Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Felietony

Felietony 19 maja 2019, 11:30

autor: Draug

Gracz, fantasta, bibliotekarz. Entuzjasta dobrych opowieści, intensywnych strzelanin i samochodówek.

Bezimienny vs Geralt – konfrontacja nad kuflem piwa

W lewym narożniku Geralt z Rivii, wiedźmin, profesjonalny zabójca potworów. W prawym Bezimienny, wybraniec bogów, pogromca smoków i król Myrtany. Myślicie, że to ring, że arena? A nie lepsze byłyby narożniki karczmy i konfrontacja nad kuflem piwa?

BEZIMIENNYCH DWÓCH (ŻEBY TYLKO)

W razie, gdyby ktoś miał wątpliwości (bo nie rozpoznał na pierwszy rzut oka postaci z grafiki powyżej) – chodzi o Bezimiennego z Gothica. Nie, nie o Bezimiennego z Tormenta. Co, chcielibyście rzucić biednego wiedźmina na pożarcie facetowi, który przezwyciężył własną śmiertelność, a ludzi „znikał” samą siłą argumentów w dyskusji? Chyba postradaliście rozum.

Trochę to niepoważne, co? Brać dwóch bohaterów z zupełnie różnych (czyżby?) bajek, wrzucać ich na jakąś nieprawdopodobną arenę, kazać lać się nawzajem po gębach i patrzeć, któremu równiej puchnie... Ale zaraz, dlaczego „vs” musi od razu implikować robienie sobie krzywdy? Dlaczego w ogóle rozpatrywać temat w kategoriach „vs”? Poważni literaturoznawcy mają naukowe metody konfrontowania ze sobą postaci, które do wyłonienia zwycięzcy nie potrzebują ani wywijania mieczem, ani nawet sprawdzania, który protagonista jest mocniejszy w siłowaniu się na rękę. Ja nie jestem poważnym literaturoznawcą (zawołajcie Maćka Pawlikowskiego, jeśli szukacie takowego), dlatego podejdę do sprawy w zupełnie niepoważny sposób. Ale i tak obejdzie się bez rozbijania sobie łbów.

No więc nie będzie walki Geralta z Bezimiennym (chyba że panowie się ubzdryngolą i zaczną wpadać na głupie pomysły). Będzie spotkanie. Ot, niewinny crossover. A gdzie owo spotkanie się odbędzie? Tu następuje pierwszy zgrzyt, bo chłopaki wymienili się adresami, ale mieli niejakie trudności z naniesieniem ich na mapy. Teoretycznie wiedźminowi byłoby łatwiej, bo w jego stronach słyszeli o podróżowaniu między światami, ale jak na złość Ciri gdzieś wywiało i Geralt nie miał transportu.

Może to i zresztą lepiej, bo panowie mogliby doznać szoku kulturowego, gdyby zaczęli odwiedzać siebie nawzajem. Bezimienny nigdy nie słyszał chociażby o elfach i krasnoludach, Biały Wilk zaś nie wiedziałby, jak zachować się w towarzystwie orka. Poprzestańmy więc na ustaleniu, że do spotkania doszło w karczmie. „Karczmie pod Czymś”, która mieści się na symbolicznym rozdrożu. A jak przebiegła ta „konfrontacja”? O tym opowiedzą sami zainteresowani...

SPOILERY... BYĆ MOŻE

Aha, takie małe uprzedzenie – mogły się gdzieś tutaj zaplątać jakieś spoilery. To znaczy – odwołania do faktów, które fani Gothica i Wiedźmina powinni doskonale znać, niemniej teoretycznie istnieje pewne ryzyko, że jednak nie znają, więc należy o tym uprzedzić. No to czujcie się uprzedzeni.

Spotkanie Geralta z Bezimiennym mogłoby się odbyć chociażby w takiej scenerii. - 2019-05-17
Spotkanie Geralta z Bezimiennym mogłoby się odbyć chociażby w takiej scenerii.

Geralt: Mów mi Geralt. A ciebie jak zwą?

Bezimienny: Różnie. Dawniej mówili na mnie...

