Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 13 stycznia 2009, 11:04

autor: Maciej Jałowiec

Mirror's Edge - recenzja gry

Oryginalny pomysł i niezła realizacja – pecetowa edycja gry Mirror’s Edge dorównuje, a momentami nawet przewyższa swój konsolowy odpowiednik.

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

Po dwukrotnym ukończeniu Mirror’s Edge na konsoli ucieszyłem się na myśl, że gracze pecetowi również będą mieli okazję zagrać w tę grę. Stosunkowo oryginalny pomysł na zabawę, interesująca szata graficzna i ograniczenie możliwości używania broni palnej – nie przypominam sobie, by od czasu gry Portal (która święci tryumfy zarówno na PC, jak i na Xboksie 360) pojawiło się na rynku coś podobnego. Osoby szukające osobliwych doznań z pewnością docenią komputerowe ME i to właśnie dla nich tytuł ten został przygotowany. Niemniej jednak zawiera on wady, w tym kilka nadzwyczaj irytujących.

ME opowiada o przygodzie Faith Connors – sprinterki, która zajmuje się przekazywaniem informacji. Jej klientami są członkowie bojówek, sprzeciwiających się totalitarnej władzy miasta, w którym rozgrywa się akcja tytułu. Kiedy siostra głównej bohaterki, Kate, zostaje wrobiona w morderstwo kandydata na urząd burmistrza, Faith przerywa pracę jako kurierka i próbuje oczyścić siostrę ze stawianych jej zarzutów.

Faith nie posługuje się samochodami, nie stosuje przebrań, stroni od używania broni palnej, a na dodatek rzuca się w oczy, między innymi za sprawą tatuażu na twarzy. Bycie posłańcem w totalitarnej metropolii ma zaskakujący charakter – sprinterzy biegają po dachach. Przeskakując z jednego na drugi, dostają się do celu. Mają opracowane „ścieżki”, do których należą zarówno wspomniane dachy, jak i dźwigi budowlane, nachylone elementy budynków, metro, podziemne kanały, rynny czy też kable, po których można zjeżdżać. Gdy na drodze Faith pojawiają się wrogowie (policja, ochroniarze z prywatnych firm itd.), gracz musi dokonać wyboru – albo podejmie walkę wręcz, albo odbierze broń jednemu z wrogów i rozpocznie strzelaninę, albo ucieknie z pola walki i będzie kontynuować swoją podróż do celu.

Efekty cząsteczkowe wyglądają bardzo dobrze, a cała gra chodzi płynniej niż GTA IV :)

Choć możliwości podczas walki jest kilka, gra ogólnie nie oferuje takiej swobody, jakiej można się było spodziewać. Miasto wprawdzie jest ogromne, ale służy tylko jako krajobrazowe tło dla kolejnych etapów gry. Nie da się po nim dowolnie biegać; jesteśmy ograniczeni tylko do pasma dachów i pomieszczeń, przez jakie Faith musi się przedostać, by dotrzeć do końca danego poziomu. Nie da się ukryć, że takie rozwiązanie sprawia pewien zawód. Siadając do tej gry, przygotujcie się na rozrywkę w wydaniu bardzo liniowym. Jakby tego było mało, etapy są mocno sztampowe i w wielu momentach bardzo do siebie podobne. Jedynie metro i (od biedy) kanały burzą jednostajność gry. Po pierwszym jej ukończeniu w zasadzie nie ma po co natychmiast wracać do trybu fabularnego, ponieważ szczególiki i niuanse wszystkich dziesięciu poziomów dokładnie się pamięta. Warto za to przyjrzeć się pozostałym trybom zabawy.

Jednym z najważniejszych zarzutów, jakie można postawić edycji Mirror’s Edge w kraju nad Wisłą, jest mierna jakość polonizacji gry. Główna bohaterka (której głosu użyczyła aktorka Aleksandra Popławska) brzmi strasznie drętwo i bez nutki subtelności wyczuwalnej w głosie angielskiej Faith Connors. Co więcej, pani Popławska zapewne nie miała okazji zapoznać się z sytuacjami, w których jej kwestie są wypowiadane. Przez to niedociągnięcie niektóre zdania mówione są z zupełnie nieodpowiednim ładunkiem emocjonalnym. Podobne problemy dotyczą zresztą pozostałych postaci. Przyzwoicie podłożone głosy można niestety policzyć na palcach u jednej ręki sapera-weterana. Kilkakrotnie widziałem w grze również kompletny brak niektórych kwestii lub fatalne zgranie w czasie głosu i napisów.

Oceny redaktorów, ekspertów oraz czytelników VIP ?

Materdea Ekspert 28 marca 2012

(PC) Mirror's Edge to świetna, innowacyjna produkcja, która mimo kilku lat na karku jest tak samo atrakcyjna, jak podczas premiery.

8.0

sargon162 VIP 21 września 2017

(PC) JEDNA Z NAJLEPSZYCH GIER W JAKIE GRAŁEM.
Nawet w 2017 grafika wygląda świetnie a zastosowane kolory wyglądają naprawde zjawiskowo (kolory sa naprawdę bardzo oryginalne) soundtrack też bardzo dobry.
Gdybym mógł dałbym 11

10
Mirror's Edge - recenzja gry
Mirror's Edge - recenzja gry

Recenzja gry

Dużo złego i dużo dobrego można napisać o Mirror’s Edge. Gra wymaga cierpliwości i wyrozumiałości, a jej główną zaletą pozostaje to, o czym i tak wiedzieliśmy już na samym początku: odmienność.

Recenzja gry Just Cause 4 - zapraszamy do piaskownicy
Recenzja gry Just Cause 4 - zapraszamy do piaskownicy

Recenzja gry

Rico Rodriguez powraca, by wyzwolić kolejne państwo i obalić kolejny zbrodniczy reżim. Czas rozliczyć Avalanche Studios z przedpremierowych obietnic i sprawdzić, czy nowa gra uniknęła błędów poprzedniczki.

Wrażenia z bety Red Dead Online – chaos i drożyzna
Wrażenia z bety Red Dead Online – chaos i drożyzna

Recenzja gry

Wersja beta sieciowej zabawy w kowboja to na razie głównie symulator ciułania centa do centa, choć z dużymi perspektywami na przyszłość.

Komentarze Czytelników (62)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
13.01.2009 20:02
odpowiedz
Sandro
119
Legend

RedCrow - Far Cry 2, Just Cause, Boiling Point - to wg Ciebie materiały na hity? Teoretycznie również opierają się na zasadzie otwartości świata i nieliniowości, ale praktycznie przy każdej z tych gier ziewałem niesłychanie po kilkudziesięciu minutach grania. Przeniesienie GTA w inne realia to zadanie ekstremalnie trudne do wykonania. Odnoszę wrażenie, że tylko Dan Houser odpowiedzialny za serię Grand Theft Auto jest w stanie odpowiednio opracować tego typu grę, by odniosła sukces.

13.01.2009 21:14
odpowiedz
PSXFAN
67
Last Samurai

Najlepsze są gry skryptowe i tyle same hity, otwarte przestrzenie tak ale tylko rpg

13.01.2009 22:24
😜
odpowiedz
zanonimizowany507660
52
Generał

Sandro - FarCry 2 i Boiling Point nijak mają się do GTA (zwłaszcza ten pierwszy, trzeba umieć odróżnić to o czym pisałem - pozorną swobodę i otwartość świata od tej prawdziwej). Just Cause to całkiem udana produkcja, mocno przypominająca GTA, ale pozbawiona jego rozmachu i maestrii oryginału. Ja wiem że zrobić dobry klon GTA jest bardzo ciężko, ale kto powiedział że łatwo się robi dobre gry? Mimo wszystko uważam że to dobry trop. Pamiętasz jak wyczekiwano na grę "The Gun"? (no może nie wszyscy, ale spora grupa), a wszystko dlatego że miało to być swoiste GTA na dzikim zachodzie... (faktycznie nie było nim, ale mogło by, gdyby twórcom chciało się mocnej przyłożyć, gra tak czy inaczej była dość udana).

Wyobraź sobie np. takie GTA w średniowieczu, gdze gracz ma wielką swobodę działania i poruszania, na ogromnym, pełnym ludzi, tętniącym życiem obszarze. Totalna wolność, nieliniowość, dziesiątki klimatycznych, zakręconych i ciekawych misji, wciągająca fabuła, smaczki, itd... (podałem cechy które zazwyczaj przypisuje się GTA). Elementy RPG również były by mile widziane. Czyż to nie jest zachęcająca perspektywa?

PSXFAN - Takie gry są fajnie, ale tylko za pierwszym razem (i prawdopodobnie następnych nie będzie...). Prawda że takie gry zwykle doskonale opowiadają jakąś historię, ale po pierwszym ukończeniu nie ma sensu do nich wracać (bo i po co?). Przy dzisiejszych standardach nie uśmiecha mi się wydawać 100zł, albo i więcej, po to by mieć rozrywkę na jedno, góra dwa popołudnia... (Wolę sobie kupić bilet do kina za 20zł i będzie to samo).

13.01.2009 23:26
😊
odpowiedz
Sandro
119
Legend

RedCrow

FarCry 2 i Boiling Point nijak mają się do GTA (zwłaszcza ten pierwszy, trzeba umieć odróżnić to o czym pisałem - pozorną swobodę i otwartość świata od tej prawdziwej).
Hm, no jak dla mnie wszystkie te gry pochodzą z gatunku gier akcji (kij z perspektywą, zresztą pisałem o tym swego czasu w recenzji GTA IV) i tak naprawdę wielkich różnic miedzy nimi nie ma. Co więcej, jak dla mnie WSZYSTKIE gry oferują pozorną swobodę i otwartość świata. Koniec końców, to tylko gry, prawda? :)
Widzę, że trochę inaczej rozumiesz pojęcia swobody i otwartości w grach niż ja. Gdybyś mógł tę kwestię trochę rozszerzyć, byłbym wdzięczny.

miało to być swoiste GTA na dzikim zachodzie... (faktycznie nie było nim, ale mogło by, gdyby twórcom chciało się mocnej przyłożyć, gra tak czy inaczej była dość udana).
Dokładnie to, o czym pisałem w poście wyżej - zmieszanie GTA z innymi realiami to nie taka prosta sprawa. Pomijając konieczność zaprojektowania olbrzymiego świata, trzeba go wykonać tak, by - mówiąc kolokwialnie - trzymał się on kupy. Jak sam zauważyłeś, podobny w założeniach Just Cause również powielił błędy Guna. Czy wobec tego nie lepiej dać twórcom wolną rękę i liczyć na dopracowane liniowe gry pokroju Mirror's Edge niż liczyć na niezbyt udane kalki, o jakich tutaj sobie rozmawiamy?

Wyobraź sobie np. takie GTA w średniowieczu, gdze gracz ma wielką swobodę działania i poruszania, na ogromnym, pełnym ludzi, tętniącym życiem obszarze. Totalna wolność, nieliniowość, dziesiątki klimatycznych, zakręconych i ciekawych misji, wciągająca fabuła, smaczki, itd... (podałem cechy które zazwyczaj przypisuje się GTA). Elementy RPG również były by mile widziane. Czyż to nie jest zachęcająca perspektywa?
Albo mi się zdaje, albo ewidentnie pijesz tutaj do Obliviona :) Niewątpliwie jest to gra świetna, o czym świadczy mnóstwo modów i oficjalne dodatki. Niemniej jednak miks otwartości świata i średniowiecza to wypisz wymaluj wzorowy erpeg, a nie gra akcji pokroju GTA.

I jeszcze taki drobiazg, zupełnie na marginesie - sądzę, że ten cały kult otwartości świata jest charakterystyczny tylko dla Europy i Ameryki. Rzućmy okiem na Japonię - GTA: San Andreas zostało tam wydane dopiero w 2007 roku, a w pozostałych regionach świata premiera odbyła się w 2004/2005 roku, zależnie od platformy. Dziwne, prawda?
Rzućmy jeszcze okiem na sytuację GTA IV w Japonii. Tam gra została wydana w tym samym czasie, co w Europie, USA, Kanadzie, itd., itp. I co? Spójrz na listę najlepiej sprzedających się gier w Japonii w 2008 roku: https://www.gry-online.pl/S013.asp?ID=44520
Ile widzisz tam gier cechujących się otwartym światem?
Ponadto, jeśli masz abonament, przejrzyj starsze newsy z zestawieniami najlepiej sprzedających się gier w Japonii. W momencie premiery GTA IV na konsolach stacjonarnych, dzieło R* nie trafiło nawet do pierwszej dziesiątki. W Europie coś takiego byłoby nie do pomyślenia.
Oczywiście rozumiem, że Japończycy cieszą się u co poniektórych sławą dziwnych ludzi (włącznie ze mną), lecz stanowią oni potężną grupę odbiorców. Na tyle potężną, że dyktuje ona twórcom gier na co najmniej dwie platformy (PSP i DS), jakie produkcje mają robić, a czego mają się wystrzegać. A przecież da się na handheldach robić gry pokroju GTA, o czym zresztą świadczy miniseria Stories i nadchodzące Chinatown Wars.

[37] XERXES[PL] - ależ w World at War jest fabuła, lecz wielu uważa 2WŚ za temat tak oklepany, że obecnie każdy drugowojenny FPS wydaje się być prosty i trywialny, w przeciwieństwie do pełnego klimatu zagrożenia wojną nuklearną Modern Warfare :)

13.01.2009 23:34
😍
odpowiedz
XERXES[PL]
0
Pretorianin

Gothic to GTA w średniowieczu ;P (szczerze mówiąc to nie gram w RPGi,mój kolega mi mówił że Gothic 3 jest fajne z rok temu) A najlepszym przykładem gier liniowych jest CoD 4 i CoD 5,w Modern Warfare była całkiem niezła fabuła,ale w World at War nie ma fabuły,tam tylko idzie się naprzód i zabija tysiące wrogów,nawet swoich można zabijać ;p

14.01.2009 00:53
odpowiedz
zanonimizowany557144
7
Legionista

Ja pewnie nie pogram.....

14.01.2009 12:42
👍
odpowiedz
zanonimizowany507660
52
Generał

Sandro - już piszę, jak ja rozumiem swobodę :P Taki FC2 od GTA różni się bardzo wieloma aspektami (inna perspektywa to najmniej istotna różnica). Co można robić w FarCry'u 2? Wypełniamy misje, zbieramy diamenty, złote kałachy i... to właściwie wszystko. GTA daje (według mnie) ogromną swobodę, ponieważ oddaje graczowi wielki, żyjący świat, który doskonalnie imituje ten prawdziwy. Dzieje się tak za sprawą różnorodności jaką nam oferuje, nie możemy zrobić wszystkiego tego co w prawdziwym życiu(to jest niewykonalne), ale możemy zrobić, to co chcielibyśmy zrobić jako bohater gry (i to nie są sztuczne zapychacze, ale smaczki, które autentycznie sprawiają przyjemność!) - i to jest piękne... Wykonywanie misji jest tylko jedną z alternatyw, wsród dziesiątek możliwości. A FC2? Misje stanowią 90% treści gry, jeżeli nie podejmiesz się ich realizacji, to właściwie nie masz tam za wiele do roboty...

GTA w średniowieczu - tak, niby można powiedzieć że każdy RPG tutaj pasuje, ale ja jednak się nie zgadzam. Brakuje mi takiej gry gdzie mamy: kilkadziesiąt różnorodnych, zaskakujących i ciekawych misji (te w RPG są wtórne i bardzo do siebie podobne, bo żeby zrobić dobrą misję potrzeba skryptów, wyreżyserowanych scen, a te w RPGu nie są mile widziane. Dlatego uważam że powinni zrobić GTA-podobną, średniowieczną grę akcji i elementy RPG ograniczyć do minimum, albo wyeliminować), pojazdy (rzadkość w cRPG, jeżeli już się pojawiają to w postaci zwykłego konia), duże bitwy (tego mi zawsze brakowało, nie ma chyba aktualnie ANI JEDNEJ gry AKCJI gdzie możemy uczestniczyć w większej bitwie, bez względu na okres historyczny - ostatnie co sobie przypominam, to słabiutkie Beowulf... Ostatnią udaną tego typu produkcją był prawdopodobnie LOTR:ROTK), Swoboda (znowu to samo, w mało którym cRPGu możemy robić choćby połowę tego co w GTA...) itd.

Ja wiem że takie gry to sporo ciężkiej roboty, ale powtarzam jeszcze raz - gdyby łatwo robiło się kultowe hity, to każda gra by taka była... GTA to swego rodzaju Diablo - jedyne, wyjątkowe, niepowtarzalne. Ale czy to jest jakaś magia? Oczywiście że nie, nikt nie broni firmom by zrobiły grę równie dobrą, albo nawet lepszą niż takie GTA, Diablo czy StarCraft, ale to że twgo nie potrafią to już inna bajka...

Nie uważam że gry o otwartym świecie to jedyna droga do hitu, to jedna z wielu możliwości...

14.01.2009 12:45
odpowiedz
Duto2
0
Konsul

Duże bitwy są w Mount&Blade.

14.01.2009 14:59
odpowiedz
Sandro
119
Legend

RedCrow

Odnośnie pierwszego akapitu posta [39] - zauważ, że GTA IV jest osadzone w mieście, w którym wszystko jest gęsto upakowane. Na dodatek jest to świat nowoczesny, a więc oferuje multum rozrywek, z jakimi spotykamy się praktycznie codziennie, w normalnym życiu. Nowoczesne miasto jest jedyne w swoim rodzaju i uważam, że przeniesienie idei opracowanej przez Rockstar w JAKIEKOLWIEK inne realia jest z góry skazane na porażkę. Na pustyni/w sawannie nie pograsz w kręgle, nie pójdziesz do teatru, nie zamówisz taksówki, itd. Realia wymuszają więc ograniczenie możliwych czynności do wykonania przez gracza. Co więcej, obawiam się że z realiami średniowiecznymi byłoby podobnie. No chyba, że masz jakieś błyskotliwe pomysły na realizację takiego np. Medieval GTA, wtedy zachęcam do spisania jakiegoś scenariusza :)

Tak więc moim zdaniem takie gry, o jakich sobie tu mówimy, to nie jest sporo ciężkiej roboty, lecz zadanie ocierające się o niewykonalność :) No i tak jak mówisz - nie jest to jedyna droga do sukcesu, co zresztą bardzo sobie chwalę, bo jakby większość gier była oparta na schemacie swobody i wolności, to byśmy się przy komputerach/konsolach pospali ze znudzenia :)

14.01.2009 15:13
odpowiedz
zanonimizowany586181
0
Konsul

czasem lepsze od wersji na konsole ..... to chyba wyjątek

14.01.2009 15:43
odpowiedz
SILENTALTAIR
69
Akallabeth

w końcu to na pc wyszło

14.01.2009 20:54
👍
odpowiedz
zanonimizowany507660
52
Generał

Sandro - za parę lat wyjdzie gra o jakiej piszę i wtedy będzie się to wszystkim wydawało oczywiste, każdy będzie się dziwił: "dlaczego nikt na to nie wpadł wcześniej!?", Wspomnisz moje słowa :D. Scenariusze? nie chwaląc się mam głowę pełną pomysłów (uważam że całkiem dobrych), może kiedyś uda mi się "przepchnąć" jakiś mój koncept i zainteresować nim jakąś dużą firmę, choćby Polską... (takie małe mażenie :P). Takie średniowieczne GTA chodzi mi po głowie od wielu lat, cały czas rozwijam ten pomysł i mam już całkiem nieźle poukładany świat :) Możesz to uważać za "sen wariata ":P, ale ja się nie poddaje (dziś dobry pomysł liczy się dużo bardziej niż pozostałe aspekty).

Poza średniowiecznym GTA, irracjonalnym wydaje mi się ciągły brak na rynku, gier osadzonych w starożytności... Mamy kilka Strategii/RTSów, H&S'a, kilka Economy/Tycoon, ale brakuje cRPG czy choćby gry akcji. Starożytność to wspaniały ale jakoś niefortunnie wykorzystywany okres historyczny... Marzy mi się taki starożytny Gothic czy gra akcji/bitewna która umożliwiała by rozgrywkę przypominającą scenę bitwy z "Gladiatora" czy "Troji" Takich gier nie ma wcale, ale myślicie że jest to spowodowane brakiem zainteresowania takimi produkcjami? Szczerze wątpie... Może się kiedyś doczekam :]

Assassin's Creed coś udowodnił, jego przeciwnicy zarzucali mu nudę i wtórność, a zwolennicy docenili swobodę i klimat budowany zwłaszcza przez tło historyczne... Historia(nie tylko ta najnowsza) to cięgle bardzo dobry materiał na gry.

14.01.2009 21:09
odpowiedz
Ambitny Łoś
134
Cthulhu

RedCrow->Jak masz pomysły to idź do Europejskiego Centrum Gier na kierunek Projektowanie Gier. Ja się tam wybieram jak wreszcie to otworzą. I to na ten kierunek, bo też mam pełno pomysłów :D

Ale co do Asasyna to najlepsza jest fabuła s-f a nie ta historyczna.

14.01.2009 21:43
odpowiedz
ROJO.
125
Magia Kontrastu

Przepraszam za offtop, ale sprawa to dla mnie ważna. Proszę Was, wypełnijcie ankietę. Piszę magisterkę o grach i Wasz udział w badaniu baaaardzo mi się przyda:

https://www.gry-online.pl/S043.asp?ID=8603910&N=1

Z góry serdeczne dzięki. Pozdrawiam. ROJO

14.01.2009 22:43
😃
odpowiedz
Sandro
119
Legend

RedCrow

Takie średniowieczne GTA chodzi mi po głowie od wielu lat, cały czas rozwijam ten pomysł i mam już całkiem nieźle poukładany świat :) Możesz to uważać za "sen wariata ":P, ale ja się nie poddaje (dziś dobry pomysł liczy się dużo bardziej niż pozostałe aspekty).
Od końca - z treścią nawiasu nie do końca bym się zgodził (koniec końców, GoW2 pomysłowy nie jest, a popularność ma po byku), natomiast rozmyślania nad własnym pomysłem są co najmniej godne pochwały :) Zawsze to przynajmniej jakieś kreatywne zajęcie.

Ambitny Łoś - też chętnie zobaczę, jak wygląda to Europejskie Centrum Gier (w październiku mam nadzieję rozpocząć studia w Krakowie na Uniwersytecie Ekonomicznym, także będę miał blisko :)), ale obawiam się, że jeszcze sobie dłuuuugo poczekamy na profesjonalne przygotowanie całej tej inicjatywy.

I weźcie udział w tej ankiecie Roja (post [46]), bo ankieta ciekawa, a jej autor to fajny gościu jest :P

15.01.2009 00:24
😃
odpowiedz
zanonimizowany507660
52
Generał

Ambitny Łoś - fabuła może i tak, ale klimat to niewątpliwie zasługa tła historycznego. Przechadzka ulicami (i dachami :P) doskonale odwzorowanego, średniowiecznego, tętniącego życiem miasta, to dla posjonata historii nie lada gratka :] Choć lokacje nie umywały się do tych z GTA (nie chodzi o wygląd, ale raczej o wielkość i złożoność) to i tak było to bardzo satysfakcjonujące (zwłaszcza że zostało okraszone doskonałą grafiką i animacjami. Mała dygresja - może grafa w AC nie była tak złożona i skomplikowana jak w Crysisie, nie nakładała 40 różnych filtrów i każdy listek, ale moim zdaniem przewyższała Crysisa... dlaczego? No bo co mi po tym że w Crysisie wszystko wygląda pięknie skoro w większości są to palmy, trawy, piasek i jakieś nędznie chatki...?).

15.01.2009 00:28
odpowiedz
Ambitny Łoś
134
Cthulhu

"może grafa w AC nie była tak złożona i skomplikowana jak w Crysisie, nie nakładała 40 różnych filtrów i każdy listek, ale moim zdaniem przewyższała Crysisa... dlaczego? No bo co mi po tym że w Crysisie wszystko wygląda pięknie skoro w większości są to palmy, trawy, piasek i jakieś nędznie chatki...?)."
Jakbym siebie słyszał :D

Co do klimatu w AC to ja czułem to s-f przez cały czas :) A średniowieczne klimaty mi nie podchodzą i moim marzeniem jest, żeby kolejny Assasyn rozgrywał się w starożytnej Japonii albo Chinach :) Ale pewnie nie mam co na to liczyć.

15.01.2009 09:58
😁
odpowiedz
zanonimizowany507660
52
Generał

Starożytność - bardzo chętnie, ale klimaty azjatyckie to nie moja działka :D (każdemu nie dogodzi :P). Ja szczerze mówiąc chciał bym żeby sprawdziły się pogłoski na temat rewolucji francuskiej, może to mało "assassyńskie" czasy, ale ten okres nie często pojawia się w grach (zwłaszcza akcji, srategie to jeszcze jakieś bywały), więc może być ciekawie :]

15.01.2009 18:28
😜
odpowiedz
Termez
44
Centurion

bogatsze etapy i ulepszona fizyka tylko dla posiadaczy nowszych kart GeForce.

Nie zgadzam się z tym - można uaktywnić w grze obsługę PhysX i normalnie na moim radku mam te efekty. Płachty, dziurawienie się materiału, lepszy efekt szkła itp.

16.01.2009 08:48
😃
odpowiedz
Wasil91
8
Junior

A mi działa PhysX na Radeonie HD4670... :D nie wiem jakim cudem, działa ale nie tak komfortowo jak na GeForce... jednak mimo wszystko, miłe zaskoczenie ;)

16.01.2009 21:33
👎
odpowiedz
Countach
87
Centurion

Rany, co to za chora grafika. Ściany świecą jak reflektory ksenonowe. Czy twórcy kiedykolwiek wychodzili z domów, żeby zobaczyć jak w ogóle wygląda świat na zewnątrz? Mnie patrzenie na ścianę budynku jakoś nigdy nie raziło w oczy, a tu z monitora wali jedna biel, której przyciemnianie nic nie daje. Niech oni skończą z tą głupią namiastką HDR'a, bo to jest dokładnie odwrotny efekt. Zamiast rozszerzać zakres tonalny, jest on zawężany jak w taniej cyfrówce

17.01.2009 19:38
odpowiedz
SebeqPLEQ
81
Pretorianin

wlasnie taka grafike ma ta gra, tym sie charakteryzuje. Zaczales jechac po dziwnych schematach...

18.01.2009 03:33
odpowiedz
kazimek
46
Generał

A mi sie ta gra podoba , nawet bardzo. Fajny pomysl i dobre wykonanie wkoncu jakis powiew swiezosci w grach FPP
Aha i jak dla mnie powaznym bledem bylo nie zaplikowanie tej grze multiplayera ktory by mial olbrzymie mozliwosci

18.01.2009 10:19
😍
odpowiedz
raziel88ck
133
Reaver is the Key!

kazimek - mogli w tej grze zrobic multi, dac plansze (miasto) jako taki lunapark :P i zeby wszyscy sobie skakali, najlepiej na punkty :) Bo gra zdecydowanie za krotka

18.01.2009 15:13
😒
odpowiedz
Piksel114
15
Centurion

Mam problem pomózcie!!!! Mam juz gre ale jak włącze fabułe faith ciagle sie obraca się w koło i nie mozna grać jest jakis na to sposób??

18.01.2009 23:35
👍
odpowiedz
amigo2000
130
Generał

Gra jest Cudowna :) Dla mnie 9/10 Polecam !

03.02.2009 17:58
odpowiedz
Johny1335
34
Pretorianin

GRA ŚWIETNA MAM I POLECAM do plusów dodałbym to że chodzi gra bez płyty w napędzie zawsze jakiś plus

07.02.2009 19:25
odpowiedz
Feess
39
VILLAGE IDIOT

taka słaba ocena dla tak dobrej gry... ehh, nieładnie

09.10.2009 19:18
👍
odpowiedz
popiel1996
1
Junior

A ja wam mówię ze to bardo dobra gierka można się pobawić jest 9 misji ale trudne niektóre .
Ale ocenke dal bym 100/1 :P baaardzo dobra gierka polecam kupować ściągać czy jak tam robicie

15.09.2011 19:41
odpowiedz
Wilk,
41
Centurion

Wiadomo ładna grafika i już ocena wysoka to jest straszne jak ludzie upadli w tych czasach.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze