienie wystarczającego wzrostu sprzedaży, po prostu w Polsce opłaca sprzedawać się mniej za więcej, niż więcej za średnią/niską cenę.?

Dobrym przykładem są tutaj wycieczki zagraniczne. Jakbyśmy chcieli pojechać w to samo miejsce co Niemiec to zapłacimy więcej. Bo w Polsce wycieczka zagraniczna z biura to większy wydatek i ci co sie na nie decydują są w stanie przełknąć większe ceny. A dla rodzin, które nie mają pieniędzy na wyjazdy zagraniczne, kilkaset złotych w jedną czy drugą stronę nie robi różnicy bo i tak nie pojadą, więc obniżka nie ma racjonalnych powodów.

Tak samo meble, IKEA meble robione w Polsce sprzedaje drożej w Polsce niż Szwecji, Danii czy u Niemców...

17.04.2017 13:27
8.1
5
Duchos
36
Konsul

Dla Niemca nie ma znaczenia ile kosztuje dany produkt, bo ich na to stać. Tam zawsze gry stoją po 50 - 60 euro. Ale co to dla nich jest? To tak jak u nas 50 zł. Tyle ma wartość dla nich ta cena. U nas jest 5x drożej. Inaczej się wtedy na to patrzy.

17.04.2017 13:40
8.2
kuzyn123
72
Pretorianin

"Dla Niemca nie ma znaczenia ile kosztuje dany produkt, bo ich na to stać."
To dlaczego ceny w Niemczech nie są np. po 100 euro za grę? Bo nikt by ich nie kupował. Nie pisz proszę takich bzdur.

Ja w swoim poście wyżej nie neguję tego, że w Polsce jest drożej, tylko napisałem z jakiego powodu jest drożej. Z resztą tak jest od zawsze, że w krajach biedniejszych ceny są wyższe niż w krajach bogatych.

17.04.2017 13:24
9
2
odpowiedz
futureman16
31
Senator

Panowie Spotify ma cene Polska a tez jest międzynarodowym biznesem muzycznym wiec ceny nie muszą być równe. To zalezy od decyzji monopolu ale monopol zazwyczaj jest za zrownaniem. Zrozumcie.

17.04.2017 13:30
10
odpowiedz
2 odpowiedzi
Kaktusak
80
Pretorianin

Mieszkam od 12 w UK, pamietam ile zarabialem w 2005 przed wyjazdem (podajze 1500zl w urzedzie marszalkowskim, juz nawet nie pamietam czy to bylo brutto czy netto) ale przeciez te artykuly na wyborczej, onet, bankier (rynek pracownika!, boom w IT, 3-cia podwzka w biedronce, kredyty na 400tys dla kazdego) nie moga klamac.
Jestem w Krakowie raz do roku i widze w kiosku jak ida w gore ceny biletow, gazet itp podczas kazdej wizyty. Ciezko oczekiwac ze gry bede mialy ta sama cene w 2006 i 2017

17.04.2017 13:38
10.1
kuzyn123
72
Pretorianin

Przez te wszystkie lata mieliśmy podobno deflację, czyli spadek cen.

17.04.2017 14:19
10.2
czopor
85
Konsul

Nie, nie mieliśmy. Informacje o inflacji są ogólnodostępne.

Ponadto nie sama inflacja kształtuje ceny.

17.04.2017 13:37
11
1
odpowiedz
DanteHaHaHa
11
Pretorianin

Po prostu POLSKA - pomimo, że dużo się zmieniło na lepsze przez ostatnie lata - to dalej biedny kraj, świat widzi że mamy tutaj ciagle wojnę domową i podejście do życia jest dalej wiejskie.

post wyedytowany przez DanteHaHaHa 2017-04-17 13:40:28
17.04.2017 14:07
12
2
odpowiedz
6 odpowiedzi
Janczes
128
You'll never walk alone

i dlatego jest piractwo.
Przy takich cenach wydawcy nie powinni sie dziwic, ze gra za chwile jest do pobrania w sieci..
Nie mowie ze popieram piractwo ale doskonale rozumiem ze niektorzy nie dadzą sie okradac.

17.04.2017 14:23
12.1
czopor
85
Konsul

Uwielbiam popieranie złodziejstwa... Nie stać mnie na Lexusa, to znaczy że mam go ukraść? Poza tym bredzisz o cenach, a piractwo jest na przykład gigantycznym problemem w Szwecji, gdzie na wypłaty nie narzekają. Piractwo nie ma nic wspólnego z cenami. Taki przykładowo Minecraft. Był na niego wielki bum, w samej Polsce pełno stron, fora z z dziesiątkami stron o serwerach. Wszystko pirackie, a gra kosztowała 10 dolarów.

17.04.2017 14:26
12.2
Starcall
29
Generał

WTF?! Okradać?! Czy wydawca puka do Twoich drzwi z kijem w ręku mówiąc "oddawaj kasę!"? To właśnie piractwo jest okradaniem wydawców (nie żebym bronił pocięte na kawałeczki, słabo zoptymalizowane gówno które wydają). Ceny jak na polskie warunki są duże to fakt, ale nikt nie każe Ci kupować. To nie jest produkt który jest niezbędny do życia więc teksty o okradaniu graczy są całkowicie nie na miejscu.

17.04.2017 15:16
12.3
Persecuted
83
Senator

Okradać? Bo twórca nie ma prawa zażądać za swoje dzieło tyle ile zechce?

17.04.2017 15:43
12.4
3
draiver20
28
Chorąży

@czopor
Przeczytaj wywiad z Maciejem Miąsikiem.Mówi on m.in o różnicy pomiędzy kradzieżą w sklepie a piractwem.

17.04.2017 21:09
😢
12.5
5
XoniC
27
Konsul

@czopor
Uwielbiam takich jak ty dla których ściągnięcie kopii gry z internetu jest równe z fizyczną kradzieżą np. samochodu.

17.04.2017 22:52
😢
12.6
3
Sir Xan
91
Legend

@czopor -> Co za bzdury... Owszem, piractwo to nielegalne i przestępstwo w świecie prawa. Zgoda. Piractwo nie jest 100% dobre. Zgoda. Ale piractwo cyfrowe kopii a kradzież materialne rzeczy to nie samo. Twórcy gier nic nie tracą, ale też nie mają zyski. Właściciele od sprzedaży auto tracą nie tylko potencjalne zyski, ale również samochody i stąd mają większe straty. Na tym polega różnica.

post wyedytowany przez Sir Xan 2017-04-17 23:10:58
17.04.2017 14:09
13
odpowiedz
4 odpowiedzi
Voltron
67
Pretorianin

Z jednym się nie zgodzę, mianowicie z odsprzedawaniem gier na PC. Ja każdą grę na Steam lub Origin odpalam na innym koncie (konto się tworzy 10 min łącznie z mailem). Jak ogram grę to sprzedaję konto Steam z tą grą. Dzięki czemu płacąc np. 250 zł z dniu premiery za For Honor, odsprzedałem konto Origin z tą grą za 179,99 (wersja Deluxe czy jakoś tak), de facto dając za grę jak już znudziła 70 zł.

Tak samo sprzedałem Steam konto z MGSV, z RoTR. De Facto koniec końców (zależy jak szybko grę przejdę) płaciłem za daną grę na PC w ostatecznym rozrachunku 50-80 zł.

Więc da się tylko trzeba inteligentnie, nie wpychać wszystkich gier do jednego konta.

17.04.2017 14:32
😜
13.1
Adam1394
99
Stary Konfederata

Łamiesz postanowienia licencji i nie różnisz sie od pirata.

17.04.2017 16:24
13.2
1
Voltron
67
Pretorianin

Jak chcesz dalej po 200 zł za grę płacić to płać dalej. Ja wolę uczciwe ceny.

17.04.2017 16:44
13.3
Starcall
29
Generał

Chcesz "uczciwe" ceny to czekaj na promocje. W którymś poście ktoś dobrze powiedział, że pracodawca mógłby płacić tylko połowę pensji albo wql bo by uznał że Twoja praca w tym miesiącu była tylko tyle warta.

post wyedytowany przez Starcall 2017-04-17 16:47:42
17.04.2017 16:55
13.4
Voltron
67
Pretorianin

Zawsze możesz zmienić pracę, założyć własną dzialnosc itd. Chodzi o to ze wszystko jest w twoich rekach. Ale ja nie bede do niczego namawial, koniec koncow kazdy decyduje czy sie na wszystko biernie godzin czy stara sie jak moze zeby bylo mu lepiej.

17.04.2017 14:13
14
odpowiedz
2 odpowiedzi
znafca18
1
Junior

Polecam potraktować drogich panów tak jak oni nas i zacząć korzystać ze zniżek na warezach bądź zatoce piratów :)

17.04.2017 14:24
14.1
czopor
85
Konsul

Polecam sobie założyć tabliczkę "Złodziej".

17.04.2017 14:37
14.2
zanonimizowany1187012
11
Senator

To fajnie, polecę twojemu pracodawcy żeby ci pensji nie wypłacił, bo twoja praca nie jest tyle warta.

17.04.2017 14:53
😍
15
2
odpowiedz
kęsik
88
Legend

Problem piractwa istnieje wyłącznie na PC, więc nikt nie zaryzykuje wydawania swoich dzieł bez jakichkolwiek zabezpieczeń.

A to ciekawe, bo jakoś cały czas wychodzą gry DRM-free na PC...

17.04.2017 15:06
16
3
odpowiedz
1 odpowiedź
Zdzichsiu
73
Ziemniak

Jedyną dobrą rzeczą jest to, że gry dosyć szybko tanieją. Produkcje takiego Ubisoftu czasem już nawet po roku od premiery trafiają do serii Ubisoft Exclusive, gdzie umieszczone tam tytuły kosztują w granicy 30-70 zł. Do tego jeszcze trzeba doliczyć promocje i wyprzedaże samych sklepów. Pamiętam, że w mniej niż rok od premiery Assassin's Creed Syndicate, kupiłem edycję kolekcjonerską za 100 zł.
Dlatego moim zdaniem kupowanie gier na premierę jest kompletnie nieopłacalne. Poczekam jakiś czas i dostanę tytuł z patchami, w niższej cenie i być może z przypiskiem gold edition.
Podoba mi się również polityka wydawania mniejszych gier, którą od jakiegoś czasu prowadzi CDP i Techland. Ich ceny nie przekraczają 100 złotych na premierę, a produkcje zapewniają radość z zabawy nie mniejszą, niż hitowe tytuły. The Book of Unwritten Tales 2 kosztował jakieś 60 złotych, The Banner Saga 2 też coś w tym stylu. A ostatnio na przykład ukazał się Beat Cop z premierową ceną 50 zł.

17.04.2017 16:06
16.1
Crod4312
90
Generał

Również Sydicate po równym roku od premiery wyrwałem za bezcen bo za 65zł. Podstawowa edycja bez bajerów :) a takie Unity po 2 latach za 45zł.

post wyedytowany przez Crod4312 2017-04-17 16:06:53
17.04.2017 15:37
17
9
odpowiedz
2 odpowiedzi
Persecuted
83
Senator

Czy drożenie gier jest podyktowane tylko i wyłączne wyrównywaniem cen? Mam wrażenie, że niekoniecznie.

Zauważcie, że w wielu przypadkach ceny gier w dolarach, euro i funtach są identyczne i dla tytułów AAA wynoszą zazwyczaj 60. Ma to sens o tyle, że nawet pomimo różnicy w realnej sile tych walut, możemy uznać, że ich siła nabywcza jest mniej więcej porównywalna. Innymi słowy, wydać dla Niemca 1 euro, to jak dla Brytyjczyka wydać 1 funt, a dla Amerykanina 1 dolara (widać to chociażby po cenach podstawowych produktów jak chleb, mleko, masło czy bilet komunikacji miejskiej).

Niestety wyrównywanie do tych modelowych 60 ma miejsce tylko wtedy, gdy równanie następuje w górę i wydawca może zgarnąć więcej. W drugą stronę to niestety nie działa. Przecież siła nabywcza złotówki nie różni się specjalnie od siły nabywczej walut wymienionych powyżej, więc zgodnie z tą logiką, gry powinny u nas kosztować 60 złotych. My jednak płacimy 5x więcej.

Czyli kiedy wydawca może na tym zyskać, równa ceny w górę do 60, przyjmując parytet siły nabywczej. Gdyby jednak miał na tym stracić, automatycznie przeskakuje na przelicznik zgodny z kursem dolara. Sprytne.

post wyedytowany przez Persecuted 2017-04-17 15:40:19
17.04.2017 16:22
17.1

Funtów akurat nie równają do euro/dolara, nowości kosztują ~45 funtów przy 60 dolarach/euro.

17.04.2017 23:18
17.2
seba1818
31
Pretorianin

Rzeczywiście niespecjalnie się różni. 1 PLN to jakieś 0,23 Euro. Właściwie to możemy sobie zaokrąglić w górę i będziemy mieć 1 - 1. Kto nam zabroni?

17.04.2017 15:56
18
odpowiedz
orginal
55
Centurion

po pół roku od premiery można dostać je za bezcen

17.04.2017 16:03
19
4
odpowiedz
Niebieskiej żaby kły
25
Konsul

Po pół roku od premiery niektóre z tych gier mają promocję 25%, po roku albo dwóch latach - 50%. Nie wiem skąd te pół roku urwałeś, original.

Recepta jest prosta - kończę z kupowaniem gier. Chciałem sobie kupić Nier: Automata. 191zł i brak możliwości odsprzedaży. Dziękuję, postoję, poczekam. Za 30 euro mogę jeszcze pomyśleć o kupnie, bo to dla mnie gra perełka, ale bez przesady... To tylko gra. Nie zjem jej, nie ubiorę się w nią. Jeżeli twórca chce zarobić, niech da cenę, za którą więcej sprzeda, mając większy zysk. Szacun dla twórców Wiedźmina 3, umieli dobrać cenę. I zrezygnowali z DRM, chwała im za to.

17.04.2017 16:07
20
2
odpowiedz
zanonimizowany579358
105
Senator

Gra jest dla mnie warta tyle ile jestem w stanie za nią zapłacić. Obecnie w kolekcji mam jakieś 350 tytułów czy to na płytkach, czy to w edycji cyfrowej. Nie ma więc obaw, że nie będę miał w co grać, bo nowe tytuły do ogrania przybywają w większym tempie niż nadążam je ogrywać. Zwykle więc jest tak, że nim się obejrzę to gra, która mnie interesowała tanieje do satysfakcjonującego mnie poziomu. A jakiegoś wielkiego parcia by zagrać w dany tytuł już w dniu premiery jakoś nigdy nie miałem, a jeśli już to dotyczy to nielicznych gier wychodzących raz na kilka lat jak taki Wiedźmin 3, czy nadchodzące Red Dead Redemption 2 lub The Last of Us: Part II. I tak zwykle potrafię się powstrzymać przed kupnem te kilka miesięcy, bo po premierze hype opada.

17.04.2017 16:57
22
1
odpowiedz
mareczeklubigry
35
Pretorianin

Dlatego już dawno od uczyłem się kupowania gier na premierę i do tego zachęcam innych do kupowania naprawionego najlepiej w edycji premium produktu ( no chyba że komuś się strasznie śpieszy ) a nie pociachanego bubla który jest po premierze pełen niedoróbek.... zaoszczędzicie a i wydawcy wreszcie pójdą po rozum do głowy i zaczną szanować graczy co opłaci się nam wszystkim jak leci.... P.S zwłaszcza że większość gier ( wyjątkiem jest tu GTA V ) dosyć szybko tanieje np Mafia III staniała o mniej więcej połowę w przeciągu chyba pół roku

post wyedytowany przez mareczeklubigry 2017-04-17 17:03:35
17.04.2017 17:02
23
odpowiedz
3 odpowiedzi
roberto8316
53
Pretorianin

Gry będą z roku na rok drożeć aż sięgną do 300zł a piraty się nie doczekają cracków ponieważ grupa CPY już jest wchłaniana przez firmę denuvo i dlatego zniecierpliwieni będą kupować gry na premierę,poczekają na obniżki lub przerzucą się na inne "hobby". Jedynie wzrośnie oglądalność w serie"zagrajmy w .." na youtube gdzie gimbaza w oto taki sposób będzie przechodzić gierki...Granie na PC stanie się luksusem i ludziska czy im się podoba czy też nie,przerzucą się na konsole..a Nvidia/AMD wcale nie odczują tego przynajmniej w Polsce.

post wyedytowany przez roberto8316 2017-04-17 17:20:27
17.04.2017 17:10
23.1
5
zanonimizowany1187012
11
Senator

Chłopie, skąd ty masz te rewelacje, że twórcy denuvo rzekomo wchłaniają członków CPY? To już drugi news gdzie lansujesz tę teorię, a jak prosiłem o link to nawet nie raczyłeś zapodać.

17.04.2017 20:24
23.2
ABSOLUTION
54
Pretorianin

Jestem skłonny uwierzyć w to patrząc jak wykupili scenę ps4.

17.04.2017 23:55
23.3
1
ImperatoR77
16
Sith

Bo linku nie ma ;) CPY ma się dobrze od prawie 20 lat, a wsławili się swoją umiejętnością do crackowania niemożliwego. Z tego co widać na razie CPY się dobrze bawi wstawiając nawet zagadki do swoich NFO jakie gry opublikują niebawem. Patrząc na to że 3DM połamało zęby na denuvo, skłonny byłbym przypuszczać że jest nawet na odwrót i to członkowie CPY dostają tipy od denuvo. Ich wiedza na temat tego zabezpieczenia jest nadzwyczajnie obszerna, minęło przecież już sporo od jego wprowadzenia a jednak nadal otrzymują monopol, a najnowsze wersje zabezpeiczenia nadal padają. Zbyt dochodowy biznes aby się dali przekupić, nie wspominając że valve kiedyś jednego hackera ładnie zrobiło wmawiając mu dobrze płatną posadkę a witając policją. Nikt normalny na taki deal drugi raz nie pójdzie.

17.04.2017 17:08
24
odpowiedz
zanonimizowany878136
27
Konsul

Jeszcze kilka lat temu - chyba 3-4 lata - cena regularna tej samej gry ,wynosiła ok 25-30 zł w Pomarańczowej kolekcji (Crusader Kings 2) po przecenie chyba 9zł - dzisiaj bez obniżek kosztuje ona ok. 129zł. To ewenement że ceny starych gier rosną - smutne. Starocie powinny być tańsze - a nie zawsze są. Nie podoba mi się to - ale cóż zrobić.

17.04.2017 17:18
25
odpowiedz
1 odpowiedź
kubaro
52
Konsul

Smutne, ale prawdziwe 189zł za Mass Effect dałem, Fifa 159zł. Granie naprawdę staje się rozrywką dla bogatych. Jak tak dalej pójdzie to gry rzeczywiście będą kosztować po 300zł. Widzę, że abonament EA Access coraz bardziej będzie opłacalny. Coraz bardziej zastanawiam się na zmianę PC na PS4/XONE. Przykład w dniu którym kupiłem ME za 189zł, używane na portalach aukcyjnych "kup teraz" było za 140zł (PS4). Wniosek nasuwa się sam. A szkoda bo od 10 lat gram na PC.

post wyedytowany przez kubaro 2017-04-17 17:19:11
17.04.2017 17:54
25.1
Mikołaj™
68
Strikeout

Gry nie będą tańsze na PS4/XONE, jedyne co zyskujesz to że nie musisz ulepszać kompa, chociaż wiadomo że teraz będą wychodzić mocniejsze wersje konsol jednej generacji.

17.04.2017 17:36
26
7
odpowiedz
Synthetic_Sky
22
Legionista

Przeciętny Amerykanin zarabia 3800 dolarów netto, a gry kosztują u nich na PC 59 dolarów. Gdyby Polacy zarabiali tyle co Amerykanie czy Niemcy a nie 450 euro miesięcznie (tak, dominanta zarobków w Polsce to 1750 złotych netto. Nawet nie 10 złotych netto na godzinę. Dramat), to nikt nawet nie zaprzątałby sobie głowy pisaniem artykułów na temat: "Dlaczego gry są tak drogi?". Otóż gry są tanie, tylko Polacy pracują za grosze. Kasjerka w Lidlu w Szwecji zarabia 80 koron netto (40 złotych) na godzinę, gdzie koszty życia na Północy są dwukrotnie wyższe. To tak jakby pani na kasie w Polsce miała 3500 złotych na rękę za 8h pracy od poniedziałku do piątku (pod warunkiem, że parytet siły nabywczej zostałby ten sam). Tutaj leży problem.

post wyedytowany przez Synthetic_Sky 2017-04-17 17:38:35
17.04.2017 17:52
27
odpowiedz
Mikołaj™
68
Strikeout

Najdroższe gry kupuję teraz na PS4 a to dlatego że w ogóle są drogie. Za wieśka 3 GOTY zapłaciłem 100zł i uważam że to dużo, nawet nie zagrałem jeszcze. Zarabiam znacznie więcej niż 2k na rękę ale uważam że gry za 200zł to przesada, oprócz może kilku tytułów (każdy takie ma) które w dzień premiery na pewno będą fajne. Nowy Elder Scrolls chociażby, dwie stówy albo lepiej wydam bez mrugnięcia. Tak poza tym to cholernie drogo jest grać w nowości.

Gry na PC w porównaniu do konsol są tanie jak barszcz. A te promocje i wyprzedaże - paaanie. Żyć nie umierać.

17.04.2017 18:10
28
odpowiedz
Soul33
38
Centurion

W międzyczasie jeszcze spadła złotówka. Z ceny 3 $ na 4 $. Zatem wzrost ceny np. ze 120 do 160 zł był nieuchronny.

W tej chwili ceny na Steam, czy nawet GOG i tak są sporo wyższe niż w polskich sklepach.

17.04.2017 18:29
29
odpowiedz
Ummon
16
Legionista

Ja mysle ze problem moze wynikac z czegos o czym nikt nie wspominał - blokady regionalne a Unia Europejska.
W tym momencie nie moge kupic gry na niemieckim amazonie/steamie (przynajmniej oficjalnie). Gra w pudelku to tak jak wspomniano w artykule juz tylko klucz+ozdoby i podejrzewam ze na nie tez blokada regionalna dziala.
Ale przyjdzie pewnie taki dzien, ze wyjdzie rozporzadzenie ze na rynku unijnym z blokadami regionalnymi koniec i juz. Nie takie rynki byly ujednolicane - patrz roaming.
IMHO wydawcy wolą teraz stopniowo podniesc ceny, niz obudzic sie z reka w nocniku i wywolac burze podoszac ceny od razu o 100 zł.

17.04.2017 18:44
30
8
odpowiedz
ajax34
49
Porucznik

Gdy Polak coś chcę to jest traktowany jak Rumun, gdy Polak ma coś dać to jest traktowany jak obywatel Zachodu.

17.04.2017 19:18
31
odpowiedz
1 odpowiedź
yadin
102
Legend

Jakoś nikt nie podał tu ani jednego argumentu, który by uzasadniał obowiązywanie w Polsce niższych cen za ten sam produkt jak w Wielkiej Brytanii czy Niemczech. Wiadomo, że dla nas gry są drogie, czasami za drogie. Daruję sobie już te filozofie o rozważniejszych wyborach w sklepie. Ukrainiec musi zapłacić relatywnie jeszcze więcej, co wcale nie usprawiedliwia piractwa. Pewnie bym nie narzekał, gdybym zarabiał 8000 zł na rękę. Jest jak jest i winni nie są producenci i dystrybutorzy, lecz nasza rodzima ekonomia. Natomiast te teksty o Polaku-Rumunie, gdy ma coś kupić, radzę sobie darować. Nic się tobie, kolego @Ajax34, nie należy od Amerykanów po polskich cenach.

17.04.2017 23:14
31.1
5
Vroo
97
Konsul

Czekam aż ktoś poda argument, który uzasadni czterokrotnie mniejsze zarobki za tę samą pracę (a często nawet nie tę samą, tylko znacznie cięższą i dłuższą) niż w Wielkiej Brytanii czy Niemczech.

Mało tego, czekam jeszcze na uzasadnienie faktu, dlaczego gry i inne dobra często są TAŃSZE w Wielkiej Brytanii czy Niemczech. Ile razy to się sprowadzało towar z amazonu....

post wyedytowany przez Vroo 2017-04-17 23:18:08
17.04.2017 19:30
32
14
odpowiedz
6 odpowiedzi
gnoll
121
Simple Man

Gdyby dzieci kukurydzy nie kupowałyby preorderów, czekaliby cierpliwie aż gra stanieje i będzie połatana, to gwarantowałoby to obniżenie cen i lepsza jakość gier. No ale jak co chwila słyszę jak Acti chwali się liczbą preorderów do CoD, bo banda idiotów skusiła się dodatkowymi skórkami do broni, to jak ma się cokolwiek zmienić? Dlaczego studio miałoby wtedy zmieniać cenę, skoro popyt często przewyższa podaż? Przecież jak gra jest kiepska i gracze odwracają się do niej dupą, to cena tytułu leci na pysk - vide Mafia 3, którą widziałem już za 50 zł.

Proste, zacznijcie wyznawać zasadę głosowania portfelem - a gwarantuję wam, że coś się zmieni. Niestety, ale środowisko graczy to w dużej mierze banda idiotów...

post wyedytowany przez gnoll 2017-04-17 19:31:32
17.04.2017 20:20
32.1
yadin
102
Legend

Preordery nie mają tu nic do rzeczy. Sam nigdy żadnego nie kupiłem - zwyczaj wydaje mi się głupi. Ceny rosną ze względu na gorszy stosunek polskiego PKB do PKB w euro i PKB w dolarze amerykańskim. Zapraszam do zainteresowania się makroekonomią. Na świecie wszyscy płacą za gry mniej więcej tyle samo. Bo kiedy gry w Polsce będą tanie? Gdy będą kosztować 60 zł zamiast 239 zł? Producenci AAA i pozostali też inwestują coraz więcej w produkcję. To chyba zrozumiałe, że chcą te pieniądze odzyskać. Teoria o preorderach jest niedorzeczna i dziecinna. I kto tu jeszcze siedzi w kukurydzy?

17.04.2017 21:02
32.2
6
gnoll
121
Simple Man

Znaczy co, sam nie kupiłeś preordera - to problem nie istnieje? Ja też ich nie kupuję, ale problem jest jak najbardziej realny. Zresztą po co mi tu pierdzielisz o makroekonomii, jak zwyczajnie rozwiązania należy szukać w dostosowaniu rynku gier do możliwości konsumenta - co mnie obchodzą koszty produkcji, jak coś jest dla mnie za drogie, to tego nie kupuje - i tak działa to ze wszystkim. Jak spadnie sprzedaż jakiegoś produktu z powodu wysokiej ceny, to co - mam się litować nad producentem, który mi zapłacze, że tworzenie czegoś jest drogie? Niech obniży koszty w takim razie.

Idąc tym tropem, Rosja nie powinna mieć swoich cen gier, często tańszych o 75% względem innych krajów - bo co to powinno obchodzić producenta, że tam jest straszna bieda? Koszty produkcji panie, niech kupują w tej samej cenie co na zachodzie. Jakoś jednak można dostosować ceny do reali rynkowych.

23.04.2017 00:33
😡
32.3
Legion12121212
2
Junior

Gnoll jezeli twierdzisz ,ze jak kopuje w preod. to jestem idiotom. To tak zwana krotka riposta do madrego gracza. Gnoll ty gniocie. HCWD Lamusie. Kim ty k._._a jestes zeby mnie oceniać. Ciąg sie zjebie genetyczny. PIERDOL SIE BLACHARO. Jebac tych którzy oceniają innych.

23.04.2017 00:35
32.4
Legion12121212
2
Junior

Pierdol sie makroeko Fiucie.

23.04.2017 11:37
😁
32.5
ToSin
16
Legionista

Legion12121212
Sam się zaorałeś swoim kretyńskim komentarzem, więc tak, jesteś idiotą.

23.04.2017 13:59
32.6
gnoll
121
Simple Man

Bez kitu, tak sebkowego komentarza dawno nie widziałem. Admin niech nie kasuje tego posta, tylko Bóg może go sądzić :))))

A, w twoim przypadku kupowanie preorderów to najmniej istotny powód, by nazwać cię "idiotom" :)

17.04.2017 19:33
33
odpowiedz
2 odpowiedzi
yomitsukuni
98
Pretorianin

Nikt jeszcze GOL-owi nie zarzucił, że artykuł nie jest oznaczony odpowiednią informacją „Treść sponsorowana przez polskich dystrybutorów gier”? xD.

17.04.2017 23:09
33.1
Sir Xan
91
Legend

Masz jakieś dowody? XD

18.04.2017 00:28
33.2
1
yomitsukuni
98
Pretorianin

Dwa osobiste. Jeden aktualny, drugi z uciętym rogiem. Liczy się? xD

17.04.2017 20:14
35
1
odpowiedz
5 odpowiedzi
futureman16
31
Senator

Mam dla Was rozwiązanie nie kupujcie a gry stanieja. Widocznie mimo wartości gry 4 krotnie wyższej jak dla przeciętnego obywatela starej unii ceny gier nie są przeszkodą dla graczy. A jak nie sa przeszkodą to czemu sprzedawać taniej i tracić?

post wyedytowany przez futureman16 2017-04-17 20:15:07
17.04.2017 20:22
35.1
yadin
102
Legend

W latach 2016-2017 kupiłem: Sniper Elite 4, Ghost Recon, FIFA 17, PES 2017 i Mafię III, którą po dwóch dniach sprzedałem. Nie kupuję 99,99 procent gier, jakie pojawiają się na rynku i gry jakoś z nie staniały. To samo robi większość użytkowników Twój argument jest po prostu do dupy.

post wyedytowany przez yadin 2017-04-17 20:46:27
17.04.2017 20:33
35.2
mareczeklubigry
35
Pretorianin

yadin ? Gry nie staniały ? zobacz sobie kolego Mafię 3 ( na PC ) w dniu premiery coś ponad 180 zł teraz 70... pół roku po premierze Fifa 150 teraz 100

17.04.2017 20:46
35.3
yadin
102
Legend

FIFA jest grą wydawaną corocznie. Mafia III staniała, ponieważ jest skandalicznie słabą grą. To wręcz największe oszustwo w branży. Natomiast jeszcze niedawno, bo gdzieś w latem 2016, młodemu krewnemu (gówniarz ma chyba 20-21 lat) kupowałem na urodziny GTA V na PS4 i płaciłem za nową grę tyle, ile w dniu premiery. Poza tym kompletnie nie zrozumiałeś mojej wypowiedzi. Nie miałem na myśli stanienia tych samych gier po premierze, lecz obniżenie cen gier w ogóle!!!

17.04.2017 20:46
35.4
Mikołaj™
68
Strikeout

Jakiś czas temu na PS4 była wyprzedaż cyfrowego PES2017 za niecałe 40zł. Jeśli to nie jest tanio to nie wiem co jest.

17.04.2017 22:16
35.5
mareczeklubigry
35
Pretorianin

yadin być może nie zrozumiałem twojej odpowiedzi ale ty chyba nie zrozumiałeś o czym jest artykuł uwagę na to że artykuł traktuje o grach na PC a nie na konsole tam ceny są rzeczywiście dużo ,, sztywniejsze " to dwa zupełnie inne rynki

17.04.2017 20:34
36
odpowiedz
1 odpowiedź
marekrudy
2
Junior

Zapomniano wspomniec o jednej kwesti, mianowicie o crossplayu. Jezeli chcecie kupic gre dostepna na dwie platformy PC i XBOX ONE to ktora wersje wybierzecie? Wiec chociaz ta usluga sie dopiero rozwija to wyrownanie cen jest logicznym posunieciem Microsoftu. Jest tez kwestia zwiazana z optymalizacja, wiadomo na PC jest to trudniejsze dla tworcy, wiec po co sie meczyc skoro na konsolach jest prosciej bo sa tylko dwie marki a kasa za gre niedlugo bedzie taka sama. Konsole gonia PCty w wydajnosci, ale juz niedlugo ta roznica sie zmniejszy (XBOX SCORPIO) a jednolity ekosystem konsol bedzie przewaga dla roznorodnosci konfiguracji PC-tów. Gdybym to Ja byl tworca to oczywiscie chcialbym wiecej kasy za wieksza prace jaka musze wlozyc w optymalizacje gry na PC, bo na szali jest rowniez moje dobre imie jako wydawcy i zaufanie graczy oraz zwiazane z tym przychody ze sprzedazy. Wyglada na to ze jezeli konsole zaadaptuja na swoj ekosystem jeszcze kilka udogodnien zarezerwowanych dla PC chociazby w jakiejs uproszczonej wersji poprzez aplikacje, a wzrost mocy konsol moze to umozliwic, to ceny gier na PC beda wyzsze niz na konsolach. Jednak jak dac dwa kroki do tylu i spojrzec na to szerszą perspetywa to konsole i PC lub lepiej chyba to nazwac tak, slabszy i ujednolicony standard oraz roznorodny i indywidualny zestaw jest odpowiedzia na powstawanie kilku wariantow jednej generacji konsol i problemow z optymalizacja na PC. Jak dla mnie odpowiedzia PC-tow powinno byc wprowadzenie jednolitego ekosystemu o kilku stopniach zroznicowania. A i najwazniejsze, nalezy wymyslic nowa nazwe dla urzadzen sluzacych do grania bo obecne na rynku sa do siebie zbyt podobne aby je rozdzielac.

post wyedytowany przez marekrudy 2017-04-17 20:38:18
17.04.2017 20:51
36.1
twostupiddogs
185
Legend

Po pierwsze o jakiej optymalizacji mówimy? Czy ktokolwiek jeszcze cokolwiek porządnie optymalizuje?
Po drugie, jakie dobre imię i zaufanie do sprzedawcy? Ten rynek od dawna funkcjonuje na zasadzie wszyscy wiedzą i godzą się na sytuację, że w momencie premiery kupuje się produkt niedopracowany i de facto wadliwy.

Dlatego też gry należy kupować po prostu rok, dwa po premierze :)

17.04.2017 20:34
37
odpowiedz
Xardas661
80
Pretorianin

Granie na PC nie opłaca się od dawna - odkąd Twoją kopię gry rezerwują na steamie. Od ok. roku mam PS4 i po 15 latach bycia PeCetowcem poważnie myślę o sprzedaniu mojego peceta do gier... mały Synek i życie budzą taką chęć.

17.04.2017 20:38
38
odpowiedz
5 odpowiedzi
GimbusomNIE
77
Pogromca Gimbusów

Komentarze pod tym artykułem doprowadzają do dwóch wniosków :
1. Złodzieje się chwalą, że są złodziejami i są z tego dumni - w końcu zresztą ich ktoś kiedyś okradnie to będą piszczeć i się mazać
2. W gimbie czy tam teraz w podstawówkach i liceach zamiast religii powinna być ekonomia bo to co wypisują tutaj gówniarze to takie herezje, że strach.

17.04.2017 20:49
38.1
Mikołaj™
68
Strikeout

No właśnie. Nikt nikomu nie każe kupować gry w dniu premiery ani w takiej cenie jaka jest. Niektórym wydaje się że gry im się należą skoro już mają pc/konsolę.

17.04.2017 22:27
38.2
Ko-o-ast-y
61
Konsul

Może zamiast matematyki ekonomia, co? Zostaw religi w spokoju(jest nie obowiązkowa)

18.04.2017 06:45
38.3
Matysiak G
128
bozon Higgsa

Matematyka i ekonomia to nauki. Religia to bajka.

18.04.2017 09:13
38.5
Mikołaj™
68
Strikeout
18.04.2017 17:26
38.6
GimbusomNIE
77
Pogromca Gimbusów

Ko-o-ast-y, to że nauka może nie ma odpowiedzi na wszystkie pytania jeszcze, ale religia nie ma ŻADNEJ odpowiedzi, a jeżeli już coś tam próbuje to się w najlepszym razie sromotnie myli a przeważnie to raczej kompromituje i w XXI wywołuje uśmiech i politowanie dla osoby, która cokolwiek tłumaczy religią :D Kiedyś nauka nie wytłumaczyła co to piorun i ludziska myślały, że to Zeus - ty robisz to samo.

PS - przeglądnąłem trochę twoich postów i wychodzisz na typowego katolskiego sfrustrowanego złodziejaszka nie znającego historii i wyznającego jakiegoś matołka z serii JKM, Kukiz czy inny "bohater" gówniarzy :D

post wyedytowany przez GimbusomNIE 2017-04-18 17:31:18
17.04.2017 21:13
39
3
odpowiedz
3 odpowiedzi
zanonimizowany1204223
22
Generał

Gry to nie chleb, nie musicie grać by żyć. Za drogo? Nie kupować. Co za problem? Polska jest w UE od dawna, ceny wszystkiego równają do UE. Poza tym jak ktoś myśli, że idealny świat istnieje to jest chyba niezbyt mądry... Bogaci chcą się bogacić. Więc nawet jak podniosą stawki to produkt będzie droższy. Świetnie widać to w UK. Mieszkam w Szkocji. Od 1 kwietnia stawka minimalna wzrosła z 7.24 do 7.5 funta na godzinę. Ale już od lutego masło prawdziwe kosztuje 1.09 funta, a było 88pensów. Corona (piwo) butelka 710ml, którą lubiłem po pracy raz na tydzień zamiast 1.79 to 2 funty. Mleko droższe, żel pod prysznic droższy, szynki droższe... Nie wszystko podrożało, ale widać, że drożej jest za rzeczy z farm czy fabryk gdzie ludziom płacono minimum. I co taki ludzik z fabryki zrobi z większą wypłatą? Wyda więcej na zakupy i nic się nie zmieni mimo wyższej kwoty zarobków... Owszem Polacy za mało zarabiają w stosunku do wzrostu cen, zwłaszcza wzrostów od wejścia do UE. Możecie podziękować rodzicom, politykom itp za to, że głosowali za, za to że polski przemysł sprzedano itp. Ale pamiętajcie - bogaci są bogaci bo się na czymś bogacą. Prędzej czy później będzie wojna by bogaci mogli się bardziej obłowić. By zniknęły długi. A także by zacząć od nowa - jak łatwo wmówić ludziom, że nie muszą mieć tv, ananasów i pomarańczy oraz samochodu bo przecież liczy się odbudowa kraju, zabytków, plan 5letni itp to już w historii pokazano. Im szybciej ceny w górę, im wolniej zarobki za tym idą, im więcej robotów, autonomicznych pojazdów itp, im mniej pracy tym większa frustracja i tym szybciej musi dojść do resetu. Gry to tylko część globalnego bogacenia się. Nie bójcie się - bogaci przed, w czasie i po wojnie będą bogaci.... My jesteśmy tylko ludźmi, 7mld klientów na Ziemi. 7mld niewolników.

17.04.2017 22:30
39.1
Ko-o-ast-y
61
Konsul

Ale pięknie ujęte, powinieneś mieć 100 plusów za tego posta

18.04.2017 06:53
39.2
Matysiak G
128
bozon Higgsa

Wyższe płace to wyższe koszty pracy, więc i ceny muszą wzrosnąć. Inna rzecz, że akurat w przypadku towarów luksusowych - a gry do nich należą - ta relacja jest mniej odczuwalna niż np. cenie żywności. Twórcy gier to wysoko wyspecjalizowani fachowcy, a tacy zwykle zarabiają dobrze i presja na wysokość wynagrodzeń wynika ze względu na ich niedobór na rynku, a nie koszty życia. Zaś ich płaca to lwia część kosztów produkcji. Dlatego gry nie zdrożeją tak bardzo, jak inne rzeczy, jeśli płace pójdą w górę. Zwłaszcza, że płace w IT w Polsce odbiegają mniej niż w innych branżach od płac na zachodzie.

18.04.2017 08:06
39.3
zanonimizowany1204223
22
Generał

@Matysiak G - racja. Dlatego gry tylko równają do tej od lat przyjętej ceny w UE i na świecie. Nie zapominaj, że coraz więcej ludzi robi gry, coraz więcej technologii jest używanych. Gothic był kiedyś grą indie wedle dzisiejszych standardów: kilku ludzi w garażu zrobiło grę. Dziś Elex, Wiedźmin, oraz wszystkie produkty AAA tworzy kilkadziesiąt osób jak nie kilkaset i sama powierzchnia biura, ilość komputerów do pracy i koszt zużytej energii to więcej niż cały budżet starego Gothic czy innych hitów sprzed lat.

17.04.2017 21:13
😉
40
-12
odpowiedz
11 odpowiedzi
A.l.e.X
120
Alekde

Fajne komentarze i fajne rozmyślenia biorąc pod uwagę spadek wartości pieniądza w czasie. Kiedy gry były po 99 PLN, 100 PLN wtedy było warte mniej więcej co dzisiaj 200.

Najzabawniejsze są komentarze też "Większość robi za 2k, gdzie ponad 1k idzie na opłaty i jedzenie. Na życie zostaje ok. 500-600zł więc odpowiedz sobie sam". Jak komuś na życie zostaje 500-600 PLN to powinien zabrać się za coś innego niż wegetację i nie przetracać czasu na "kosztowne" hobby tylko powinien znaleźć czas na edukację i podnoszenie swoich umiejętności zawodowych.

Niesamowite jak można narzekać jednocześnie na to że gry są drogie i na to że zarabia się mało bo się nic nie potrafi. Dla przeciwwagi dla Misia który brał po 50K miesięcznie gry są drogie czy tanie ? ;)

Synthetic_Sky - Przeciętny Amerykanin zarabia 3800 dolarów netto, a gry kosztują u nich na PC 59 dolarów. Ciekawe co mówi Amerykanin jak się dowiaduje że w Polsce dentysta bierze za leczenie kanałowe zęba 300-400 PLN, a nie 1300 USD ;)

post wyedytowany przez A.l.e.X 2017-04-17 21:21:54
17.04.2017 21:49
40.1
leaven
79
Pretorianin

Skąd Ty bierzesz te ceny usług stomatologicznych w USA? Średnia cena za leczenie zęba z 3 kanałami (a więc w najdroższej wersji) to ok. 600$

17.04.2017 22:59
40.2
4
Rumcykcyk
54
Pan Kopiuj Wklej

Jak komuś na życie zostaje 500-600 PLN to powinien zabrać się za coś innego niż wegetację i nie przetracać czasu na "kosztowne" hobby tylko powinien znaleźć czas na edukację i podnoszenie swoich umiejętności zawodowych.

Taaa szczególnie jak ktoś ma rodzinę, dziecko i nagle zachce mu się robić coś innego. Chyba kraść po pracy, jakiś skok na bank.

17.04.2017 23:08
40.3
Sir Xan
91
Legend

@up -> Nie wspominając o nudy i stresy. Człowiek też potrzebuje rozgrywki od czasu do czasu, by się odprężyć po nadmiaru pracy i nauki.

post wyedytowany przez Sir Xan 2017-04-17 23:08:37
17.04.2017 23:24
😁
40.4
1
Vroo
97
Konsul

Ja wiem! Ja wiem jaki jest na to sposób! Był już jeden taki geniusz, u którego najwyraźniej brałeś korepetycje. Jak to szło? "Idź na studia, weź kredyt"? :)

17.04.2017 23:41
😃
40.5
A.l.e.X
120
Alekde

leaven - może ok. 600 jak resztę pokryje ubezpieczenie, inaczej nie ma szans.
Rumcykcyk - tym bardziej jeśli ktoś sprowadza na świat dziecko, powinien jeszcze dodatkowo się zmobilizować, a nie żyć na styk. Rozumiem że każdy może mieć więcej lub mniej szczęścia w życiu, ale na pewno posiadanie rodziny powinno dodatkowo mobilizować.
Vroo - jeśli studia są właściwe, a kredyt na rozkręcenie biznesu, to jak najbardziej

post wyedytowany przez A.l.e.X 2017-04-17 23:47:11
17.04.2017 23:45
40.6
Crod4312
90
Generał

Nie każdy zarabia 50k miesięcznie i się chwali co to nie on. Jak ma się rodzinę na utrzymaniu to jest jeszcze ciężej bo jak? Co rzucisz jedną pracę i będziesz szukał następnej, gdzie lepiej płacą? A w tym czasie rodzina i Ty sam będziesz żywić się korzonkami mam rozumieć? Podnoszenie kwalifikacji? OK, ale mam nadzieję, że mówisz tylko o kursach bo studia obecnie nie dają praktycznie niczego bo i tak nic nie potrafisz i jesteś żółtodziobem.

18.04.2017 12:40
40.7
premium476120
13
Pretorianin

Mówi : "Hello my friend."

18.04.2017 17:21
40.8
fajny Książę
113
Capo

Alex - trol, nierob co wyszedl za bogata loszke, wieczny chlopiec, graficzny onanista.

post wyedytowany przez fajny Książę 2017-04-18 17:21:50
18.04.2017 22:09
😃
40.9
A.l.e.X
120
Alekde

fajny Książę - nie mam nic wspólnego z trolem, a nawet jak patrzę w lustro to bym bardziej bym skłonny nazwać się elfem. Nie wiem co też znaczy słowo nierób, jestem emerytem jak 9 milionów osób w Polsce ach te nieroby. Kiedy się żeniłem moja firma już zatrudniała na stałe kilkanaście i na umowę współpracę kilkadziesiąt osób, a że dostałem bogatszą żonę no cóż trudno się mówi i żyje dalej, miłość nie wybiera. Jestem wiecznym chłopcem jak prawie każdy mężczyzna i raczej każdy mężczyzna na tym forum i co z tego ? Graficzny onanista, nie przypominam sobie aby kiedyś, aczkolwiek kto wie może kiedyś ;)

18.04.2017 23:56
40.10
moir
33
dsky

GRYOnline.plTeam

z czystej ciekawości, jak kwestia dot. edukacji / podnoszenia umiejętności zawodowych ma się do tego: https://www.gry-online.pl/S043.asp?ID=14262846#post0-14263253

przecież system jest zły?

19.04.2017 16:12
😊
40.11
A.l.e.X
120
Alekde

moir - wszystko jest tak samo, żyjesz dla siebie i rodziny, pracujesz dla siebie i rodziny jeśli chcesz. Jeśli nie chcesz to nic nie musisz i na pewno nie musisz kupować 100 gier rocznie bo inni kupują, można się świetnie bawić jedną przez cały rok (sam niektóre gry kończyłem wielokrotnie, a są przecież takie jak for honor, czy warhammer total war że można grać bez końca). Jeśli chodzi o podnoszenie kwalifikacji zawodowych i tym co napisałem: znaczy nie mniej nie więcej rób w życiu to co jest fajne, jeśli ktoś uważa że praca za 2000 PLN jest zła to może warto nauczyć się robić coś czego inni nie potrafią i absolutnie nie równa się to braniu udziału w wyścigu szczurów, po prostu dla mnie wydaje się nie logiczne przetracanie swojego życia i bycie jednocześnie niezadowolonym z zarobków i pracy. Dla przykładu właściciel firmy ogrodniczej która zajmuje się moim ogrodem, który sam pracuje w ramie w ramie z pracownikami co roku jest w stanie wyjechać z 4 osobową rodziną na wakacje za 50K PLN, wcześniej pracował w wielu różnych pracach w tym nawet na stanowiskach kierowniczych i nie tylko miej zarabiał co czuł po prostu że życie mu przesypuje się jak piasek między palcami. Więc nie ważne co robisz w życiu ważne aby ci to sprawiało radość, a do tego jeśli możesz zarobić więcej w krótkim czasie to lepiej, w końcu praca służy tylko do tego i do niczego więcej. Ja jestem w całkowitej opozycji do obecnego modelu edukacji, wyścigu szczurów, rywalizacji aby wygrał najlepszy, walki o stanowiska, uważam i sam osiągnąłem najwięcej poprzez współpracę, wzajemną pomoc, osiągnięcie czegoś razem. Ja na pewno mógłbym zrezygnować prawie ze wszystkiego gdyby utrzymanie tego wymagało ode mnie pracy. Życie nie polega na przetracaniu czasu (na pracę) dla nic nie istotnych rzeczy. Gry to fajne hobby ale jak każde inne, ale to tylko hobby.

17.04.2017 21:24
41
odpowiedz
2 odpowiedzi
Kiss
121
Generał

Ten watek to niezły kabaret. Mocny kandydat do tytułu "watek roku 2017"

To sie zaczęło od stworzenia steama origin itd a nastepnie lobbingu korporacji na tworzenie jednolitego rynku. Gry mogły być nawet w pudelkach sprzedawane bez kont. Ale pewne grupy interesów opracowały monopol.
Mój faworyt.

Dokładnie. Czym większe zarobki brutto tym więcej państwo ci zabiera na podatki...
Normalnie Krzysztof Kolumb Anno Domini 2017.

Plus masa "danych statystycznych" na temat zarobków w poszczególnych krajach wziętych ze stronki takmisiewydaje.pl

2. W gimbie czy tam teraz w podstawówkach i liceach zamiast religii powinna być ekonomia
Po jaka cholerę? Lepiej mieć się z czego pośmiać.

post wyedytowany przez Kiss 2017-04-17 21:24:17
17.04.2017 22:31
41.1
Ko-o-ast-y
61
Konsul

Religie zostaw w spokoju

17.04.2017 22:37
41.2
2
futureman16
31
Senator

Idz Pan z tad na targ ponarzekać i przeanalizować obywateli. Tylko nie za głośno żeby ci mord.. Nie obili.

Fakt jest jeden. Gry sa za drogie w Polsce tylko mentalność niewolnika powoduje ze nikt nie chce zmienić tego stanu rzeczy tylko narzekanie i kupowanie mimo że za drogo.

17.04.2017 21:34
42
2
odpowiedz
7 odpowiedzi
Sir Xan
91
Legend

Dlatego bardzo rzadko kupuję gry za pełne ceny w dniu premiery. Na większości gry wolę poczekać na promocje. Nie dam ograbić w biały dzień.

Wy kupiliście słynne końskie DLC do Oblivion, macie epidemia DLC i wszelkie mikropłatności. Zamówiliście pre-order gry, a teraz są mnóstwo niedopracowane gry w dniu premiery. Kupiliście gry za coraz wyższe ceny, a teraz MACIE TO. Pamiętajmy, że GŁOSUJEMY PORTFELEM. TO MY DALIŚMY ZIELONE ŚWIATŁO DLA SPRZEDAWCY GIER. Na tym polega cały problem.

Bez urazy i z całym szacunkiem.

post wyedytowany przez Sir Xan 2017-04-17 22:40:49
17.04.2017 21:46
42.1
yadin
102
Legend

Nie każdy chce czekać pół roku. Ja nie mam ochoty czekać aż gra stanieje o 30 procent tylko po to, aby lepiej się poczuć we własnej skórze, że "nie przepłaciłem".

17.04.2017 22:38
42.2
2
Sir Xan
91
Legend

Fakt. Ale na tym polega cały problem. Niecierpliwość często jest przyczyna wielu problemów i bóle głowy. Żyjemy w czasach, gdzie mamy bardzo dużo gry do wyboru i to tanie, że najnowsze gry mogą poczekać. Co mamy do stracenia?

post wyedytowany przez Sir Xan 2017-04-17 22:39:33
18.04.2017 06:57
42.3
Matysiak G
128
bozon Higgsa

Yadin

To płać. Chcesz na premierę, dawaj 200. Chcesz taniej, to czekaj.

18.04.2017 08:13
42.4
zanonimizowany1204223
22
Generał

I to racja. Już gdzieś pisałem: jestem graczem goty i extended. Zresztą: praca, wycieczki, góry, córka, świnki morskie, samochód, morze, fotografia, filmy (itp - do dziś nie miałem czasu obejrzeć ostatniego sezonu Gry o tron :)), kino, basen, kręgle, zwykłe piwo u kumpla... Stać mnie na gry na premierę, ale po co? Niemal co miesiąc jest minimum jedna gra dla mnie, a mi Horizon:ZD zajął 2 miesiące czyli już mam miesiąc do tyłu i już Andromeda czeka na kiedyś by ją kupić... @Yadin - co ty robisz, że masz tyle czasu na gry? I ile z nich ukończyłeś, że musisz nowe i nowe i nowe?

18.04.2017 12:42
42.5
premium476120
13
Pretorianin

Polaczkowate myślenie ... jak ktoś chce zapłatę za swój produkt to jest ograbianie biednego polaczka .... jak chcą to mogą i dowalić cene 10000 zł a Tobie nic do tego. Nie musisz kupować w ogóle.

18.04.2017 13:09
42.6
Skilgar
31
Pretorianin

To nie jest polaczkowate myślenie. W 2015 roku biznesmen Martin Shkreli podniósł cenę leku o 5000%. Po z masowanej krytyce musiał obniżyć cenę leku. Na zachodzie od bogatych ludzi czy korporacji wymaga się pewnych zachowań moralnych i etycznych, a przynajmniej społeczeństwo tego wymaga. To tak tylko na boku, że to tylko przypadłość "polaczków".

18.04.2017 20:22
42.7
yadin
102
Legend

@conrad_owl :: A gdzie ja powiedziałem, że ciągle muszę mieć nowe gry? Nigdzie! Kupuję na premierę, ale tylko to, w co naprawdę z czystym przekonaniem chcę zagrać. Wyżej wymieniłem tytuły, które kupiłem za własne pieniądze od 2015 roku. Jest ich 6-7, nie więcej. Pozostałe czasem wypożyczałem i nie mam żadnych wersji pirackich. Płacimy za gry tyle samo, co Niemcy i Brytyjczycy. Dziś cena "Ghost Recon: Wildlands" na PlayStation 4 w Wielkiej Brytanii wynosi 180 zł po przeliczeniu. W dniu premiery kosztowała w Londynie 229 zł. Ceny w Polsce kształtują się na tym samym poziomie.

17.04.2017 21:42
43
odpowiedz
leaven
79
Pretorianin

Od dawna przestałem kupować gry w wersjach pudełkowych. Kupuję elektronicznie jak są przecenione w promocjach na 75% a do tego z kompletem dlc i z naprawionymi bugami.

17.04.2017 21:51
😃
44
odpowiedz
2 odpowiedzi
aope
131
Corporate Occult

Piękny wątek i prawdziwa beczka śmiechu pomieszana z zażenowaniem :] Takie stężenie specóf od ekonomii trudno zaobserwować gdziekolwiek indziej, niektórzy "z gwiazdką" prawią nawet na poziomie dziecka z 4 klasy szkoły podstawowej przekonani o słuszności swojego bezsensownego pitolenia i - o ironio - wyzywają od idiotów, masakra :)

post wyedytowany przez aope 2017-04-17 21:52:33
18.04.2017 06:58
44.1
Matysiak G
128
bozon Higgsa

Kolega nowy w internetach? :)

18.04.2017 14:22
44.2
eglume
53
Konsul

@Matysiak G
raczej znany troll od dawna

17.04.2017 21:58
45
2
odpowiedz
SulMatuul
19
Chorąży

Dlaczego gry są tak drogie i w żaden sposób nie przystają do naszych zarobków w porównaniu do zachodu?
To bardzo proste. Bo łatwiej znaleźć jednego frajera, który zapłaci 200 zł niż 10 gdyby kosztowała 20 zł. Tym bardziej, że często okazuje się iż w dniu premiery gra jest niedopracowana (delikatnie mówiąc) i pełna błędów.

Również nie mam zwyczaju kupować gier w dniu ich premiery przy tak horrendalnych cenach.

@Sir Xan w pełni się z tobą zgadzam i podpisuję się pod tym obiema łapkami. A na koniec pozwól, że cię zacytuję: "Bez urazy i z całym szacunkiem".

17.04.2017 21:59
46
odpowiedz
1 odpowiedź
damianyk
76
Konsul

Dlaczego cena Mafii 3 spadła na łeb na szyję w ciągu kilku miesięcy, a cena GTA 5 utrzymuje się na prawie stałym poziomie od 2 lat? Bo na Mafię jest dużo mniejszy popyt, bo jest crapem, a GTA wciąż ludzie kupują. Więc odpowiedź na pytanie "co zrobić żeby ceny gier były niższe?" jest prosta: nie kupować ich za taką cenę. Jeśli w ciągu pierwszych kilku miesięcy nie sprzeda się tyle milionów sztuk gry ile sobie zaplanowali wydawcy, to sami zmniejszą cenę. Dlatego ja czekam aż Andromeda stanieje, nieważne jak dobrą grą jest.

17.04.2017 22:43
46.2
futureman16
31
Senator

Masz rację pod jednym warunkiem ze nikt albo prawie nikt nie będzie u nas kupował w tej cenie. AAle ceny wzrosły 2.5 raza a spadek sprzedaży jest rzedu kilku- kiknastu procent więc zysk i tak wiekszy wiec kto ci obnizy ceny?

17.04.2017 22:26
47
odpowiedz
3 odpowiedzi
zanonimizowany205760
97
Pretorianin

Gry to nie produkt pierwszej potrzeby, poza tym wszystko jest względne zgodnie z teorią względności Einsteina. Również czas może przyśpieszać i zwalniać.Ja dla przykładu kupiłem w tamtym roku xboxa 360 za 500 zł i gry mam od 15 do 35 zł.
Czy bawię się gorzej niż bym bawił się grą na ps4 ?.Odpowiedź jest prosta-nie.Jak będzie ps 5 to kupię wtedy ps 4.Płacicie za hipe,marketing i ura rabura, cokolwiek by to nie oznaczało.
A w tym wypadku to zwykłe testowanie rynku,po co mieć 100-120 zł przychodu jak można mieć 250-280zł

post wyedytowany przez zanonimizowany205760 2017-04-17 22:29:19
18.04.2017 00:07
47.1
Darkowski93m
114
Generał

Wszystko super, fajnie, tyle że teoria względności Einstaina nie mówi że wszystko jest względne, wręcz przeciwnie. To popularny błąd wśród osób nie mających zielonego pojęcia o temacie :) Pozdrawiam^^

18.04.2017 11:16
47.2
zanonimizowany205760
97
Pretorianin

Do Darkowski:Muszę cię rozczarować napisałem pracę naukową o teorii względności,więc masz rację nie mam o niej zielonego pojęcia.Rozumiem,że swoje pojmowanie świata czerpiesz z Wikipedii.Dam cię dobrą radę tak na przyszłość,nie obrażaj ludzi ,ani się nie wywyższaj.

18.04.2017 15:05
47.3
Darkowski93m
114
Generał

@as1972 Ahahahahahhaahah, prace naukową o teorii względności napisał, a sadzi tutaj takim bublem jak "czas może przyspieszać i zwalniać". Gdybyś rzeczywiście miał jakiekolwiek pojęcie o relatywistyce, układach inercjalnych i nie inercjalnych oraz o pojęciu dylatacji czasu to takich skrótów myślowych byś nie używał. Referat na fizykę w gimnazjum to nie praca naukowa kolego.

17.04.2017 22:34
48
odpowiedz
6 odpowiedzi
Burakos
18
Centurion

Ludzie się bogacą, po mieście jeżdżą coraz ładniejsze i nieraz luksusowe samochody... szkoda, że nie wszyscy się bogacą. Dla biednych gry powinny być tańsze. Gdyby były droższe dla bogatych, sprawiedliwość społeczna osiągnęłaby apogeum. Co by nie było, ja już nie gram regularnie od dawna - myślę tu o innych, nawet nie tyle o graczach, co ludziach.

post wyedytowany przez Burakos 2017-04-17 22:38:49
17.04.2017 23:01
48.1
seba1818
31
Pretorianin

Czyli uważasz, że sprawiedliwość społeczna polega na tym, że ktoś kto uczciwie pracuje, ciężką pracą osiągnął jakiś tam poziom życia ma być za to karany wyższymi cenami, a patologia przepijająca 500+ ma płacić mniej? Bogacą się ci, co się o to starają, próbują coś w życiu osiągnąć. Ci co uważają że im się wszystko należy są biedni. I to jest sprawiedliwość społeczna.
Co do cen gier, to jest też trochę tak, że piractwo jest dużo mniejsze niż kilka lat temu. Dzięki czemu wydawcy też mogą sobie pozwolić ma wyższe ceny, a klienta dalej znajdą. Z drugiej strony hobby takie jak granie jest i tak tanim hobby. Dobry model w skali 1/48 to około 200 zł. Do tego potrzeba farby, klej itp - powiedzmy koło 100 (wiadomo nie zużyjesz wszystkiego na jeden model). Trzeba by ten model jakoś fajnie zdetalizować, więc kupujemy jakieś dodatki żywiczne czy fototrawione - kolejne 100 - 200 zł. Więc granie wychodzi i tak tanio.

17.04.2017 23:29
48.2
Ko-o-ast-y
61
Konsul

Dokładnie tak uważam, czemu ktoś ma mieć lepiej bo ma więcej jakiegoś papieru czy zer w baku/smartphonie?

post wyedytowany przez Ko-o-ast-y 2017-04-17 23:33:46
18.04.2017 06:20
48.3
seba1818
31
Pretorianin

Bo sobie na to ciężko zapracował na przykład?

18.04.2017 07:59
48.4
futureman16
31
Senator

Z tymi cenami dla biednych juz przesadziles. Nie po to pracuję żeby jakiś nierob miał taniej odemnie. Juz starczy ze rząd dla wygrania wyborow i utrzymania władzy wprowadza ta patologie sprawiedliwości spolecznej polegająca na dawaniu nierobom a zabieraniu tych co ciężko pracują.

18.04.2017 08:18
48.5
zanonimizowany1204223
22
Generał

Gry tańsze dla biednych? Posr... cię? Chleb, dach nad głową, szkolenie. Ale nie gry. Gry nie są potrzebne nikomu w życiu. Obudź się i do pracy leniu. Żaden Robin Hood ci nie da gry, chleb owszem - ale nie grę.

18.04.2017 09:18
😜
48.6
3
Crod4312
90
Generał

Żaden Robin Hood ci nie da gry

A CPY ;)

17.04.2017 22:42
49
4
odpowiedz
1 odpowiedź
Rumcykcyk
54
Pan Kopiuj Wklej

Kupowanie gier miałoby sens gdyby było jak dawniej. Idziesz do sklepu, bierzesz gierkę za około 100-160 zł dostajesz full wersję bez DLC (ewentualnie z dwoma dużymi dodatkami na przyszłość) z możliwością rezygnacji ze steama, origina, uplaya itd i każdy by się cieszył. Dzisiaj kupujesz gierkę za ponad 200 zł której nie możesz sprzedać bo masz na koncie 10 innych gier. Dla równowagi rynku jest cpy i trzeba ich wspierać na przyszłość dobrym słowem za ich ciężką pracę.

Co do obecnych cen w Polsce, rynek powinien się dostosować do naszego regionu jeśli Niemiec płaci za grę 60 euro to Polak powinien zapłacić 60 zł inaczej to nie ma sensu.

post wyedytowany przez Rumcykcyk 2017-04-17 22:45:24
18.04.2017 12:40
49.1
zanonimizowany1204223
22
Generał

Dlatego ja lata temu zrezygnowałem z PC (miałem coś 24lata wtedy) i przerzuciłem się na konsolę. Kupuje i czasami sprzedaje i jest ok. Np Far Cry Primal kupiłem 8 miesięcy po premierze, zrobiłem platynę, nic już więcej do tej gry nie wyszło, wracać nie zamierzam bo ta gra na szkolną 4kę, sprzedałem za niewiele mniej niż kupiłem, a za uzyskaną kwotę stać mnie było na Dying Light w edycji extended czy jak to tam się nazywa. Do dziś DL nie mam czasu zagrać, więc pewnie za rok skończę i może wtedy uznam czy zostawić czy odsprzedać. Ot jest łatwiej mi z konsolą... Aczkolwiek mam o wiele lepsze zarobki niż w wieku 24 lat :)

17.04.2017 23:29
50
1
odpowiedz
1 odpowiedź
hemik9
69
Centurion

I dziwią się, że na Allegro hulają oferty udostępniania konta steam. Dystrybutorzy róbcie tak dalej, to niedługo piractwo zdominuje rynek.

18.04.2017 07:53
50.1
futureman16
31
Senator

Wierz człowiek ma tą zdolność że jak coś jest nie tak jak powinno to próbuje to obejść i nie chodzi tylko o graczy ale o całość społeczeństwa. Tylko tutaj chodzi o to ze mimo tych wzrostów cen zysk jest wyższy więc obliczyli ze obniżki cen nie sa potrzebne u nas. Po prostu wraz ze wzrostem cen inwestuje się w promocje legalnego grania no i dodatkowo denuvo powstrzymuje graczy którzy grają po premierze (a więc większość).

17.04.2017 23:39
😊
51
odpowiedz
xMamoreXx
13
Legionista

Assassin’s Creed - 2008 - 99,90 zł
Assassin’s Creed: Syndicate - 2015 - 179,90 zł

Wzrost o 80 procent

Minimalna płaca brutto 2008 - 1126,00 zł
Minimalna płaca brutto 2017 - 2000 zł

Wzrost o 77,6 procent

Nie jest źle. To znaczy, zawsze było źle i nic się w tym względzie nie zmieniło. Ale to nam rosną zarobki, a pensje Niemców, Holendrów czy Francuzów od kilku lat stoją w miejscu. Przy podobnym kursie Euro. Dziś 4,25 zł, w 2011 roku też powyżej 4 zł (sprawdziłem na wykresach). Choć w 2008 było to 3,20 zł... Ale potem było PO, umowy śmieciowe itd.

post wyedytowany przez xMamoreXx 2017-04-17 23:45:17
18.04.2017 00:00
😁
52
odpowiedz
6 odpowiedzi
A.l.e.X
120
Alekde

Rumcykcyk - Co do obecnych cen w Polsce, rynek powinien się dostosować do naszego regionu jeśli Niemiec płaci za grę 60 euro to Polak powinien zapłacić 60 zł inaczej to nie ma sensu. Poważnie ? Mam nadzieję że zrobią cię ministrem finansów EU (jak kiedyś powstanie taka funkcja). Pamiętaj że wtedy chce kupić samochód ten sam za 150K PLN, nie euro ;) inaczej to nie ma sensu ;)

xMamoreXx - nawet bez brania pod uwagę spadku wartości pieniądza w tym czasie +/- 80-90%, to zmieniły się zarobki. Więc dla większości osób cena gry z 2008 i 2017 jest prawie identyczna.

Burakos Dla biednych gry powinny być tańsze. Gdyby były droższe dla bogatych, sprawiedliwość społeczna osiągnęłaby apogeum. no pewnie, kupując grę będziemy pokazywać nasze zeznanie podatkowe aby grę kupić taniej / lub drożej ;) padłem

post wyedytowany przez A.l.e.X 2017-04-18 00:11:55
18.04.2017 00:26
52.1
Darkowski93m
114
Generał

Noo, Burakos rozjebał xD niesamowite jak bardzo ludzie nie rozumieją pojęcia sprawiedliwości, społecznej czy jakiejkolwiek innej.

18.04.2017 01:55
52.2
kaszanka9
98
Bulbulator

Akurat wszelkie porównania do produktów materialnych np. samochodów, nie mają sensu, bo gra to tylko pliki na dysku, wirtualny twór, który mogą kopiować w nieskończoność i za darmo (co zresztą robią), wspominany samochód z kolei cały czas kosztuje tyle samo i cena rośnie co roku, każdy egzemplarz wymaga materiałów, części, pracowników itp. itd.

Rzeczy materialne nie mogą być tańsze, ich cena się nie zmienia po przekroczeniu granicy, twór cyfrowy może kosztować tyle ile chcą, każda kolejna kopia nie kosztuje nic w wytworzeniu.

I ta oczywistość pozwalała na ceny regionalne, bo nic nie tracili, a mogli tylko zyskać, więc daruj sobie takie bzdurne porównania.

Teraz widocznie tez nic nie tracą, skoro podnoszą to widocznie hajs się zgadza.

18.04.2017 07:45
52.3
1
futureman16
31
Senator

Alex to ze mamuska czy ojciec zapiep...a za granicza żebyś sobie kupował gry za euro nie znaczy ze tak jest wszędzie. Tutaj się w zlotowkach zarabia i to tak przeciętnie około 2000 tych zlotowek. I ceny u nas powinny być w złotówkach a nie w euro przeliczonych na złotówki. Tutaj nie ma wątpliwości. Towary i usługi w większości nie są zrownane z europejskimi cenowo. Oczywiście nie piszę o autach czy jaiis tam materialnych rzeczach bo kosztów produkcji nie przeskoczysz no i konkurencja nie pozwoli przesadzic z prowizją ale pozostałe rzeczy i tak sa dostosowane do naszego rynku. Kilka branż sie miga w tym branża gier PC ale to głównie monopolisci.

Powiem tak jestesmy za słabi zeby coś nakazać np steamowi więc dlatego nas tak oszukują z tymi cenami. Bo wystarczy regionalizowac gry a więc usunąć angielski a w jego miejsce dac Polski w grze i sprzedawać tylko na terenie PL (wg ip) w złotówkach) na takim steam albo powrócić do pudełek da sie da.

18.04.2017 18:46
😜
52.4
Burakos
18
Centurion

W "technikalia" nie wnikam. Można hipotetycznie pomyśleć elektroniczne karty identyfikacyjne na wzór dowodu, świadczące o tym, że Nowak śpi na kasie i płaci za mandat 10 000 - inaczej kary nie odczuje, a zwykły kowalski "tylko" stówkę. Czemuż nie inne towary, czemu nie owe drożejące gry?

18.04.2017 21:44
52.5
A.l.e.X
120
Alekde

futureman16 - jeśli 16 to twój aktualny wiek to nawet w pewnym sensie rozumiem pierwsze zdanie które napisałeś ;)

19.04.2017 10:24
52.6
1
futureman16
31
Senator

Alexik mam więcej. I nawet pracuję i na swoim jestem. Znam realia 250 to nie takie nic dla przeciętnego gracza. To nie 60 euro dla Niemca.

18.04.2017 00:31
53
odpowiedz
mohenjodaro
53
Chanandler Bong

Nawet nie wiedziałem, że gry na PC są takie drogie. To konsola naprawdę robi się teraz, na ich tle, tanią zabawą.

Ja i tak prawie nie kupuje gier w dniu premiery, nie rozumiem czemu niektórzy gracze mają aż takie parcie, by być na czasie.

18.04.2017 00:35
54
3
odpowiedz
masterpete
41
Pretorianin

Dlatego cieszę się, że jestem zdrowym człowiekiem i kupuję gry dopiero wtedy jak osiągną normalną cenę.

18.04.2017 01:47
55
3
odpowiedz
kaszanka9
98
Bulbulator

Artykuł niekompletny, rzekomo dowiedzieliście się czegoś nieoficjalnie, i możliwe, że tak właśnie jest, skutki jak najbardziej widoczne, ale przyczyny słabo zbadane.

Że chcą wyrównać ceny w UE? A czemu chcą to zrobić na przykładzie PL, to proste.

Firma patrzy wyłącznie na zarobki, tak więc chcecie czy nie, przyczyną jest to, że Polacy kupują za tyle te gry, taka jest prawda.

Co by się stało jakby podnieśli cenę gry do ponad 200 pln i większość by wtedy nie kupiła? Ano musieliby obniżyć cenę albo pogodzić się, że nie zarobią.

Tak więc widocznie z ich słupków wynika, że na tych podwyżkach w PL nie tracą, może ilościowo sprzedaż spada, ale podwyżka wyrównuje różnicę.

Sprawa denuvo, to nie jest bzdura, bzdurą to akurat jest argument, że od lat gry kosztują tyle samo na zachodzie więc to nie ma nic wspólnego, no, ale temat dotyczy PL , a tutaj gry od lat nie kosztują 60 EUR.

Wszystkie nowe gry minimum od ubi oraz ea mają denuvo, nie twierdzę, że to czynnik decydujący, ale nie da się ich piracić, pojedyncze złamania nie mają znaczenia, a nawet wtedy nie ma aktualizacji, tak więc wydawca ma przewagę i pewność, że system ten mocno utrudnia sprawę, patrzą na taką PL, gdzie ponoć piractwo bardzo duże (pomijam, że jak ciągle narzekali na piractwo to głównie u siebie, w usa najwięcej piraciarzy jest) i nie wierzę, że nie są bardziej chętni do przyspieszenia sprawy podniesienia cen wiedząc, że gry są bardzo dobrze zabezpieczone.

To jest czynnik przyspieszający, gdyby nie to to mogą i sobie zrobić cenę 300, najwyżej ludzie by spiracili, a tak, nie ma mowy.

Tak czy siak mają do tego pełne prawo.

No, ale główny czynnik to tak jak pisałem, hajs się zgadza, Polacy kupują, jakby przestali kupować po podwyżce to by musieli zejść z ceny, jak widać nie schodzą, wnioski nasuwają się same.

18.04.2017 03:01
56
1
odpowiedz
trak711
30
Legionista

Zrozumiałem przedstawiony tu wywód w taki sposób. Polscy dystrybutorzy gier dopuszczają do istnienia rynku pośredników w sprzedaży gier na zachód. Pośrednicy kupują hurtowo u dystrybutorów i zarabiają na różnicach istniejących w cenach gier pomiędzy różnymi rynkami unii europejskiej. Nie wiem na jakiej zasadzie się to odbywa, ale odkupują to co powinno się sprzedawać taniej w Polsce i odsprzedają z zyskiem na zachód, gdzie są to i tak najniższe ceny dla tamtych rynków. Czy to jest rzeczywisty powód wzrostu cen gier w Polsce? Chęć zahamowania tego procesu?
Wystarczy dokonać kilku prostych wyliczeń, żeby zdać sobie sprawę jak pazerni są wydawcy i producenci gier w ostatnich latach. GTA 5 kosztowała trochę ponad 100 milionów dolarów a następne ponad 100 milionów kosztowała promocja. Tej grze do samego zwrotu kosztów produkcji i reklamy wystarczyłoby nieco ponad 4 miliony sprzedanych kopii. Jak wiadomo rozeszła się w znacznie większym nakładzie bodaj ponad 30 milionów egzemplarzy. A mówimy tu o ogromnej produkcji. Taki np. Watch Dogs to raptem 68 mln dolarów za wyprodukowanie, Wiedźmin 3 jeszcze mniej a typowa gra to w ogóle inna skala wydatków. Trzeba sobie zatem jasno powiedzieć, że niezależnie od tego czy musisz na to pracować kilka dni, czy kilka godzin to 60 dolarów za gre na PC to zdzierstwo i koniec.

post wyedytowany przez trak711 2017-04-18 03:04:28
18.04.2017 06:20
👍
57
odpowiedz
czekoladowyjoe
41
Pretorianin

Z całym szacunkiem. Wszedłem w ten wątek tylko po to, żeby pośmiać się rano do kawy. Gdzie dwóch Polaków, tam trzy opinie. I ja się mam dziwić, że się chłopy decydujące o losach państwa nie dogadują, jak w temacie gier wojna na całego. Dobre jaja. Chociaż po Wielkanocy.

18.04.2017 07:11
👍
58
odpowiedz
lordpilot
151
Senator

Uvi - jak zwykle artykuł Twojego autorstwa na najwyższym poziomie. Chyba niczego nie pominąłeś, choć moim zdaniem warto jeszcze by wspomnieć, że globalizacja praktycznie wykosiła dystrybutorów lokalnych, to również wiąże się z tematem. Poza tym miód-malina: konkretnie, na temat, prostym i zrozumiałym językiem (ale tak trzeba, skoro są ludzie gotowi uwierzyć, że te podwyżki to przez denuvo albo jakiś spisek), "jak krowie na rowie" ;-). Przyczyny obecnego stanu rzeczy w pigułce: po co, dlaczego, skąd i dlaczego "taniej już było" ;-).

Komentarze? Jak zwykle golowicze nie zawiedli :)

18.04.2017 08:32
59
1
odpowiedz
Ko-o-ast-y
61
Konsul

Ja za to lubię porównienia do chłopów panszczyźnianych, mówi się o nich niewolnicy. Tylko oni pracowali 100dni w roku, mieli zapewnione wyżywienie i dach nad głową oraz dostawali cześć tego co upracowali. A my? Tyramy przez większość roku, płacimy wysokie podatki i podatki pośrednie, jakieś zusy, krusy czy inne gówno... i kto jest większym frajerem?

post wyedytowany przez Ko-o-ast-y 2017-04-18 08:39:33
18.04.2017 08:43
😡
60
1
odpowiedz
Algerek
3
Junior

W artykule nie zauważyliście jeszcze jednej ważnej rzeczy, mianowicie ceny gry w wersji cyfrowej również zaczęły rosnąć do niebotycznych rozmiarów, np. obecnie promocje na PSN na zakup przedpremierowy to ceny nawet do 450zł!!!!! za cyfrową wersję. Kiedyś wersja kolekcjonerska nie kosztowała tyle razem z figurką, to jest jakaś paranoja.

18.04.2017 08:46
61
odpowiedz
1 odpowiedź
roberto8316
53
Pretorianin

Żadnych cracków przez najbliższy rok nie będzie a jak już to ponoć bardzo sporadycznie będą wychodzić. Grupa CPY jest powoli wchłaniana przez Denuvo. Niecierpliwym radzę uzbroić się w cierpliwość i czekać na obniżki cen bądź..zmienić coś w swoim życiu i zarabiać porządne pieniądze bo piractwo chociaż jest i będzie to widać gołym okiem,że owe zabezpieczenie przeciera szlaki - reasumując spowalnia piractwo. Przynajmniej odpoczniecie od gierek i zajmiecie się sportem bądź skopiecie babci ogródek.. Skoro twórcy każą sobie płacić jak za zboże to może do łask powrócą słynne dema przed premierami..Nie zrobią tego ponieważ mamy przykład z RE7 czy ME:A

post wyedytowany przez roberto8316 2017-04-18 09:08:53
18.04.2017 09:18
61.1
1
futureman16
31
Senator

Jedziesz ta swoją propaganda wchłaniania piratów ale nie znasz ludzi a oni mają mentalność jak tutaj wykombinowac zeby było taniej albo ci przywalili kwotę jak to ominąć.
To jst cecha ludzka nie bez powodu takie rozwarstwienie dochodów nie bez powodu omijanie podatków i wszystkie przekręty.

Nie da sie wygrać z masą. Dobrze jak masa jest posluszna i ty podwyzszasz ona narzeka i następnie idzie do sklepu ale jak zmieni zachowanie to po ptokach.

Mafia 3 kosztuje 50zl i każda gra może tyle kosztować jak tylko zmieni sie mentalność konsumenta.

post wyedytowany przez futureman16 2017-04-18 09:21:10
18.04.2017 09:26
62
2
odpowiedz
1 odpowiedź
CyberTron
87
Imperator Wersalka

Ja rozumiem, że żyjemy w Europie bez granic i dlatego równamy cenami do zachodniego poziomu. W przeciwnym razie wszyscy robili by zakupy u nas.

Problem jest taki, że jako kraj nie równamy zarobkami i kupno takiej gry za 230 złotych to często spory wydatek. Dla większości to ponad 10% miesięcznego dochodu. Żeby to jeszcze było warte swojej ceny, to nie. Kiepska optymalizacja, bugi, dlc, przepustki sezonowe, bonusy dla preorderów...

Niemożliwe żeby te korporacyjne pijawy nie rozumiały, że lepiej sprzedać 3 kopie po stówce (a to potencjalne 3 zestawy dlc) niż jedną za ponad dwie stówy, problem w tym, że nie mają jak tego zrobić żeby w dłuższej perspektywie (jak wspomniałem-europa bez granic) nie stracić.

post wyedytowany przez CyberTron 2017-04-18 09:26:59
21.04.2017 15:48
62.1
Niemiec66
30
Chorąży

Mają w rzyci coś takiego jak krzywa Leffera. Bedą doić frajerów dotąd do póki będzie to opłacalne.

18.04.2017 10:21
😡
63
1
odpowiedz
SethSamson
29
Legionista

preorder TitanFall w empiku wersja pudełkowa 99zl
preorder TitanFall 2 w empiku wersja pudełkowa 220zl

Arma 2 Operation ArrowHead pudełkowa empik w dniu premiery 60zl

Ghost Recon Future Soldier wersja przedpremierowa 80zl empik

ceny gier wzrosły o 200 % a wszystko przez US price tagging

http://www.pcgamer.com/how-much-should-games-cost/

post wyedytowany przez SethSamson 2017-04-18 10:30:15
18.04.2017 10:45
64
2
odpowiedz
2 odpowiedzi
Kolbertus
28
Chorąży

Minimalna krajowa w Niemczech to ok 1 473,00 EUR (styczeń 2015), gra kosztuje tam około 50-60 EUR. Natomiast minimalna krajowa w Polsce to 1 459 złotych na dzień dzisiejszy, a gra kosztuje około 200 złotych. Już nie mówię tu o nadchodzących produkcjach, gdzie np. złota edycja Shadow of War będzie kosztować 400 (słownie: CZTERYSTA) złotych! Więc gdzie tkwi problem? Minimalna krajowa oczywiście netto, zapomniałem dodać. Euro stoi teraz jakoś 4,24. Skoro debile w rządzie starają się wszystko równać do cen na zachodzie to i niech zarobki równają się z tymi na zachodzie. Kto by nie kupił gry za dwie stówy, gdyby zarabiał ponad 6000 złotych? Zaznaczam, że to minimalna. :)

18.04.2017 11:17
64.1
futureman16
31
Senator

A kto ci karze kupować? Widocznie przyjęci ze u nas nie musza wszyscy chetni grać w gry jak na zachodzie a jedynie ci ktorych stać. Ewentualnie grać w piraty.

19.04.2017 15:49
64.2
1
Kolbertus
28
Chorąży

Chyba nie zrozumiałeś o co mi chodzi. :) Nie chodzi mi o to, kto ma kupować, a kto nie, bo to indywidualna sprawa. Chodzi mi o to jak nasze państwo robi nas w ciula. Niemal wszystkie produkty równane są do cen na zachodzie. Gry, środki czystości, paliwo etc. Można by tak wymieniać bez końca. Tak zgodzę się, że na wiele rzeczy stać niestety tylko "bogatych", ale jak przeciętny człowiek ma żyć skoro wszystko jest ponad cztery razy droższe w stosunku do wynagrodzenia?

18.04.2017 10:56
65
odpowiedz
2 odpowiedzi
roberto8316
53
Pretorianin

Tak widzę piratów ale nie tylko,gdy gry za 1-2 lata dojdą do 300zł - podstawka..

post wyedytowany przez roberto8316 2017-04-18 10:57:35
18.04.2017 11:13
65.1
futureman16
31
Senator

A ja widzę inaczej odchodzenie graczy od gier na PC i wzrost piractwa na PC. A branza bedzie musiała wydawać żeby nie pojawił sie nowy kapitał i nie zajął miejsca. Zreszta już to sie dzieje i dlatego te ceny.

18.04.2017 14:55
65.2
Legion 13
102
The Black Swordsman

@alchemiakr
Odchodzenie graczy od PC bo ceny gier wzrosły? Przecież wydawca nawet nie zauważy tej garstki osób z Polski które nie kupią jego gry. Przecież gry AAA prawie zawsze kosztowały $50-$60.

@roberto8316
No jak dolar podskoczy do 5zł to tak się stanie.

18.04.2017 11:10
👎
66
odpowiedz
1 odpowiedź
alchemiakr
34
Konsul

W ogóle gry Ubisoftu powinny być sprzedawane na premierę w gazetach za 10-15zł tak jak to było około 15 lat temu w Polsce (Np. taki Painkiller).

W ogóle moim zdaniem gry jako rozrywka totalnie upadły, w 90% do tego przyczynił się gówniany Steam który całkowicie zabił gry w pudełkach na PC. Kolejny winowajca to konsole przez które 99% dzisiejszych gier to totalny komercyjny syf. Konsole były dobre za czasów PlayStation 1 czy też PlayStation 2, mógłbym tak pisać dalej ale szkoda czasu tak jak mówiłem jeszcze do 2005-2008 roku wszystko było w porządku, a najlepsze czasy 1997-2004 już nigdy nie wrócą teraz przez waszą głupotę będzie skazani na takiego kaszanki jak gry Ubisoftu czy też EA.
Osobiście preferuje grać w mody do starszy gier i tak frajda jest dużo lepsza niż 100% dzisiejszych nudnych gier.
Teraz nawet na siłe trzeba zmieniać Windowsa żeby mieć aktualizacje do procesora, dajcie sobie spokój najlepiej w ogóle porzucić komputery, konsole i inne dziwactwa, a jak już wam będzie trudno to tak jak pisałem wyżej, zainstaluj cię Windowsa XP i grać w stare tytuł .

21.04.2017 19:50
66.1
TRX
136
Forumowy Cień

"W ogóle gry Ubisoftu powinny być sprzedawane na premierę w gazetach za 10-15zł tak jak to było około 15 lat temu w Polsce (Np. taki Painkiller)."

Nie wiem czy wiesz, ale nawet gdy Painkiller był wtedy sprzedawany za półdarmo w owej "gazecie", to i tak bił rekordy pobierania na naszych torrentach. Niestety.

18.04.2017 11:13
😃
67
odpowiedz
2 odpowiedzi
PanWaras
30
Generał

Kolejny winowajca to konsole przez które 99% dzisiejszych gier to totalny komercyjny syf. Konsole były dobre za czasów PlayStation 1 czy też PlayStation 2, mógłbym tak pisać dalej ale szkoda czasu Pisanie głupot część kolejna! Z tymi paranojami proponuje kandydować do MON!

post wyedytowany przez PanWaras 2017-04-18 11:13:40
18.04.2017 11:27
67.1
alchemiakr
34
Konsul

Przecież to prawda, gry dzisiaj są robione pod konsole przez co cierpią nawet sami gracze konsolowi i 99% tych gier to komercyjny syf. To i tak nie ma znaczenia czy się ze mną zgadzasz czy też nie, jesteś za młody żeby zrozumieć kiedyś gry miały jakąś wartość wtedy kiedy były jeszcze pudełka teraz, gra po jakimś czasie ląduje w jakimś gówniany bundlu ludzie to kupują i nawet tego nie odpalają tylko kolekcjonują cyferki na koncie steam. Na konsolach jest jeszcze gorzej bo tam trzeba płacić około 250zł za grę, a raczej za półprodukt, na PC jak gra jest spaprana to jest jeszcze szansa, że gracze to naprawią na konsolach tak już nie ma,

18.04.2017 11:34
67.2
1
PanWaras
30
Generał

Skąd Ty takie bzdury bierzesz? Nie masz żadnych dowodów, na których mógłbyś opierać te swoje bzdurne wypowiedzi, a ciągle brniesz w to tylko się ośmieszając. Wbij sobie do tej swojej głowy, że to przez graczy, a nie sprzęt gry wyglądają tak a nie inaczej. Gdyby społeczność nie kupowało bubli, nie robili tych preorderów przez które dostajesz tak naprawdę kota w worku, to gry byłby bardziej dopracowane. Nie jest to żadna wina sprzętu, a tylko i wyłącznie wina społeczności.

18.04.2017 13:30
68
odpowiedz
1 odpowiedź
Baalnazzar
119
Generał

Wszystko opiera się na 1 rzeczy. Kasa musi się zgadzać. Reszta to są dodatkowe okoliczności. Stopniowy wzrost to tak, z jednej strony przyzwyczajanie, a z drugiej też sprawdzanie na ile można sobie pozwolić bez strat. Póki spadek sprzedaży nie wpływa na ogólny zysk albo nawet wręcz przeciwnie, to po co ceny miałyby być niższe. Proste. A widywałem komentarze gdzie ktoś woli kupić premierową grę na Steamie, nawet jeśli przepłaci kilka dych. Bo po co mu pudło. Nie wiem w jakim stopniu takie zjawiska mają miejsce, ale z pewnością nie pomagają. Skoro ktoś woli zapłacić więcej, to sprzedawcy w to mi graj.
Kiedyś była dyskusja na temat blokad regionalnych nawiązująca m.in. też do cen. Jeśli w dzisiejszych czasach wszystko musi być spięte z jakąś platformą, to osobiście jestem zwolennikiem takich blokad w zamian za cenę dostosowaną do rynku. Co w tym wtedy złego? Pracuję tutaj, zarabiam na tutejszych warunkach, to i kupuję grę tutaj, po tutejszej cenie dostosowanej do zarobków, i tutaj aktywuję. A przez blokadę nikt nie nakupuje taniej by sprzedać drożej za granicą, bo tam klucz będzie bezużyteczny, i ten proceder też mamy z głowy.
Ogólnie sytuacja z pewnością wpłynie na zwiększenie się piractwa, cierpliwości na przeceny przy co uczciwszych, lub rozwój w kombinowaniu ze sprzedażą kont czy udostępnianiem i graniem offline co chyba jest jeszcze gorsze niż piractwo. I nie, gry nie są dobrem luksusowym. Są powszechną rozgrywką, stającą się luksusem w biednym kraju. Rozrywką tak powszechną, jak zabawa przy alkoholu z której społeczeństwo nie jest w stanie zrezygnować, choć do życia potrzebne to nie jest. I tak też od czasu silnego rozpowszechnienia na nie patrzę. Ale to już wykracza poza temat samych cen.

18.04.2017 17:22
68.1
futureman16
31
Senator

Zgadzam sie z tym. Uważam podobnie.

18.04.2017 14:18
69
odpowiedz
eglume
53
Konsul

tymczasem sklep GOLA ---->
odpowiedź dla inteligentnych

spoiler start

oni widzą jakie tutaj wojenki ludzie prowadzą latami więc pewnie jest to clickbait temat dla wyświetleń

spoiler stop

18.04.2017 15:05
70
odpowiedz
margrabina
88
Pretorianin

Gry powinny być wydawane w Polsce w dwóch wersjach, Pierwsza z pełnym polskim dubbingiem, bez możliwości zmiany na angielski i cena co najmniej połowę niższa. Druga wersja po angielsku i cena taka ja w Wielkiej Brytanii. |Tak było kiedyś i gry były tanie, ale niektórym zachciało się angielskich wersji to teraz macie.

18.04.2017 15:06
71
2
odpowiedz
Valzar
17
Cenzura_Emerytura

Postanowiliśmy przeanalizować sytuację na rynku i wyjaśnić tę zagadkę.
Zagadka została rozwiązana już ponad dwa lata temu czemu więc gol robi z użytkowników idiotów?
Sami o tym napisaliście:
https://www.gry-online.pl/newsroom/komisja-europejska-zamierza-zniesc-blokady-regionalne-i-ujednolicic-rynek-cyfrowej-dystrybucji/z1163e2
Zgodnie z nowym prawem które lada chwila wprowadza UE przestaną obowiązywać na terenie UE blokady regionalne na produkty cyfrowe.
Tak jak Polak legalnie będzie mógł kupować gry w UK tak samo Niemiec będzie miał prawo kupować gry w sklepie cdp. Obie wersje będą musiały być identyczne czyli nie będzie już monopolistycznego Skyrima z polską wersją tylko od Cenegi.
Logiczne jest więc że żaden wydawca nie będzie równał w dół tylko w górę.

post wyedytowany przez Valzar 2017-04-18 15:10:53
18.04.2017 15:19
72
odpowiedz
2 odpowiedzi
gecko512
20
Legionista

Wiedźmin 3 w dniu premiery kosztował 150 zł. Audio-wideo na najwyższym poziomie, gra z otwartym światem, ogromna. Kasa zainwestowana w produkcję i reklamę ogromna. Ale gra w dniu premiery kosztowała 150 zł a nie 200 czy ponad 200. Da się? Da. Zarobili masę kasy dzięki temu że cena gry była w miarę dostosowana do polskich portfeli. Moja narzeczona kupiła grę chwile po premierze, nie cierpi piratów. Ja w piraty też nie gram. Potem dodatki do Wiedźmina jeden 60 zł drugi ok 100. Da się? Da. Narzeczona uwielbia Mass Effecta tak jak Wiedźmina a może nawet bardziej. I nawet by się to kupiło. Gdyby była za 120, może nawet to 150 zł. Ale gra w dniu premiery prawie 200 zł, napakowana błędami itp. I mimo całego uwielbienia do marki kupimy grę? Nie. Poczekamy aż stanieje do bardziej rozsądnego poziomu i będzie załatana, może na święta. Jeśli wydawcy chcą aby ich produkt (no przykro mi ale ważniejsze dla mnie jest czy zostanie mi pieniędzy do wypłaty a nie czy producent władował w projekt tyle czy tyle kasy) znacznie lepiej się sprzedał to cena musi być dostosowana i kropka. To trochę tak jak w sporze o kupowaniu w polskich sieciach handlowych vs w zagranicznych. Mnie, jako tego który potrzebuje przeżyć do wypłaty nie interesuje to, że Polscy płacą podatki w Polsce i przez to jest drożej. Kupuję tam, gdzie jest taniej. Jeśli ten sam produkt kosztuje w polskiej sieci 5 zł a w zagranicznej 2 no to sory, ale nie będę płacić dodatkowo za to że kapitał w Polsce zostaje. Bycie "patriotą" na swój sposób nie wypełni mi luki na koncie.

18.04.2017 15:25
72.1
1
Valzar
17
Cenzura_Emerytura

Żebyś się nie posrał od razu z tego szczęścia. Wielki mi dobrobyt Wieśniak 3 premierowo za 150 zł. Gdyby to było premierowo 60 zł w formie klucza Steam z blokadą regionalną na Polskę to wtedy owszem byłoby coś. Ale sprzedaż polskiej gry w Polsce w cenie 3 razy wyższej niż siła nabywcza to jest plucie polskim klientom w twarz.
O takich "mało ważnych detalach" jak zerowa optymalizacja i cięcia w grafice w stosunku do tego co reklamowano przecież nawet nie warto wspominać.

post wyedytowany przez Valzar 2017-04-18 15:29:07
18.04.2017 20:30
72.2
1
Darkowski93m
114
Generał

Wiedźmin 3 w dniu premiery posiadał sporą ilość błędów i bugów, nie wiem dlaczego wszyscy o tym zapominają. Płotka to do tej chwili jest zbugowana i potrafi "stawać dęba" przy zetknięciu z byle ogrodzeniem. A w dniu premiery dodatku Krew i wino gra nie posiadała polskiej ścieżki dźwiękowej (!!!), trzeba było pobierać paczki językowe ręcznie i łatać gre samemu xD Pamięta ktoś o tym ? Oczywiście że nie bo to przecież Wiedźmin, złego słowa powiedzieć nie wolno... Szkoda tylko że innym grom takich błędów się nie wybacza i miesza je z błotem okrzykując tym samym największym gównem w historii itp.

post wyedytowany przez Darkowski93m 2017-04-18 20:32:28
18.04.2017 15:30
73
1
odpowiedz
roberto8316
53
Pretorianin

Jak kogoś nie będzie stać na grę to wystarczy włączyć filmik jakiegoś youtubera,wyciszyć dźwięk i symulować,że się samemu przechodzi:) Co do denuvo to łysy z blazzers gada głupoty..w chwili złamania denuvo JC3 jeszcze tego samego dnia - DOSŁOWNIE zostało obniżone.

post wyedytowany przez roberto8316 2017-04-18 15:46:09
18.04.2017 15:47
74
odpowiedz
2 odpowiedzi
htmzor
26
Pretorianin

Prawa rynku, jeśli zamiast dopracowanego produktu na premierę, który można kupić i postawić obok reszty kolekcji na półce dostajemy niegrywalne badziewie łatane miesiącami to piractwo będzie miało się dobrze. Obecna branża gier komputerowych to upadek obyczajów i totalne zbydlęcenie. Jeśli ktoś oferuje mi produkt to ma on byś zdatny do użytku, mam w d*** czekanie miesiącami na 24 patche. Co do piractwa, to posiadanie gier, filmów itp na własny użytek nie jest w Polsce nawet wykroczeniem. Dobre gry obronią się same, ludzie chcą je kupować i to robią. Najbardziej biadolą producenci dennych gier, marnych drogówek czy tuzy muzyczne typu Hołdys którzy od 20 lat nic nie nagrywali. Zachód sprzedał nas pod bratnią opiekę Stalina a tera trzyma nas za mordę , korporacje tworzące gry komputerowe wyrosły między innymi na pieniądzach wywiezionych z Polski i nie mam żadnych oporów przed użytkiem ich własności intelektualnej.

post wyedytowany przez htmzor 2017-04-18 15:48:55
18.04.2017 18:06
74.1
2
seba1818
31
Pretorianin

"Co do piractwa, to posiadanie gier, filmów itp na własny użytek nie jest w Polsce nawet wykroczeniem."

Jeśli mówimy o grach i ogólnie oprogramowaniu to jesteś w błędzie. Cytując prawnika z niebezpiecznik.pl: "Samo ściąganie muzyki i filmów mieści się w dozwolonym użytku prywatnym, natomiast pobieranie oprogramowania już nie. Już bowiem samo uzyskanie programu komputerowego bez zgody osoby uprawnionej (bez odpowiedniej licencji) stanowi przestępstwo z art. 278 § 2 kodeksu karnego."

Więc rzeczywiście nie jest wykroczeniem, a przestępstwem.

27.04.2017 22:02
😃
74.2
Henrar
87
Generał Whiskas

Pudło. Posiadanie "kopii zapasowych" oprogramowania (w tym gier) na własny użytek bez posiadania oryginału nie jest legalne.

18.04.2017 19:35
75
2
odpowiedz
1 odpowiedź
Cziczaki
128
Renifer

Winna jest Unia Europejska, Polska jest jak jakaś kolonia niemiecka, gratuluję wam wspaniałej gospodarki i mocnej waluty, dziękuję, do widzenia.

post wyedytowany przez Cziczaki 2017-04-18 19:36:12
23.04.2017 07:52
75.1
topyrz
64
pogodnik duchnik

+ sprzedajne jednostki u sterów, jak u nas, tak i w UE.

18.04.2017 20:33
77
odpowiedz
9 odpowiedzi
yadin
102
Legend

Tak na podsumowanie.

1. Gry kosztują tyle samo, co na Zachodzie (z dużej litery, drodzy Państwo). Jakoś nikt nie podał ani jednego sensownego argumentu za "urealnieniem" cen odpowiednio do polskich kieszeni. Nie dowiedziałem się, dlaczego mielibyśmy płacić za grę nie 200 zł, a na przykład 80 zł. Bo mało zarabiamy?

2. Niektórzy piszą też coś o tym, aby nie kupować gier w dniu premiery, a wówczas one potanieją. Na pewno? Już widzę te pełne półki i graczy z pieniędzmi ściskających tyłki po domach przez pół roku, żeby zmęczyć producentów i dystrybutorów.

3. Polacy nie są też frajerami płacącymi więcej niż na przykład Francuzi czy Niemcy. Płacimy tyle samo.

Warto wejść na strony sklepów niemieckich, francuskich, hiszpańskich, brytyjskich, amerykańskich. Od dnia premiery aż po cały proces tanienia ceny utrzymując się na tym samym poziomie. W niektórych przypadkach różnice będą wynosić najwyżej 10-20 zł. Zamiast się rzucać o ceny gier, lepiej zapytajcie rządzących, banki i deweloperów, dlaczego za nowe mieszkania będzie musieli zapłacić cztery razy więcej jak wasi dziadkowie. To jest poważny problem.

post wyedytowany przez yadin 2017-04-18 20:37:35
18.04.2017 21:38
77.1
2
Gosen
97
Pretorianin

1. Proste, w wielu krajach dają ceny według zarobków, u nas nie. Jeśli gry czy cokolwiek kosztuje tyle samo, równie dobrze mam prawo oczekiwać takich samych płac, bo dlaczego nie? W końcu Unia, wszyscy na jednym wózku. Dlaczego mają być podwójne standardy? Ceny równe, płace nie, o co tu chodzi?

3. Polacy płacą więcej, ponieważ dla Polaka 60 euro to nie to samo co dla Francuza czy Niemca. Wartość to rzecz subiektywna.

post wyedytowany przez Gosen 2017-04-18 21:38:36
18.04.2017 22:06
77.2
yadin
102
Legend

@Gosen :: Człowieku! W których krajach ceny gier lub innych nośników, które są dostępne są na całym świecie, są zróżnicowane? Podaj konkretne przykłady. Czy dlatego, że średnie wynagrodzenie Niemca jest trzy, cztery razy wyższe niż wynagrodzenie Polaka, to gry w Polsce mają być za 10 euro czyli za 45 zł?

Polacy nie płacą więcej. Płacą tyle samo, ale zarabiają o wiele mniej. To nie socjalizm i żaden rząd nie zmusi Cenegi do obniżenia cen gier i konsol tylko dlatego, że twoja mama zarabia 2200 zł, a nie 1500 euro na miesiąc.

19.04.2017 02:28
77.3
1
Gosen
97
Pretorianin

Brazylia, Rosja, Indie i pewno jeszcze parę innych, o których nie wiem. Ktoś z Indii na forum Steama pisał, że u niego Torment HD za 9$, przykładów z Rosji dawać nie trzeba, wystarczy wejść na g2a i zobaczyć ceny gier dla regionu byłego ZSRR. Z Brazylią różnie bywa, ale też jest sklep, takie ich muve, co ma też gry taniej niż u nas.

Polacy płacą więcej, ponieważ zakup gry kosztuje ich więcej niż Niemca. Polak musi pracować dłużej, a więc płaci więcej sobą, swoją pracą, tj. czasem i wysiłkiem fizycznym oraz psychicznym. Mama Siergieja zarabia mniej i płaci mniej, ale mama Janusza nie, bo Unia...

Jeśli produkty kosztują tyle samo co w Niemczech, tzn. że ludzie którzy pracują wytwarzając te towary powinni dostawać tyle samo pieniędzy, wniosek więc jest taki że zarabiają przecież tyle samo, a jednak nie, coś jest nie tak. Jeśli masz firmę w Polsce i za swoje usługi bierzesz tyle co Niemiec to chyba zarabiasz tyle samo, prawda? A nie jest tak, więc narzekam. Gry w Polsce mogą kosztować 60 euro, jeśli pan co mi je sprzeda w sklepie też tyle zarobi, a jednak gdyby siedział na kasie w Niemczech dostałby więcej, mimo że wykonuje tę samą pracę, sprzedając to samo za identyczną cenę, dziwne...

19.04.2017 04:08
77.4
yadin
102
Legend

@@Gosen :: W Polsce dostajesz mniej za swoją pracę, ponieważ jesteś tańszy. Pewnie surowce, z których coś wytwarzasz mają tę samą cenę na całym świecie. Jednak ty jesteś tańszy, więc taka sama praca będzie gorzej opłacana. Polakowi płaci się mniej wielu powodów. Pierwszy to niższe PKB w Polsce. Drugi to fakt, że sami nie produkujemy volkswagena, ale produkujemy go dla Niemców. Trzeci to ilość ludzi zdolnych do pracy. W Niemczech pracuje ok. 73 procent społeczeństwa, w Polsce 59 procent. W tych brakach jest bezrobocie, ale przede wszystkim brak innowacyjności i konkurencyjności. Tyle tytułem wyjaśnienia, dlaczego nam się mniej płaci.

Jeśli więc masz wrażenie, że za mało ci płacą, to znaczy, że żyjesz w kraju, w którym: a) jest za mało innowacyjnych firm, b) zbyt duża część tego, co mógłbyś zarobić, jest ci zabierana na utrzymanie tych, którzy nie pracują, c) dzieją się obie te rzeczy na raz.

Teraz kolejna sprawa. Sprawdzałem ceny w Indiach, w Mołdawii i niestety pudło!!! Gry są tam tak samo drogie. Bywam w Izraelu i zarówno konsole jak i gry są po takiej samej cenie jak w Polsce, ale oni zarabiają w Izraelu dwa lub trzy razy więcej.

Na dziś cena nowej gry GTA V na PlayStation 4 w Indiach wynosi 2750 rupii, co daje 170 zł. Taką mniej więcej cenę znajdziesz w Polskich sklepach. Nowa kosztowała od 3500 do 3900 rupii. Można przeliczyć łatwo, że to ta sama cena, co w USA i w Polsce.

Ludzie! Odróżniajcie sytuację ekonomiczną, prawidła rynku pracy i płacy od cen gier, które są produkowane przeważnie w Stanach Zjednoczonych. Jeśli tego nie rozumiecie, nie wypisujcie tu żalów, że to przez pazernych producentów, a gdyby nie oni, to dwie stówy mielibyście trzy nowiutkie gry. To kompletna bzdura!!! Nikt nas nie okrada i nie wyzyskuje. Mamy te same ceny i żaden producent nie zgodzi się na gorsze traktowanie rynku amerykańskiego, czyli na zdzieranie kasy w Nowym Jorku po to, aby sprzedać tyle samo gier taniej w Polsce.

post wyedytowany przez yadin 2017-04-19 04:08:22
19.04.2017 09:00
77.5
Crod4312
90
Generał

dlaczego granie na PC jest u nas coraz droższe?

A ten dalej pieprzy o konsoli.... Weź mnie człowieku nie załamuj. Czytać cię nie nauczyli.

19.04.2017 10:12
77.6
Darkowski93m
114
Generał

yadin, zapodaj adres, wysyłam Ci kratę browarów :D jako jeden z nielicznych tutaj ogarniasz podstawy działania rynku i nie płyniesz z nurtem populizmu.

19.04.2017 12:51
77.7
Gosen
97
Pretorianin

No chyba nie, w Polsce bezrobocie wynosi 7-9%, a nie 41 jak piszesz.

Sprawdź w Rosji.

Polak pracuje więcej=płaci więcej za gry, bo czas i wykonana praca jest znacznie bardziej kosztowna od papierka. Płaci samym sobą.

19.04.2017 17:31
77.8
Darkowski93m
114
Generał

Gosen -- kolega yadin pisze o odsetku społeczeństwa, które pracuje, całego społeczeństwa (czyli do statystyki wlicza też np. dzieci), a nie tylko osób w wieku produkcyjnym. Łapiesz różnice ?

19.04.2017 20:30
77.9
yadin
102
Legend

@Darkowski93m :: Populizm to straszna rzecz. Polacy naprawdę mają mentalność ludzi, którzy uważają, że wszyscy bogaci nas wyzyskują, a ceny gier to najlepszy przykład.

@Crod4312 :: Akurat gram na konsolach, a ceny gier są mniej więcej takie same na wszystkich platformach. Do tej pory na pecety było wyraźnie taniej, co sprawiało, że w Polsce pecety były podstawowymi maszynami do gry.

@Gosen :: Nie miałem na myśli bezrobocia, ale procent ludzi pracujących. Polska ma mniejszą siłę produkcyjną od Niemiec aż o 14 procent, co przekłada się na kilkanaście milionów ludzi więcej pracujących w Niemczech na PKB. I to nie jest akurat wina Niemców, że u nich pracuje więcej ludzi. To wina naszych władz, że nie sprzyjały tworzeniu lepszej struktury rynku pracy. Na dodatek socjalistyczny PiS, czy skończeni kretyni, obniżyli wiek emerytalny.

Szkoda, że nikt nie odniósł się do cen gier, które podałem.

18.04.2017 23:59
78
odpowiedz
1 odpowiedź
Gh_H4h
29
Pretorianin

Jedna z wielu rzeczy, przez które nie cierpię Valve.

19.04.2017 10:19
78.1
futureman16
31
Senator

Nie lubisz monopolistow? Fajni sa tylko trochę drodzy i nie ustępują w zwiazku z czym i z cenami na nasz rynek tez nie ustalia za komuny mielismy tez takie biznesy na czele ze slynna TP.

19.04.2017 08:47
79
odpowiedz
1 odpowiedź
roberto8316
53
Pretorianin

Spotyka się trzech graczy:Anglik,Niemiec i Polak:
A: -Kupiłem na premierę świetną gierkę na wszystkie platformy.
N: - Ja również. Niesamowity klimat!
A,N : - A Ty Janusz?
P: - Ja gram tylko na jednej platformie - YT.

19.04.2017 10:38
79.1
futureman16
31
Senator

Chciałeś byc mądry a wyszło odwrotnie.

P: ja poczekam jak stanieje bo mam rodzine na utrzymaniu nie stac mnie po waszych cenach.
A, N: no chore to jest zebyscie zarabiali w złotówkach a kupowali w naszych cenach ja bym nie kupował.
P mądry: w sumie macie rację nie kupie.

19.04.2017 09:27
80
odpowiedz
1 odpowiedź
MadGuarang
7
Legionista

Ciekawy artykuł, choć moim zdaniem niekompletny.
Po pierwsze, jak we wszystkich skomplikowanych kwestiach - próżna nadzieja, że przyczyna jakiegoś zjawiska jest tylko jedna - a taka, jak rozumiem jest tu przedstawiona idea.
Po drugie - autor tekstu, chyba nie z powodu wrodzonej skromności, pomija bardzo ważną kwestię, to jest rolę reklamy, oraz promocji i marketingu w całym systemie. A tu z kolei chyba pierwsze skrzypce grają media.

Ktoś poniżej napisał, dlaczego wydawcy gier są tacy "głupi" i zamiast sprzedać trzy gry "po stówce" starają się sprzedać jedną za dwie, trzy.

Tak, rzecz jasna nie jest i błąd tkwi w samym założeniu. Wydawcy o wiele bardziej opłaca się zainwestować w reklamę, promocję gry, zaprosić dziennikarza (a raczej ich ich spore grupy), na zamknięte pokazy. Nawet jeśli tego typu akcje są kosztowne, to właśnie świetnie się zwracają przy ustalaniu ceny gry.
Osobiście dodam, że np co do redakcji GOL-a, co do tekstów nie mam głębszych zastrzeżeń. Bywają krytyczne uwagi, nawet z wyjazdów i generalnie nie ma się czego wstydzić.
Warto też pamiętać, że gdzie jest jest marchewka, tam musi być i kijek. Pamiętam jak wydawcy pewnego portalu o grach skarżyli się, że muszą sami kupować sobie gry do recenzji, ponieważ ich wydawca przestał wspołpracować z redakcją portalu ze względu na "tendencyjne opinie". Czytaj: nie dość entuzjastyczne.
Ja także bym się spierał co faktu, że ceny gier regulowane są w stosunku do siły nabywczej w danym kraju. Zestawienia prezentowane przez komentatorów dobitnie to pokazują, ceny producentów mówią często same za siebie. Ostatecznie, pierwsze prawo marketingu mówi, że produkt jest warty tyle, ile ktoś jest gotów za niego zapłacić.
Pytanie więc brzmi, nie czy to jest tyle warte, tylko jak skomplikowany mechanizm, czy sprytny, czy manipulacyjny by sprawić, byśmy godzili się z takimi a nie innymi cenami.
Jak widać jest coraz lepszy, można powiedzieć, coraz bardziej manipulacyjny, skoro rozbijanie sprzedaży gier na części pod hasłem DLC, sprzedawanie wadliwych produktów, nazywanie tychże produktów "usługą" a nie "produktem" z czegoś wyjątkowego w kilka lat stało się chlebem powszednim.

O tekście na temat cen gier w ogóle spodziewałbym się więc nieco więcej. Co nie znaczy, że uważam, że teza zawarta w tekście jest wadliwa. Po prostu dostaliśmy wycinek tortu, albo mówiąc językiem wydawców, dostaliśmy podstawkę, ale bez DLC.

19.04.2017 10:19
80.1
Krzysztof_m_g
2
Junior

Wskazałeś kilka istotnych kwestii. Generalnie uważam, że gry można traktować jako usługę, bo przy skali dystrybucji cyfrowej, gra jako produkt może być ciągle "in progress" - zawsze można dodać coś do niej i ją ulepszyć. Finansowo w całkiem dobrej sytuacji są osoby wierne np. markom sieciowym (GTA online, Destiny, Battlefield itd.) i tylko sporadycznie kupujące inne tytuły. Granie w Sieci nawet licząc season passy czy niewielkie abonamenty (np PSplus) wychodzi w sumie całkiem niedrogo. Poza tym gry to często dodatkowo "społeczność", eventy, kanały na YT - czyli cała otoczka rozrywkowa.

19.04.2017 10:47
81
odpowiedz
1 odpowiedź
futureman16
31
Senator

W poprzednich moich postach jak i w artykule dowiedzieliśmy sie dlaczego gry sa u nas za drogie.

Teraz warto sie zastanowić co z tym można zrobić. I o dziwo system ma możliwości gdyż nawet UE twierdzi że trzeba zwalczać monopole. Więc co zrobić? Ano wystarczy uczynić grę produktem konsumlcyjnym uregulować obrót. A więc uwolnic od platformy a po prostu umożliwić sprzedaż na dowolnej platformie wraz z wersją na nosniku dla chętnych. Znika wtedy monopol jednej platformy i stopniowo zaczyna sie tworzyć konkurencja w tym cenowa. Druga sprawa gre można zakwalifikować jako usługę więc można wymusić udostepnianie jej za abonament od miesiąca wzwyż np za kwotę kilkunastu zlotych miesięcznie jako dodatkowy wybór konkurencyjny.
Tylko z ue jest pewien problem bo ona powstała jako wwspólnota korporacji celem przejmowania rynków wiec mocni monopolisci jak steam i ceny europejskie to w sumie efekt i cel UE.

post wyedytowany przez futureman16 2017-04-19 10:50:34
21.04.2017 12:51
81.1
GimbusomNIE
77
Pogromca Gimbusów

Hahahahahaha ! Następny Kukizo-JKM-kuc i jego teorie spiskowe :D

19.04.2017 13:17
82
3
odpowiedz
1 odpowiedź
MadGuarang
7
Legionista

Minęło kilka godzin, gdzie miałem chwilę na syntezę artykułu i powiem, że im więcej o nim myślę, tym bardziej się z nim nie zgadzam.

Uderzyła mnie jak szybko przeszedłem do porządku dziennego nad sugestią, którą jednym słowem można by opisać jako "wyrównanie", albo np. ""unormalnienie"".

Już tłumaczę, do czego zmierzam. Według mnie, w artykule zawarta jest pierwszoplanowa teza, że w Polsce ceny gier były za niskie względem reszty rynku europejskiego i nastąpiło swego rodzaju wyrównanie.

Ale w drugim planie, jakby echo, jawi się wniosek, że ceny gier w zachodniej Europie "są normalne" i ceny w Polsce jakoby były za niskie (czyli "nienormalne") i teraz zwyczajnie jest to naprawiane.

To, co budzi moją wątpliwość, to podstawowe założenie, które tym echem wdziera się do naszej świadomości, że "wina" leży po naszej stronie. "Naszej" czyli np. tego, że my gracze w centralnej, czy wschodnio-centralnej Europie, to mieliśmy za dobrze, co gorsza wykorzystywaliśmy biednych wydawców handlując grami "wschodnimi" na zachodzie.

"Pecetowe gry w naszym kraju drożeją wyłącznie dlatego, że zachodni wydawcy chcą dostosować ich ceny do poziomu z innych krajów Unii Europejskiej. Tylko tyle i aż tyle. Nie ma tu mowy o żadnym spisku, taka jest po prostu rzeczywistość." Pisze autor artykułu. I dalej: "Polska to jeden z największych krajów Wspólnoty i producenci oprogramowania rozrywkowego nie widzą powodów, żeby Polak płacił za grę mniej niż jego kolega z Wielkiej Brytanii czy Niemiec. "
I tu warto zadać pytanie choćby nawet nie o źródło informacji, bo skąd autor wie, że tak właśnie uważają wydawcy, ale przede wszystkim od kiedy to kategoria wielkości danego kraju miałaby decydować o cenie produktu, czy usługi. Idąc tym tropem, można by spodziewać się najwyższych cen np. w Rosji, albo w Indiach, nie wspomnę już o Chinach, czy choćby naszym najbliższym sąsiadzie, Ukrainie. Każdy z tych krajów jest wielokrotnie większy od Polski, ale relatywnie cen wyższych nie ma.

"Nawet wtedy, gdy mieszkańcy wspomnianych krajów zarabiają więcej i wydatku rzędu 60 euro nie odczują tak mocno jak my. " - dodaje autor, jakby zbijał argumenty swojej własnej tezy.

"Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, duży kłopot stanowi także migracja polskich gier na Zachód i ogromna popularność platform typu G2A." - wypadałoby chociaż wspomnieć z jakiego kręgu te "nieoficjalne" informacje pochodzą. Cóż takiego jest w tej informacji poufnego, że musi być ona "nieoficjalna"? Dlaczego migracja polskich gier na zachód jest problemem, a po drugie dlaczego miałoby to usprawiedliwiać podniesienie cen gier w Polsce? Czy jakby - cokolwiek autor miał na myśli - Polskie gry przestały migrować na zachód, to możemy się spodziewać z powrotem obniżki cen? (Na marginesie niech ktoś mi wytłumaczy co to jest g2a - serio, nie wiem).

Inni gracze podawali przykład - uwaga - wielokrotnie większego od Polski pod każdym względem kraju - czyli USA, w którym gry, które u nas kosztują 40 euro, tam kosztują 40 dolarów? I co? Polska jest problemem, a USA już nie?

"Wydawcy chcą uniknąć sytuacji, w której dany tytuł dystrybuowany jest u nas w cenie o 30% niższej, a następnie odsprzedawany w krajach zamożniejszych za większe pieniądze." - jeśli faktycznie to jest problem, to chyba czas podnieść ceny w USA, w takim razie, a nie w Polsce. Chyba, że jednak istnieje mechanizm, który sprawia, że Amerykanie nie wykupują masowo gier po 60$ i nie sprzedają ich w Europie po 60 euro? Trochę ciężko mi uwierzyć, że Polska, kraj 40 milionowy jest dla wydawców poważniejszym problemem niż kraj 3. co do wielkości ludności na świecie i 4. pod względem "wielkości" (czyli powierzchni). Poza tym, czy naprawdę w branży wydawców gier nie ma ani jednej osoby, która miałaby odwagę przedstawić taką tezę z imienia i nazwiska, może jakieś źródło tej wiedzy jaką autor z nami się dzieli by podać? Chyba, że ta też jest "nieoficjalna".

Teraz końcowa opinia, autor napisał: "W krajach zachodnich problem podwyżek cen gier nie istnieje. Od wielu lat za tytuł z segmentu AAA trzeba zapłacić 50 lub 60 euro". O ile można zgodzić się z drugim zdaniem, to absolutnie nie ze zdaniem pierwszym. Owszem, cena podstawowej gry nie zmieniła się, ale to chyba jedyna kwestia, która nie uległa zmianie.
Po pierwsze od kiedy pamiętam dyskusje o cenach gier, na pierwszy plan wysuwały się argumenty następujące.
1. Cena gry zależy od koztów dostawy, tłoczenia CD, DVD itd.
2. Cena gry musi być wysoka ze względu na konieczność powetowania sobie strat wydawcy ze względu na piratów.
Co do piractwa można się spierać, choć moim zdaniem łatwość dostępu do gier w dystrybucji cyfrowej, większa skuteczność w gaszeniu stron pirackich, a także jednak zabezpieczenia tę "plagę" mocno ograniczyła. Zdecydowanie natomiast spadły koszty "wytworzenia" gry, ponieważ przeważa się szala w stronę dystrybucji cyfrowej. Także skoro koszty zmalały, to i bez podwyżek zysk wydawców wzrósł.

Ponadto, zakrawa na żart stwierdzenie, że problem podwyżek nie istnieje. W obliczu rozkrawania tego samego produktu i sprzedawania go kilkarotnie (remastery, dlc) a nawet płatnościach w grach singlowych - o których zresztą autor wspomniał - to śmiem twierdzić, realna cena produktu wzrosła i to bardzo. A to, że jest to dużym problemem - przynajmniej dla graczy, ale też i co uczciwszych recenzentów* można się przekonać, jeśli ktoś potrafi czytać, np. komentarze pod własnym artykułem.

*Uwielbiam tyrady Angry Joe na temat @#$ którzy umieszczają mikropłatności w grach pozwalające na osiagnięcie przewagi nad innymi graczami. Ale cenię też jego szczegółowe porównania ceny i zawartości w grze.

"Rozwiązaniem w tym przypadku ma być właśnie wyrównanie bazowej kwoty, jaką płacimy za dany produkt, i dlatego podwyżki są po prostu koniecznością. Ruchy wykonywane przez wydawców tę tezę zresztą potwierdzają."
- I tu także się nie zgodzę. Ruch taki nie jest żadnym "rozwiązaniem", tylko zwykłym pretekstem. "Ruchy wykonywane przez wydawców" nie potwierdzają tezy autora. Jest odwrotnie, to teza usprawiedliwia w tym wypadku działania wydawców. Co więcej teza w dużej mierze oparta na "nieoficjalnych" informacjach, informacjach bez podania źródła, lub błędnych argumentach, (jak argument z "wielkości" państwa), czy różnicy w cenach. Równie dobrze ja mogę napisać, że ruchy wydawców potwierdzają moja tezę, że każdy pretekst jest dobry, by podnieść cenę.

Oczywiście można teraz zapytać o faktyczną przyczynę wzrostu cen, bo z tezą podaną w artykule ani myślę się zgodzić.

Sądzę, że przyczyn jak zwykle, jest kilka, w komentarzach pojawiały się całkiem sensowne propozycje (np. monopolizacja rynku) więc nie będę się powtarzał, ale dodam coś od siebie. Dla mnie kluczem jest dysproporcja cen EU/USA. Tam rynek jest o wiele bardziej konkurencyjny, dostępne są produkcje z całego świata, sklepów z grami, promocji - ogółem wojna o klienta jest bardziej zażarta, i bierze w niej udział więcej stron, dlatego zwyczajnie na takie zagrywki jak u nas wydawcy sobie nie pozwalają.

20.04.2017 22:07
82.1
Clash01
40
Centurion

Zgodnie z twoją prośbą - g2a to platforma na której użytkownicy mogą sprzedawać klucze gier. Jak np. kupujesz bundla w którym masz 5 gier i jakaś cię nie interesuje to możesz tam otworzyć ofertę i ktoś to może od ciebie odkupić.

Swoją drogą bardzo celna opinia, trudno się z tobą nie zgodzić.

post wyedytowany przez Clash01 2017-04-20 22:10:11
19.04.2017 17:46
👍
83
odpowiedz
1 odpowiedź
Bezi2598
90
Legend

Wolałbym powrót blokad regionalnych, to durne prawo unijne tylko spowodowało, że mogę kupić grę w tak samo wysokiej cenie z każdego sklepu w Europie. Nie no, zajebiście, warto było podwoić ceny gier dla tego udogodnienia.

22.04.2017 09:49
83.1
zanonimizowany1204223
22
Generał

Blokady regionalne? Może jeszcze kontrole na granicach, brak swobody przepływu towarów i brak roamingu w całej UE, który wejdzie wkrótce? Cóż - teraz płacz, ale jak trzeba było myśleć o wejściu do UE to na prawo i lewo było, że będzie super. 2017. 13 lat po wejściu do UE płaca minimalna w Polsce wzrost z 824zł do 2000zł brutto. Lecz jak widać na przykładzie gier, cen chleba, mleka, wody mineralnej, papierosów, paliwa itp - ceny także wzrosły o 100%, albo i więcej. Dlatego niestety Polacy są dziś tak samo biedni jak w 2004 roku... Ale każdy może wyjechać, zarabiać w innym kraju i żyć w innym kraju. Np. ja żyję w Szkocji i jestem zadowolony. Owszem - zapewne w Anglii czy choćby patrząc na mój krótki epizod w Holandii, gdzie miałem w 2012 500euro tygodniowo na rękę będąc po prostu zwykłym robolem - mógłbym w innym miejscu zarabiać więcej. Lecz w Szkocji mi się podoba, żyje godnie, zarabiam dość by pozwolić sobie w miarę na wszystko czego chcę. Ludzie muszą znaleźć sobie pracę, która lubią. Miejsce, które im się podoba. I hobby, które kochają. Większość gra w gry bo inni grają, przechodzi na opak i tylko się chwali... A w historii przeglądania solucja, trailer, kody, porno i kwejk. Zero ambicji.

20.04.2017 21:02
84
odpowiedz
Rickerto
18
Chorąży

A to nie jest spisek masoński?
Adam Jensen zna prawdę.

22.04.2017 10:01
85
odpowiedz
2 odpowiedzi
futureman16
31
Senator

Nie ma co narzekać mimo ze ceny gry nie sa ja jasz rynek trzeba sobie jakos radzić i na pewno nie odmawiać na kromke czy wycieczkę czy .... Żeby grę kupić.
Ja np. Jak kupuje na steam to na osobne konto jeden tytuł później mogę sie wymienić ze znajomym lub nieznajomym albo np sprzedać konto trzeba kombinować żeby żyć. Niestety my trzeci świat więc większość graczy nie ka szans z Europą. Ja juz za automate bede miał snipera 4 i syberie 3 po przejściu takie wymiany ze znajomymi. Mimo klod dajemy radę.

22.04.2017 10:48
85.1
Darkowski93m
114
Generał

"trzeba kombinować żeby żyć"
Ty tak serio ?? Samotna matka kombinuje jak przeżyć, wychowując dwójkę małych dzieci, mając na głowie dom, prace, rachunki, zobowiązania, i masę problemów. Kombinują rodziny śmiertelnie chorych osób żeby dać im jakąkolwiek szanse na życie. Kombinują mieszkańcy miast, które zniszczyła powódź/pożar/trzęsienie ziemi. Kombinują sieroty, wdowy i wdowce w miastach na bliskim wschodzie, afryce i w innych miejscach gdzie ciągle trwają wojny, a każdy jeden dzień to walka o przeżycie. To są ludzie którzy "kombinują żeby żyć" i "mimo klod dają radę" ignorancki pajacu, a nie Ty, ze swoimi cholernymi zagwozdkami na temat jakiś zasranych gierek.

23.04.2017 05:42
85.2
futureman16
31
Senator

Darmowski ty pajacu każdy kombinuje zeby mieć dobrze. Prywaciarze pracownicy gracze zarabiający w złotówkach. Korporacje też z denuvo steamami cenami europejskimi a ja nie dam sobie w "kasze dmuchac". Panimaju.

22.04.2017 15:15
86
2
odpowiedz
1 odpowiedź
Stary Tapczan
12
Centurion

no właśnie wystarczy spojrzeć na wieśka 3 bez zabezpieczeń to od razu widać Januszy biznesu na allegro z opisami typu... pudełko za 29 zł z grą ! działa !! bez klucza !! klucz niepotrzebny !! tylko 29!! sprzedali klucz a że klient miał gdzieś pudełko bo ma światłowód 600mb to se ściagnął w 17 minut wieśka z patchem i olał płacic 15 za wysyłke pudła.. a cebula sprzedaje drugi raz. drugi raz nie zrobią bez zabezpieczeń... tyle co sie sprzedało wieśka to żeby był klucz steam do gry a nie do samego dlc to by była sprzedaż 2x wieksza....

post wyedytowany przez Stary Tapczan 2017-04-22 15:17:39
23.04.2017 07:43
86.1
topyrz
64
pogodnik duchnik

Bardzo przykre, gdyż pokazuje, że nie warto być profesjonalistą i przy tym darzyć zaufaniem klienta.

F4 ma zgoła inne podejście, a i tak tylko ten odcinek sprzedał się lepiej niż cała franczyza Wiedźmina.

23.04.2017 07:34
87
odpowiedz
topyrz
64
pogodnik duchnik

Premierowe oryginalne gry od Nintendo na NES kosztowały 50 funtów, więc coś w tym jest, że na zachodzie od lat gry kosztują mniej więcej tyle samo.
Pamiętam też czasy, gdy u nas za AoE II w zestawie z myszką IE płaciło się 179 zł.

Denuvo niewinne
...
Jedna z tych bardziej absurdalnych mówi, że za wzrostem cen pecetowych gier w Polsce stoi zabezpieczenie opracowane przez austriacką firmę Denuvo. Pokutuje tu przekonanie, że wydawcy, skuteczniej chroniąc swoje produkty przed złamaniem, windują jednocześnie ich ceny. Trzeba przyznać, iż pogląd ten zyskał ostatnio w naszym kraju dużą popularność, być może dlatego, że agresywne podwyżki zbiegły się w czasie z pojawieniem się tego rozwiązania. Nie ma w tym jednak ani krzty prawdy.

Serio bezpodstawne? Wpływ DRMów czy to w branży filmowej, czy to w postaci przypisywania do kont można zaobserwować. Może i Denuvo nie mieć znaczenia w tym kontekście czasowym z artykułu, lecz ogólnie DRM mają wpływ na cenę, na jej kontrolę, na przepływ wpływów ze sprzedaży. Jeżeli już przyglądamy się jakiemuś zagadnieniu przez lupę, róbmy to dokumentnie dobrze, a nie wybiórczo.

Sytuacja posiadaczy blaszaków do komfortowych jednak nie należy, bo o ile pudełkowe wersje gier na konsolach zawsze można odsprzedać, w przypadku PC opakowanie może co najwyżej ozdobić półkę.
Tak, może odsprzedać, lecz dwie kwestie:
- jak długo jeszcze? Już w tej generacji stan rzeczy miał się zmienić, w następnej raczej to się stanie.
- żeby odsprzedać grę premierową w dobrej cenie, trzeba grać "na zawody", śpieszyć się, aby przejść na tyle szybko, aby cena nie zdążyła zbytnio spaść.

Ogólnie tekst napisany tendencyjnie. Spodziewałem się znacznie więcej po autorze.

post wyedytowany przez topyrz 2017-04-23 07:45:50
23.04.2017 10:14
88
odpowiedz
5 odpowiedzi
futureman16
31
Senator

Tak drm ma wpływ na cene oczywiście skuteczny nie wiem z kad autor ten błędny wniosek wziął. Wystarczy prześledzić historie drm nie tylko gier.
No i podstawy ekonomii to potwierdzają.

23.04.2017 14:44
88.1
zanonimizowany1225531
0
Generał

Po pierwsze " skąd* ". Po drugie DRM nie ma najmniejszego wpływu na cenę. Nie wiem skąd te bzdury bierzesz. Autor wszystko wyjaśnij tak jak to wygląda, ale śmiało. Snuj dalej teorie spiskowe.

24.04.2017 07:22
88.2
futureman16
31
Senator

To wyobraź sobie cene gry na ps4 w Polsce 250zl w sytuacji kiedy bierzesz kupujesz blyraya za 5zl i kopiujesz grę?
Przecież to oczywiste ze ma wpływ drm na cenę. To tak jak z energia czy gazem jakbyś mógł sam sobie produkować i jakby był z kilku źródeł byłby tańszy jak teraz. Przecież to oczywiste. Sam snujesz teorie spiskowe a mnie narzucasz.
Ps. Oczywiście piszę pomijając kwestie dostosowywania cen do rynku która mogła by uniemożliwić obniżkę mimo ze gracze by kopiowali a nie kupowali bo za drogo. Skupiam sie tylki na drm.

post wyedytowany przez futureman16 2017-04-24 07:25:07
24.04.2017 15:38
88.3
zanonimizowany1225531
0
Generał

Nie obraź się, ale nic z tego co napisałeś nie zrozumiałem.

24.04.2017 16:20
88.4
futureman16
31
Senator

Wy juniory zazwyczaj nic nie rozumiecie ale medrkujecie jakbyście wszystkie rozumy posiadali. Za parę lat zrozumiesz.

Tylko gramatyka sie nie sugeruj bo ja na szybko i jeszcze poza domem mając chwilkę wolna odpisuję i ja techniczny jestem nie humanista. Szybkiej myślę jak piszę.

post wyedytowany przez futureman16 2017-04-24 16:23:49
24.04.2017 16:25
88.5
zanonimizowany1225531
0
Generał

Chyba nic nie myślisz, a piszesz.

24.04.2017 06:31
89
odpowiedz
norki
28
Chorąży

Drożeją bo każdy chce się szybko nachapać znajdą jeleni którzy kupią grę za 150 zł i tym sposobem szerzy się piractwo i o czym tu gadać zresztą wiecie jak jest

25.04.2017 08:38
90
2
odpowiedz
futureman16
31
Senator

Tak to wygląda:
Teraz mamy zachód :P, czyli konsole to tani sprzęt do grania.
I dlatego na zachodzie konsole wyprzedziły PC a u nas rządził PC. A jak regionalizacja skończy się na dobre u nas będzie tak samo z PC jak na zachodzie.

post wyedytowany przez futureman16 2017-04-25 08:39:35
27.04.2017 17:15
91
odpowiedz
n0rbji
61
Siedzący Byk

jak to dlaczego? bo jesteśmy w unii europejskiej

27.04.2017 22:05
92
odpowiedz
Henrar
87
Generał Whiskas

Podawanie tam wyżej w komentarzach Indii, Brazylii i Rosji jako krajów, gdzie da się gry sprzedawać taniej...

Polecam zobaczyć ich PKB, ich skalę piractwa i liczbę mieszkańców i jakim kosztem te gry są tańsze (za blokadą regionalną), by się dowiedzieć, dlaczego w Polsce tego nie będzie. To + fakt, że jesteśmy w UE.

Publicystyka Ceny gier w Polsce – dlaczego granie na PC jest u nas coraz droższe?