G: Nie mówmy o przeszłości, jak mówią na ciebie teraz?

B: No... ostatnio jestem znany jako król Rhobar III.

G: Król? Fiu, fiu, to mi się poszczęściło. A nie masz dla mnie, królu, jakiegoś zlecenia?

B: Zlecenia na co?

G: Na potwora, a na co. Nie powiesz mi chyba, że nie ma tam u was strzyg, leszych, żyrytw, katakanów, archesporów, skolopendromorfów...

B: Mamy ścierwojady, kretoszczury, pełzacze, cieniostwory...

G: Pełzacze... Dobra, zapomnij, że pytałem.

B: Poza tym radzimy sobie sami. Rozumiesz, cenimy zdobywanie doświadczenia. Na początku takie pełzacze wydawały mi się śmiertelnie groźne, ale nauczyciele pokazali mi parę sztuczek i nagle przestały być straszne. A przed największym złem bronią nas paladyni, święci wojownicy Innosa.

G: No pewnie, jak nie Zakon Płonącej Róży, to przemarsz wojsk... A za to zło, ciekawość, to co się uważa w twoich stronach?

B: Głupie pytanie. To, co pochodzi od Innosa, jest dobre, a to, co od Beliara – złe. Demony są złe. Smoki są złe. Orkowie są źli... zazwyczaj.

G: Źli tak po prostu i koniec tematu? Zaraza, nawet nie wiesz, jak ci zazdroszczę... A właśnie, wcześniej było coś o pogromach smoków. Raczysz zdradzić, czym tak konkretnie ci te smoki zawiniły?

B: Wezwał je Śniący. Chciały zniszczyć świat.

G: Aha... Wiesz co? Napijmy się.

No, Bezi, do dna! - 2019-05-17
No, Bezi, do dna!

G: Więc mówisz, że budzisz się w wieży tego całego Xardasa i ów powiada ci, że armia zła, że smoki są be i trzeba je ukatrupić. Więc idziesz i je ukatrupiasz, jednego po drugim. Tak?

B: Nie myśl sobie, Gerold...

G: Geralt.

B: No przecież mówię... Nie myśl sobie, Gerold, że to wszystko było takie proste. Nie mogłem tego zrobić bez Oka Innosa. Żeby je zdobyć, musiałem dostać się do dolnego miasta, potem dostać się do górnego miasta – do lorda Hagena, potem przedstawić Lordowi Hagenowi dowód na to, że smoki w ogóle istnieją, a tego nie chcieli mi dać w Górniczej Dolinie, dopóki nie zdałem raportu z wydobycia rudy, potem odzyskać Oko Innosa, bo ktoś w międzyczasie je ukradł, a potem przekonać magów do współpracy, żeby naprawili Oko Innosa, bo ktoś w międzyczasie je popsuł.

G: A potem?

B: Potem to już w zasadzie poszło z górki.

G: I nawet przez moment nie chodziło ci po głowie zapytać tego swojego nekromantę: dlaczego ja?

B: Przecież pokonałem wcześniej Śniącego...

G: O, to też. Czemuś ty się, bratku, dał w ogóle wkręcić w tę kabałę? Nie było w okolicy innego frajera, na którego można by to zwalić? Jakiegoś paladyna albo innego świątobliwego rycerza, który z uśmiechem na ustach dałby się poćwiartować w imię swojego boga? Nie wpadłeś na to?

B: Wybrał mnie Innos. Tylko ja mogłem...

G: I co z tego masz? Świat był tak wdzięczny, że ani bogowie, ani nawet twoi kumple nie zadali sobie trudu, by odgrzebać cię spod tego gruzu. Wykopać i jeśli nie odratować, to chociaż pochować jak człowieka.

B: Słuchaj, powiedzieli mi, żebym to robił, więc to robiłem. Nie każdy mędrkuje przy robocie tyle co ty. Nic dziwnego, że wszyscy chcą cię kopnąć w dupę, gdy spędzą z tobą trochę czasu... Poza tym moje przeznaczenie...

