Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Publicystyka

Publicystyka 15 listopada 2018, 14:10

autor: Czarny Wilk

Bez umiaru pożre gry oraz filmy, nie pogardzi też soczystym komiksem albo dobrze upieczonym serialem.

Czy dzielenie gier na epizody faktycznie jest takie złe?

Chyba wywołującą najwięcej radości nowinką w drugim sezonie Hitmana jest rezygnacja z eksperymentu, jakim było wydawanie gry w odcinkach. Czy to, że twórcy uginają się pod naporem najgłośniej krzyczących, to faktycznie w tym wypadku taka dobra rzecz?

Podzielenie Hitmana z 2016 roku na epizody było ze strony IO Interactive bardzo odważnym posunięciem, które wzbudziło spore kontrowersje i wywołało wiele negatywnego szumu. Serwowanie gry w kawałkach skojarzyło się graczom z praktykami w rodzaju wczesnego dostępu czy DLC, czemu dali głośny wyraz – nie tylko ostrą krytyką w sieci, ale także wstrzymując się z zakupem do czasu premiery całego sezonu.

Sam zresztą także marudziłem, że podział na odcinki do przygód Agenta 47 kompletnie nie pasuje, że to strzał w stopę i wielki błąd. W efekcie również byłem wśród tych, którzy tytuł ten kupili długo po premierze, gdy dostępny był już w całości. I okazało się, że wielkim błędem nie była wcale jego epizodyczność, tylko nasz upór.

Mimo że jestem fanem Agenta 47, to gry nie kupię. To jest DEMO! Ponad 150 zł za DEMO! Pewnie całość wyjdzie w 2018 r., jak Square Enix nie zbankrutuje.

Użytkownik forum AntyGimb, 10 marca 2016 r.

DZIEWIĘĆDZIESIĄT I SZEŚĆ DZIESIĄTYCH

W ankiecie pod recenzją Hitmana 2 zadaliśmy Wam pytanie: Czy to dobrze, że nowy Hitman porzucił epizodyczny model biznesowy? Jak odpowiedzieliście?

  1. Tak – 90,6%
  2. Nie mam zdania – 5,2%
  3. Nie – 4,2%
Paryż z pierwszego epizodu był dość specyficzną lokacją. Być może odbiór takiego modelu dystrybucyjnego okazałby się lepszy, gdybyśmy na start dostali którąś z cieplej przyjętych miejscówek? - 2018-11-15
Paryż z pierwszego epizodu był dość specyficzną lokacją. Być może odbiór takiego modelu dystrybucyjnego okazałby się lepszy, gdybyśmy na start dostali którąś z cieplej przyjętych miejscówek?

Trudne powroty

Gdy w końcu odpaliłem grę, zostałem przytłoczony. Sześć potężnych misji głównej kampanii, które można i chce się przechodzić na dziesiątki sposobów, odkrywając ich wszystkie sekrety. Dużo skromniejsze, ale także oferujące kilka godzin zabawy przy „maksowaniu” poziomy samouczka. Bonusowe zadania, jakich gra się w międzyczasie doczekała. Dodatkowa kampania „Szóstka z Sarajewa” (to akurat najsłabszy punkt tytułu, ale też stanowiący chwilę rozrywki), a z czasem również Pacjent Zero. Często bardzo pomysłowe wyzwania eskalacji. Będące ostatecznym testem naszych umiejętności jednorazowe, ograniczone czasowo specjalne kontrakty, które da się wykonać raz i tylko raz.

KWESTIA CENY

Jak wychodziliśmy finansowo na kupowaniu gry „w kawałkach”? Jeśli decydowaliśmy się na nabycie całego sezonu, wykładając kasę z góry, to taka przyjemność kosztowała mniej więcej tyle, ile inne duże gry, czyli około 240 zł. Mogliśmy także płacić osobno za poszczególne odcinki. Intro Pack, składający się z prologu oraz pierwszego epizodu, wyceniono na około 60 zł, zaś każda kolejna lokacja kosztowała około 40 zł. Nabywając grę oddzielnie, w sumie wydaliśmy więcej niż przy jednorazowym zakupie, ale za to mogliśmy płacić w ratach, czyniąc transakcję mniej bolesną dla portfela.

Kompletny sezon Hitmana okazał się grą tak olbrzymią, że jest regularnym gościem napędu Blu-ray mojej konsoli od ponad pół roku – i mimo mnóstwa spędzonych z nim godzin wciąż ledwie liznąłem jego zawartość, skupiając się na „maksowaniu” głównych misji i eliminowaniu nieuchwytnych celów. Wciąż raptem rzuciłem okiem na pozostałe tryby. Niby należy się cieszyć – dobrego nigdy za wiele. Przy tak bogatej ofercie czasem jednak autentycznie ciężko zdecydować się, za co się w ogóle zabrać, co robić i w jakiej kolejności.

Rozbicie tej gry na odcinki to był fatalny pomysł. Tak jak przed premierą pierwszego odcinka miałem chęć w tę grę zagrać, tak teraz całkiem o niej zapomniałem. Robić seriale trzeba umieć.

Użytkownik forum przemas478, 6 listopada 2016 r.

Co więcej, charakter gry sprawia, że doskonale sprawdza się ona w trakcie kilkugodzinnych sesji, najlepiej oddzielonych przynajmniej kilkudniowymi przerwami – w innym razie wymagająca dużej dozy cierpliwości rozgrywka zaczyna w końcu nużyć. A każdy, kto stara się być w miarę na czasie z nowymi tytułami, dobrze wie, jak trudne bywają powroty do wcześniej testowanych produkcji, gdy na horyzoncie cały czas majaczą świeże, absorbujące premiery. Jak dotąd Hitman z reguły wychodził u mnie zwycięsko ze starć z kuszącymi nowościami, ale bywało i tak, że odchodził w cień na długie tygodnie.

No i muszę zaznaczyć, że niesamowicie przypadł mi do gustu – gdyby zaś udał się twórcom „zaledwie” bardzo dobrze, to pewnie skończyłbym na zabawie z głównymi misjami, jak w przypadku większości gier. I w efekcie nawet nie miałbym okazji docenić tego, przy czym Hitman w pełni rozwija skrzydła – poznawania najróżniejszych metod eliminacji celów.

Sapienza powszechnie uważana jest za najlepszą mapę z całego sezonu. - 2018-11-15
Sapienza powszechnie uważana jest za najlepszą mapę z całego sezonu.

Co za głupia polityka – najpierw gry + 20 płatnych DLC (wycinanie z gier broni, strojów, ogólnie wszystkiego, żeby tylko ekstra wydoić klienta), teraz gry w odcinkach, czyli próba ssania portfeli graczy niskim nakładem. Następny etap to będzie gra w odcinkach + 10 DLC do każdego z nich... Deweloperzy nie mają wstydu... Do tego gry free-to-play, taki War Thunder jest nawet fajny, ale żeby tam wszystko odblokować, to trzeba chyba z 3–4 tysiące wydać na idiotyczną walutę premium i w mniejszym stopniu na „Premium”... Co się dzieje z rynkiem gier!?!? Gdzie się podziały stare, dobre czasy, gdy kupując grę, miałeś całą jej zawartość ew. wychodził jeden duży dodatek??? Chciwe obmierzłe maszkary przejęły rynek elektronicznej rozrywki – jakie to smutne... Co mogę polecić od siebie – to masowo nie wspierać takich rozwiązań!! Jedyny akceptowalny model to dla mnie gra + max. 2 duże DLC, a la Wiedźmin 3 na przykład...

Użytkownik forum TSG-PromaG-XRT, 20 marca 2016 r.

Dzielenie gier na epizody to dobry pomysł?

70%

Nie, to nigdy nie działa

27,7%

W niektórych przypadkach tak

2,3%

Tak, gry powinny być dzielone na części

Hitman 2

Hitman 2

Hitman

Hitman

Akta zabójcy - kto jest kim w serii Hitman? Agent 47, ICA, The Saints
Akta zabójcy - kto jest kim w serii Hitman? Agent 47, ICA, The Saints

Seria Hitman ma już ponad dziesięcioletnią tradycję. W dniu premiery jej piątej odsłony, przyglądamy się poprzednim odcinkom i przybliżamy najważniejsze postaci oraz wydarzenia.

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
15.11.2018 14:49
😊
BartiKus9
9
Legionista

Ogólnie wydawanie gier jako epizody to średni pomysł. Ale są przykłady które naprawdę dobrze wyszły poprzes taki zabieg. Mówię tu szczególnie o Alan Wake czy obu częściach Resident Evil Revelation.

15.11.2018 14:51
3
odpowiedz
jackowsky
174
Dobry Wojak Szwejk

Ja i tak grę, która wychodzi w epizodach, kupuję na koniec jak wyjdzie komplet.

15.11.2018 15:04
2
odpowiedz
amadeusz69
2
Junior

Dobrze by było gdyby np te epizody chociaż mieli w pełni przygotowane i wypuszczali je po premierze np co 2 tyg

15.11.2018 15:50
odpowiedz
szejk18
23
Pretorianin

naprawilibyscie wreszcie to wylogowywanie po chwili.
juz niejeden kometarz poszedl siebo nie chcialo sie od nowa pisac.

post wyedytowany przez Admina 2018-11-15 16:33:23
15.11.2018 17:09
odpowiedz
Doniczkapl
19
Pretorianin

Po premierze nowego hitmana, naplynely mnie takie same odczucia jak autora tekstu - epizody jednak mialy sens.

15.11.2018 18:23
2
odpowiedz
SpecShadow
63
Silence of the LAMs

Zdecydowanie nie.
Developing zajmuje sporo czasu, do czasu wyjścia kolejnego odcinka gracz może zapomnieć co było wcześniej, co przy natłoku codziennych informacji oraz wieku może mieć niebagatelne znacznie.

15.11.2018 20:09
odpowiedz
ajax34
46
Porucznik

Nie, ponieważ niewiele gier może sobie na to pozwolić, bo jak RPG pokroić na kawałki. Albo takie GTA.

15.11.2018 21:21
odpowiedz
Zdzichsiu
70
Ziemniak

Dzielenie gry na epizody ma ten sens, gdy epizody są od razu zawarte w produkcie, który dostaje gracz (np. Alan Wake, który miał formułę serialową, ale gra była mimo wszystko całością). Ewentualnie miałoby sens, gdyby epizody wychodziły np. w przeciągu tygodnia (jak to jest w prawdziwych serialach) od siebie, a nie w przerwach kilkumiesięcznych, czy nawet półrocznych.
Mnie takie zabiegi strasznie odrzucają. Przykład? Tegoroczne The Council. Gdyby gra była od razu wydana jako całość, na pewno bym się na nią skusił. Gdy muszę czekać na kolejne epizody i tym samym przerywać sobie fabułę w kluczowych momentach, już biorę grę w odstawkę, postanawiam czekać na finalny produkt i czasem zapominam nawet, że taki tytuł w ogóle istnieje. Dlatego Council pewnie nie zapisze się w mojej pamięci i grę kupię dopiero wtedy, gdy przypomnę sobie o niej, widząc mimochodem jej pudełko na wyprzedaży w sklepie, jak to zresztą mam z większością gier Telltale.

post wyedytowany przez Zdzichsiu 2018-11-15 21:27:50
15.11.2018 22:03
odpowiedz
yasiu
175
Legend

Siedem lat temu o tym pisałem. Zapomniałem, że Hitman pojawił się tam jako przykład:

https://gameplay.pl/news.asp?ID=61469

@SpecShadow - a czy seriale, których odcinki są emitowane co tydzień, kręci się po jednym, czy może najpierw się je kręci a potem składa i emituje jeden po drugim? Gry dają tu większą elastyczność, możliwość reagowania na publikę.

@ajax34 - wystarczy przygotować grę pod kątem epizodów i problem znika :D

15.11.2018 22:12
odpowiedz
kil69
150
Senator

Dla mnie jest to złe rozwiązanie ponieważ za faktyczną premierę uznałbym datę wydania ostatniego epizodu. Za dużo gier się nie kończy by dodatkową przeszkodą była jeszcze premiera następnego elementu gry. Ten problem często dotyczy mnie z DLC, które są na tyle długo po premierze, że już do nich nie wracam. Tak było z Bioshockiem Infinite, w którego grało mi się bardzo dobrze - fabularnego DLC nawet kijem nie tknąłem. To samo z Batman Arkham Knight czy Dark Souls 3.

15.11.2018 22:28
odpowiedz
Maksymilianowicz
32
Pretorianin

Nie jest to dobre rozwiązanie bo jeśli wychodzi kolejny epizod jako dodatek DLC a pomiędzy są inne powiedzmy kosmetyczne DLC i to ostatecznie nie wygląda dobrze mając w bibliotece np. 100 DLC. Potem może być to argumentem dla innych twórców "ludzie lubią kupować DLC", czasem poprostu nie ma wyjścia by np. ukończyć wszystko co możliwe w single playerze.

post wyedytowany przez Maksymilianowicz 2018-11-15 22:28:44
15.11.2018 22:36
2
odpowiedz
siara000000
2
Pretorianin

Nawet jakby wydawali co tydzien to ciezko byloby pamietac.

W tydzien to ja jestem w stanie przejsc calego 80 godzinnego RPG.

A ci wydaja epizody co 1-2miesiace. Gdzie ja juz po paru dnaich zapominam.

post wyedytowany przez siara000000 2018-11-15 22:38:00
16.11.2018 00:02
odpowiedz
yasiu
175
Legend

Argument o pamiętaniu jest cienki jak końcówka węża. Ludzie potrafią oglądać... sezon co rok. Jedną część co parę lat - i pamiętają. A Wy nie zapamiętacie czegoś, co się dzieje w grze. Spoko.

16.11.2018 00:13
odpowiedz
2 odpowiedzi
conrad_owl
23
Generał

Zacznę od końca.
Trzecia opinia Marcina - kupowanie części gier i to za cenę adekwatną do ceny całości, a bure wyższą? Utopia. Hitman pokazał, że całość była tańsza niż epizody.
Hitman pokazał też, że wyzwania, multi i wszystko co się składało na grę było dostępne przy każdym epizodzie. Więc kolejna utopia, że możnaby kupić sobie singla lub multi.
Dla mnie epizody to porażka... Ja często czekam na patche czy pełne wydanie gry. Szlag mnie trafia, gdy wychodzi dlc po latach. Nawet Wiedźmina 3 kupiłem jako Goty... Ok - miałem preorder na steam i nigdy niemal nie grałem W3 na pc, ale zabrałem się za grę po edycji goty - że wszystkim.
Obecnie gram Origins - bo jest dopracowane i naprawione. Idzie do mnie Elex poczta bo mam pewność, że już dlc nie będzie.
Co więcej takie czekanie na gry goty czuł extended

16.11.2018 07:14
conrad_owl
23
Generał

I masz :D zasnąłem bez edycji :D
Dokończę.
Takie czekanie na wersję goty czy extended zwyczajnie nie uszczupla zanadto portfela. Wystarczy intensywny okres w pracy, studia czy związek ;) u mnie był to głównie wyjazd zagranicę do pracy i studia - grałem dużo mniej przez dwa, trzy lata, potem długo faza na filmy i seriale gdzie godzinami w wolnym czasie oglądałem wszystko co wychodziło... Ot i gdy wróciłem do gier to miałem kilka lat zaległości ;) co bardzo pomaga.

16.11.2018 08:39
JÓZEK2
113
Generał

To prawda, to jest utopia, a raczej po prostu mało prawdopodobny wariant. Pozostając przy Kingdom Come - wydając tę grę w epizodach twórcy ponieśli by te same koszty produkcji ogromnego świata, postaci, systemu walki, a ryzykowaliby, że gracze zapłaciliby tylko część ceny i nasyciliby się dwoma, trzema odcinkami. Pomarzyć jednak nikt nam nie zabroni!;-)

16.11.2018 00:42
😒
odpowiedz
kęsik
85
Legend

Kompletny sezon Hitmana okazał się grą tak olbrzymią

Aha, no dla mnie kompletny sezon Hitmana okazał się małą i krótką gierką, gdzie absolutnie zawartości było stanowczo za mało jak na pełny produkt.

Co więcej, charakter gry sprawia, że doskonale sprawdza się ona w trakcie kilkugodzinnych sesji, najlepiej oddzielonych przynajmniej kilkudniowymi przerwami – w innym razie wymagająca dużej dozy cierpliwości rozgrywka zaczyna w końcu nużyć.

Lepiej się sprawdza jedna misja - jeden dzień. 6 dni, 7 dzień na dodatkowe rzeczy i po grze. Do widzenia. Nic się nie zdąży znudzić.

16.11.2018 09:02
odpowiedz
DanuelX
80
Kopalny

Nie jest złe o ile cały komplet kosztuje TYLE SAMO co gra nie podzielona na epizody.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze