Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 27 listopada 2007, 17:43

autor: Taikun

EA Playground - recenzja gry

EA Playground to gra nie najgorsza, ale tylko jeśli nie oczekujemy po niej zbyt wiele. Produkcja, jakich dziesiątki na rynku, która ma umilić nam czas po ciężkim dniu bądź być prezentem gwiazdkowym dla małego dziecka.

Recenzja powstała na bazie wersji NDS.

Gdyby parę lat temu zapytać graczy, z czym kojarzy im się słowo „Nintendo”, większość z nich odpowiedziałaby, że z Mariem i Pegazusem, mniejsza część postawiła by na Linka czy Pokemony. W chwili obecnej, odpowiedzią na powyższe pytanie mogłaby brzmieć: każuale. Pojęcie to stało się ostatnimi czasy często powtarzane, głównie ze względu na popularność, jaką zdobyły „proste gierki” na platformy Big N. Większość „prawdziwych graczy” śmieje się z posiadaczy konsol Ninny, oskarżając ich o przynależenie do gorszej grupy. Dla mnie nieważne czy po pracy pRo_1337_Marijusz odpala Call of Duty 4 czy Pani Janina siada do Pasjansa – oboje chcą odpocząć. Bo dobra gra typu casual, przy której możemy się odprężyć po dniu pracy, bywa bardzo przydatna.

Firma Electronic Arts wydała EA Playground zarówno w wersji na Wii jak i na Dual Screena. Ta pierwsza edycja ma zmierzyć się z takimi gigantami jak Wii Play czy Wii Sports, przenośne EAP ma przyciągnąć do siebie graczy jeszcze przed premierą Mario Party DS. Recenzja opiera się na wrażeniach wyniesionych z obcowania z przenośną wersją EA Playground.

Gra zaczyna się od stworzenia profilu, wybieramy wirtualny odpowiednik swojej osoby oraz imię. Wybór postaci czy ich jakakolwiek modyfikacja jest bardzo „nowatorska” ponieważ to konsola przedstawia nam naszego avatara, na wygląd którego nie mamy żadnego wpływu. Ograniczamy się jedynie do wyboru płci. Szkoda, że gra oferuje jedynie dwa modele postaci, jeden męski i jeden żeński. Po utworzeniu profilu stajemy przed wyborem trybu gry. Możemy zdecydować się na szybką zabawę w jedną z dostępnych gier, jednak najpierw musimy je odkryć w trybie dla pojedynczego gracza. Wybieramy więc tryb single player i zostajemy wprowadzeni w rozgrywkę.

O co tak naprawdę chodzi w tej grze? O podejmowanie wyzwań od innych dzieciaków, a wszystko to na placu zabaw. Do naszej dyspozycji programiści z EA oddali kilka plansz, po których możemy się poruszać w poszukiwaniu postaci z gwiazdką nad głową. Symbol ten oznacza, że dany wirtualny byt chce rzucić nam wyzwanie na śmierć i życie w jednej z dziewięciu gier, przygotowanych przez prawdziwych rewolucjonistów branży. Podczas zabawy zbierać będziemy również kulki oraz naklejki wklejane do specjalnego albumu, służą one głównie do odblokowywania poszczególnych gier i poziomów w trybie Quick Play. Kulkami otrzymanymi za każdy zwycięski pojedynek będzie można zapłacić za specjalne naklejki do albumu.

EA Playground miało w zamyśle być wirtualnym placem zabaw, na którym młodzi gracze będą mogli pobawić się w ulubione zabawy znane z podwórek. Nieco starsi posiadacze konsoli będą mogli zaś cofnąć się w czasie... Oczywiście całkiem fajny pomysł – w wirtualnym świecie nikt nas nie sprowadzi do parteru za „niepożyczenie” pieniędzy czy krzywe spojrzenie. Znajdziemy w tej produkcji takie zabawy jak: koszykówkę, łapanie motyli, grę w zbijanego, piłkę nożną, klasy, wyścigi samochodów sterowanych radiem, strzelanie papierowymi kulkami, jazdę na deskorolce czy skakanie na trampolinie. W większości gier można sterować za pomocą zarówno ekranu dotykowego oraz przycisków i krzyżaka, jednak niektóre zabawy jak sterowane samochody nie wykorzystują dobrodziejstw ekranu dotykowego.

Recenzja gry Gwint: Wiedźmińska Gra Karciana – karty na stół
Recenzja gry Gwint: Wiedźmińska Gra Karciana – karty na stół

Recenzja gry

Wraz z aktualizacją do wersji Homecoming oczekiwany Gwint wyszedł z bety. Czas osądzić, jak studio CD Projekt Red poradziło sobie z nowym dla siebie gatunkiem i czy ich dzieło jest w stanie podjąć równą walkę z konkurencją.

Recenzja gry I Expect You To Die – agenci, arcyzłoczyńcy i lasery w wirtualnej rzeczywistości
Recenzja gry I Expect You To Die – agenci, arcyzłoczyńcy i lasery w wirtualnej rzeczywistości

Recenzja gry

I Expect You To Die to nie tylko gratka dla miłośników kina szpiegowskiego z lat 60. – to również świetne doświadczenie jako gra logiczna. Niestety, podobnie jak w przypadku większości tytułów wykorzystujących VR, kończy się zdecydowanie za szybko.

Recenzja gry The Turing Test - to nie jest Portal 3
Recenzja gry The Turing Test - to nie jest Portal 3

Recenzja gry

The Turing Test stanowi kolejną po serii Portal propozycję gry logicznej, w której non stop towarzyszy nam sztuczna inteligencja.

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
27.11.2007 18:27
👎
juz_sam_nie_wiem
92
Pretorianin

Już chyba wiem dlaczego konsole Nintendo są w Polsce tak żałośnie mało popularne w porównaniu do reszty świata - w Polsce jest mało "casualowych graczy" (i dobrze) lub nie są skłonni płacić za taką rozrywkę.

27.11.2007 21:51
😁
odpowiedz
zanonimizowany484618
0
Konsul

<< jsnw >> emota powinna starczyć :) w Polsce jest równie dużo casuali co w innych krajach, jednak gry typu casual na konsole Ninny są mało popularne bo:
a) to stosunkowo droga zabawa w porównaniu do kompa gdzie gry "pożycza" się od znajomych
b) posiadanie konsoli przez dorosłe osoby ciągle postrzegane jest jako rzecz dziwna świadcząca o niedojrzałości jednostki

27.11.2007 23:03
odpowiedz
juz_sam_nie_wiem
92
Pretorianin

Wcale nie napisałem, że musi ich być mało - spójrz na ostatnią część mojego posta. Zanim kogoś wyśmiejesz warto pójść do podstawówki i nauczyć się czytać. Na forum, nie tylko GoLa, fani Nintendo są jakby mniej głośni, dlatego sądzę, że konsole N są mało popularne

27.11.2007 23:20
odpowiedz
zanonimizowany484618
0
Konsul

O wybacz :) Zwracam honor ... jeśli chodzi o tą "głośność" fanów N to masz rację, chociaż ostatni przy okazji czytania wątku o jRPGach czy ogólnego o Nintendo (mojego autorstwa ;)) zauważyłem że parę osób ma tą konsolkę ... ale rzeczywiście jakoś się tym nei chwali ... a szkoda :(