G: Przeznaczenie, a to dobre. I może jeszcze dodaj, że miecz ma dwa ostrza... Ach, dość gadania po próżnicy, napijmy się.

TWOIM ZDANIEM

Geralt czy Bezimienny?

Geralt
53,5%
Bezimienny
46,5%
Zobacz inne ankiety
Wiedźmin 3: Dziki Gon

Wiedźmin 3: Dziki Gon

Wiedźmin 2: Zabójcy Królów

Wiedźmin 2: Zabójcy Królów

Wiedźmin 3: Krew i wino

Wiedźmin 3: Krew i wino

Wiedźmin

Wiedźmin

Gothic II: Noc Kruka

Gothic II: Noc Kruka

Gothic 3

Gothic 3

Gothic

Gothic

Wiedźmin 3: Serca z Kamienia

Wiedźmin 3: Serca z Kamienia

Gothic II

Gothic II

Trzy lata Wiedźmina 3 – jak Dziki Gon odmienił branżę gier
Trzy lata Wiedźmina 3 – jak Dziki Gon odmienił branżę gier

Trzy – tyle lat kończy Wiedźmin 3. Za dużo, żeby przepuścić taką okazję, ale za mało, żeby musieć Wam przypominać, za co pokochaliśmy tę grę. Dlatego zamiast wspominek o Dzikim Gonie proponujemy... wspominki o grach, które się na Dzikim Gonie wzorowały.

15 lat Gothica II – czego kultowy RPG mógłby nauczyć dzisiejsze erpegi?
15 lat Gothica II – czego kultowy RPG mógłby nauczyć dzisiejsze erpegi?

Gothikowi II stuknęło piętnaście latek, ale nim zdmuchniemy świeczki i zaśpiewamy na cześć solenizanta, zastanówmy się, dlaczego tak dobrze wspominamy dzieło Piranha Bytes – nawet w porównaniu do bardziej zaawansowanych technologicznie gier RPG.

Komentarze Czytelników (78)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
19.05.2019 12:38
XboxOneS
👍
XboxOneS
8
Centurion

Co prawda nie jest to nic niesamowitego, ale przyjemnie się czytało.
Wielkie brawa dla autora tekstu i medal za odwagę, bo zaraz fani jednego i drugiego się zbiorą i zrobią jatkę .
(Mnie też nie zjedzcie tylko żartowałem)

19.05.2019 12:42
RaDeK002
😂
2
odpowiedz
1 odpowiedź
RaDeK002
41
Centurion

Genialne!

19.05.2019 12:51
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
damianyk
79
Konsul

Draug, teraz porównanie Geralta i Sheparda zrób. Ci panowie mają ze sobą naprawdę wiele wspólnego, chociaż dzieli ich z 1000 lat.

19.05.2019 13:10
arianrod
😂
odpowiedz
3 odpowiedzi
arianrod
8
Centurion

W takiej konfrontacji zawsze wygra Geralt. Tak jak światowa gwiazda zawsze wygra z "gwiazdą Europy Wschodniej" - czy jak tam zwał produkty, które odniosły sukces na jakichś światowych zadupiach, ale raczej wstyd je pokazać w normalnych krajach (jak Gothic).

19.05.2019 13:12
3
odpowiedz
arachno
21
Chorąży

Wszystko fajnie, tylko Bezi nie ratował świata, bo był wybrańcem, ale zwyczajnie tak wyszło. Ktoś miał problem i on zwyczajnie go rozwiązywał.

19.05.2019 13:13
Starcall
😢
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Starcall
32
Generał

Ehhh... Szkoda że nie ma już Seby, on by nam dał wykład o wyższości Gothica i Beziego nad wszystkim co powstało do tej pory. A później wszyscy byśmy się śmiali jak jeden brat

19.05.2019 13:20
Iselor (Łódź)
odpowiedz
4 odpowiedzi
Iselor (Łódź)
114
Senator

Nie ma ciekawszych porównań...Niecierpię pierwszego Gothica, pierwszego Wiedźmina zresztą też nie lubię...W pozostałe części w zasadzie nie grałem.

19.05.2019 13:21
Kaczmarek35
1
odpowiedz
6 odpowiedzi
Kaczmarek35
14
Generał

Najfajniejsi bohaterowie w grach komputerowych:

Guybrush Threepwood z The Secret of Monkey Island/SE, Monkey island 2/SE, The Curse of Monkey Island.

Gabriel Knight z Gabriel Knight: The Sins of the Fathers aka remaster

Duet George Stobbart i Nicole Collard z Broken Sword i Broken Sword II.

April Ryan z The Longest Journey

Duet Kate Walker i Oscar z Syberia i Syberia II

Bezimienny z Gothic i Gothic 2: Noc kruka

Geralt z Wiedźmin 1, Wiedźmin 2 i Wiedźmin 3 z dodatkami

Nathan Drake z Uncharted, Uncharted 2, Uncharted 3 i Uncharted 4

Być może coś jeszcze, by się znalazło, gdzie było sympatycznie i mnóstwo humoru dzięki bohaterom.

post wyedytowany przez Kaczmarek35 2019-05-19 13:22:31
19.05.2019 13:21
Salzmore
3
odpowiedz
Salzmore
31
Konsul

Nie bardzo rozumiem założenie tego tekstu, choć obie postacie bardzo lubię...

19.05.2019 13:48
2
odpowiedz
17 odpowiedzi
dami909
25
Chorąży

Nie rozumiem tej fascynacji gothicem w Polsce trwającej aż do tej pory. Sam się wychowałem na tej grze, to był pierwszy RPG który przeszedłem więc mam do niego ogromny sentyment. Jednak z perspektywy czasu to nie była aż taka dobra gra a i w między czasie ograłem wiele innych lepszych RPG. Zaś sama Pirania nic się nie zmieniła od 20 lat. Ich gry dalej są takie same i to nie jest komplement.

19.05.2019 13:57
Janczes
odpowiedz
8 odpowiedzi
Janczes
131
You'll never walk alone

grajac w jedną i w 2 serie trzeba uczciwie przyznac ze gothic wgl nie miał atmosfery.. wszystkie postacie lacznie z glowna były takie zerojedynkowe, dobre albo złe, bezplciowe...
W Wiedzminie mozna ich naprawde polubic lub nie. Kazda ma swoj urok. Zoltan jest genialnym kumplem do kufla i szabli, Jaskier z tymi balladami i podrywaniem lasek jest niepodrabialny, Lambert to dran ale tez go lubie za ta niewyparzona gebe, Yennefer to taka zimna sucz, Triss taka matka-Polka, Ciri taka zbuntowana nastolatka, Vesemir to dobry wujek, Vernon Roche to "patriota chociaż chuj", no i przede wszystkim Geralt!
Te postacie bedzie sie pamietalo latami, z gothica, poza bezimiennym, pamietam tylko Xardasa.. i tez nie zapadl mi w pamiec szczegolnie czyms wyjatkowym.

19.05.2019 15:18
drenz
odpowiedz
drenz
60
Le réveil du lion

Porównując obie serie pod względem bohaterów i postaci zapominacie, że jedna byla dla dojrzałych (dorosłych graczy) a Gothic był skierowany dla graczy w niemal każdym wieku, dlatego jest tyle uproszczeń. Tym samym Wiedźmin mial dużo większe pole do popisu, ale wg mnie wyszło średnio i we Wiedźminach postacie naprawdę sa stereotypowe niczym nie zaskakują, może nie są jednowymiarowe, ale że jakieś oryginalne? Bzdura.

19.05.2019 15:52
.kNOT
😂
odpowiedz
1 odpowiedź
.kNOT
178
Progresor

Najpierw przeczytałem komentarze i okazały się być lepsze od felietonu. Szczególnie te znafcy, który nie grał, ale się najlepiej zna, czy dorosłych marzących od dniu, kiedy samodzielnie kupią sobie pifko.

Szkoda, szansa była, ale nie wyszło...

19.05.2019 16:28
odpowiedz
3 odpowiedzi
dami909
25
Chorąży

Dziwne, ja tak zawsze robiłem grając za dzieciaka i przeszedłem całą trylogię. Może jednak ta gra nie była tak złożona jak się wszystkim wydaje.
Chciałem odpowiedzieć a kliknąłem edycja, sorry

post wyedytowany przez dami909 2019-05-19 16:52:20
19.05.2019 17:44
odpowiedz
Gonzo100
30
Chorąży

Pozwolę sobie porównać Gothica (odnoszę się w większości do części 1 i 2) do Wiedźmina (głównie 2 i 3). Obie te serie znajdują się w ścisłej czołówce moich (może pięciu) ulubionych gier/serii wszechczasów.
Uważam, że można porównać Gothica do Wiedźmina i to każdy aspekt tych gier, nawet grafikę, ale oczywiście tylko z takiej perspektywy, gdy Gothic dopiero wyszedł i jakie zostawiał wrażenie pod względem graficznym.
Żeby nie było, Gothic zaraz po premierze (moim zdaniem) miał dobrą/b.dobrą grafikę 7/10 albo może 8/10 - jak na tamte czasy, natomiast Wiedźmin w tej kwestii to 9/10 lub 10/10 jak na 2015 rok

Ja jednak nie zamierzam dogłębnie porównywać tych gier, bo wyszedłby artykuł na kilka stron a to ma być komentarz.
Pragnę jedynie wskazać i porównać kilka rzeczy, które bardziej mi się podobały w Gothicu niż w Wiedźminie. Może się to wydawać dość mocno jednostronne, ale nie chodzi mi żeby udowodnić, że Wiedźmin jest gorszy, przeciwnie, jest mnóstwo kwestii w których Geralt przewyższa Bezimiennego.

System walki
W Gothic z tego co się orientuje, wielu ludziom się nie podobał, ale ja go po prostu uwielbiałem. To był prawdziwy RPG, animacje walki się zmieniały wraz z rozwojem postaci, dla mnie to było coś niesamowitego. Zaczynało się od nieporadnego machania bronią do płynnych wymachów w różne strony, które można było w różny sposób łączyć ze sobą i przeplatać z unikami. Ogólnie były 3 zestawy animacji walki, gdzie każdy był znacznie skuteczniejszy od poprzedniego, niedoświadczony, adept i mistrz.
W Wiedźminie 3 też można zaobserwować, że dostajemy nowe ciosy wraz z rozwojem bohatera, ale na mniejszą skalę, można odblokować umiejętność, która nazywa się chyba ‘młynek’ i Geralt wtedy tnie wszystko dokoła i jeszcze jest jakieś ciężkie uderzenie do odblokowania, chyba ‘rozpłatanie’ czy jakoś tak to się nazywało.
Nie żeby system walki w Wiedźminie mi się nie podobał, jest tam wszystko dość przyzwoicie zaprojektowane, ale ten w Gothicu (1 i 2) spodobał mi się bardziej.

Życie świata w około bohatera.
Ogólnie większość rzeczy jest w obu grach wykonana tak jak należy, ale pewne rzeczy w Wiedźminie zostały pominięte i uproszczone, tak więc Gothic pod tym względem jest lepszy. A więc, w Gothicu nawet zwierzęta chodzą spać i można się do nich podkraść co jest ciekawym smaczkiem. Jednak ważniejszą rzeczą jest to, że w Gothicu NPC są przywiązani do swoich domów i do posiadanych przedmiotów. Spróbuj w kolonii więziennej wejść kopaczowi do chaty i dobierać się mu do skrzyni to cię zaatakuje, a jeśli tego nie zrobi, bo się boi, bo jesteś już wysokopoziomową postacią lub zbiłeś go wcześniej to wciąż nie będzie stał jak głupi, gdy go okradasz, albo zawoła straże albo ucieknie. W wiedźminie opróżnianie skrzyń w chatach jest nudnym i monotonnym obowiązkiem, jeśli chce się nadrobić braki w posiadanym złocie. Podświetla się wszystkie półki wiedźmińskimi zmysłami i leci się na pałę nie patrząc na nic.
Eksploracja świata w Wiedźminie momentami (głównie na Skelige na morzu) robi się nudna, w Gothicu zaś – nigdy!

No, to tyle co mi do głowy przychodzi, jakbym się dobrze zastanowił to pewnie wpadłbym na sporo porównań i wyszedłby długi artykuł.

19.05.2019 17:54
kotonikk
3
odpowiedz
5 odpowiedzi
kotonikk
72
Wśród horyzontów

Szkoda. Fajny pomysł na tekst, bardzo udana wymiana "ciosów" między bohaterami, a w komentarzach cebula lata w najlepsze. Ten ból dupy że komuś może się podobać coś innego jest straszny i przypomina wręcz jakiś faszyzm. Co do obu serii - oczywiście wyżej stawiam Geralta, wiadomo, ale Gothic to też sztos. Całkiem niedawno odpaliłem "tak se" by zobaczyć jak się jedynka trzyma, i kurde, tam klimat jest nadal gęsty jak budyń, świat nadal intryguje i byłem wręcz zdumiony jak go wykreowano tych prawie 20 lat temu. Muzyka do dziś to jeden z najlepiej zrobionych pod klimat soundtracków zlewających się z tym co widzimy na ekranie. I wiadomo - kultowy dubbing, postacie które nie operowały odcieniami szarości ale dawały się naprawdę lubić lub nie lubić, i mamy grę która ma prawo się podobać. Ja nie trawię takiego Morrowinda i zawsze był dla mnie czymś niegrywalnym i brzydkim, ale z chęcią kiedyś przeczytałem wspominki starego fana który w ten świat wsiąkł. Jeden lubi ogórki a drugi wiadomo co.

post wyedytowany przez kotonikk 2019-05-19 17:56:45
19.05.2019 20:28
Zły Wilk
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Zły Wilk
14
Centurion

Nie mam zamiaru porównywać ani ogłaszać autorytatywnie którą z gier uważam za lepszą, ponieważ podobają mi się i Gotiki i Wieśki. Chcę tylko zwrócić uwagę na pewien fajny element Gothica na który chyba nikt nie zwrócił uwagi. W Gothicu NPCe dość często stały w grupkach i gadały. To były rozmowy o niczym jeśli ktoś się wsłuchał, zapętlone sekwencje słów, ale zrobione tak fajnie że miało się wrażenie że rozmawiają o czymś bardzo ważnym.

19.05.2019 21:14
WolfDale
😂
odpowiedz
1 odpowiedź
WolfDale
20
Poeta za pięć groszy

G: Na potwora, a na co. Nie powiesz mi chyba, że nie ma tam u was strzyg, leszych, żyrytw, katakanów, archesporów, skolopendromorfów...

B: Mamy ścierwojady, kretoszczury, pełzacze, cieniostwory...

G: Pełzacze... Dobra, zapomnij, że pytałem.

Jesteś genialny, zrobiłeś mi dzień chodząc cały czas z bananem na twarzy.

19.05.2019 22:56
odpowiedz
AppleWithCheese
5
Junior

G: Przeznaczenie, a to dobre. I może jeszcze dodaj, że miecz ma dwa ostrza... Ach, dość gadania po próżnicy, napijmy się.
Genialne!

post wyedytowany przez AppleWithCheese 2019-05-19 22:56:36
19.05.2019 23:56
odpowiedz
4 odpowiedzi
humman
14
Centurion

Gry można jeszcze porównać ale bohaterów już nie bardzo, bo za Geraltem stoi ogromny cykl książek i 3 spore gry a autorzy Gothica wybrali opcje easy w kreowaniu postaci, amnezja i brak imienia. Te zabiegi nie są bynajmniej po to żeby pod koniec gry odkryć jego prawdziwą przeszłość, bohater gothica przez jest trochę podobny do bohatera gta3

23.05.2019 18:46
odpowiedz
RemakeRR
1
Junior

Gdyby Geralt dostał zlecenie na śniącego to by mogła powstać ciekawa historia o losach Wiedźmina i Gothica.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze