Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Felietony

Felietony 23 października 2019, 15:23

autor: Marcin Strzyżewski

Gracz od czasów pierwszego Prince of Persia. Niemal zawalił szkołę przez Settlersy II.

Dlaczego ludzie ciągle kupują kiepską czekoladę?

Można się wściec. Wchodzisz do sklepu, patrzysz, same identyczne tabliczki od wielkich koncernów. Od lat jemy taką samą czekoladę. Nic się nie zmienia, tylko te napisy „nowość” na opakowaniach są coraz większe. Jak je widzę... ogarnia mnie pusty śmiech.

Jem czekoladę od dawna. Naprawdę. Mam 32 lata, a zacząłem... To chyba było, zanim poszedłem do zerówki. Ojciec przynosił w weekendy czekoladę z pracy. To były wczesne lata 90. W sklepach praktycznie nie dało się kupić markowej czekolady, wszyscy jedli podróbki z różnych kleparzy, bazarów i giełd. Wtedy kompletnie nie obchodziło mnie, co jemy, po prostu cieszyłem się, że w domu jest czekolada.

TO NIE JEST ARTYKUŁ O CZEKOLADZIE

Były takie czasy, że nie obchodziło mnie, jaką czekoladę jem. Po prostu cieszyłem się, że jakaś jest w domu. - Dlaczego ludzie ciągle kupują kiepską czekoladę? - dokument - 2019-10-23
Były takie czasy, że nie obchodziło mnie, jaką czekoladę jem. Po prostu cieszyłem się, że jakaś jest w domu.

Przez prawie 30 lat jadałem czekoladę to częściej, to rzadziej. Długie lata biegałem do kiosku, żeby co miesiąc przeczytać nowości ze świata czekolady. Choć jadłem to, co było pod ręką, czytałem o tym, co się dzieje na rynku, o egzotycznych mieszankach, nowych gatunkach kakao. Byłem na czasie i choć media się zmieniają, wciąż jestem.

Nie było nas wielu, ale zawsze znalazł się wśród znajomych inny koneser, który tak jak ja wiedział, czym jest konszowanie, i tak jak ja śledził niekończące się prace nad stworzeniem czekolady rubinowej. Ekscytowaliśmy się tym, jaraliśmy, znaliśmy nazwiska dyrektorów koncernów i mistrzów czekolady. Jednych lubiliśmy, innych nie bardzo. To było i zawsze będzie częścią nas.

Nigdy nie miałem dość pieniędzy na czekoladę, a teraz brakuje mi czasu na degustację, ale przez lata udało mi się skosztować niemal każdego gatunku. Poznać te, których wystarczy mi kosteczka od czasu do czasu, i te, które mogę jeść choćby i całymi tabliczkami. Po prostu wiem, co lubię, i umiem odróżnić dobrą mleczną od słabej.

Skosztowałem przez ostatnie ćwierć wieku chyba każdego rodzaju czekolady, jaki istnieje. - Dlaczego ludzie ciągle kupują kiepską czekoladę? - dokument - 2019-10-23
Skosztowałem przez ostatnie ćwierć wieku chyba każdego rodzaju czekolady, jaki istnieje.

Oczywiście, czasem jadłem wyroby dużych firm. Trzeba im to przyznać. Nie zawiedziesz się. Kupisz sobie taką z orzechami i rodzynkami, zawsze będzie OK. W końcu, kto z nas tego nie zna, nabywasz 150-gramową ekwadorską, prosto z nowej dostawy – przesłodzona albo połamana, albo za dużo chili im się nasypało. W koncerniakach to się nie zdarza. W wielkiej fabryce wprawdzie nie powstanie natchniona symfonia smaków, ale zawsze jest co najmniej przyzwoicie.

Tak przynajmniej było. A teraz? Czytasz skład, a tam olej palmowy, albo gryziesz i zamiast orzechów czujesz prażony ryż. A jeszcze to, nie cierpię, jak do czekolad dorzucają jakieś zdrapki („Zdrap i wygraj kolejną czekoladę!” – hazard jak nic) albo obniżają gramaturę (czekolada bąbelkowa? Podziękuję). Mają swoje sztuczki – „kup trzy czekolady, czwarta gratis”. I ludzie się na to łapią!

Od lat śledzę branżę, wiem, jak powstaje czekolada, kto zmienił pracę i jakie nowości mają szansę trafić do sklepów. - Dlaczego ludzie ciągle kupują kiepską czekoladę? - dokument - 2019-10-23
Od lat śledzę branżę, wiem, jak powstaje czekolada, kto zmienił pracę i jakie nowości mają szansę trafić do sklepów.

Ostatnio odkryłem coś, co mnie dosłownie zmroziło. Stoję w sklepie i myślę – belgijska z suszoną żurawiną czy może najnowszy eksperyment moskiewskiej fabryki czekolad o wciąż komunistycznej nazwie. W alejkę wchodzi chłopak i dziewczyna i nagle on mówi: „Wiesz co, jeszcze czekoladę wezmę”. Ona pyta jaką, a on mówi: „Mleczną”. Tylko tyle! Bierze mleczną z półki i idzie...

Nawet nie przystanął! Rozumiecie to? Nie rzucił okiem na skład, nie powąchał, nawet nie zajrzał do telefonu, żeby sprawdzić, jak im wyszła ostatnia partia! Po prostu wziął i poszedł do kasy.

Zacząłem się zastanawiać: jak tak można? Skusiła go reklama? Była promocja? Może zobaczył klip w telewizji? Nie dziwię się, tam zawsze pokazują jakiś dziwny rekwizyt, niemający nic wspólnego z prawdziwą czekoladą. Oświetlają, retuszują, domalowują w komputerze. I jeszcze w tle te uśmiechnięte buzie dzieci – jakby dzieci umiały docenić dobrą czekoladę.

Tego dnia nie kupiłem nawet tabliczki, wróciłem do domu i pogrążyłem się w smutnych rozmyślaniach. Jak wielu jest takich ludzi? Jaka część z nas w ogóle nie interesuje się czekoladą, a mimo to kupuje ją i je? Tysiące, dziesiątki tysięcy, miliony?

TWOIM ZDANIEM

Jaką czekoladę wolisz?

Mleczną
65,2%
Gorzką
34,8%
Zobacz inne ankiety
Znajdźki z sensem lub jak pokochałem szperanie w świecie Control
Znajdźki z sensem lub jak pokochałem szperanie w świecie Control

Gdyby nie Control, pewnie do teraz żyłbym w przekonaniu, że nienawidzę wszelkich znajdziek. Dzieło deweloperów z Finlandii uświadomiło mi jednak, jak wiele mogą one wnieść do historii, jeśli tylko nie zostaną naprędce dorzucone na ostatnią chwilę.

Trwa kryzys w świecie gier AAA? Tak wam się tylko wydaje
Trwa kryzys w świecie gier AAA? Tak wam się tylko wydaje

Wizerunkowa porażka, gra w dniu premiery dziurawa jak sito, oburzenie na mikropłatności i DLC – wydaje się Wam, że wielcy wydawcy ledwo stoją na nogach, zasypywani gradem ciosów? Naiwni.

Komentarze Czytelników (115)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
23.10.2019 15:38
😱
17
Atrycze
35
Pretorianin

Naprawdę macie mnie za aż takiego idiotę abym uwierzył że nie jest to tekst o czekoladzie ?... Czarno na białym. Ba dowiedziałem się nawet więcej niż chciałbym wiedzieć

post wyedytowany przez Atrycze 2019-10-23 15:39:46
23.10.2019 16:17
fixumdyrdum
😍
11
odpowiedz
fixumdyrdum
5
Legionista

GRYOnline.plTeam

jakie to dobre <3

23.10.2019 20:38
Iselor (Łódź)
odpowiedz
7 odpowiedzi
Iselor (Łódź)
119
Senator

W 80% przypadków jadam mleczną. Najlepsza Goplana. I mówta co chceta, ale bardzo lubię czekolady mleczne made in Biedronka czyli Allegro oraz Magnetic. Wedla i Milke zjem, ale zdecydowanie wolę Wawel.
Czyli u mnie:

1. Goplana
2. Wawel
3. Magnetic
4. Allegro

23.10.2019 20:57
odpowiedz
It’s TNTOES
2
Pretorianin

Jem każdą jaka dostanę Czy kupię i nie obchodzi mnie czy kosztowała 1.50zl czy 7zl :) aby było słodkie bo trzeba uzupełniać energię. Jest różnica nawet wielka ale zjem i za 5min i tak zapominam ze zjadłem ta gorsza wiec jem tańsza i czasem droższa. Ale bardzo smakują mi te nadziewane, owocowe :) i to moje ulubione. Akurat w nadziewanych to wedel i Wawel. Te z orzechami czy rodzynkami tez (studentska) a na święta ta strzelająca :)

post wyedytowany przez It’s TNTOES 2019-10-23 20:57:38
23.10.2019 21:11
👍
odpowiedz
syzyffo
2
Junior

Jeden z najlepszych artykułów jakie ostatnio czytałem. Świetnie porównanie

23.10.2019 23:13
👍
1
odpowiedz
Arczi25
12
Centurion

Jeśli chodzi o kupowanie gier, patrzę na kilka rzeczy:
1. setting (najlepiej fantasy albo science-fiction)
2. gatunek (rpg z otwartym światem i tpp/fpp to mój ideał, ale fps-y, wyścigi czy rts-y też są spoko)
3. producent gry (chętniej kupię grę Bethesdy czy CDPR niż jakieś mniej znanej firmy, za japońszczyzną też raczej nie przepadam)
4. cena (nigdy nie kupuję gier na premierę, bardzo rzadko wydaję więcej niż 100 zł, chyba że to jakiś hit typu RDR 2, zwykle w okolicach 50-80 zł)
5. tryby gry (najlepiej jak ma i multi i singla, jak ma mieć jeden tryb to zdecydowanie preferuję singla).

ps. Czekolada gorzka (nie całkiem) /deserowa wymiata. :)

23.10.2019 23:25
Soulcatcher
3
odpowiedz
Soulcatcher
222
SW Jedi Fallen Order

Każdy z nas gdzieś w środku wierzy że jest niesamowicie inteligentny i że sekret kamienia filozoficznego leży w zasięgu naszej ręki.
A prawda jest taka że korporacje dymają nas w nieomal każdej dziedzinie życia, dymały w przeszłości i będą to robiły do końca naszego życia.

Dlaczego tak się dzieje?

Korporacje mają za sobą naukę, wyrafinowane metody badawcze, ogromną nieogarnialną dla pojedynczego człowieka wiedzę z zakresu socjologii, psychologii i 10 innych logii, dziesięciolecia praktyki, wielką cierpliwość, ogromne ilości pieniędzy i zasobów ludzkich.

Będziecie żarli taką czekoladę jaką będą chcieli wam sprzedać, będziecie wierzyli w swój wolny wybór, gusta, intelekt, nieszablonowość, a potem jak tysiące pójdziecie i kupicie taką czekoladę na jakiej w danej chwili będą chcieli zarobić.

Tak to działa.

Zachowania jednostek są bez znaczenia, wasze gusta, doświadczenia i wiara w waszą wyjątkowość nie wpływają na skład czekolady.

W tym roku czekolada jest taka aby kupiło ją 60% grupy docelowej i taki jest jej smak.

post wyedytowany przez Soulcatcher 2019-10-23 23:26:10
23.10.2019 23:49
odpowiedz
1 odpowiedź
Arnoldinho8
7
Legionista

Zajebisty artykuł, można czytać z uśmiechem na twarzy przez zabawne, aczkolwiek mega trafne porównanie do czekolady :D Oczywiście to, że ktoś postanowił w inny sposób podejść do napisania artykułu też kogoś boli i musi narzekać. Nie rozumiem.

24.10.2019 00:02
odpowiedz
snierzyn
90
Pretorianin

Ja specjalnie kupuję najgorsza i najtańszą, a czasem nawet wyrób czekoladopodobny.. Dlaczego? Bo jestem łasuchem. Jakbym miał dobrą czekoladę u siebie w zapasie, to już by jej nie było;p A tak najgorsza mi nie smakuje za bardzo, więc się ograniczam do małych dawek, gdy nachodzi mnie ochota :-D
---
Darkowski93m -> Dlatego gram teraz w Rune, Afterfall Insanity, Arcanię.. Zbyt dobra czekolada rozleniwia i jak pisałem trzeba się ograniczać do małych dawek, bo nie mam czasu na super hity.

post wyedytowany przez snierzyn 2019-10-24 01:17:02
24.10.2019 00:18
Darkowski93m
odpowiedz
2 odpowiedzi
Darkowski93m
122
Generał

Autor porusza temat bezkrytycznego i często bezrozumnego podejścia do kupowania gier, używając przy tym niezłej metafory z kupowaniem czekolady. Co ma o tym do powiedzenia większość komentujących? Ano opowiadają o swoich "czekoladowych" preferencjach. Ciekaw jestem czy taki był zamysł autora artykułu ;)

PS: "Słysze jak byle kto mówi byle co do byle kogo" - Ponadczasowa myśl, Tadeusz Różewicz trafił w sedno.

post wyedytowany przez Darkowski93m 2019-10-24 00:21:24
24.10.2019 00:20
Wrzesień
odpowiedz
1 odpowiedź
Wrzesień
6
Legionista

Artykuł był spoko, dopóki był o czekoladzie.

24.10.2019 01:17
FanGta
odpowiedz
FanGta
115
Generał

Ja jeszcze nigdy nie spotkałem dobrej polskiej czekolady po tym jak odkrylem jakie mogą być czekolady niemieckie. Dobrze, że chociaż w świecie gier jest na odwrót i to my możemy się pochwalić arcydziełami.
Ale ogólnie ludzie na świecie to debile, i najgorszą gre da się im wcisnąć i to zeżrą i nie powiedzą nic złego, bo ładne bo duże mapy

24.10.2019 02:20
topyrz
odpowiedz
topyrz
72
pogodnik duchnik
Image

Gdyby czekolada na premierę kosztowała 250 zł...

post wyedytowany przez topyrz 2019-10-24 02:24:21
24.10.2019 07:54
odpowiedz
mama1111
7
Junior

Dobry tekst. I podzielam opinię odnośnie gier. Sam siedzę w tej branży (ale nie aż tak długo) i mnie najbardziej boli gdy w np takie GTA ktoś gra nie dlatego że to świetna gra tylko że inni grają czy coś. Ja jak siadam do takiej gry patrzę na nią poprzez mechaniki, fabułę postacie. I dlatego np uwielbiam Rockstara. GTA V jest świetną satyrą na codzienne życie, a RDR 2 opowiada dojrzałą (zaryzykuję że najdojrzalsza na rynku) historię z ukrytym przesłaniem. I potem trochę mnie boli gdy ktoś nazywa się graczem a gra w takiego csa po 6h dziennie i o innych grach nawet nie słyszał.

24.10.2019 08:14
😃
odpowiedz
2 odpowiedzi
Arczi25
12
Centurion

Nad czekoladą ludzie się nie zastanawiają, bo kosztuje grosze i je się ją w kilka minut. Gra kosztuje często 1/10 wypłaty i spędza się przy niej wiele godzin, więc wg mnie tu ludzie są bardziej ostrożni.

24.10.2019 09:29
odpowiedz
1 odpowiedź
Sarseth
26
Konsul

Nawet czekolady po terminie ważności są dobre. Polecam czekać na takie rabaty lub nawet za darmo można wyciągnać. Ważne tylko, by nauczyć się brać te czekolady na które ma się ochotę, bo sam wdepnąłem kiedyś w pułapkę "promocja == biorę' i teraz mam szafę pełną czekolad których nigdy nie zjem. Ale od roku, czekolady tylko blisko końca terminu ważnosci i tylko takie które chcę, nawet jak nei jest w tej chwili na niej dużo promocja to ograniczyłem wydawanie z kilku stów miesięcznie na jakieś marne 50ziko albo mniej miesięcznie a i tak ledwo mieszczę ;)

24.10.2019 10:11
👍
odpowiedz
1 odpowiedź
VitJurek
30
Chorąży

Dopóki będą powstawać takie teksty i prawdziwa praca dziennikarska będzie żywa, staranna i regulowana przez samych graczy, dopóty gry będą się rozwijać. Rewelacyjny felieton. Wprowadził mnie w stan nostalgii ale też dał nadzieję. Tak to prawda że masowość z definicji jest gorsza jakościowo, ale co z tego "póki my żyjemy".

24.10.2019 12:04
Eluveitien
odpowiedz
4 odpowiedzi
Eluveitien
53
Pretorianin

Tekst świetny, fajnie się czytało. Z grami miałam tak, odkąd zaczęłam mieć własne pieniądze i dostęp do internetu stał się powszechny. Ale mam tak ze wszystkim, czego nie chce kupić (głównie chodzi o sprzęt). Chcę nowe słuchawki i nagle nabywam wiedzę na temat głośników tak rozległą, że mogłabym robić własne. Najpierw sprawdzam ceny, ogólnie. Potem sprawdzam, czemu te tańsze a te droższe. Czym się różnią te firmy od siebie, co innego produkują, jakie mają opinie. Potem bardziej technicznie. Jakie membrany, jaka czułość.. która opcja jest lepsza i co właściwie zmienia. Jakich teraz używają technologii i czy mają one sens.. i czy się opłacają. Na koniec szukam pewnego sklepu, żeby nie przepłacić ale też nie zamówić cegłówek w kartonie. I tak ze wszystkim. Już mnie to męczy ale tak już mam. Jak raz postanowiłam coś kupić jak "zwykły człowiek" to pożałowałam i musiałam zwracać póki jeszcze mogłam.
Z grami trochę łatwiej. Wiem czego chcę i mogę założyć, czy gra będzie dobra czy będzie crapem, bo znam się na temacie.

A czekoladę najbardziej lubię mleczną z Milki, czasami mam ochotę na truskawkową ale nie te z galaretkami tylko z kremem i kwaśnymi drobinkami. Po za tym mleczny Lindt jest świetny i Nussbeisser, którym zajadałam się w dzieciństwie :)

24.10.2019 12:50
K@m@R
1
odpowiedz
K@m@R
65
Pretorianin

Moim zdaniem największym problemem jest to że producenci gier nie zauważają faktu (albo nie chcą zauważać) że ich klienci mają nie tylko różne upodobania jeśli chodzi o gatunki gier ale że są w różnym wieku. Obecnie większość gier oznaczonych jako 18+ to tak naprawdę gry dla 10 latków i wyżej. Stąd taka dysproporcja pomiędzy liczbą niskich recenzji a wysokimi wynikami sprzedaży.

24.10.2019 14:30
ExtremeMetalFan
odpowiedz
1 odpowiedź
ExtremeMetalFan
7
Pretorianin

Najbardziej mnie ciekawi jaką czekoladę spożywa Gęstochowa.

24.10.2019 15:12
kamiljan
😂
odpowiedz
kamiljan
11
Centurion

Czekam na Czekolady-online.pl

24.10.2019 15:52
odpowiedz
Ologrcz
17
Legionista

"Akty dobra nie zawsze są roztropne, akty zła nie zawsze głupie, ale mimo to, będziemy się starać czynić dobrze."

Innymi słowy, nikt nie jest w stanie znać się na wszystkim, ale po to się uczymy, żeby znać się na jak największej ilości rzeczy. Kiedyś kupowałem chrupki jak popadnie, a teraz sprawdzam, czy są z olejem rzepakowym czy palmowym.

24.10.2019 15:58
man5on69
odpowiedz
man5on69
17
Chorąży

Tekst bardzo trafny i przyjemny do czytania. Można to krótko podsumować - kiedyś (lata 90/początek XXIw) gry były przeznaczone dla GRACZY obecnie dla casuali. Stąd, kiedyś były to (najczęsciej) wymagające i dopracowane produkcje a obecnie byle co bo i tak się sprzeda w zadowalającej ilości.

24.10.2019 16:30
📄
odpowiedz
;-p
41
Konsul

Czekolada tak...

Powiedzmy że jesteś "koneserem zwykłej deserowej czekolady" od lat kupujesz "smakołyki jednej firmy" bo ci smakują... skład się zbytnio nie zmienia, czasem kombinują z bąbelkową czekoladą (gorsze wspomnienia), ale po pewnym czasie inni kupujący zaczynają narzekać...
Ta Firma zaczyna kombinować z nadzieniami, w końcu decyduje się że nie będzie robić deserowej tylko mleczną (bo lepiej się sprzedają u konkurencji).
W 2015 roku Gorzka czekolada z nadzieniem pomarańczowym zdobywa nagrody "mistrzów Schokolade"- marka u której kupowałeś, decyduje się na poważny krok wydadzą czekoladę mleczną o nadzieniu pomarańczowym (spróbowałeś, za słodka była- ale dało się zjeść)...
Większość kupujący była zadowolona (zarząd trafił na żyłę złota). Rok później twoja ulubiona firma od czekolady zapowiada mleczną o smaku papryczki chili (myślisz zaraz, ale to zupełnie inny smak niż mi serwowano) inni "fani" oburzeni, że to będzie smakowało jak... źle, ale to twoja ulubiona marka robiąca czekolady- kupujesz i potem "haftujesz"
Potem dowiadujesz się że ta marka produkuje ciastka, batoniki i inne wyroby- mleczna z chili zdobywa uznanie za "odmienny smak"- myślisz "widocznie ktoś lubi smak wymiocin o poranku"...
To za mało Marka rozszerza swój asortyment smakowy na ciastka i batoniki, jest reklama zbożowego batonika mlecznego o smaku chili- kompletnie to nie pasuje (ale reklamują to znani youtuberzy, poprzedni o smaku pomarańczy był dobry)...
Przy ofercie mleczno-pomarańczowej- miała problemy z tym że były przesłodzone i niektórych mdliło (w internecie pojawiły się szkalowania), więc by wyjść z twarzą zaoferowali darmową degustację... próbujesz- znowu pawiujesz (z tobą pół Świata)
Zaraz negatywne recenzje produktu pojawiają się, co inni wielbiciele "tych wymiocin" węszą w tym spisek, że "pewnie nie te batoniki jedliśmy..."

Także jak tam pojawią się batoniki, czekolady i inne produkty mleczne o smaku brokuła, albo innych jarzyn- to stanowczo odradzam...

post wyedytowany przez ;-p 2019-10-24 16:40:42
24.10.2019 17:12
Qui-Gon Jinn Borderlands
odpowiedz
Qui-Gon Jinn Borderlands
3
Chorąży

Bo jest tania.

Ale ogólnie miły tekścik.

post wyedytowany przez Admina 2019-10-24 18:46:42
24.10.2019 19:30
odpowiedz
HiImKici
6
Legionista

Gorzka ? fuu

24.10.2019 23:37
odpowiedz
Celebrian13
6
Legionista

Bardzo dobry felieton, który świetnie prezentuje na przykładzie neutralnym czemu rynek wygląda jak wygląda. Niestety, jak człowiek jest zakopany w swoich pasja to czasem łatwo mu zapomnieć, że nie każdy jest tak świadomy tematu jak my, z drugiej zaś strony, jak często to my jesteśmy po tej drugiej stronie, bo przecież każdy z nas sprawdza skład szamponu przed kupnem, czyż nie?

25.10.2019 14:13
odpowiedz
Alamar
62
Centurion

Molochy to wiedza, dyktatorzy tez, "dobra" max. nachalna o max. zasiegu promocja i "ciemny lud" to kupi. Po co wydawac kase na jakosc gdy mozna latwo zarobic na samym marketingu i kopiuj/wklej.

27.10.2019 12:35
Lu'Mersey
odpowiedz
Lu'Mersey
2
Chorąży

Ponoć o gustach się nie rozmawia, a to że ktoś dojrzewa na ukształtowanego konesera jest wynikiem lat doświadczania czegoś, w tym wypadku gier.

Nie chciałbym opowiadać o sobie, powiem tylko, że jako dzieciak nie miałem dostępu do gier i gazet o grach. To było poza moim zasięgiem. Czasem skapnął na mnie dar losu w postaci jakiegoś pirata. Ja sam niespecjalnie umiałem w takie rzeczy. Dopiero po latach powróciłem do zakopanego (a nawet nieodkrytego) zainteresowania grami. Dzisiaj mam (co prawda nadal małe, ale jednak) możliwości kupienia gier, a dzięki odnalezieniu takiego portalu jak GOL, mam dostęp do wiadomości ze świata gier i technologii.

Pewnie zaliczam się do grona nieogarniętych konsumentów, którzy dopiero co wyrabiają sobie gust i preferencje, ale nie zamierzam przeskakiwać tego okresu, aby tylko plasować się jako dojrzały weteran gier. Tytuł fajny i nawet zazdroszczę tym, którzy go noszą. Ale nie będę narzekał na miejsce, w którym jestem jako gracz, bo najistotniejsze jest móc po prostu pograć i mieć rozrywkę.

28.10.2019 13:25
Barsztik
😉
odpowiedz
Barsztik
15
Legionista

Kupuję Milkę lub Wedel bo jakiś niszowy producent typu OSM Berdyczów może i będzie miał ciekawy pomysł na smak, ale nie zapewni sieci dystrybucji takiej bym ulubioną czekoladę mógł kupić wszędzie. Estetyczne opakowanie, może nie jest najważniejsze ale też się liczy i przede wszystkim od czekolady oczekuję prostej odskoczni od męczącej i trudnej codzienności. Nie oczekuję wymagających wyzwań i wysublimowanych doznań smakowych. Nie chcę roztrząsać nut smakowych i ciekawych tekstur. Chcę zjeść coś prostego i słodkiego, jak pochrupie w tym orzeszek to też super. Ale.. ale.. przesłodzonego szajsu bazującego tylko na marce też nie cierpię.

30.10.2019 07:43
😱
odpowiedz
Ziomi
1
Junior

Pięknie czytam i czytam i myśle o piwku czytam opis o tej lasce co mówi żeby kupić mleczną, i widzę jak pan w bierdonce kupuje czteropak żubra w promocji. A tu chu.. jakieś gry na końcu. Takiego twista to się nie spodziewałem.

30.10.2019 08:38
marcing805
1
odpowiedz
marcing805
133
PC MASTER RACE

Każdy gra w gry, jakie mu się podobają i z których czerpie przyjemność. To samo się tyczy czekolad i wszystkiego innego. Każdy ma swój punkt widzenia i inaczej patrzy na świat. Ludzi nie zmienisz i nie zmusisz ich do bardziej świadomego życia i wyborów dokonywanych z głębi serca a nie wedle opinii innych ludzi czy reklamy. Jedyne co możesz zrobić, to zmienić swoje nastawienie do innych.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze