Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin

Publicystyka Najlepsze strzelaniny osadzone w realiach II wojny światowej

07.02.2016 14:35
1
Zdzichsiu
73
Ziemniak

Enemy Front. Serio. Wszyscy mówią, że to średniak, a ja powiem, że od dawna w żadnej strzelance nie miałem takiej przyjemności z grania. Ukończyłem podstawkę, zebrałem wszystkie sekrety i przeszedłem DLC. Grało mi się w tego Enemy Fronta prześwietnie i lepiej, niż w wiele hitowych marek.

07.02.2016 14:42
2
odpowiedz
Predi2222
101
CROCHAX velox

Hidden & Dangerous 2 + dodatek

Tylko i wyłącznie, ile ja gonić w to wymłóciłem :D

07.02.2016 15:11
👍
3
odpowiedz
zanonimizowany812566
62
Generał

Call of Duty 2. Po 11 latach (!!!) nic się nie zestarzała. Świetne strzelanie, niesamowite misje, genialne odgłosy broni, filmowość, różnorodność (misja z czołgiem na pustyni). Grafika cały czas wygląda świetnie. Nie, to nie sentyment. Ostatni przechodziłem ją w sierpniu ubiegłego roku, chyba po raz 4. 9+/10.
Miejsce drugie to dla mnie Brothers in Arms Hell Highway. Niesamowita historia, dobry taktyczny gameplay, świetne pokazanie wojny, taka jak była.
Trzecie miejsce to Call of Duty+dodatek do niej. Te same zalety co w przypadku części drugiej, jednak była zauważalnie słabsza od młodszego brata.

07.02.2016 15:11
😉
4
1
odpowiedz
n0rbji
61
Siedzący Byk

Mój głos na Call of Duty 1 + UO. Dlaczego? Z prostego powodu - wielki sentyment a do tego gra nic się nie zestarzała, nadal wygląda pięknie a multiplayer jest genialny i nadal żywy. Ja sam gram przez sieć tylko w CoD 1 nieprzerwanie od 2004 roku. Ze 2 miesiące temu przeszedłem ponownie na najwyższym poziomie trudności i zabawa była zajebista ;)
Natomiast CoD 2 jest dla mnie na drugim miejscu. Mimo że ładniejszy, efektowniejszy to jednak samoodnawiające się zdrowie zepsuło trochę klimat gry. Oczywiście tą część również mam zainstalowaną zawsze żeby czasami pograć w multi :) Singla przeszedłem ze 3 razy na najwyższym poziomie trudności i przejdę napewno ponownie.
Na trzecim miejscu BiA: Hell's Highway. Genialna i klimatyczna. Przymierzam się żeby zagrać po raz kolejny :)
Co do pozostałych pozycji z tej listy wyrzuciłbym Red Orchestre i BF 1942 bo to tylko sieciówki a zamiast nich dodałbym Enemy Front oraz MoH Airborne. Także zamiast RTCW dałbym Wolfensteina z 2009r. Dodałbym również Sniper Elite V2.
Ograłem wszystkie te pozycje (a H&D 2 właśnie zacząłem grać) i powiem krótko: powstało za mało gier o II wojnie światowej. Te wszystkie nowe CoDy od BO2 do BO3 to jest straszna lipa i nuda. Kosmiczne pistolety, gadzety i inny szajs tam zawarty ani trochę nie sprawiają że gra jest ciekawa. Tam się o nic nie walczy. Weźmy dla przykłądu serię Brothers in Arms. Jaki tam jest mega klimat! Można się wczuć w tą grę, poczuć że walczy się z kimś. A po odpaleniu takiego Ghosta czy BO 2 i 3 czuć jedynie nudę a fabułą jest strasznie prostacka i badziewna.
Temat II wojny jest ciągle nie wyczerpany co daje naprawdę duże pole do popisu dla twórców, którzy mogą sie oprzeć o wiele historycznych bitw oraz filmów. Mam nadzieję że doczekamy się wreszcie porządnych wojennych strzelanin bez zbędnych gadżetów, ulepszeń broni i podobnych bzdetów jak to ma obecnie miejsce w 90% grach.

post wyedytowany przez n0rbji 2016-02-07 15:14:17
07.02.2016 15:59
5
odpowiedz
axelkw
66
Centurion

Zdecydowanie Call of Duty United Offensive (multi + mody), a na drugim miejscu Hidden&Dangerous 2 (single oraz multi - mapy africa 5 czy 1 to były czasy).

07.02.2016 16:06
6
1
odpowiedz
zanonimizowany954754
46
Generał

W ankiecie zagłosowałem na Red Orchestrę 2, ale moją ulubioną grą osadzoną w II Wojnie Światowej jest z pewnością The Saboteur.

07.02.2016 18:21
7
odpowiedz
JaspeR90k
58
ONE MAN ARMY

Podsumowując gdyby nie Spielberg prawdopodobnie nigdy nie bylibyśmy światami boomu na drugowojenną tematykę w grach.

07.02.2016 18:27
8
odpowiedz
zanonimizowany1153616
2
Legionista

COD+UO kiedyś sprawił mi spory zawód, bo nie chciał pójść na moim kompie i musiałem trochę poczekać, podobnie było z wcześniejszym Battlefieldem. Natomiast Call of Duty 2 kiedyś ledwo mi chodziło, także zagrałem stosunkowo późno, jeszcze później z renderingiem DX9 :) Seria Brothers In Arms pozostaje moją ulubioną jeśli chodzi o wierność szczegółom i prawdziwej historii. Fajnie byłoby zobaczyć nową część.
O Medal of Honor nawet nie wspomnę, wszystko co można było powiedzieć o tym cudzie, już zostało powiedziane...

07.02.2016 19:43
9
1
odpowiedz
Konidash
17
Legionista

Brakuje mi w tym zestawieniu jedynie MOH: Pacific Assault, ta produkcja była na swój sposób nowatorska.

07.02.2016 19:54
10
odpowiedz
Sethlan
90
Negative

1. Red Orchestra 2/Rising Storm.
2. Brothers in Arms: Hell's Highway - ukończyłem tylko tą i była świetna.
3. Medal of Honor: Allied Assault - długa, wymagająca i wciągająca.
4. Medal of Honor: Pacific Assault - nieziemski(?) klimat i fenomenalna muzyka. Produkcja miała rozmach i styl porządnego filmu wojennego.
5. Red Orchestra: Ostfront 41-45 (tylko z modem Darkest Hour) - modyfikacja wyciągała grę na wyżyny. Swego czasu była bardzo dobra.
6. Call of Duty 2
7. Call of Duty

07.02.2016 20:14
11
odpowiedz
1 odpowiedź
damianyk
76
Konsul

"Za projektem stoją ponownie Tom Hanks i Steven Spielberg, więc sukces jest raczej murowany."

Przypominam, że ci panowie zrobili w międzyczasie serial "Pacyfik", który był raczej taki sobie, a w porównaniu z Kompanią Braci wręcz mierny, i nie spowodował urodzaju strzelanek drugowojennych

11.02.2016 12:57
11.1
n0rbji
61
Siedzący Byk

Ja też po Pacyfiku wiele oczekiwałem, że będzie tak dobry jak Kompania Braci ale niestety tak nie było. Wyszedł średnio i nie wciągał tak jak KB. Z drugiej strony mnie wojna na Pacyfiku aż tak bardzo nie interesuje. Wolę walki w Europie niż w wilgotnych dżunglach. Nawet w grach dżungle są mało atrakcyjne

07.02.2016 20:18
12
odpowiedz
Pizystrat
93
VictoriaConcordiaCrescit

Zdecydowanie w tych klimatach u mnie wygrywa Call of Duty. Ja osobiście mogę powiedzieć, że "wychowałem się" na tych gierkach. Pierwsze Call of Duty wraz z dodatkiem UO, to było coś, w co zagrywałem się w podstawówce.
Później w gimbazie Call of Duty 2. Gra, która starzeje się wybornie, bo pomimo, że ma 11 lat, to graficznie nadal jest spoko, a grywalnie to ciągle jest najwyższy poziom. Świetna kampania i bardzo dobre multi, które do dzisiaj jest żywe i sporo ludzi gra na serwerach. Do niedawna sam lubiłem sobie załączyć multi i popykać. Przyjemność taka sama jak przed laty, chociaż minusem jest to, że obecnie to raj dla cheaterów, szczególnie z aimbotem.

I rzecz jasna Call of Duty Word at war. Według mnie bardzo dobry singiel i dużą ilością krwi, latających kończyn, porozrywanych ciał. Brutalna, i właśnie to mnie urzekło przede wszystkim w tej odsłonie, bo właśnie taka była wojna.
Do tego doszedł oczywiście dobry tryb multiplayer, do którego zaglądam do dzisiaj i niezła grafika.
No i w sumie najważniejsze w tej grze chyba, czyli zombie. Ile godzin spędziłem w tym trybie z kolegami, strzelając do niemieckich zombiaków? Nie wiem, ale duuużo.

Grałem oczywiście w MoH: AA, też fajna gra, można powiedzieć przełomowa w tym gatunku. Ale osobiście, to Call of duty dla mnie nie przebija.
W rankingu powinno się też znaleźć miejsce dla Medal of Honor Pacific Assault, które było bardzo ciekawą pozycją i nieźle wykonaną grą, no i oczywiście Airborne. Może oczekiwań nie spełnił, ale to solidna produkcja.

Brothers in Arms Hells Highway, to jedyna część tej serii, z którą miałem styczność. Nawet mi się podobało, chociaż osobiście wolę epicką, szybką kampanię w stylu Call of Duty, niż taktyczne strzelanie, gdzie trzeba przemyśleć każdy ruch. Niestety nie przeszedłem, bo pokombinowałem coś w plikach gry, próbując usunąć ten BEZNADZIEJNY polski dubbing, i udało się, z tym że nie działały inne dźwięki. Potem już nie chciało mi się grać przez to i jakoś tak upadło wszystko.

Bym zapomniał o BF:1942. Klasyka, też jedna z pierwszych gierek, z jakimi miałem styczność w tematyce II WŚ. Trochę w to pograłem i jak byłem dzieckiem, to mi się podobało, więc raczej gierka u mnie jest na +.

A w Red Orchestrę... Z tego co pamiętam, nie była jakoś dobrze zoptymalizowana. Kupiłem ją w Empiku dawno temu, zainstalowałem i niestety tak muliło, że nie dało się grać :/ Następnego dnia odniosłem smutny do sklepu i przyjęli mi reklamację(powiedziałem, że nie działa :P) oddali kasę. I tyle było z grania.

Zagłosowałem na World at War bo i tak widzę, że COD 2 wygrywa, to już niech piąty CoD ma :)

07.02.2016 21:30
13
odpowiedz
1 odpowiedź
Marcinkiewiczius
141
Hautameki

Ja ciągle czekam na nową część Brothers In Arms... Battlefield na Frostbite, rozwalony Stalingrad czy inne miasta? TAK!

08.02.2016 15:33
13.1
n0rbji
61
Siedzący Byk

Ja też czekam ale nie wiem czy się doczekamy...

07.02.2016 23:25
14
2
odpowiedz
zanonimizowany579358
105
Senator

Ostatnio przeszedłem Return to Castle Wolfenstein i to było coś niesamowitego. Genialna gra, która nie zestarzała się praktycznie ani na jotę, jeśli go gameplay chodzi. Grałem już w niego jakieś 10 lat temu, ale doszedłem może gdzieś do 3 misji. W RtCW są wątki paranormalne, jednak najlepsze są te bardziej przyziemne momenty w których ścieramy się po prostu z niemieckimi żołnierzami. Kiedy trafiamy do jakiejś restauracji, a z radia sączy się "Horst Wessel Lied" albo gdy zjeżdżamy kolejką górską lub trafiamy do zniszczonego miasta Kugelstadt. Klimat jest niepowtarzalny.
W jednej z ostatnich misji trafiamy do wioski położonej przy Chateau Schufstaffel z zadaniem eliminacji kilku nazistowskich generałów. Wszystko musimy zrobić po cichu, bez wszczynania alarmu. Nie zapomnę momentu, gdy z jednego domu słychać było "Sonatę księżycową" Beethovena a z kolejnego "Dla Elizy", przy których akompaniamencie likwidowaliśmy kolejne cele... A do tego należy dodać pewną "soczystość" strzelania z pistoletu z tłumikiem i krew rozbryzgującą się na ścianie. Wg mnie jedna z najlepszych misji tego typu.
Call of Duty 2 przeszedłem niezliczoną ilość razy. Pamiętam, że pierwsze zetknięcie z grą było dla mnie szokiem. Wcześniej grałem w takie FPSy w których to sterowaliśmy jednoosobową armią. W CoD 2 jesteśmy tylko jednym z wielu żołnierzy, czujemy, iż obok nas toczą się regularne walki, a my nie jesteśmy jedynym celem wroga.
No i wreszcie Brothers in Arms: Hell's Highway, które swego czasu też zrobiło na mnie spore wrażenie i prezentowało nieco inne podejście do opowiadanej historii. Tutaj bardziej przypominała ona serial z wyrazistymi postaciami, nieco onirycznym klimatem w niektórych etapach. To była moja pierwsza i ostatnia jak dotąd gra z tej serii, więc jakoś zbyt dobrze zaznajomiony z niuansami fabuły nie byłem, jednak na początku jest wprowadzenie, które spełnia swoje zadanie. W Hell's Highway jest też aspekt taktyczny, który sprawia, iż seria nieco wyróżnia się na tle takiego Call of Duty czy Medal of Honor.
Zresztą w pierwszego CoDa oraz Allied Assault również grałem i ukończyłem, te gry również mają swój klimat i swoje niepowtarzalne momenty.
Ech... ile bym dał za dobrą strzelankę single osadzoną w realiach II WŚ...

08.02.2016 00:13
15
odpowiedz
1 odpowiedź
zanonimizowany1093317
18
Generał

II WŚ jest tak wyeksploatowana w grach, że ciężko będzie zrobić coś fajnego w tych realiach. Zresztą, co ludzi tak pokręciło na tą II WŚ? Są inne, ciekawsze realia w których można by osadzać gry.

08.02.2016 10:43
15.1
n0rbji
61
Siedzący Byk

Nie jest wyeksploatowana. Jest nadal wiele bitw i tematów które można wykorzystać w grach. Z innych realiów jest jeszcze Wietnam, który raczej średnio w grach wyglądał, poza Black Ops 1 gdzie był genialnie zrobiony. Wojna w Iraku? To jest wyeksploatowany temat bo tam nic ciekawego się nie dzieje. I co więcej? Jest jeszcze I wojna światowa. Może temat nie tak ciekawy ale chętnie bym zagrał. Po za tym tylko II wojna światowa została z ciekawych tematów które wciąż mają potencjał :)

post wyedytowany przez n0rbji 2016-02-08 10:55:30
08.02.2016 07:54
16
odpowiedz
5 odpowiedzi
AntyGimb
41
Generał

WIETNAM to idealna miejscówka do stworzenia gry wybitnej. Nie rozumiem dlaczego tak mało gier osadzonych jest w Wietnamie. Najlepsze filmy wojenne to właśnie WIETNAM...

08.02.2016 09:11
16.1
puci3104
120
Generał

Tu się zgodzę. Uwielbiam klimaty wojny Wietnamskiej. Filmy takie jak Full Metal Jacket, Pluton czy Łowca Jeleni są jednymi z moich ulubionych dzieł w historii kinematografii. No i oczywiście Black Ops nie tylko za swoją fabułę, ale także za wyborny klimat wojny wietnamskiej jest dla mnie jedną z najlepszych gier wszechczasów.

W II wś najlepsze filmy są jednak o uchodźcach i żydach (czyt. Lista Schindlera czy Pianista), ale jest też kilka świetnych filmów w samych realiach walki jak Szeregowiec Ryan czy Wróg u bram, ale jednak do poziomu tych z Wietnamu moim zdaniem sporo im brakuje. No i jednak większość gier idzie na jedno tempo i tylko Brothers in Arms jakoś próbowało to bardziej fabularnie ugryźć.

post wyedytowany przez puci3104 2016-02-08 09:12:41
08.02.2016 10:45
16.2
n0rbji
61
Siedzący Byk

Ale Wietnam jest trudnym tematem do gier. Owszem było kilka gier ale raczej były średnie i trochę przynudzały ciągłym bieganiem po krzakach. Jedynie Black Ops 1 był genialny jeśli chodzi o ten konflikt

08.02.2016 13:35
16.3
DM
150
AFO Neptune

GRYOnline.plTeam

Men of Valor było genialną grą. Nic lepszego z kampanią singleplayer w zasadzie nie powstało - to troche takie Brothers in arms w Wietnamie.

post wyedytowany przez DM 2016-02-08 13:36:50
08.02.2016 14:28
16.4
n0rbji
61
Siedzący Byk

Hmm nie grałem w to. Umknęło mi bo 2004 rok to było panowanie Call of Duty. Zakochałem się wtedy w multiplayerze i do dzisiaj nie mogę się oderwać :)

08.02.2016 17:50
16.5
Święty!
116
Konsul

Vietcong, Vietcong, Vietcong. Lepszej gry w namie nie było.

08.02.2016 09:05
17
odpowiedz
puci3104
120
Generał

A dla mnie najlepsza strzelanina drugowojenna to World At War. Była najdojrzalsza, najbrutalniejsza i znakomicie pokazywała oblicze wojny jak na mimo wszystko casualową grę FPS. Aż chyba sobie ją zainstaluję, bo i tak nie mam w co grać obecnie.
Na podium dałbym też Return to Castle Wolfenstein oraz Call of Duty 2.

08.02.2016 13:26
18
1
odpowiedz
radioactiveugly
8
Legionista

Hidden&Dangerous 2 trudny? Żarty se chyba robicie?
Ta gra była lekka i przyjemna jak serek wiejski z miodem.
Jak dla mnie to HD 2 to najlepsza gra o II Wojnie Światowej jaka kiedykolwiek powstała. Chyba nigdy nie powstanie nic lepszego. Ta gra pożera te wszystkie inne jak kaban kartofle

08.02.2016 14:48
19
odpowiedz
1 odpowiedź
Raiden
86
Generał

Ranking, jak ranking - nie pokaże gry "najlepszej" lecz najpopularniejszą.

Parę lat temu postawiłbym na pierwszym miejscu MoH:AA i za nim CoD 1. Jednak jakiś czas temu wróciłem do tych gier i zestarzały się one dość mocno (normalne dla gier akcji). Z perspektywy czasu widać, ze postawienie na realizm jest bardzo opłacalne w kontekście długowieczności gry. Obecny tutaj ranking wygrywa Hidden and Dangerous 2. Sam dodałbym jeszcze Red Orchestrę 2 + Rising Storm.

Co jest ciekawe - ten ranking dość wiernie oddaje sytuację panującą na rynku. Wygrywa CoD 2, które jest najbardziej zbliżone do dzisiejszych, konsolowych strzelanek (z mechaniką automatycznego odnawiania życia itd.) i było ich prekursorem. Pokazuje to też zastój, jaki mamy na rynku - to jak niewiele się przez te lata zmieniło. Wymienione przeze mnie MoH:AA i CoD 1 różnią się tym od lidera, że nie były aż tak odrealnione, a jednak drugiej wojnie światowej należy się podejście realistyczne.

08.02.2016 15:30
19.1
n0rbji
61
Siedzący Byk

Dla mnie CoD 1 nie zestarzał się ani trochę :) Nadal jest idealny i nadal ma najlepszy multiplayer :)

08.02.2016 15:56
😡
20
odpowiedz
Adam1394
99
Stary Konfederata

Red Orchestra nie powinna być w ogóle w tym zestawieniu, to semi-symulator a reszta gier to "szczelanki".
H&D zresztą też odbiega od tej kategorii.

08.02.2016 16:45
21
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
n0rbji
61
Siedzący Byk

Tak po za tym nie mineło 8 lat a 2 lata bo w 2014 roku pojawiło się bardzo dobre Enemy Front, które mam nadzieję doczeka się drugiej części

11.02.2016 21:02
21.1
Rick24
97
Generał

Tylko że we wstępie artykułu jest napisane, że chodzi o gry wysokobudżetowe. Z całym szacunkiem, ale Enemy Front takową nie jest.

16.02.2016 09:14
21.2
n0rbji
61
Siedzący Byk

Tylko że był lepszy niż np. CoD: Ghost czy AW

08.02.2016 22:51
22
1
odpowiedz
Rick24
97
Generał

Tej jednej najlepszej z tej grupy bym chyba nie potrafił wskazać, ale na pewno byłoby to coś z trójki: Hidden & Dangerous 2 - Return to Castle Wolfenstein - Call of Duty + United Offensive.
W ankiecie jednak mój głos poszedł na H&D2, bo z tego co pamiętam to kampania single była tam stosunkowo długa a na dodatek był sens przechodzić ja więcej niż 1 raz.
PS. Do H&D2 wyszedł też świetny dodatek Sabre Squadron, dlaczego więc w tekście nie ma o nim ani słowa skoro w identycznej sytuacji dodatek do CoD został wspomniany?

09.02.2016 07:31
23
odpowiedz
Tomczyk27
46
Centurion

Także zagłosowałem na H&D 2. Mimo bugów, wliczając to problemy ze skryptami, jest grą dość niepowtarzalną. Mnogość teatrów działań, zadań do wykonania to jedno. Ale możliwość realizacji celów, na różne sposoby, zwłaszcza w misjach o bardziej "operacyjnym" charakterze (stacja arktyczna, lotniska, oaza, dworzec, wioska), wliczając w to tryb taktyczny, sprawia, że warto do niej wracać. Należy jeszcze wspomnieć o ukrytych celach misji oraz "zwrotach akcji", takich jak pojawienie się wrogiego czołgu itp., które mogły sporo namieszać, zwłaszcza przy pierwszych podejściach.

Drugie miejsce zajmuje nieobecny w ankiecie MOH: Pacific Assault, w Polsce wydany jako "Wojna na Pacyfiku". Moim zdaniem gra ta podeszła nieco lepiej do tematu walki ramie w ramie z towarzyszami niż CoD. Nie tylko informują oni o położeniu wroga (co w dżungli jest bardzo istotne), ale także komentują sytuacje na polu walki (pochwały za zabicie wroga itp.). Do tego funkcja leczenia za pomocą medyka. I wreszcie brak niekończących się respawnów wrogów. Na hardzie wszystko to dawało niesamowite poczucie immersji- atak na zbiorowisko wroga, przetrzebienie ich szeregów, potem szukanie wciąż groźnych niedobitków przy okrzykach pełnych niepokoju (Where's that Jap !?), na ciszy po walce i przeszukiwaniu terenu w poszukiwaniu amunicji kończąc. Żałuję, że nie było kontynuacji (mimo Cliffhangera), ale nie ma się co dziwić- w dzisiejszych czasach taka gra by się nie sprzedała, bo miałaby zbyt wolne tempo akcji.

Poza tym na wyróżnienie zasługuje cykl BiA, oraz pierwsze części MoHa.

post wyedytowany przez Tomczyk27 2016-02-09 07:32:50
09.02.2016 17:36
24
odpowiedz
cesare10
18
Chorąży

Return to Castle Wolfenstein, a później długo nic. To gra doskonała pod każdym względem.

09.02.2016 18:43
25
odpowiedz
1 odpowiedź
zanonimizowany954754
46
Generał

Tak po za tym nie mineło 8 lat a 2 lata bo w 2014 roku pojawiło się bardzo dobre Enemy Front, które mam nadzieję doczeka się drugiej części
Enemy Front to IMO dobra strzelanka, ale w ogóle nie ukazywała dramatu powstania warszawskiego. To było po prostu bezpłciowe.

11.02.2016 12:35
25.1
n0rbji
61
Siedzący Byk

Bezpłciowy to jest Black Ops 3 i kilka poprzednich tych nędznych części CoDa. Enemy Front na tle futurystycznych CoDów wypada jak arcydzieło

post wyedytowany przez n0rbji 2016-02-11 12:35:38
09.02.2016 23:03
26
odpowiedz
1 odpowiedź
mateo91g
89
Konsul

Zdecydowanie pierwszy CoD + United Offensive - genialna gra, którą przeszedłem około 20 razy (wiem jestem pier***nięty). Do CoDa 1 wracam co roku, dopiero w poprzednim roku sobie darowałem przechodzenie go 20-któryś raz, ponieważ znam całą grę na pamięć. Dodatek United Offensive był świetny jeśli chodzi o multiplayer - rozgrywka najbardziej się zbliżała do tego co mamy w Battlefield - duże, otwarte mapy i pojazdy.
CoD 2 też wymiatał, ale sentyment do CoDa 1 jest u mnie dużo silniejszy.
Niestert CoD 5 World at War wg mnie nie daje rady - kampania nie powala, do tego jest dostępna tylko kampania Ruska i Pacyfik. Multiplayer jest zbyt chaotyczny, fizyka strzelania z broni kuleje, a mapy są szaro-bure i nieciekawe.
Jeśli chodzi o Medal of Honor, to Allied Assault był strasznie toporny i miał drewnianą fizykę, ale w tym 2002 roku wymiatał, kolejne Medale niestety nie dawały rady - Pacific Assault miał toporną i niezwykle mozolną mechanikę walki i poruszania się postaci. Airborne to był typowy średniak z wieloma wadami.

post wyedytowany przez mateo91g 2016-02-09 23:09:00
11.02.2016 12:34
26.1
n0rbji
61
Siedzący Byk

A grasz nadal w multi CoD1 i UO ? Bo ja cały czas gram od 2004 roku. Jakbyś spotkał na serwerze gracza o nicku pro.noob to będę to ja :)

11.02.2016 13:52
27
odpowiedz
Slowers
16
Chorąży

HE powiedzmy grałem w 9 gier z tych tutaj wymienionych ale najlepiej wspominam 1. Wolfa jest fantastyczny , 2. MOHH, no i 3. COD-a ale Wolfa to jeszcze niedawno kupowałem oryginał:) bo moja wersja poszła w diabły:( Do dziś nie odkryłem wszystkich sekretów. :( Brakuje mi właśnie takich gier, II WS, mało kombinacji z bronią jakimiś cudami itd, tylko same doświadczenie. A zapomniałem dodać BF 1942 Także zalicza się do pierwszego miejsca choć nie miał Singla, a dla mnie jest to najważniejsze. Bardzo czekałem na odsłonę BF 1943 ale z tego co wiem to wyszedł tylko na konsole i to w dodatku kilka mapek. Wyobrażacie sobie BF w pełnej wersji + możliwość gry z botami lub Singiel na silniku FB3:) Wersja PC- oczywiście ale by była jazda:). Wracając do Wolfa Posiadam wszystkie części wraz z tymi nowymi, i jest to dla mnie najlepsza gra FPS. Druga część Wolfa mniej mi się podobała ale mimo to jest OK. Następna część podobno w przyszłym roku ma wyjść. Już się nie mogę doczekać.

12.02.2016 09:41
28
odpowiedz
n0rbji
61
Siedzący Byk

Rok 2016 zapowiada się jako drugi z rzędu rok bez II wojennej gry. Chyba że nagle ktoś zapowie jakąś ciekawą grę na koniec roku ale mało prawdopodobne. Kolejny rok suszy. Pewnie z tej okazji po raz drugi przejdę BiA:HH i MoH:Airborne.

21.02.2016 02:17
29
odpowiedz
2 odpowiedzi
yadin
102
Legend

Pomimo mniejszej doskonałości technicznej palmę pierwszeństwa dąłbym "Medal of Honor: Allied Assault". Nie tylko plaża Omaha, ale niemal każda misja miała w sobie coś podniecającego. "Call of Duty 2" to przede wszystkim technologiczna maestrii i ostatecznie gwóźdź do trumny serii.

03.01.2017 15:41
29.1
zabojczy345
12
Konsul

Gwóźdź do grobu serii? Czy ty jesteś chory? Gwoździem to był Infinite Warfare a CoD 2? Ludzie są tacy dzisiaj dziwni...

26.05.2018 14:49
29.2
yadin
102
Legend

Wiesz dlaczego gwóźdź? Ta część była apogeum ich reżyserskich możliwości. Potem seria była już wyłącznie naparzanką bez kontroli. Zachłysnęli się kilkoma własnymi pomysłami. Do dziś, gdy tylko zostajesz w jakimś miejscu trochę dłużej, pod twoimi nogami aktywuje się granat, a ze wszystkich ścian wyskakując klonujący się przeciwnicy. Nie byłoby "Call of Duty", gdyby nie "Medal of Honor: Allied Assault". To ta gra posiadała legendarny klimat, którego żadna część "Call of Duty" nigdy nie miała.

03.01.2017 15:42
30
odpowiedz
zabojczy345
12
Konsul

"Call of Duty: World at War jest jedyną odsłoną serii osadzonej w realiach II wojny, w której zabrakło kampanii żołnierza brytyjskiego,"
Jeju nie gadajcie jak się nie znacie. W Big Red One też nie było kampanii brytyjskiej -_-

Publicystyka Najlepsze strzelaniny osadzone w realiach II wojny światowej