Filmomaniak.pl Newsroom Filmy Seriale Obsada Netflix HBO Amazon TvFilmy

Filmy i seriale

Filmy i seriale 12 września 2021, 09:30

autor: PŁK

10 scen ze Star Wars, o których wolelibyśmy zapomnieć

Gwiezdne wojny to cykl filmów, który od kilkudziesięciu lat rozbudza wyobraźnię fanów na całym świecie. Nawet tak kultowym seriom (a konkretnie: ich twórcom) zdarzają się jednak wpadki w postaci scen, których widzowie woleliby nigdy nie ujrzeć.

Gwiezdne wojny wybitną serią są. Na całą sagę o konflikcie jasnej i ciemnej strony Mocy w odległej galaktyce złożyło się do tej pory dziewięć pełnoprawnych odsłon filmowych oraz niezliczone ilości materiałów fanowskich. Na produkcje spod szyldu Star Wars wydawano krocie i zatrudniano (zwykle) wziętych aktorów. Mimo tego twórcom nie udało się uniknąć kilku (kilkunastu?) wpadek scenariuszowych czy wizualnych, które do tej pory ciągną się za Gwiezdnymi wojnami, raz będąc powodem do snucia odważnych teorii spiskowych, innym razem – inspiracją do tworzenia kultowych memów. Postanowiłem przypomnieć parę scen z Gwiezdnych wojen, które większość z nas, miłośników marki, chciałaby wymazać nie tylko z własnej pamięci, ale i z kinematografii w ogóle.

Chewbacca niedoceniony

  1. Która odsłona sagi: Nowa nadzieja
  2. Postacie, których dotyczy ta sytuacja: Leia i Chewbacca

Tekst otwieramy przypadkiem z przymrużeniem oka. W ostatnich minutach czwartej części Gwiezdnych wojen George Lucas zabiera widzów na ceremonię wręczenia oficjalnych odznaczeń zasłużonym dla Rebelii w bitwie o Yavin. Gwoli przypomnienia: celem całej operacji było zniszczenie pierwszej Gwiazdy Śmierci, a w batalii brały udział wyłącznie małe maszyny – myśliwce – których lasery stacji kosmicznej Imperium nie były w stanie dosięgnąć. Ostatecznie, po zaciętej wymianie ognia z wrażymi pilotami, Gwiazdę niszczy Luke Skywalker, wspierany przez Sokoła Millennium z Hanem Solo i Chewbaccą na pokładzie. Cały tercet zostaje bohaterami. I w tym momencie zaczyna się prawdziwa walka – tym razem fanów z twórcami tego kultowego obrazu SF.

Otóż w trakcie wspomnianej już uroczystości, podczas której uhonorowani medalami przez księżniczkę Leię zostają Skywalker i Solo, Chewie musi obejść się smakiem. Na jego kudłatej piersi nie ląduje żaden krążek – i między bajki można włożyć argumenty, wedle których nie byłoby gdzie owego orderu przypiąć, bo jego dwaj towarzysze broni medale mają zawieszone na szyjach, a nie wpięte w ubranie. Dlaczego więc nie doszło do nagrodzenia Chewbacki? Cóż, teorii jest wiele. Sam Lucas najczęściej powtarzał tę o niecenieniu przez Wookieech tego rodzaju fizycznych odznaczeń. OK, jest to jakieś wytłumaczenie. Niemniej otrzymujemy je poza samym filmem, tak więc scenariuszowo można było to lepiej rozegrać.

Jak to powinno wyglądać?

By uhonorować Chewbaccę, Leia musiałaby stanąć na stosownym podwyższeniu bądź – co wydaje się odpowiedniejsze – Wookiee powinien uklęknąć. Po otrzymaniu orderu Chewie mógłby go zdjąć, a scenarzyści powinni przygotować krótki dialog z udziałem pozostałych bohaterów, który tłumaczyłby zachowanie kudłacza. Takie rozwiązanie nie pozostawiłoby miłośnikom Gwiezdnych wojen pola do własnych, niekoniecznie przychylnych dla twórców interpretacji.

TWOIM ZDANIEM

Która trylogia Gwiezdnych wojen jest najlepsza?

"Stara trylogia" - Epizody IV-VI
63,4%
"Nowa trylogia" - Epizody I-III
32,7%
"Trylogia Disneya" - Epizody VII-IX
3,9%
Zobacz inne ankiety